Gdańsk Tattoo Konwent 2018 był pełny niesamowitych ludzi. Zobacz ich portrety

W tym roku mam w planach odwiedzenie jeszcze kilku zlotów miłośników tatuażu. Moja ostatnia podróż zaprowadziła mnie na Gdańsk Tattoo Konwent 2018, który odbył się w miniony weekend w AmberExpo. Na moje stanowisko wpadło ponad 100 osób, by zrobić pamiątkowy portret.

Ten artykuł ma 2 strony:

Tegoroczna edycja Gdańsk Tattoo Konwent była wyjątkowa. 10 spotkanie było jubileuszem, na którym pojawiło się ponad 7000 osób – wystawców, tatuatorów, gości, modeli oraz różnych artystów. Organizatorzy zaszczycili mnie zaproszeniem na wydarzenie. Celem mojej wizyty było sfotografowanie uczestników, by pokazać publikę, która odwiedza konwencje tatuaży.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Tegoroczna edycja Gdańsk Tattoo Konwent była wyjątkowa. 10 spotkanie było jubileuszem, na którym pojawiło się ponad 7000 osób – wystawców, tatuatorów, gości, modeli oraz różnych artystów. Organizatorzy zaszczycili mnie zaproszeniem na wydarzenie. Celem mojej wizyty było sfotografowanie uczestników, by pokazać publikę, która odwiedza konwencje tatuaży.

Podczas Gdańsk Tattoo Konwent 2018 fotografowałem w sobotę, tylko przez 3 godziny – od 14 do 17. Po wrocławskim wydarzeniu byłem przygotowany na to, że wpadnie około 80 osób – ludzie byli tam zajęci tatuowaniem oraz innymi wydarzeniami. Z moim małym mobilnym studiem byłem rozstawiony tuż obok głównej sceny - w strefie Hot Ball przy stoisku z trunkami Bulleit. Dominik Mądrachowski (na zdjęciu)  prowadzący wydarzenie ze sceny kilkukrotnie szepnął miłe słówko, za co jestem mu naprawdę wdzięczny.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Podczas Gdańsk Tattoo Konwent 2018 fotografowałem w sobotę, tylko przez 3 godziny – od 14 do 17. Po wrocławskim wydarzeniu byłem przygotowany na to, że wpadnie około 80 osób – ludzie byli tam zajęci tatuowaniem oraz innymi wydarzeniami. Z moim małym mobilnym studiem byłem rozstawiony tuż obok głównej sceny - w strefie Hot Ball przy stoisku z trunkami Bulleit. Dominik Mądrachowski (na zdjęciu) prowadzący wydarzenie ze sceny kilkukrotnie szepnął miłe słówko, za co jestem mu naprawdę wdzięczny.

Założeniem projektu ”/INKED/ wydziarani”, który realizuję, jest pokazanie szerokiego spektrum osób, odwiedzających konwencje tatuażu – znajdziecie tu: rodziny z dziećmi, ludzi bez tatuaży, wszelkich artystów oraz niezłych wytatuowanych ”świrów”. Można powiedzieć, że to impreza dla wszystkich, którzy są ciekawi alternatywnego stylu życia.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Założeniem projektu ”/INKED/ wydziarani”, który realizuję, jest pokazanie szerokiego spektrum osób, odwiedzających konwencje tatuażu – znajdziecie tu: rodziny z dziećmi, ludzi bez tatuaży, wszelkich artystów oraz niezłych wytatuowanych ”świrów”. Można powiedzieć, że to impreza dla wszystkich, którzy są ciekawi alternatywnego stylu życia.

Podczas realizacji zdjęć studyjnych postawiłem na sprzętowy minimalizm. Wziąłem ze sobą: czarne kartonowe tło, system do jego zawieszania, jedną lampę, blendę ze statywem oraz softbox 90x60 cm. Standardowy obiektyw Fujinon 35 mm f/1.4 R do mojego Fujifilm X-T2 sprawdził się idealnie. Szybki pomiar, wykonany światłomierzem Sekonic, ułatwił moją prace i nie musiałem kombinować i zastanawiać się co i jak ustawić. Parametry były proste: 1/125 s, ISO 200 oraz przysłona f/4. Dzięki zastosowaniu grida (materiałowego plastra miodu) do softboksu, światło nie rozchodziło się na boki i zachowałem wygaszone, czarne tło.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Podczas realizacji zdjęć studyjnych postawiłem na sprzętowy minimalizm. Wziąłem ze sobą: czarne kartonowe tło, system do jego zawieszania, jedną lampę, blendę ze statywem oraz softbox 90x60 cm. Standardowy obiektyw Fujinon 35 mm f/1.4 R do mojego Fujifilm X-T2 sprawdził się idealnie. Szybki pomiar, wykonany światłomierzem Sekonic, ułatwił moją prace i nie musiałem kombinować i zastanawiać się co i jak ustawić. Parametry były proste: 1/125 s, ISO 200 oraz przysłona f/4. Dzięki zastosowaniu grida (materiałowego plastra miodu) do softboksu, światło nie rozchodziło się na boki i zachowałem wygaszone, czarne tło.

To, co najbardziej lubię w takich zdjęciach portretowo-dokumentalnych, to poznawanie wielu ludzi i ich historii. Każda twarz opowiada o czym innym – niektórzy byli speszeni, ale chcieli mieć pamiątkową fotkę, więc przełamywali nieśmiałość. Inni czuli się świetnie i grali przed obiektywem różne role. Fantastyczne uczucie spełnienia nie opuszczało mnie przez cały następny dzień.
© Marcin Watemborski / Watemborski

To, co najbardziej lubię w takich zdjęciach portretowo-dokumentalnych, to poznawanie wielu ludzi i ich historii. Każda twarz opowiada o czym innym – niektórzy byli speszeni, ale chcieli mieć pamiątkową fotkę, więc przełamywali nieśmiałość. Inni czuli się świetnie i grali przed obiektywem różne role. Fantastyczne uczucie spełnienia nie opuszczało mnie przez cały następny dzień.

Co do retuszu – nie było tu mowy o zaawansowanych działaniach. Dokadrowałem zdjęcia do formatu 4:3, który uwielbiam, wyrównałem balans bieli, kontrast i ostrość we wszystkich kadrach i to właściwie wszystko. Surowość tych obrazów podkreśla według mnie szczerość portretów. Nie warto było kombinować – inaczej zaburzyłbym prawdziwość zdjęć.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Co do retuszu – nie było tu mowy o zaawansowanych działaniach. Dokadrowałem zdjęcia do formatu 4:3, który uwielbiam, wyrównałem balans bieli, kontrast i ostrość we wszystkich kadrach i to właściwie wszystko. Surowość tych obrazów podkreśla według mnie szczerość portretów. Nie warto było kombinować – inaczej zaburzyłbym prawdziwość zdjęć.

Zobacz również: Przykładowa obróbka zdjęcia ślubnego

W selekcji, którą prezentuję, chciałem wam pokazać najbardziej interesujące osoby. To był świetny dzień, pełny uśmiechów. Czuję się napełniony bardzo pozytywną energią i wiem, ze z chęcią odwiedzę kolejne wydarzenia. Następny przystanek mojego mobilnego studia to Katowice Tattoo Konwent 2018, który odbędzie się w dniach 15-16 września 2018 roku. Jeśli będziecie na tym wydarzeniu, koniecznie wpadnijcie na szybki portret!
© Marcin Watemborski / Watemborski

W selekcji, którą prezentuję, chciałem wam pokazać najbardziej interesujące osoby. To był świetny dzień, pełny uśmiechów. Czuję się napełniony bardzo pozytywną energią i wiem, ze z chęcią odwiedzę kolejne wydarzenia. Następny przystanek mojego mobilnego studia to Katowice Tattoo Konwent 2018, który odbędzie się w dniach 15-16 września 2018 roku. Jeśli będziecie na tym wydarzeniu, koniecznie wpadnijcie na szybki portret!

Więcej informacji na temat Tattoo Konwentu znajdziecie na stronie internetowej oraz Facebooku.
© Marcin Watemborski / Watemborski

Więcej informacji na temat Tattoo Konwentu znajdziecie na stronie internetowej oraz Facebooku.

© Marcin Watemborski / Watemborski
© Marcin Watemborski / Watemborski
© Marcin Watemborski / Watemborski
© Marcin Watemborski / Watemborski

Wrocław Tattoo Konwent 2018. Zrobiłem portrety uczestników

Tatuuję się od lat i chodzę na imprezy z tym związane. To niesamowite wydarzenia, na których spotykają się ludzie i pokazują prawdziwe dzieła…

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem 9/11 Powstanie Warszawskie: 63 dni życia i walki, czyli historia fotografów Powstanie warszawskie i jego ludzie - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? O tym, jak pracownik lotniska zobaczył spadający myśliwiec "Błyskawica" "Duchy Czarnobyla” widziane przez aparat otworkowy Grzegorza Sawy-Borysławskiego "Tank Man" - człowiek, który zatrzymał kolumnę czołgów dzień po masakrze na placu Tian’anmen Rząd Korei Północnej zakazał publikacji tych zdjęć. Pokazują jak wygląda rzeczywistość Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Zdjęcia, które pozwalają zrozumieć relacje między matkami, a córkami z całego świata Kolorowa jesień i dziesiątka dzieci sfotografowanych przez matkę Kim była ”Migrująca matka”? Historia najbardziej znanego zdjęcia Dorothei Lange Andrew Miksysa opowiada o tym, jak wyglądają litewskie dyskoteki Jeśli mieszkasz w mieście - nie marnuj dnia. Wyjdź na ulicę z aparatem Krajobraz miejski też może być piękny. Zrób kilka zdjęć! Portret w plenerze to świetny pomysł na spędzenie wolnego czasu Wielkie cmentarzysko rowerów miejskich to coś niesamowitego. Fotograf odwiedził to miejsce Ptasia fotobudka - ciekawy sposób na kreatywne zdjęcia przyrody Znane zdjęcie "Wschodu Ziemi" powstało 50 lat temu Hiroszima i Nagasaki - historia zdjęć dokumentujących ataki atomowe z 1945 roku Kristina Waraksina wydobywa na portretach głęboko ukryte ludzkie emocje "Kolory Londynu" to prawdziwy portret wielkiego miasta Konie są lustrem dla twoich emocji - zobacz piękne zdjęcia Tori Gagne Spokój odnaleziony na nocnych ulicach New Jersey

Popularne w tym tygodniu:

Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem 9/11 Najlepsze książki do nauki fotografii według Karola Instagram vs. rzeczywistość. Takie zdjęcia możesz zrobić wszędzie "Atlas Piękna”. Projekt pokazujący piękno kobiet z całego świata Uliczne rozmowy: Paweł Jędrusik Fotografia lotnicza Marcina Huty, czyli myśliwce, bombowce i akrobacje Czy na pewno potrzebujemy tych wszystkich funkcji w aparatach? II wojna światowa. Zdjęcia ostatnich żyjących amerykańskich weteranów