© Marcin Watemborski / Watemborski

Vanguard Alta Pro 2+ 263AP - mały statyw do studia. Jak się sprawdza?

Na pewnym etapie swojej kariery fotograficznej dochodzimy do wniosku, że przyda nam się statyw. Mam jeden, którego używam plenerowo, lecz potrzebowałem też czegoś do studia. Wybór padł na Vanguard Alta Pro 2+ 263AP z głowicą 3D. Oto kilka moich myśli.

Zestaw, proponowany przez firmę Vanguard, wydał mi się słuszny. W jego skład wchodzą: statyw Vanguard Alta Pro 2+ 263AP oraz głowica 3-kierunkowa Alta PH-32 z teleskopowymi rączkami. Całość jest wykonana z aluminium i waży 2,5 kilograma, więc jak na statyw studyjny to naprawdę mało. Udźwig głowicy to 5 kilogramów, więc do moich zmagań ze średnim formatem powinna być w porządku. Jak widzicie poniżej – trzyma się i nie spada! Jak byście pytali dlaczego Pentacon Six na zdjeciu tytułowym jest na boku, to wiedzcie, że istnieje wersja przerobiona pod format 6 x 4,5 centymetra.

3-sekcyjny statyw ma wysokość operacyjną około 150 centymetrów (same nogi), a po wyciągnięciu w górę dodatkowej kolumny z głowicy ok. 200. Dla mnie to zdecydowanie wystarczająco. Całość mieści się w gustownej szaro-żółtej płóciennej torbie na ramię z nadrukiem producenta. Niestety, by złożyć statyw do jak najmniejszych rozmiarów, teleskopowe rączki trzeba kompletnie odkręcić.

Stopka statywu jest w standardzie Arca-Swiss, co jest mi na rękę, bo mój drugi statyw oraz akcesoria Peak Design, z których korzystam, również pracują w tym samym mocowaniu. Nogi statywu, oprócz tego, że mają trzy sekcje, mają również regulowany kąt rozwarcia i gumowe nóżki, co przyda się, gdy chcemy naprawdę stabilnie rozstawić nasz sprzęt. Niestety bolce do wbijania w ziemie są sprzedawane osobno.

Oprócz tego, Alta Pro 2+ został wyposażony w dodatkowy gwint 3/8 cala na akcesoria jak np. ramię przegubowe albo reflektor. Głowica została również stosownie oznakowana – jak widzicie, są na niej nadrukowane kąty obrotu, co przyda się podczas panoramowania.

Zobacz również: Wideotest Canon 1DX

Tym, za co dodatkowo cenię ten statyw, jest przełączanie z trybu fotograficznego do filmowego. Dotyczy on kwestii obrotu urządzenia dookoła. W trybie filmowym wajcha po lewej stronie reguluje tylko pochylenie aparatu góra-dół, natomiast obrót jest wolny od blokady. W trybie fotograficznym ta sama wajcha blokuje oba parametry. Przełączanie odbywa się za pośrednictwem przełącznika po lewej stronie statywu. Zwróciłem uwagę na to, że przy ciężkich aparatach (jak mój Pentacon Six), trzeba tę wajchę dokręcić naprawdę mocno, by trzymała pożądany przez nas kąt. Swoją drogą – po jej dokręceniu nie miałem żadnych problemów z wytrzymałością statywu – nic nie pękło!

Interesującą rzeczą w Alta Pro 2+ jest wyciągana kolumna, którą możemy przechylać. Znajdzie ona na pewno zastosowanie u fotografów, którzy walczą o nietypowy kąt widzenia Jak widzicie na zdjęciu – statyw wytrzymał obciążenie mojego Pentacona z Sonnarem 180 mm f/2.8, a taki zestaw to ciężar około 3 kilogramów z przesuniętym środkiem ciężkości. Przy odpowiednim dokręceniu stopki nie będziecie musieli martwić się, że wasz aparat się przekręci.

Koniec końców – jestem zadowolony z tego wyboru. Statyw spełnia swoją rolę, jest stabilny, wytrzymały i łatwy w transporcie. O zostawiony na nim aparat nie muszę się bać, a jeśli chcę uzyskać inny kąt widzenia niż standardowo – po prostu przestawiam akcesorium. Bez problemu mogę ustawić statyw w pozycji z aparatem skierowanym w dół i nie muszę się bać, czy zaraz nie uderzy w ziemię.

Vanguard Alta Pro 2+ 263AP kosztuje około 859 złotych, co nie jest dużym wydatkiem, jak na profesjonalny statyw. Wszelkie dodatkowe informacje znajdziecie na stronie internetowej producenta.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Canon EOS-1D X - karabin z funkcją fotografowania [wideotest] Sony RX100 Mark V - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Nikon D5600 - test lustrzanki z Wi-Fi i Bluetooth dla entuzjastów fotografii Nikon D7100 - nowa jakość średniej klasy [test] Panasonic TZ100 – maleństwo z klasą [test] Olympus E-P2 - test część 1 Thule Covert DSLR Rolltop - plecak fotograficzny dla aktywnych mieszczuchów [test] TEST: Canon EOS 200D – pomysł na maleństwo Skórzane paski fotograficzne Eupidere – elegancki i praktyczny dodatek do bezlusterkowców [recenzja] Olympus PEN E-PM1 Mini - stylowy maluch z dużym potencjałem [test] Canon EOS-1D X Mark II - test najszybszej lustrzanki na świecie Sony RX100 II – profesjonalna jakość w kieszeni [test]