Panasonic Lumix GH4 - pierwsze wrażenia i ceny [aktualizacja]

Podczas pokazu prasowego w Warszawie o najnowszym Panasonicu Lumix GH4 opowiadał Michiharu Uematsu z centrali firmy w Japonii. Niestety, dysponował on tylko jednym egzemplarzem aparatu, w dodatku w wersji przedprodukcyjnej. Nie mogłem zatem zrobić nowym Lumixem żadnych zdjęć ani ocenić jego finalnych możliwości w kwestii jakości zdjęć czy filmów. Kilka elementów rzuciło się jednak w oczy.

Panasonic Lumix GH4 © KB

Panasonic Lumix GH4 otrzymał zupełnie nowy wizjer elektroniczny OLED o rozdzielczości 2 359 000 punktów i kontraście 10 000:1 oraz 3-calowy, odchylany, obrotowy i dotykowy ekran OLED o rozdzielczości 1 036 000 punktów. Oba elementy robią świetne wrażenie.

Wizjer jest dużo, dużo większy, bardziej szczegółowy, a także jaśniejszy i bardziej przejrzysty niż w poprzedniku. To z pewnością jedna z najlepszych tego typu konstrukcji na rynku. Złego słowa nie mogę też powiedzieć o wyświetlaczu, który dobrze reaguje na dotyk, jest uniwersalny, jasny i szczegółowy. Wizjer i wyświetlacz są o wiele lepsze niż w Lumixie GH3.

Główną nowością w Panasonicu Lumix GH4 jest oczywiście możliwość zapisu filmów w jakości 4K. Podczas konferencji nie dowiedzieliśmy się w zasadzie niczego nowego w tej kwestii – może poza ciekawym slajdem z prezentacji porównującym ceny aparatów i kamer zdolnych do nagrywania filmów 4H. Wprawdzie na konferencji nie podano sugerowanej ceny Lumixa GH4, jednak nawet gdyby kosztował on o połowę więcej niż Lumix GH3, to i tak byłby nawet kilkakrotnie tańszy od konkurencji.

Dopóki rywale tacy jak Sony, Olympus czy Canon nie dogonią Panasonica, to może on wiele zwojować w świecie filmowym. Więcej na temat funkcji filmowania Lumixa GH4 przeczytacie w tekście Kuby poświęconym aparatowi.

Zobacz również: Zobacz to, co nieuchwytne, czyli fotografia highspeed w domu

Tak duże możliwości filmowe zapewnia nowy procesor Venus Engine, który ma aż 4 rdzenie. Dzięki poprawie wydajności aparat wykonuje zdjęcia w trybie seryjnym z dwukrotnie większą prędkością niż poprzednik. Lumix GH4 rejestruje do 12 kl./s bez AF (do ok. 40 zdjęć RAW w serii) lub do 7,5 kl./s z działającym systemem automatycznego ustawiania ostrości (do ok. 100 zdjęć JPEG). Ulepszona konstrukcja migawki jest dwa razy bardziej wytrzymała: powinna wykonać do 200 tys. zdjęć oraz oferuje czasy do 1/8000 s i synchronizację z lampą błyskową do 1/250 s. (Lumix GH3: 100 tys. zdjęć, 1/4000 s i 1/160 s).

Już Lumix GH3 imponował szybkim i precyzyjnym modułem AF. Producent podaje, że usprawnił ten element w modelu Lumix GH4. Kontrastowemu systemowi AF towarzyszy zintegrowana przez Panasonica technologia DFD (Depth from Defocus), która ma skracać czas ustawiania ostrości. Jak tłumaczył Michiharu Uematsu, błyskawicznie wykrywa ona odległość od obiektu na podstawie dwóch różnych obrazów o różnej głębi ostrości oraz charakterystyki optycznej aktualnie używanego obiektywu. Dzięki temu nowy bezlusterkowiec ma osiągać czasy ostrzenia na poziomie około 0,07 s (Lumix GH3: 0,09 s). W egzemplarzu testowym AF działał świetnie, chociaż jak wspominałem, był to tylko prototyp. Wersja produkcyjna będzie sobie radzić lepiej.

Panasonic Lumix GH4 z wyglądu nie różni się od swojego poprzednika – Lumixa GH3. Nawet sam przedstawiciel firmy jasno powiedział, że GH4 ma po prostu tę samą uszczelnianą obudowę wykonaną ze specjalnego stopu aluminium. Bezlusterkowiec dostępny na prezentacji nie miał oznaczenia, zatem przez chwilę zastanawiałem się, czy Uematsu w ogóle przywiózł ze sobą nowego Lumixa. Korpus jest dobrze wyprofilowany i przyjemnie leży w dłoni. Ergonomia jest na wysokim poziomie. Fotograf ma do dyspozycji aż 4 tarcze: jedną z przodu, drugą u góry oraz dwie z tyłu. Do tego sporo dedykowanych przycisków i dodatkowe wirtualne przyciski Fn na ekranie. W środku korpusu znajduje się znana matryca Mikro Cztery Trzecie Live MOS o rozdzielczości 16 Mpix.

Jeden z dziennikarzy próbował podpytać naszego gościa z Japonii o różne kwestie, np. dlaczego GH4 nie ma stabilizacji matrycy czy dlaczego został zaprezentowany przed Photokiną. Niestety, żadnych konkretów się nie dowiedzieliśmy, jednak po reakcjach można sądzić, że Panasonic po prostu szykuje coś jeszcze na targi w Niemczech. Czy będzie to Lumix GH5 z nową stabilizowaną matrycą? Uważam, że tak, ale oczywiście czas pokaże.

AKTUALIZACJA

W Wielkiej Brytanii Panasonic Lumix GH4 ma kosztować 1299 GBP za korpus (ok. 6500 zł). Zestaw z obiektywem 14–140 mm to wydatek 1749 GBP (ok. 8800 zł), a korpus i moduł filmowy kosztuje 2499 GBP (ok. 12500 zł). Tanio nie jest, ale to już niestety norma w tej klasie aparatów.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Olympus OM-D E-M10 - dopracowany, rozsądny i piękny [test] Nikon ED Nikkor AF-S 35 mm f/1,8G - zdjęcia testowe Olympus Stylus 1 na nartach - subiektywny test Fujifilm X-T1 – wyrachowany profesjonalista bez lustra [test] Canon G1 X Mark II – pierwsze wrażenia Canon EOS 1200D - pierwsze wrażenia i zdjęcia Nikon Df - niesamowicie piękny i piekielnie niewygodny [test] Sprawdzamy książki fotograficzne z drukarni KrukBook Olympus OM-D E-M10 - pierwsze zdjęcia Sony RX1R - subiektywny test Olympus OM-D E-M10 - pierwsze wrażenia Fujifilm X-T1 – pierwsze wrażenia i zdjęcia Statyw Manfrotto Compact - przyjaciel tanich linii lotniczych [test] 3 w 1, czyli Olloclip - poręczny obiektyw do smartfonów [test] Nikon 1 AW1 - bezlusterkowy twardziel [test] Sony RX10 sprawi, że zapomnisz o wymiennych obiektywach [test] Sony Cyber-shot RX10 - zdjęcia testowe Sony Cybershot DSC QX-100 - jeszcze nie teraz [test] Nikon D5300 - solidny krok naprzód [test] Sony A7 - pełnoklatkowy bezlusterkowiec pełen kontrastów [test] Wacom Cintiq 13HD - dotyk jeszcze bliżej [test] Nikon D610 - ale to już było [test] Samsung Galaxy NX – test pierwszego bezlusterkowca z Androidem, Wi-Fi i LTE [test] Nikon D5300 - przykładowe zdjęcia

Popularne w tym tygodniu:

Feiyu Tech A2000 - wideotest nowego gimbala z dalekiego wschodu