Złamany kręgosłup nie pozbawił go miłości do fotografowania. Kuba Konwent powraca!

Kuba Konwent od lat znany jest jako fotograf sportów ekstremalnych. Fotografował na początku bardziej statycznie, ale z czasem zakochał się w skydivingu. Niestety ten sport niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw, o czym fotograf przekonał się bardzo boleśnie. Nie poddał się jednak I już niedługo powróci z nowym materiałem!

Marcin Watemborski: Masz chwilową przerwę, ale słyszałem, że wracasz do akcji. Co się właściwie stało?

Kuba Konwent: Tak, dokładnie od pół roku jestem uziemiony. Czasami podążanie za marzeniami nie jest takie proste, zawsze może coś pójść nie tak i tak się właśnie stało. 1 lipca 2017 roku zrobiłem sobie prezent na 500 skok. Popełniłem błąd przy lądowaniu i połamałem kręgosłup. Brzmi to strasznie. Sam byłem przerażony, ale wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Marcin Watemborski: Masz chwilową przerwę, ale słyszałem, że wracasz do akcji. Co się właściwie stało?

Kuba Konwent: Tak, dokładnie od pół roku jestem uziemiony. Czasami podążanie za marzeniami nie jest takie proste, zawsze może coś pójść nie tak i tak się właśnie stało. 1 lipca 2017 roku zrobiłem sobie prezent na 500 skok. Popełniłem błąd przy lądowaniu i połamałem kręgosłup. Brzmi to strasznie. Sam byłem przerażony, ale wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie.

Pierwsza myśl?

Pierwsze o czym pomyślałem po uderzeniu to to, czy mogę ruszać nogami. Mogłem, co dawało rokowania, że nie uszkodziłem rdzenia i tak też było. Jak to mówią - taki sport. Myślę, że każdy, kto uprawia sporty ekstremalne liczy się z konsekwencjami i to chyba ta myśl pozwala później zachować spokój psychiczny i przygotować się na długą drogę rekonwalescencji i rehabilitacji. 

Od 2 miesięcy dość intensywnie ćwiczę, a co najważniejsze, widzę ciągły progres! Czuję, że wracam do formy, ale przede mną jeszcze trochę drogi. Wiem jedno, pod koniec kwietnia wracam do góry, aby kontynuować to, co rozpocząłem i dążyć do wyznaczonych celów.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Pierwsza myśl?

Pierwsze o czym pomyślałem po uderzeniu to to, czy mogę ruszać nogami. Mogłem, co dawało rokowania, że nie uszkodziłem rdzenia i tak też było. Jak to mówią - taki sport. Myślę, że każdy, kto uprawia sporty ekstremalne liczy się z konsekwencjami i to chyba ta myśl pozwala później zachować spokój psychiczny i przygotować się na długą drogę rekonwalescencji i rehabilitacji.

Od 2 miesięcy dość intensywnie ćwiczę, a co najważniejsze, widzę ciągły progres! Czuję, że wracam do formy, ale przede mną jeszcze trochę drogi. Wiem jedno, pod koniec kwietnia wracam do góry, aby kontynuować to, co rozpocząłem i dążyć do wyznaczonych celów.

Na czym dokładnie polega skydiving i dlaczego wybrałeś tę dziedzinę? Wcześniej robiłeś 
wiele zdjęć sportów ekstremalnych z ziemi.

I nadal je robie! Na czym polega skydiving? Jak sama nazwa wskazuje - na nurkowaniu, tylko w powietrzu. Ale tak na poważnie, to na wyskakiwaniu z samolotu na 4000 metrów i spadaniu, tylko w różnej formie, pod różnymi kątami, w różnych kontrolowanych pozycjach i różnych prędkościach, czyli 200-350 km/h. Ja wolę bardziej romantyczne określenie, że polega na lataniu. 

Moje życie to fotografia, ale też czynne uczestniczenie w tym, co fotografuję. Kiedyś postawiłem sobie cel, że będę robił zdjęcia w każdym środowisku, jakie znamy. Robię zdjęcia na ziemi, pod wodą, a do kompletu brakowało mi tylko powietrza. Zawsze marzyłem o lataniu, padło więc na skydiving, który daje mega wolność, dostarcza tak pięknych emocji, że człowiek po pierwszym skoku chce tylko więcej i więcej!
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Na czym dokładnie polega skydiving i dlaczego wybrałeś tę dziedzinę? Wcześniej robiłeś
wiele zdjęć sportów ekstremalnych z ziemi.

I nadal je robie! Na czym polega skydiving? Jak sama nazwa wskazuje - na nurkowaniu, tylko w powietrzu. Ale tak na poważnie, to na wyskakiwaniu z samolotu na 4000 metrów i spadaniu, tylko w różnej formie, pod różnymi kątami, w różnych kontrolowanych pozycjach i różnych prędkościach, czyli 200-350 km/h. Ja wolę bardziej romantyczne określenie, że polega na lataniu.

Moje życie to fotografia, ale też czynne uczestniczenie w tym, co fotografuję. Kiedyś postawiłem sobie cel, że będę robił zdjęcia w każdym środowisku, jakie znamy. Robię zdjęcia na ziemi, pod wodą, a do kompletu brakowało mi tylko powietrza. Zawsze marzyłem o lataniu, padło więc na skydiving, który daje mega wolność, dostarcza tak pięknych emocji, że człowiek po pierwszym skoku chce tylko więcej i więcej!

Jak to robisz, że potrafisz jednocześnie skoncentrować się na locie i robieniu zdjęć?

I tutaj zaczynają się schody. Każdy skok to bardzo duże emocje, a jak wiemy, czasami emocje lubią ponieść, więc tutaj największą rolę odgrywa planowanie. Kontrolowanie emocji i samego lotu wymaga przede wszystkim ciągłego treningu i doświadczenia, które zdobywamy przy każdym skoku. To też dzięki niemu osiągamy kolejne poziomy, a jednym z nich jest możliwość zabrania ze sobą kamery przy około setnym skoku, a później aparatu - przy około dwusetnym.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Jak to robisz, że potrafisz jednocześnie skoncentrować się na locie i robieniu zdjęć?

I tutaj zaczynają się schody. Każdy skok to bardzo duże emocje, a jak wiemy, czasami emocje lubią ponieść, więc tutaj największą rolę odgrywa planowanie. Kontrolowanie emocji i samego lotu wymaga przede wszystkim ciągłego treningu i doświadczenia, które zdobywamy przy każdym skoku. To też dzięki niemu osiągamy kolejne poziomy, a jednym z nich jest możliwość zabrania ze sobą kamery przy około setnym skoku, a później aparatu - przy około dwusetnym.

No właśnie, ale co z tym aparatem? Trzymasz go w ręce?

Nie! W skydivingu aparat zamocowany jest na kasku, a migawkę wyzwalam za pomocą tzw. bite switcha. Jest to wężyk spustowy trzymany w ustach i wyzwalam go gryząc zębami. Za celowanie zaś odpowiedzialny jest specjalny celownik, który mamy przed okiem - tam, gdzie patrzę, tam mamy środek kadru. Doświadczenie i swoboda w kontrolowaniu lotu daje nam możliwość kontrolowania kadru. Jesteśmy takim ludzkim statywem, który sami przestawiamy, gdzie chcemy tyle, że w powietrzu, a na wszystko mamy około minuty swobodnego spadania.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

No właśnie, ale co z tym aparatem? Trzymasz go w ręce?

Nie! W skydivingu aparat zamocowany jest na kasku, a migawkę wyzwalam za pomocą tzw. bite switcha. Jest to wężyk spustowy trzymany w ustach i wyzwalam go gryząc zębami. Za celowanie zaś odpowiedzialny jest specjalny celownik, który mamy przed okiem - tam, gdzie patrzę, tam mamy środek kadru. Doświadczenie i swoboda w kontrolowaniu lotu daje nam możliwość kontrolowania kadru. Jesteśmy takim ludzkim statywem, który sami przestawiamy, gdzie chcemy tyle, że w powietrzu, a na wszystko mamy około minuty swobodnego spadania.

Podobno masz w głowie pomysł na nowy projekt? Co to będzie – dalej skydiving?

Oczywiście projekt dotyczy skydivingu! Miał być zrealizowany w zeszłym roku. A co to będzie? Niestety nie mogę zdradzić. Powiem tylko tyle - będzie to coś, czego jeszcze nie było w fotografii skydive. Także bądźcie czujni!
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Podobno masz w głowie pomysł na nowy projekt? Co to będzie – dalej skydiving?

Oczywiście projekt dotyczy skydivingu! Miał być zrealizowany w zeszłym roku. A co to będzie? Niestety nie mogę zdradzić. Powiem tylko tyle - będzie to coś, czego jeszcze nie było w fotografii skydive. Także bądźcie czujni!

Zobacz również: Dwa spojrzenia na fotografowanie ludzi, czyli studyjne portrety i zdjęcia na ulicy [wideoporadnik]

Masz kilka rad dla młodych fotografów, którzy chcą się uczyć latania?

Jestem zbyt świeżym skydiverem, aby radzić innym. Ale jeżeli chcecie zacząć robić zdjęcia w powietrzu, szykujcie się na długą i dość wyboistą drogę. Na początek trzeba pokochać latanie, a później zacząć tworzyć.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Masz kilka rad dla młodych fotografów, którzy chcą się uczyć latania?

Jestem zbyt świeżym skydiverem, aby radzić innym. Ale jeżeli chcecie zacząć robić zdjęcia w powietrzu, szykujcie się na długą i dość wyboistą drogę. Na początek trzeba pokochać latanie, a później zacząć tworzyć.

Jakiego sprzętu używasz w powietrzu?

W powietrzu używam lustrzanki cyfrowej Nikon D750 i zależnie od potrzeb obiektywów Sigma 15mm fisheye oraz Sigma 20mm - lubię być blisko. Jednocześnie zamontowaną mam kamerę GoPro Session 5, a wszystko osadzone na kasku firmy Cookie Helmets. Ma on specjalny systemem wyczepny w przypadku wplątania linek spadochronu podczas otwarcia.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Jakiego sprzętu używasz w powietrzu?

W powietrzu używam lustrzanki cyfrowej Nikon D750 i zależnie od potrzeb obiektywów Sigma 15mm fisheye oraz Sigma 20mm - lubię być blisko. Jednocześnie zamontowaną mam kamerę GoPro Session 5, a wszystko osadzone na kasku firmy Cookie Helmets. Ma on specjalny systemem wyczepny w przypadku wplątania linek spadochronu podczas otwarcia.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
© Kuba Konwent / konwentphoto.com / Instagram
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Ilona Szwarc - I am a Woman and I Feast on Memory Film o Dubaju w jakości 4k Jaki pan, taki kram – fotograf i jego pies odtwarzają zamiennie swoje role Dotykanie nieznajomych? Do tego zachęca fotograf w projekcie “Touching Strangers” Ludzie, którzy las nazywają domem. Fotograficzna opowieść o plemionach Lisu Najlepsze zdjęcia Miami Street Photography Festival 2015. Polak wśród wyróżnionych! Dorota Dawidowicz sfotografowała dzieciństwo w srebrowej technice mokrego koloidu Zanurzony w błękitnej głębi - Enric Adrian Gener i jego podwodne zdjęcia 1012 pojedynczych zdjęć malowanych światłem zamieniło się w piękny film 50 najlepszych zdjęć ślubnych roku 2016 Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Brendan Barry buduje aparaty ze wszystkiego i wszędzie! Robią całkiem niezłe zdjęcia

Popularne w tym tygodniu:

Fotograf odtworzył w 3D i ożywił słynne zdjęcie z prof. Zbigniewem Religą Ksiądz święcił psy i koty na Światowy Dzień Zwierząt. Zdjęcia są przekomiczne Koloryzowane historyczne zdjęcia z Holokaustu nadają mu nowego wymiaru Oto pierwsze w historii zdjęcie wykonane aparatem Leica. Ma już 107 lat! Dziewczynka z zespołem Downa została gwiazdą marek odzieżowych. Pozuje już od 2 lat Światowy Dzień Zwierząt: Oto najlepsze zdjęcia waszego autorstwa Pies utknął na balkonie. Próbował uciec od agresywnego właściciela Fotograf ujął piękną scenkę. Ptak wylądował na głowie zdziwionego jelenia Tragedia w Jonestown. Członkowie sekty popełnili zbiorowe samobójstwo Przyroda potrafi być zaskakująca. Wąż pożerał ptaka, a na nim siedziała jaszczurka Ujawnili dane fotografa, choć prosił o anonimowość. Teraz żyje na uchodźctwie Marzyły o nim tysiące. Artysta ożywił zdjęcie z prezentacji Malucha