Fotografowanie aparatem, który nie potrzebuje obiektywu? Niedługo będzie to możliwe

Prototyp urządzenia

Prototyp urządzenia

Niezależnie od tego, czy fotografujemy na filmie czy aparatem cyfrowym, potrzebujemy obiektywu. Firma Bell Labs pracuje nad prototypem aparatu z technologią o nazwie compressive sensing. Urządzenie nadal korzystałoby z matrycy, miało przysłonę, ale w zestawie nie byłoby obiektywu.

Dlaczego to jest istotne? Compressive sensing zatrzymuje obraz, ale dzięki pominięciu obiektywu ma znacznie mniej danych do zapisania. Urządzenie marki Bell Labs używałoby w praktyce jednego elementu światłoczułego do stworzenia zdjęcia.

Wszystkie aparaty wykorzystują obiektywy do stworzenia obrazu. Soczewki ograniczają geometryczne i radiometryczne mapowania sceny do obrazu. Do tego dochodzą koszty, rozmiar i waga całego zestawu do fotografowania — mówią przedstawiciele Bell Labs.


Różnicą pomiędzy klasycznymi aparatami a tymi z technologią, nad którą pracuje Bell Labs, jest sposób, w jaki powstaje zdjęcie. Zazwyczaj obraz, który trafia na matrycę, jest filtrowany przez obiektyw lub inny otwór. W prototypie Bell Labs nie ma ingerencji żadnego fizycznego elementu, co według badań może zaowocować lepszą jakością obrazu. Bez obiektywu nie ma problemów z ostrzeniem czy aberracją, którą obarczone są elementy optyczne.

Aparat z technologią compressive sensing wykorzystuje układ LCD jako przysłonę. Każdy jej element może być sterowany niezależnie, tak aby przepuszczać światło. Jak wyjaśnia portal Technology Review, proces robienia zdjęcia zaczyna się od zapisu światła, które przechodzi przez losowy układ. Wszystkie te migawki są ze sobą połączone, wszystkie rejestrują tę samą scenę w różny sposób. Następnie obrazy te są ze sobą zestawiane, tworząc spójną całość.

Opisywana technologia na razie brzmi jak Matrix, ale na pewno warto poczekać na pierwsze urządzenia, a nie tylko schemat działania. Zastanawia nas: czy głębia ostrości regulowana byłaby jedynie cyfrowo? Czy obraz byłby ostry na całej płaszczyźnie? Na pewno ucieszyłoby to fotografów architektury, ale osoby lubiące bokeh na zdjęciach pewnie zostałyby przy swoich dotychczasowych urządzeniach.

Źródło: Tested

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Zobacz, jak wygląda edycja słynnych fotografii bez użycia Photoshopa Rozmiary zdjęć na Facebooku - ile razy tego szukaliście? Teraz wszystko w jednym miejscu Miniaturowy aparat, który nie wymaga używania rąk Książki o fotografii, które warto przeczytać [część 1] Nowy trend w fotografii ślubnej? Animowane GIF-y Kolorowa fotografia przedmiotów w ruchu. Jak powstały te zdjęcia? Drony, małe czołgi, zdalne aparaty. Tak się dzisiaj fotografuje dzikie zwierzęta Obrazy van Gogha w gigapikselowych rozdzielczościach 180-gigapikselowa panorama Tokio - druga największa na świecie Plotka! Sony wyprodukuje obiektywy z wbudowaną matrycą OpenReflex - działająca lustrzanka, którą możesz pobrać z Internetu i samemu wydrukować Tak brzmi Symfonia Nikonów Witajcie w przyszłości. Fotograf testuje Google Glass jako narzędzie do fotografii ulicznej Fascynujący projekt Muzeum Fotografii Polak potrafi – wykonujemy 2 miliardy zdjęć miesięcznie

Popularne w tym tygodniu:

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna na tle Księżyca wygląda jak żywcem wyjęta z ”Gwiezdnych Wojen” Canon ma pendrive’a dla wszystkich miłośników fotografii tradycyjnej. Jest śliczny! Tego jeszcze nie było! “New York Layer-Lapse” zachwyca techniką wykonania f/138, czyli fotografowanie aparatem bez obiektywu Nowa chińska biblioteka jest rajem dla miłośników minimalizmu i geometrii w fotografii Ci ludzie nie istnieją - zdjęcia to zasługa sztucznej inteligencji Ósmy przelot sondy Juno nad Jowiszem zaowocował genialnym zdjęciem Bokeh Market to narzędzie do sprawdzenia wartości używanego sprzętu. Zobacz, zanim sprzedasz aparat 10 nieprzerobionych Nikonów D5 wylądowało na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Najlepszy fotobombing w historii. Autobus zasłonił całą scenę! Illuminati to mobilny światłomierz i kolorymetr z XXI wieku Uważaj, gdy kręcisz film jadąc samochodem. Oto, co się dzieje z operatorem podczas wybuchu poduszki powietrznej