Byliśmy na pokazie Fujifilm X-T30. Ten maluch sporo potrafi! [PIERWSZE WRAŻENIA]

Fujifilm X-T30 jest "młodszym bratem" Fujifilm X-T3, podobnie jak było z modelami X-T20 i X-T2 oraz X-T10 i X-T1. Tak naprawdę tylko Fujifilm X-H1 nie doczekał się "rodzeństwa". Miałem okazję być w warszawskim Radissonie na wydarzeniu, poświęconemu prezentacji tego malucha w rodzinie Fujifilm.

Fujifilm X-T30 pojawi się na sklepowych półkach już około 7 marca, a cena samego korpusu wyniesie około 4300 złotych. Za te pieniądze otrzymamy zminiaturyzowaną wersję X-T3 z okrojonymi opcjami, lecz to, co najważniejsze zostało w środku, czyli matryca XTrans w technologii BSI oraz nowy XProcessor 4. Razem te dwa elementy mają zapewnić jeszcze lepszą pracę w trudnych warunkach oświetleniowych oraz zapewnić dobre odwzorowanie barw.

Niepozorny, ale naprawdę przydatny

Tym, co jeszcze znalazło się w modelu X-T30 jest nowy autofokus, który pokrywa praktycznie całe pole kadru. Zostało ulepszone wykrywanie twarzy z priorytetem oka - i to naprawdę dobrze działa. Podczas kilku zdjęć z Kasią — modelką, która pozowała dla nas na evencie - wszystkie zdjęcia miałem trafione. Dodatkowym utrudnieniem było to, że wziąłem obiektyw Fujinon XF 56 mm f/1.2 R APD, który nie należy do najszybszych i lubi się zgubić z ostrością. Sam układ ostrzenia działa znacznie szybciej niż w modelach X-T20 oraz X-T2. Wiem, co mówię, bo na tym drugim fotografuję już prawie 2 lata.

Producentowi należy się pochwała również za wstawienie opcji filmowych takich, jak w X-T3. X-T30 może nagrywać nawet w 120 kl./s przy rozdzielczości Full HD. Wewnętrznie będziecie mogli nagrać 8-bitowe, a zewnętrznie aż 10. Nie zabrakło również płaskiego profilu Eterna - tego samego, co w X-H1.

Na plus jest również poprawa ergonomii korpusu. Mimo tego, że wymiarami przypomina poprzednią generację, poprawiony został uchwyt - kciuk już nie ześlizguje się z tyłu korpusu, a dostęp do menu "Q" jest szybszy. Cenię też zaimplementowanie dżojstika w miejsce wybieraka kołowego — tego rozwiązania akurat nigdy nie lubiłem, gdy było one jedyną możliwością przeskakiwania między punktami AF. Z drugiej strony — Fujifilm zmusza użytkownika tym ruchem do korzystania stale z ekranu dotykowego, które można spersonalizować.

Fotografuję bezlusterkowcem od 1,5 roku. Co się zmieniło przez ten czas?

Pamiętam, jak w kwietniu 2017 roku pisałem artykuł ”Lustrzanka? A na co to komu?…”. To był dla mnie naprawdę przełomowy moment. Przez ten czas…

Czy zmiana się opłaca?

Szczerze mówiąc, gdy rzuciłem okiem na zdjęcia modelki, muszę przyznać, że odcień skóry podobał mi się. Automatyczny balans bieli działał dobrze i spójnie. Zdjęcie (mimo płytkiej głębi ostrości) jest naprawdę ostre.

Lustrzanka? A na co to komu? O tym, dlaczego przesiadłem się na bezlusterkowca

Fotografuję od 11 lat. Większość tego czasu spędziłem z toporną lustrzanką, którą ledwo byłem w stanie udźwignąć, ale wyglądałem z tym…

Brzmi dobrze, ale patrząc na zdjęcia, które dostaję z korpusu X-T2, nie jestem przekonany o znaczącej różnicy — przynajmniej ja jej nie odczuwam. Patrząc na ceny wspomnianego modelu na rynku wtórnym — jednak wolałbym coś, co ma dwa sloty kart pamięci oraz inną ergonomię. W przypadku Fujifilm nie można mówić o rewolucji, a o konsekwentnej i spójnej ewolucji - za wysoka piątka dla nich!

Jeśli jednak, oprócz statycznych kadrów, interesuje was wejście w świat filmowania i podjęcie się próby fotografowania dynamicznych scen — tutaj Fujifilm X-T30 sprawdzi się dużo lepiej niż poprzednicy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Sprzęt:

Samyang 12mm 1:2.8 ED AS NCS Fish-eye - rybie oko dla pełnej klatki Canon wycofuje kolejne obiektywy do lustrzanek. Ich koniec jest oczywisty NVIDIA Studio to nowy standard laptopów dla kreatywnych Lustrzanki VS Bezlusterkowce: Ostateczna Bitwa Tamron 70-180mm f/2.8 Di III VXD do Sony E za mniej niż połowę ceny szkła Sony Sigma DP1 ? przykładowe zdjęcia Hama Daytour Backpack zmieści lustrzankę i aż 11 obiektywów! GoPro Fusion – sferyczna kamera VR, kręcąca w rozdzielczości 5.2 K. Czy to rozwiąże problemy firmy? Kosztował 2,3 miliona złotych! Właśnie sprzedano najdroższy obiektyw świata Świat widziany oczami zwierzaka Entaniya to obiektyw fisheye, który widzi do tyłu i ma wymienne mocowania Wiemy już prawie wszystko o Sony Alpha A500 i A850

Popularne w tym tygodniu:

Oto najdroższy aparat świata. Został sprzedany za zawrotną kwotę Zrób swoją własną kamerę cyfrową. Projekt jest dostępny w pełni za darmo Bądź człowiekiem ze złotym aparatem. Potrzebujesz tyle, co na niezły samochód Zamiast 10 000 złotych wydał równowartość 90. Wykorzystał ciekawe rozwiązanie Co to za tyczka przy skoczkach? Zarejestrowano ją na nagraniu z zawodów Te drony ratują życie. Czekają na nie miliony Ukraińców Chcesz być prawdziwym hipsterem? Leica ma dla ciebie konkretną ofertę