Czy film dalej żyje? Przeprowadziłam badania na temat fotografii tradycyjnej

Obejrzałam krótki dokument "Film is still alive” z kanału Storyhive. Zainspirował mnie do podzielenia się z wami moimi przemyśleniami i wynikami badań na temat fotografii tradycyjnej w dzisiejszych czasach. Myślicie, że jest szansa na zachowanie technik analogowych?

Moje wnioski oparte są na badaniu wśród ponad setki przypadkowych osób, niekoniecznie związanych z fotografią. Zadałam im pytania dotyczące ich podejścia do fotografii analogowej i tego, jakie ma dla nich znaczenie. Celem mojego badania było ustalenie czy warto dziś wracać do fotografii tradycyjnej.

Z wyników mojego badania wynika jasno, że fotografia analogowa ma jakiś sens w dzisiejszych czasach. (Słowo "jakiś” jest tu kluczowe, ze względu na trudność określenia, jaki) Co ciekawe, ponad 82 proc. osób uważa, że fotografia analogowa nie jest tylko dla profesjonalistów, ale z odpowiedzi jasno wynika, że uważają ją za znacznie trudniejszą od cyfrowej. Zdecydowana większość badanych twierdzi jednak, że podobają im się zdjęcia wykonane technikami analogowymi, mimo że niespełna 40 proc. ocenia jakość zdjęć na negatywie jako lepszą od cyfrowych. Ciekawostką jest, że na 51 osób posiadających aparat analogowy, zaledwie 22 z niego korzystają.

Kolejne pytania miały za zadanie sprawdzić, czy respondenci są w stanie odróżnić fotografie analogowe od cyfrowych. Zdecydowanie łatwiej było im to zrobić kiedy mieli zestawione 2 zdjęcia obok siebie, choć tylko w przypadku zdjęć kolorowych. Kiedy wyświetlałam tylko jedno zdjęcie i prosiłam o określenie, czy jest to fotografia analogowa, czy cyfrowa, około połowa osób odpowiadała błędnie. Biorąc pod uwagę, fakt że zawsze kilkanaście osób nie było w stanie w ogóle określić. czym wykonane było zdjęcie można śmiało wyciągnąć wnioski, że przeciętny odbiorca rzadko kiedy jest w stanie odróżnić fotografię tradycyjną od cyfrowej.

Dzięki pytaniom otwartym chciałam ustalić dlaczego fotografowanie na negatywach jest dziś mało popularne. Najczęściej powtarzającą się odpowiedzią były koszty związane z materiałami światłoczułymi, następnie wspominano czas potrzebny na wykonanie odbitek, poziom trudności
fotografii analogowej oraz problem z dostępnością materiałów.

Pytając o stosunek ankietowanych do tego rodzaju fotografii uzyskałam odpowiedzi wskazujące na to, że fotografia tradycyjna jest unikatowa, ponadczasowa, oryginalna oraz rozwojowa. Najczęściej powtarzaną odpowiedzią był jednak fakt, że jest to zajęcie dla pasjonatów.

Fotograf, który sięga po dawne techniki fotograficzne, robi to głównie dla siebie. Powody tego mogą być różne – chęć rozwoju, wyraz artystyczny czy odskocznia od codzienności. Wybór tych technik jest przez ludzi zazwyczaj dobrze odbierany. Doceniają oni wkład włożony przez fotografa podczas wykonywania tradycyjnych zdjęć. Zdjęcia wykonane technikami analogowymi są często odbierane lepiej od tych cyfrowych. Widać w nich naturalność, autentyczność zastanej sceny. Sam fotograf w oczach odbiorcy zyskuje podziw.

Odnoszę wrażenie, że jest to niestety tylko forma poklepania po ramieniu i szepnięcia "dobra robota”. Fotografia analogowa zwykle nie ma zastosowania w przypadku pracy komercyjnej. Ludzie zlecając komuś fotografowanie, oczekują natychmiastowych, pewnych efektów. Rezygnują z "magicznej aury” na rzecz pewnej jakości i szybkości. Nie mają zaufania do technik tradycyjnych. Określają je, jako magiczne, unikatowe i fascynujące. Nie chcą jednak ryzykować, że zdjęcia ze ślubu, czy innego ważnego momentu, będą źle naświetlone lub nieostre.

Nie da ci ojciec, nie da ci matka tego, co da ci średnia klatka

Żyjemy w XXI wieku – pęd za nowymi technologiami się nie kończy, wszyscy ulegamy masowemu ogłupieniu i manipulacji koncernów fotograficznych. Ale czy…

Gotowe zdjęcia cieszą nasze oko, jednak cały proces ich tworzenia nie jest godny zaufania. Za taką uznaje się dziś fotografię cyfrową, nie zdając sobie sprawy, że sprzęt ten jest również awaryjny. Karty pamięci ulegają uszkodzeniom, zupełnie tak samo, jak można zniszczyć materiał światłoczuły.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Bardzo szybki rozwój technologii, również w dziedzinie fotografii, sprawia, że powoli zapominamy o technikach, jakie były stosowane wcześniej i wydaje mi się, że jest to zupełnie naturalne zjawisko. Powrót do technik sprzed lat jest urozmaiceniem codzienności, dotknięciem minionych czasów.

Choć moda na fotografowanie na negatywach powraca, jest tylko modą. Zupełnie jak z klasycznymi starymi samochodami – wiele ludzi je uwielbia, ale i tak jeżdżą współczesnym autami, bo tak jest po prostu wygodniej.

Trudno się dziwić, że tradycyjne techniki zostały wyparte przez ich cyfrowe odpowiedniki. Możliwości dzisiejszych aparatów i programów do obróbki zdjęć są tak ogromne, że nie mamy potrzeby wracać do niepewnych i niedoskonałych technik.

Doba jest obecnie zdecydowanie za krótka, a czas o wiele cenniejszy niż kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. W czasach tak silnej ekspansji mediów społecznościowych zdjęcie chcemy mieć od razu, bo za kilka minut trzeba będzie już robić kolejne. Fotoreporter nie może pozwolić sobie na poświęcenie czasu, potrzebnego przy tradycyjnych technikach. Zdjęcie musi zostać opublikowane natychmiast – zanim zrobią to inni. Nawet jeśli będzie ono lepszej jakości, będzie miało duszę, opublikowane za późno będzie po prostu nieaktualne.

Pęd, w jakim żyjemy, nie pozwala nam na przemyślenie kadru czy parametrów. Proces fotografowania się odwrócił. Zamiast najpierw przemyśleć efekt, jaki chcemy uzyskać i później zrobić zdjęcie, robimy odwrotnie. Wykonujemy zdjęcie lub ich serię i z powstałych efektów wybieramy ten, który nam odpowiada. Ludzie nie chcą zastanawiać się nad tym, jak wykonać zdjęcie. Ono ma po prostu powstać.

Często nie przykładamy wagi do samego procesu. Wiedza ta została zarezerwowana dla profesjonalistów. Dziś nie trzeba wiedzieć, czym jest ISO, wartość przysłony czy czas otwarcia migawki - aparaty robią zdjęcia za nas. Przytłoczeni ilością obrazów, jakie do nas docierają przestajemy zwracać uwagę na ich jakość.

Wydaje nam się, że widzimy różnicę, że fotografia analogowa jest inna, potrzebna. Jednak fotograf jednym kliknięciem w programie graficznym jest w stanie wprowadzić nas w błąd i sprawić, że nie odróżniamy już tradycyjnej fotografii od cyfrowej. Fotografia przestała być odzwierciedleniem rzeczywistości. Jest tworem, żyjącym własnym życiem. Wracamy do czasów piktorializmu. Obrazki mają przede wszystkim cieszyć oko, być ładne — niekoniecznie prawdziwe.

Jak działa klasyczny aparat fotograficzny?

Klasyczne aparaty fotograficzne (pot. analogowe) różnią się od aparatów cyfrowych tym, że obraz jest naświetlany na błonie fotograficznej, a nie jest…

Czy warto zagłębiać się w tajniki dawnych technik? Jeśli sprawia nam to przyjemność i robimy to dla siebie, to tak. Nie oczekujmy jednak, że świat rzuci nam się do stóp, jeśli tylko weźmiemy do ręki aparat tradycyjny. Miejmy jednak świadomość, że wiele może nas to nauczyć — nie tylko o fotografii ale i o nas samych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Fotografia z głową w chmurach [inspiracja] Nagrody Pulitzera 2017 – oto fotografowie, którzy zostali wyróżnieni Jeśli chcesz być lepszym fotografem, szukaj inspiracji Zobacz timelapse z rekordowej wspinaczki na El Capitan. Jest naprawdę piękny Dlaczego warto drukować swoje zdjęcia? Zobacz rok 1930 w trójwymiarze Janusz Krzeszowski o fotografii miejskiej: "Mentalnie twardo stąpam po ziemi" Serial "Hotel 52" kręcony Canonem 5D Mark II 10 miejsc, w których nie można fotografować do woli Adobe Photoshop ma prawie 30 lat. Zobacz, jak wyglądał w 1998 roku Chcesz, żeby Twoje zdjęcia skończyły w tej placówce [wideo] 16 zdjęć w 0,7 sekundy. Fotograf uchwycił przelot ISS na tle słońca

Popularne w tym tygodniu:

Wykopał basen w lesie. Chciał robić zdjęcia zwierząt w odbiciu Fotografka została mamą dzikich zwierząt. Ufają jej bezgranicznie Jaki pan, taki kram, czyli portrety psów i ich właścicieli autorstwa Alicji Zmysłowskiej Nie uwierzysz, że to widać z Ziemi. Oto najlepsze zdjęcia Drogi Mlecznej Drono-ptak nagrywał robo-żółwia składającego kamero-jaja. Mistrzowskie ujęcia PBS Janine Pendleton odwiedza opuszczone miejsca. Jej zdjęcia napawają grozą Seb Agnew stworzył hiperrealistyczne scenerie używając miniatur Japan Camera Hunter wchodzi na YouTube i ma dla was dawkę doskonałych testów Dyrektor zarządzający World Press Photo Foundation odchodzi ze stanowiska