Warto rozmawiać, czyli jak przełamać w sobie nieśmiałość w fotografowaniu obcych ludzi

Wielu początkujących fotografów, którzy pracują na ulicy, a na ich zdjęciach wymagany jest „czynnik ludzki”, ma problem z fotografowaniem osób z bliska. Oto moje propozycje, jak sobie z tym radzić.

Zdjęcie Oli oraz pani Magdy

Zdjęcie Oli oraz pani Magdy (© PK)

Większość dobrych, udanych zdjęć na ulicy, zdjęć reporterskich przedstawia ludzi i zostało zrobione z bliska. Wielu z nas, również ja, w takich sytuacjach ma wewnętrzną (choć z mojego doświadczenia nieuzasadnioną) obawę, żeby wyciągnąć aparat, podejść i zrobić zdjęcie obcej osobie.

Zdjęcie Grześka i Igi podczas tańca salsy

O zasadach fotografowania ludzi na ulicy

Na początek warto przypomnieć dobrze znane zasady fotografowania ludzi na ulicy. Po pierwsze trzeba mieć szacunek do osoby fotografowanej. W wielu przypadkach najpierw robimy zdjęcie, ale potem warto porozmawiać z jego bohaterem. Przypomina mi się mój niedawny wywiad z Maciejem Moskwą, który dotyczył okoliczności powstania Zdjęcia Roku BZ WBK Press Foto. Oto, co wtedy powiedział:

Przechodziłem przez plac, na którym zaparkowano dwa pick-upy, a pomiędzy nimi stali rebelianci. Ta scena zwróciła moją uwagę. Podszedłem bliżej i przystanąłem. Zobaczyłem, jak w tle tej sceny jeden z nich po cichu się modli. Zrobiłem cztery zdjęcia, wszystkie z tej samej odległości, z tego samego miejsca. Zostawiłem między nami przestrzeń, on się modlił i nie wiedział, że go fotografuję. Poczekałem, aż skończy, nawiązaliśmy kontakt wzrokowy, zobaczył aparat, podszedłem, przywitałem się i zapytałem, czy mogę go sfotografować. Zgodził się i tak powstało to zdjęcie.

Pan Henryk eksponujący swoje tatuaże.

Pamiętajmy, że człowiek na zdjęciu to nie tylko jeden z elementów wypełniających kadr. Zwykle człowiek to jego główny bohater. Należy mu się wyjaśnienie, w jakim celu wykonujemy zdjęcie. Jeśli jesteśmy za granicą i nie jesteśmy w stanie porozumieć się z tubylcem, postarajmy się o zwykły, ale szczery uśmiech. Zwykle to wystarcza. A co robić, jeśli trafimy na nerwową osobę?

Moją strategią jest zachowanie spokoju i wytłumaczenie swoich zamiarów. W razie czego jestem gotów przeprosić i skasować fotografię, choć zdarza się to niezmiernie rzadko. Jednocześnie muszę przyznać, że zdjęcia, które zrobiłem kilka razy wbrew woli osób się na nich znajdujących, traciły w mojej opinii wartość. Nawet jeśli na fotografii tego nie widać, wystarczy, że ja wiem, że wiążą się z nią negatywne emocje. Taki kadr trafia do szuflady…

Julia i Apolonia.

Zobacz również: Kalibracja monitora za pomocą X-Rite i1 Display 2

Mój sposób na fotografowanie ludzi na ulicy

Według mnie najważniejsza w fotografii jest ciekawość. Jakiś czas temu zrozumiałem, że aparat jest tylko narzędziem do poznania, otwarcia się na otaczający nas świat i ludzi. Jak wypracować w sobie taką otwartość na ludzi? Od ponad roku prowadzę blog warszawiacy.blox.pl. Jego ideą jest portretowanie codziennie mijanych na ulicach stolicy osób, które w jakiś sposób mnie zainteresują. Kiedy mam przy sobie aparat, idę ulicą i jeśli jakaś osoba mnie zaciekawi (ze względu na ubiór, zachowanie lub po prostu ma w sobie coś), wtedy do niej podchodzę, przedstawiam się i pytam, czy mogę ja sfotografować.

Oczywiście zaraz pada pytanie: dlaczego? Trzeba mieć na to przygotowaną odpowiedź. Mówię, że prowadzę blog (że to takie moje hobby) i portretuję ciekawych warszawiaków, których spotykam, idąc ulicą. Muszę przyznać, że w większości przypadków osoby te dają się sfotografować. Przy okazji staram się z tymi ludźmi porozmawiać, dowiedzieć się, kim są, ale też co lubią lub czego nie lubią w życiu w stolicy. Dodatkowo podaję namiar na mój blog i oświadczam, że jeśli opublikowane zdjęcie się nie spodoba, to je skasuję. Do tej pory nie miałem reklamacji.

Rozmowa i poinformowanie osoby fotografowanej o swoich intencjach jest jednocześnie przyzwoleniem na upublicznienie wizerunku, z czym musimy się liczyć, fotografując prywatne osoby.

Van z Wietnamu

Ćwiczenie na rozmawianie i fotografowanie

Proponuję Wam podobną metodę. Wyjdźcie na ulicę i usiądźcie w jednym miejscu. Miejsce to nie powinno być zbyt ruchliwe, takie, gdzie ludzie się nie spieszą. Może to być na przykład park lub aleja spacerowa. Siadamy więc na ławce i obserwujemy. Próbujemy z przechodzących obok nas osób wyłuskać te, które nas zainteresują. Przygotujmy się na pytanie o powód chęci fotografowania. Bądźmy też gotowi na opowiedzenie czegoś o sobie. W końcu jeśli ktoś ma się otworzyć przed obcą osobą, poczuje się bardziej komfortowo, jeśli dowie się jak najwięcej o nas. Z doświadczenia wiem, że łatwiej mi się rozmawia z jedną osobą, więc kiedy widzę parę, rzadko proszę o sfotografowanie (choć i takie przypadki się zdarzały). Po prostu łatwiej jest przekonać do siebie jedną osobą niż grupę.

Inną wersją tego ćwiczenia jest fotografowanie ludzi podczas publicznej imprezy. Wtedy również wyłuskuję interesujące mnie osoby, przedstawiam się, poznaję je, rozmawiam. W takiej sytuacji prawdopodobieństwo sfotografowania wzrasta niemal do 100%, ponieważ ludzie bardziej liczą się z tym, że mogą zostać sfotografowani. Przyznaję, że sam z tego korzystam.

Pani Krystyna pod Pałacem Prezydenckim.

Taka metoda, ćwiczenie pozwala inaczej spojrzeć na osoby, które mijamy na ulicy. Dzięki temu mamy szansę poznać ciekawych ludzi, ale również w przyszłości będziemy potrafili lepiej sobie poradzić w rozmowie, w przekonywaniu do siebie i swoich racji. Przyznacie też, że takie zdjęcia choćby dla nas samych mają większą wartość od tych zrobionych teleobiektywem, z ukrycia, bez świadomości osoby fotografowanej.

Kasia sfotografowana podczas łapania ostatnich promieni słońca.
Pani Barbara zwróciła na siebie moją uwagę swoim szalem i uśmiechem.
Kinga, którą sfotografowałem po jej pokazie tańca indyjskiego.
Max i Mateusz podczas robienia psikusów w Halloween.
Tę siostrę zakonną zapomniałem spytać o imię, ale zgodziła się zapozować mi do tego zdjęcia.
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Królewski retusz z Krakowa Niezwykłe zdjęcia gwiezdnych smug na nocnym niebie Na zdjęciach Jordana Mattera "Tancerze są wśród nas!" Rosyjscy fotografowie podświetlili zamarznięte jezioro, aby sfotografować samochód Zdjęcia www Sieci #3, czyli subiektywny przegląd ciekawych fotografii tygodnia Bajkowy świat, w którym czas jest długo naświetlany Facreton, dokument młodego fotografa Charliego Shoemakera o niesławnych przedmieściach Kapsztadu Kocie portrety sprzed 100 lat Zdjęcia www Sieci #2, czyli subiektywny przegląd ciekawych zdjęć tygodnia Hotele niczym po apokalipsie według Samanty VanDeman Maciej Moskwa opowiada, jak w Syrii powstało Zdjęcie Roku BZ WBK Press Foto 2014 Podwodna sesja z dziećmi w roli głównej? Brzmi jak spore wyzwanie Zdjecia ślubne w konwencji... plakatów filmowych. Najlepsze, jakie widzieliśmy! Duński wydawca, który tworzy najdziwniejsze albumy fotograficzne na świecie Zdjęcia www Sieci #1, czyli subiektywny przegląd ciekawych zdjęć tygodnia The road is home - blog młodej fotografki o życiu w drodze Młode żołnierki z izraelskiej armii. Portrety Michała Korty Carousel - nowa aplikacja Dropboxa do obsługi zdjęć Fotograficzna kawiarnia marzeń powstała w Seulu Czarne psy na czarnym tle. Piękne portrety "Paradise in Suburbia", czyli miejsca, których się nie zapomina Iran jest bardziej zachodni, niż nam się wydaje? Niezwykły fotoreportaż z Teheranu „Grunt to historia, za którą podąży widz” – Piotr Małecki o tworzeniu fotokastów "Mandale", czyli malowanie światłem na szkle i podświetlanych ramach

Popularne w tym tygodniu:

Najzabawniejsze zdjęcia finalistów The Comedy Wildlife Photography Awards 2017 Mały słoń w płomieniach. Zdjęcie, które łamie serca, wygrało w konkursie Sanctuary Wildlife Photography Awards 2017 Kim jest Szarbat Gula - "afgańska dziewczyna" z portretu Steve'a McCurry? Prawda o tym, jak powstają piękne zdjęcia. Fotograf zdradza swoje sekrety Ojciec tworzy magiczne renesansowe portrety ze swoją córką w roli głównej Poznaj najnowsze zgłoszone zdjęcia w konkursie Nat Geo Nature Photographer of the Year 2017 Genialne zdjęcia krajobrazowe na Instagramie 18-letniego fotografa Od zdjęć Żanety Hajnowskiej na pewno zgłodniejecie! Ta fotografka zna się na rzeczy Pijani Japończycy zasypiają dosłownie wszędzie. Na zdjęciach ujął ich Lee Chapman Michał Janiszewski pokazuje piękno polskich gór w swoim najnowszym filmie poklatkowym 4K Richard Sandler przez 30 lat dokumentował prawdziwego ducha Nowego Jorku Santorini, miejsce pracy