Zdjęcia "z ręki” przy długich czasach naświetlania. Co zrobić, aby były nieporuszone bez statywu?

Oto proste, ale skuteczne sposoby na zastąpienie statywu.

Zazwyczaj powodem poruszonych zdjęć jest niewłaściwie dobrany czas naświetlania do warunków oświetleniowych. Jeśli do tego dołożymy niepewny chwyt, drżące dłonie i złe ułożenie ciała to nie ma się co dziwić, że zdjęcia wychodzą poruszone. W wielu wypadkach rozwiązaniem jest statyw lub monopod, ale jego zastosowanie często albo nie jest możliwe albo niechciane. Solidny statyw to przecież dodatkowe kilogramy obciążenia i miejsce w bagażu. Podróżując bez wielkich bagaży czy robiąc zdjęcia w terenie, albo tworząc dynamiczny fotoreportaż, korzystanie ze statywu nie ma racji bytu. Oto kilka sposobów, aby uzyskać nieporuszone zdjęcia przy dłuższych czasach naświetlania, jeśli nie mamy statywu.

Przyjmij odpowiednią pozycję ciała

Najprostsza, ale zarazem bardzo sprawdzona propozycja. Twoje ciało może być bardzo dobrym stabilizatorem. Wysuń lekko nogę do przodu, delikatnie ugnij kolana (tak, abyś nie stał sztywno, tylko naturalnie) i stań spokojnie. Możesz też lekko napiąć mięśnie brzucha, aby dodatkowo ustabilizować korpus. Oprzyj łokcie o tułów. Lewy nadgarstek niech będzie stabilną podporą dla korpusu oraz obiektywu, a prawy nada mu kierunku. Pamiętaj też, aby chwilę przed naciśnięciem spustu wstrzymać oddech. To wszystko sprawi, że ograniczysz ruchy w przód i tył, które mogą istotnie wpłynąć na rozmycie zdjęć.

Zrób statyw ze swojej ręki

To jeden z moich ulubionych sposobów na stabilizowanie aparatu, szczególnie w przypadku dłuższych teleobiektywów, które mogą przeważać do przodu.

Złap lewą ręką za prawie ramię, tworząc stabilną podpórkę dla aparatu z obiektywem. Podobnie, jak w poprzedniej pozycji, ustaw stabilnie nogi — lekko wysuń lewą do przodu, delikatnie ugnij kolana, a przed wciśnięciem migawki wstrzymaj na chwilę oddech. W ten sposób zredukujesz sporą część drgań.

To naprawdę stabilna pozycja, ale ma dwie wady: trzeba mieć kondycję, aby dłużej utrzymać cięższe obiektywy, a poza tym raczej ciężko jest zmieniać ogniskową. Jeśli to ci nie przeszkadza to będziesz z niej zadowolony.

Korzystaj ze stabilizowanych obiektów

Stara, sprawdzona zasada mówi, że czas ekspozycji powinien wynosić co najmniej odwrotność efektywnej długości ogniskowej. W praktyce oznacza to, że jeśli mamy obiektyw 90 mm to powinniśmy robić nim zdjęcia z czasami nie niższymi niż 1/90 s. Analogicznie, dla teleobiektywu 300 mm czas naświetlania powinien wynosić do 1/300 s. W ten sposób możemy łatwo obliczyć parametry ekspozycji i zapobiec rozmyciu zdjęcia.

Gorzej, jeśli jest ciemno i potrzebujemy skorzystać z niższych czasów naświetlania. Skuteczny sposobem na utrzymanie nieporuszonego zdjęcia będzie włączenie systemu stabilizacji obrazu w obiektywie - o ile masz taki system w swoim szkle. Dobry obiektyw powinien oferować stabilizację obrazu na poziomie przynajmniej 3 EV. Wtedy zamiast 1/300 s. powinniśmy robić nieporuszone zdjęcia z czasami rzędu 1/30–1/15 s, a dysponując szkłem 90 mm nawet 1/10 — 1/5 sekundy. To ogromna różnica.

Wielu producentów szkieł ma w swoje ofercie stabilizowane obiektywy, ale wyróżniającym się w tym gronie jest z pewnością firma Tamron. Japończycy nie tylko mają w swojej ofercie masę dobrych optycznie zoomów ze stabilizacją, ale też jasne obiektywy stałoogniskowe. Ja do testów otrzymałem modele Tamron SP 45mm F/1.8 Di VC USD oraz Tamron SP 90mm F/2.8 Di MACRO 1:1 VC USD.

Jak działa stabilizacja obrazu w tych obiektywach? Żyroskopowy mechanizm porusza dedykowaną grupą soczewek zakrzywiających tor światła, przenosząc obraz na matrycę. Wbudowany mikroprocesor analizuje częstotliwość drgań, próbuje przewidzieć ich kierunek i koryguje położenie odpowiednich soczewek, aby zredukować poruszenie zdjęcia. Stabilizacja w obiektywie jest przez wielu fotografów niedoceniana, ale w nowych konstrukcjach, jak wspomniane 45 mm F/1.8 czy 90 mm F/2.8, systemy te działają naprawdę skutecznie. Dobra stabilizacja obiektywu to sprawdzony sposób na nieporuszone zdjęcia.

Połóż aparat na poduszkę

Prosty, ale niezwykle skuteczny zabieg. Jeśli nie dysponujesz statywem, a potrzebujesz wykonać zdjęcia z dłuższych czasach naświetlania to postaw aparat na poduszce wypełnionej fasolą. Po co? Można ją modelować i w pewnym stopni dostosować kąt nachylenia aparatu. Oprócz tego, poduszka izoluje sprzęt od podłoża, które niejednokrotnie może być mokre, śliskie, zmrożone — jednym słowem niebezpieczne dla aparatu. W dodatku poduszka, w odróżnieniu od statywu, jest bardzo lekka i można ją wszędzie ze sobą zabrać. Tego typu akcesoria można gdzieniegdzie kupić w sklepach fotograficznych albo zrobić samemu! W najprostszej wersji wystarczy po prostu wsypać groch do foliowego woreczka i gotowe.

Ewentualnie, możesz też zastosować inne przedmioty do podpierania samego obiektywu, np. portfel, jeśli nie ma problemu z podłożem oraz odpowiada ci taki a nie inny kąt nachylenia obiektywu.

Poszukaj naturalnych statywów

Chcąc uzyskać nieporuszone zdjęcia bez statywu, warto rozejrzeć się za naturalnymi elementami krajobrazu, które pomogą w ustabilizowaniu aparatu. Solidne podłoże to jedno, ale często w okolicy możemy też znaleźć różnego rodzaju elementy, który pozwolą zahaczyć się o nie i ustabilizować nieco aparat. Polecam drzewa czy różnego rodzaju skały, które mogą mieć wystające wypustki — w sam raz do oparcie aparatu razem z ciałem.

Wykorzystaj pasek, jako stabilizator

Ostatni pomysł, z którego osobiście nie korzystam, ale niektórym może się spodobać. Załóż pasek aparatu na szyję, a następnie chwyć aparat i wyprostuj przed siebie. Pasek powinien być mocno napięty. To rozwiązanie może realnie pomóc ustabilizować aparat w czasie zdjęć z nieco dłuższymi czasami naświetlania. Może nie będzie tak skuteczny, jak statyw czy nawet poduszka z grochem, ale jest to z kolei bardzo bezpieczna metoda, ponieważ aparat cały czas jest zawieszony na szyi.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Tamron
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki:

Jak sfotografować Superksiężyc? [poradnik] Fotografia koncertowa, czyli zdjęcia w 5 minut. Jak fotografować, żeby nie fałszować? Jakie szkła wybrać do pełnoklatkowych bezlusterkowców Sony? Kto kupuje tanio, ten kupuje dwa razy, czyli kilka słów o filtrach Lustrzanka w podróży. O czym trzeba pamiętać? Ogniskowa - jaki wpływ ma na odzwierciedlenie twarzy w portrecie Zdjęcia jedzenia okiem ekspertek. Liczy się naturalność Dostałeś w prezencie aparat? Zobacz, jak wykorzystać jego potencjał Kilka ważnych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przy portrecie Idealne zdjęcie. Ponadgatunkowe porozumienie dżentelmeńskie Jasne obiektywy nie zawsze są super. Zalety i wady jasnych i ciemnych szkieł Podstawy fotografii. Prosty portret, otwarta przysłona i minimum sprzętu Idealne zdjęcie. Strach białego płótna Siedem kroków do lepszych zdjęć miasta [poradnik] Fotografujemy Geminidy - perły grudniowego nieba [poradnik] Tryby P, A, S, M - czym są i kiedy ich używać w praktyce? [poradnik] Idealne zdjęcie. Niesamowite fotografie jesiennych liści Jak się przygotować do zimowego sezonu górskiego z aparatem? Podstawy fotografii - czułość ISO. Jak działa i dlaczego zdjęcia bywają zaszumione? [wideoporadnik] Nagość w fotografii. To nie zawsze jest tak, jak myślisz The Same Day Wedding Project (TSDWP) – pierwszy tak wymagający i zwariowany projekt w naszej karierze Jak poradzić sobie z cyfrowym chaosem i sprawnie zarządzać swoimi zdjęciami? Podstawy fotografii. Jak korzystać z przysłony? [wideoporadnik] Popularne miejsca na świecie, w których nie można fotografować

Popularne w tym tygodniu:

Pomóż swoim przyjaciołom pozować, jak profesjonalni modele 9 miejsc, w których z powodzeniem wykonasz świetne portrety Poznaj 4 najlepsze obiektywy do fotografii kulinarnej Błędy, jakich powinieneś unikać podczas drukowania odbitek Tania zasłona prysznicowa zamiast drogiego dyfuzora. To działa! Zobacz, jak wykonać "Focus Stacking" przy użyciu mikroskopu