”Freckle/s” - ironiczny autoportret Jacka Kołodziejskiego w druku [recenzja]

Z twórczością Jacka Kołodziejskiego spotkałem się już jakiś czas temu. Ten kreatywny fotograf zdecydowanie zmienił polskie podejście do fotografii mody i portretu. Jego zdjęcia są niesamowicie estetyczne, a jeszcze przyjemniej patrzy się na nie na papierze. Jego album ”Freckle/s” to prawdziwa uczta dla miłośników pastelowych barw.

Jacek Kołodziejski

Jacek Kołodziejski (ur. 1980) jest jednym z najbardziej cenionych polskich fotografów, twórcą filmów i instalacji artystycznych, który łączy dorobek artystyczny z pracą dla prestiżowych marek i magazynów. Ukończył studia na Wydziale Komunikacji Multimedialnej na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, studiował również film i fotografię w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. Jest laureatem licznych nagród, a jego prace były wystawiane m.in. na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Arles oraz Miesiącu Fotografii w Bratysławie. W 2016 roku Kołodziejski został laureatem jednego z najważniejszych konkursów fotograficznych na świecie — PDN Photo Annual 2016, oraz konkursu PDN "The Look — where fashion meets art".

Reprezentuje go agencja Shootme.

Premiera książki Jacka Kołodziejskiego odbyła już jakiś czas temu, lecz dopiero teraz udało mi się wejść w jej posiadanie. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę jest fantastyczna oprawa. Album przychodzi w specjalnym kartonie z tytułem książki i nazwiskiem autora, który jest sklejony… wielkim piegiem!

Jacek Kołodziejski to fotograf, który zmienił oblicze postrzegania mody w Polsce

Zdjęcia Kołodziejskiego charakteryzują się bardzo kreatywnym podejściem do tematu mody i portretu. Specjalizuje się on w fotografii studyjnej, gdzie…

Po otwarciu opakowania naszym oczom ukazuje się sam album w ładnej okładce. Pod nim natomiast znajdziemy zmywalny tatuaż z piegiem oraz rozkładany duży plakat. Jakość druku tych elementów jest zadowalająca i muszę powiedzieć, że to miły dodatek do albumu.

Dobrze, dość już o tym, czas na książkę i sam projekt. Album ma 72 strony i 36 zdjęć w środku. Spokojnie – nie chodzi tu o ilość, ale jakość. A ta jest na naprawdę wysokim poziomie. Projektem graficznym zajęła się Magdalena Heliasz, natomiast tekst napisała Wiktoria Michałkiewicz. Sam album ma rozmiar 21,5 x 27,5 cm.

Motyw piega, jako plamy barwnej przejawia się w twórczości Kołodziejskiego od lat. To figura, która jest zupełnie przypadkowa, przez co zastanawiająca. Można podchodzić do tego, jak do stygmatyzacji ciała przez naturę, ale nie w tym sedno. Piegi powinny być postrzegane jako naturalna ozdoba, którą mogą poszczycić się tylko nieliczni, co chciał pokazać w swoim projekcie fotograf.

Zobacz również: Korzystanie z przekształcania swobodnego w fotografii mody

Sam Jacek również jest nosicielem piegów, więc ”Freckle/s” można postrzegać jako ironiczny autoportret artysty, snującego refleksje nad samym sobą oraz szukającego jedności z innymi ludźmi. W portretach pojawiają się liczne elementy geometryczne, która podkreślają piegowatość modeli. Osadzenie ich w stłumionych tonach uwypukla całą koncepcję. Nie ma tu żadnego przypadkowego elementu. Ten projekt jest naprawdę przemyślany!

Postrzegam ten projekt w kontekście wizualnej zabawy formą. Nie idzie tu znaleźć sensu dokumentalnego, ale czystą kreację. Bardzo satysfakcjonującą kreację. Jest to książką, która obok albumu Gregora Laubscha oraz Magdaleny Franczuk wchodzi w moją osobistą listę najlepszych wydawnictw tego gatunku fotograficznego w przeciągu ostatnich lat. Świetna inspiracja!

”Freckle/s” możecie kupić w cenie 231 złotych za pośrednictwem strony internetowej.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem 9/11 Powstanie Warszawskie: 63 dni życia i walki, czyli historia fotografów Powstanie warszawskie i jego ludzie - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? "Duchy Czarnobyla” widziane przez aparat otworkowy Grzegorza Sawy-Borysławskiego "Tank Man" - człowiek, który zatrzymał kolumnę czołgów dzień po masakrze na placu Tian’anmen Rząd Korei Północnej zakazał publikacji tych zdjęć. Pokazują jak wygląda rzeczywistość Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Zdjęcia, które pozwalają zrozumieć relacje między matkami, a córkami z całego świata Kolorowa jesień i dziesiątka dzieci sfotografowanych przez matkę Kim była ”Migrująca matka”? Historia najbardziej znanego zdjęcia Dorothei Lange Ptasia fotobudka - ciekawy sposób na kreatywne zdjęcia przyrody Hiroszima i Nagasaki - historia zdjęć dokumentujących ataki atomowe z 1945 roku Tafla lodu na Bajkale to kopalnia fotograficznych okazji dla śmiałków Etienne Clotis wskrzesza ikony popkultury we wspaniałym projekcie Ilona D. Veresk łączy mrok i piękno. Jej portrety zasługują na uznanie Zima może być inspirująca! Zwłaszcza, jak masz w domu kilka kotów Selfie to nie znak naszych czasów! Takie zdjęcia powstawały już ponad 170 lat temu Hubert Kamieniew: ”Osoby pozujące do zdjęć cierpią na własne lub moje życzenie” 100-megapikselowe zdjęcia i helikoptery. Jin-Woo Prensena woli adrenalinę niż drony Wielu Polaków na podium w konkursie Monochrome Photography Awards 2017 Wymarzona sesja zaręczynowa wcale nie musi być skąpana w złotym świetle. Ta para wolała lód i śnieg Mike Olbinski prezentuje jak formują się chmury burzowe w 8K Fotograf ujął przerażająco szybki rozwój Hongkongu. Betonowa dżungla wciąż rośnie

Popularne w tym tygodniu:

Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem 9/11 Najlepsze książki do nauki fotografii według Karola Instagram vs. rzeczywistość. Takie zdjęcia możesz zrobić wszędzie "Atlas Piękna”. Projekt pokazujący piękno kobiet z całego świata Fotografia lotnicza Marcina Huty, czyli myśliwce, bombowce i akrobacje Niesamowite renowacje zdjęć sprzed ponad 100 lat. To dopiero talent! Zieniu rozmawia z Seanem Archerem o sposobie jego pracy Czy na pewno potrzebujemy tych wszystkich funkcji w aparatach? ”Starożytni świadkowie”, czyli wyjątkowe krajobrazy Irene Tondelli Alan Burles rzucił życie dyrektora artystycznego, by fotografować ulice II wojna światowa. Zdjęcia ostatnich żyjących amerykańskich weteranów Kreatywne zdjęcia rodzinne. Co roku odtwarzają okładki albumów