Okulary przeciwsłoneczne Tens przenoszą Instagrama do świata rzeczywistego

Instagram zmienił sposób myślenia marketerów, dał kopa producentom aplikacji i zachęcił użytkowników smartfonów do zainteresowania się fotografią mobilną. Gadżet, który zaprezentowała firma Tens, wyróżnia się tym, że przenosi to, co znamy z Instagrama, do rzeczywistości. A gadżetem tym są... okulary przeciwsłoneczne.

Jak można przeczytać na Kickstarterze firmy, okulary mają sprawić, że nasz dzień będzie wyglądał dziesięć razy lepiej. Jak tego dokonać? Nałożyć na oczy filtr do złudzenia przypominający ten znany z Instagrama. Zamiast przygaszać i nadawać obrazowi zimne tonacje (tak zazwyczaj działają zwykłe okulary przeciwsłoneczne), ociepla on obraz. Zbudowane z polimeru i chroniące oczy przed szkodliwymi promieniami okulary na pewno będą gadżetem pożądanym przez instamaniaków.

Problem w tym, że nie można ich kupić. Tens liczy na wsparcie internautów i wypuszcza na razie jeden model o nazwie The Classic. Okulary oczywiście tanie nie są (kosztują 36 funtów), ale kto wie, może Ray-Ban doczeka się wreszcie konkurencji. Tens reklamuje projekt jako efekt trzyletniego dążenia do perfekcji i wypowiada się o produkcie w samych superlatywach, przedstawiając go jako lifestyle'owy gadżet, który po prostu każdy musi mieć.

Twórcy chcieli zebrać ok. 10 tysięcy funtów. Obecnie na crowdfundingowym liczniku akcji widnieje ponad 212 tys. funtów, czyli blisko ponad 1,800% procent więcej, niż zakładali sobie twórcy. A pomyślcie, ilu fanów Instagrama nie wie jeszcze o tym gadżecie. Firma Tens chyba znalazła sobie niezłą niszę.

Okulary mogą być hitem wśród tych, którzy bez instagramowych filtrów nie wyobrażają sobie życia. Nie trzeba będzie patrzeć w telefon, aby zobaczyć świat w ciepłych barwach. Kto wie, może to pierwszy z większej liczby gadżetów mających na celu uczynić nasz świat bardziej instagramowym i odwrócić naszą uwagę od komputerowych i smartfonowych ekranów? Jak myślicie?

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Fotografia mobilna:

Fisheye Pro, czyli emulator rybiego oka Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 3] Lory Stripes, czyli paski, linie i zawijasy Blender - program, który nie zawiera filtrów, ale potrafi nieźle namieszać Diana Photo App, czyli aplikacja dla fanów "True Detective" W fosie z iPhone'em, czyli fotografia koncertowa przez smartfona Koniec z losowymi zdjęciami, czyli R.I.P. Rando Zaskakujące Rando, czyli fotograficzna zabawa na okrągło Zagraniczni fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Nos jak u Pinokia i twarz jak po botoksie, czyli Facetune w akcji Polscy fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Mextures - aplikacja do obróbki zdjęć w sposób inny niż wszystkie Promują tych, którzy robią telefonem wysmakowaną fotografię. Wywiad z VSCO Poland Małe, ale przydatne aplikacje: Retouch, Typic i Cross Process Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 2] Czy fotografia mobilna jest czymś śmiesznym i niepoważnym? Wywiad z członkami grupy Mobilni Jak 2014 rok witali użytkownicy aplikacji Instagram i Vine? Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 1] Mobilny Photoshop Express, czyli jak Adobe podąża za konkurencją Małe, ale przydatne aplikacje: Squaready, Flip oraz Camera Plus PicFx, czyli idealny plan B do obróbki zdjęć na smartfonie Cichy zwycięzca, czyli Google Snapseed Dobry design i prostota, czyli VSCO CAM w akcji [recenzja] Hipstamatic, czyli dlaczego mniej znaczy więcej [recenzja]