Relacja z wystawy Steve'a McCurry w Warszawie. Zdjęcia, które trzeba znać

Od 18 czerwca do końca wakacji w Leica Gallery w Warszawie można oglądać wystawę jednego z najbardziej znanych fotoreporterów na świecie, Steve'a McCurry.

Tytuł wystawy to "Unguarded Moments", czyli "ulotne, niepilnowane chwile, chwile bez nadzoru". W zapowiedzi wystawy od autora zdjęć dowiadujemy się, że te "fotografie oddają pragnienie nawiązania kontaktu z innym człowiekiem, stworzenia wyjątkowej więzi – tak, aby ktoś, kto nigdy nie spotka bohatera portretu, nie będzie znał nawet jego imienia, mógł uczestniczyć w tym ułamku sekundy z jego życia"

Na zdjęciu znajduje się najbardziej znane zdjęcie fotografa i jedno z najbardziej znanych zdjęć na świecie. To zdjęcie afgańskiej kobiety z hipnotyzującymi wręcz oczami.
ⓒ PK

Tytuł wystawy to "Unguarded Moments", czyli "ulotne, niepilnowane chwile, chwile bez nadzoru". W zapowiedzi wystawy od autora zdjęć dowiadujemy się, że te "fotografie oddają pragnienie nawiązania kontaktu z innym człowiekiem, stworzenia wyjątkowej więzi – tak, aby ktoś, kto nigdy nie spotka bohatera portretu, nie będzie znał nawet jego imienia, mógł uczestniczyć w tym ułamku sekundy z jego życia"

Na zdjęciu znajduje się najbardziej znane zdjęcie fotografa i jedno z najbardziej znanych zdjęć na świecie. To zdjęcie afgańskiej kobiety z hipnotyzującymi wręcz oczami.

Zdjęcia na wystawie pochodzą z jednego rejonu świata: "Wciąż i wciąż wracam do południowej i południowo-wschodniej Azji. Przyciągają mnie tam tysiącletnie świątynie, żywe kolory religijnych uroczystości i festiwali, ostre zapachy przypraw unoszące się w powietrzu i wszechobecne poczucie historii, otaczającej obszar niezmieniony przez stulecia" - zapowiada autor.

Na wystawie wybrano około 50 zdjęć wykonanych na przestrzeni ponad 20 lat.
ⓒ PK

Zdjęcia na wystawie pochodzą z jednego rejonu świata: "Wciąż i wciąż wracam do południowej i południowo-wschodniej Azji. Przyciągają mnie tam tysiącletnie świątynie, żywe kolory religijnych uroczystości i festiwali, ostre zapachy przypraw unoszące się w powietrzu i wszechobecne poczucie historii, otaczającej obszar niezmieniony przez stulecia" - zapowiada autor.

Na wystawie wybrano około 50 zdjęć wykonanych na przestrzeni ponad 20 lat.

Nazwisko sławnego fotografa przyciągnęło na wernisaż setki osób. Aby wejść do galerii trzeba było swoje odczekać.

Steve McCurry urodził się w 1950 roku w Filadelfii. Przełomowy w jego karierze okazał się wyjazd do Indii. Tuż przed inwazją wojsk radzieckich znalazł się w Afganistanie, skąd jako pierwszy zachodni fotograf przywiózł zdjęcia.
ⓒ PK

Nazwisko sławnego fotografa przyciągnęło na wernisaż setki osób. Aby wejść do galerii trzeba było swoje odczekać.

Steve McCurry urodził się w 1950 roku w Filadelfii. Przełomowy w jego karierze okazał się wyjazd do Indii. Tuż przed inwazją wojsk radzieckich znalazł się w Afganistanie, skąd jako pierwszy zachodni fotograf przywiózł zdjęcia.

Steve przez wiele lat pracował dla National Geographic, zrealizował dla tego pisma dziesiątki zleceń. Jest członkiem Magnum Photos.
ⓒ PK

Steve przez wiele lat pracował dla National Geographic, zrealizował dla tego pisma dziesiątki zleceń. Jest członkiem Magnum Photos.

Zdjęcia Steve'a McCurry są takie, jak "typowe" zdjęcia National Geographic: egzotyczne, kolorowe, perfekcyjnie skadrowane, zdjęcia, po których widać, że wymagały długiego czasu "polowania" na "ten moment". Są to zdjęcia takie, jakie spodobają się większości zachodnim czytelnikom National Geographic.
ⓒ PK

Zdjęcia Steve'a McCurry są takie, jak "typowe" zdjęcia National Geographic: egzotyczne, kolorowe, perfekcyjnie skadrowane, zdjęcia, po których widać, że wymagały długiego czasu "polowania" na "ten moment". Są to zdjęcia takie, jakie spodobają się większości zachodnim czytelnikom National Geographic.

Choć zdjęcia Steve'a większość z nas chętnie powiesiłaby sobie na ścianie w mieszkaniu (wszystkie zdjęcia znajdują się w ofercie sprzedażowej), spotykają się czasami ze słowami krytyki. Główny zarzut to "piękne pokazywanie biedy". Świat, który pokazuje Steve na swoich zdjęciach ma wpływ na wyobrażenie o azjatyckiej rzeczywistość milionów ludzi na całym świecie. A rzeczywistość życia większości z ludzi z tych zdjęć nie jest tak kolorowa, jak nam się wydaje.
ⓒ PK

Choć zdjęcia Steve'a większość z nas chętnie powiesiłaby sobie na ścianie w mieszkaniu (wszystkie zdjęcia znajdują się w ofercie sprzedażowej), spotykają się czasami ze słowami krytyki. Główny zarzut to "piękne pokazywanie biedy". Świat, który pokazuje Steve na swoich zdjęciach ma wpływ na wyobrażenie o azjatyckiej rzeczywistość milionów ludzi na całym świecie. A rzeczywistość życia większości z ludzi z tych zdjęć nie jest tak kolorowa, jak nam się wydaje.

Zobacz również: Dlaczego zdjęcia i filmy z miejsc konfliktu nie robią już na nas wrażenia? Mówi Wojciech Grzędziński

Bez względu na to, czy odpowiada nam styl zdjęć National Geographic, czy interesuje nas fotografia dokumentalna, reporterska i portretowa, zdjęcia Steve'a McCurry nie pozostawiają nikogo obojętnym. Są to zdjęcia, które trzeba znać.
ⓒ PK

Bez względu na to, czy odpowiada nam styl zdjęć National Geographic, czy interesuje nas fotografia dokumentalna, reporterska i portretowa, zdjęcia Steve'a McCurry nie pozostawiają nikogo obojętnym. Są to zdjęcia, które trzeba znać.

Podczas trwania wystawy można zakupić szereg autorskich albumów słynnego fotografa.
ⓒ PK

Podczas trwania wystawy można zakupić szereg autorskich albumów słynnego fotografa.

Steve McCurry, Unguarded Moments
19 czerwca – 30 sierpnia 2015
 Leica Gallery Warszawa, MYSIA 3, II p.
ⓒ PK

Steve McCurry, Unguarded Moments
19 czerwca – 30 sierpnia 2015
Leica Gallery Warszawa, MYSIA 3, II p.

Wstęp:
 poniedziałek – sobota: 10:00-20:00
 niedziela: 12:00-18:00
 10 zł – bilet normalny
 7 zł – bilet ulgowy i grupowy (od 5 osób)
 7 zł – w poniedziałki cena biletu dla wszystkich zwiedzających
ⓒ PK

Wstęp:
poniedziałek – sobota: 10:00-20:00
niedziela: 12:00-18:00
10 zł – bilet normalny
7 zł – bilet ulgowy i grupowy (od 5 osób)
7 zł – w poniedziałki cena biletu dla wszystkich zwiedzających

Szkoda, że sam autor nie pojawił się osobiście podczas wernisażu w Warszawie.
ⓒ PK

Szkoda, że sam autor nie pojawił się osobiście podczas wernisażu w Warszawie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Zobacz, co potrafi ulepszony algorytm sztucznej inteligencji Nvidia Potrzebujecie przenośnej mgły na zdjęciach? Teraz to możliwe Projekt Przetwórnia - ostatnie dni przyjmowania zgłoszeń Macphun Luminar - czy będzie konkurencją dla Lightrooma? Pokaż swoje zdjęcia w Galerii Bezdomnej! Zenit powraca i planuje pełnoklatkowego bezlusterkowca! Konkurs fotograficzny „Metamorfozy Łodzi w czterech porach roku” Na Targach Film Video Foto 2016 DxO PhotoLab 2.2 dodaje nowe profile, w tym Nikon Z6 i Canon EOS R Marka Bowens przestaje istnieć – to już potwierdzona informacja Rusza BEiKS RoadShow 2014 – cykl pokazów najnowszego sprzętu foto i wideo Darmowe uaktualnienie z Adobe CS5 do CS5.5 Apple wydaje pamiątkowy album, pokazujący historię 20 lat ewolucji wzornictwa

Popularne w tym tygodniu:

Obrób zdjęcia on-line dzięki edytorowi w usłudze Microsoft OneDrive Troje dzieci zmarło przez wyzwanie na TikToku. Uważaj na swoją pociechę