Sony HX90 - garść zdjęć przykładowych z Dubaju

Sony HX90 to miniaturowy aparat o potężnym, 30-krotnym zoomie. Wziąłem go ze sobą do Dubaju, gdzie uzupełniał większego brata - A7 Mark II. Jak się sprawdził?

Ten artykuł ma 7 stron:

Sony HX90 towarzyszył mi podczas mojego kilkunastodniowego wyjazdu do Dubaju. Jego konstrukcja bardzo przypomina serię RX100 z 1-calową matrycą. Mimo bliźniaczego wyglądu, wnętrza aparatów są zupełnie różne i kierowane do różnych odbiorców.

Korpus wykonany jest bardzo solidnie - wykonany z metalu, z delikatnie zarysowanym wygodnym uchwytem dobrze leży w dłoni. Jest przy tym miniaturowy, znacznie mniejszy od iPhone 6, więc towarzyszył mi każdego dnia. 

Charakterystycznym elementem aparatu jest wysuwany wizjer znany z RX100 III. Po wyskoczeniu z obudowy, należy wyciągnąć jeszcze przednią soczewkę. Ma rozdzielczość 1,44 mln punktów, ale przy tym obraz jest naprawdę mały. Ja dodatkowo fotografuję przy użyciu lewego oka, więc nie skorzystałem z niego ani razu - nie byłem w stanie przyłożyć do niego oka. Niemniej jednak ciężko traktować tego jako wadę, chyba że moją.

Sony HX90 towarzyszył mi podczas mojego kilkunastodniowego wyjazdu do Dubaju. Jego konstrukcja bardzo przypomina serię RX100 z 1-calową matrycą. Mimo bliźniaczego wyglądu, wnętrza aparatów są zupełnie różne i kierowane do różnych odbiorców.

Korpus wykonany jest bardzo solidnie - wykonany z metalu, z delikatnie zarysowanym wygodnym uchwytem dobrze leży w dłoni. Jest przy tym miniaturowy, znacznie mniejszy od iPhone 6, więc towarzyszył mi każdego dnia.

Charakterystycznym elementem aparatu jest wysuwany wizjer znany z RX100 III. Po wyskoczeniu z obudowy, należy wyciągnąć jeszcze przednią soczewkę. Ma rozdzielczość 1,44 mln punktów, ale przy tym obraz jest naprawdę mały. Ja dodatkowo fotografuję przy użyciu lewego oka, więc nie skorzystałem z niego ani razu - nie byłem w stanie przyłożyć do niego oka. Niemniej jednak ciężko traktować tego jako wadę, chyba że moją.

Sercem HX90 jest matryca EXMOR-R o rozdzielczości 18 megapikseli w rozmiarze 1/2.3". Znacznie mniejszy niż w przypadku RX100 III rozmiar pozwolił sparować ją z obiektywem Zeiss o ekwiwalencie ogniskowych 24-720 o jasności f/3.5-6.4. Zakres ogniskowych jest naprawdę potężny, szczególnie że korpus bez problemu zmieści się w kieszeni. Analizując jednak zdjęcia z wyjazdu, stwierdzam że najlepiej używać zoomu do 300-400 mm - powyżej tych wartości, jakość i ostrość znacznie spada.
Pełna rozdzielczość 4.1 mm, 1/1.67 s, f/3.5, ISO 100

Sercem HX90 jest matryca EXMOR-R o rozdzielczości 18 megapikseli w rozmiarze 1/2.3". Znacznie mniejszy niż w przypadku RX100 III rozmiar pozwolił sparować ją z obiektywem Zeiss o ekwiwalencie ogniskowych 24-720 o jasności f/3.5-6.4. Zakres ogniskowych jest naprawdę potężny, szczególnie że korpus bez problemu zmieści się w kieszeni. Analizując jednak zdjęcia z wyjazdu, stwierdzam że najlepiej używać zoomu do 300-400 mm - powyżej tych wartości, jakość i ostrość znacznie spada.

Jakość zdjęć w dobrych warunkach oświetleniowych jest dość dobra - charakterystyczna dla aparatów o tej wielkości matryc. Oczywiście ciężko porównywać ją do aparatów klasy RX100, natomiast do codziennego fotografowania na wakacjach - w zupełności wystarczająca.

Co ważne, aparat nie ma problemów z doborem ekspozycji, błyskawicznie mierzy ostrość, a także poprawnie dobiera balans bieli.
Pełna rozdzielczość 4.1 mm, 1/20 s, f/3.5, ISO 1600

Jakość zdjęć w dobrych warunkach oświetleniowych jest dość dobra - charakterystyczna dla aparatów o tej wielkości matryc. Oczywiście ciężko porównywać ją do aparatów klasy RX100, natomiast do codziennego fotografowania na wakacjach - w zupełności wystarczająca.

Co ważne, aparat nie ma problemów z doborem ekspozycji, błyskawicznie mierzy ostrość, a także poprawnie dobiera balans bieli.

Sony HX90 to udany aparat - dobrze wykonany, z potężnym zoomem, wygodny i prosty w obsłudze, robiący ładne zdjęcia. Oczywiście decydując się na aparat wyposażony w matrycę 1/2.3" nie możemy spodziewać się fajerwerków jakościowych, ale wiele osób również nie tego oczekuje. Możliwości 30-krotnego zoomu sprawiły, że podczas całego pobytu zrobiłem tylko kilkanaście zdjęć smartfonem, i to jest właśnie powód, dla którego ten segment aparatów pewnie jeszcze szybko nie upadnie.
Pełna rozdzielczość 4.6 mm, 1/250 s, f/3.5, ISO 80

Sony HX90 to udany aparat - dobrze wykonany, z potężnym zoomem, wygodny i prosty w obsłudze, robiący ładne zdjęcia. Oczywiście decydując się na aparat wyposażony w matrycę 1/2.3" nie możemy spodziewać się fajerwerków jakościowych, ale wiele osób również nie tego oczekuje. Możliwości 30-krotnego zoomu sprawiły, że podczas całego pobytu zrobiłem tylko kilkanaście zdjęć smartfonem, i to jest właśnie powód, dla którego ten segment aparatów pewnie jeszcze szybko nie upadnie.

Wszystkie zdjęcia wykonałem w formacie JPG z niskim poziomem odszumiania.
Pełna rozdzielczość 37.35 mm, 1/40 s, f/6.3, ISO 1600

Wszystkie zdjęcia wykonałem w formacie JPG z niskim poziomem odszumiania.

4.1 mm, 1/500 s, f/3.5, ISO 100

Zobacz również: Wideotest Sony NEX-6

4.1 mm, 1/2000 s, f/5.6, ISO 80

17.01 mm, 1/2000 s, f/5.6, ISO 80

4.1 mm, 1/320 s, f/3.5, ISO 80

4.16 mm, 1/1000 s, f/3.5, ISO 80

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy aparatów kompaktowych

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Karty SD UHS-II kontra UHS-I. Czy warto dopłacić? [test] Zeiss Milvus 35 mm f/2 - przykładowe zdjęcia z najtańszego obiektywu w nowej serii Canon 5Ds - aparat, w którym wszystko jest „bardziej" [cz.1] Fuji X20 - pierwsze wrażenia i zdjęcia Nikkor 24 mm f/1,8 - następna fajna stałeczka [test] Flycam Nano - testy taniej stabilizacji do lustrzanek filmowych [wideo] Panasonic GF1 kontra GF2 [galeria] Zalamo jako galeria zdjęć i narzędzie do selekcji [test cz. 2] Nowe portretówki Sony FE 100 mm f/2.8 i 85 mm f/1.8 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Feiyu Tech A2000 - wideotest nowego gimbala z dalekiego wschodu Panasonic LUMIX S1H: Kręci w 6K, ma wentylator i kosztuje 15 tysięcy złotych [RECENZJA] Fujifilm X-T1 – pierwsze wrażenia i zdjęcia

Popularne w tym tygodniu:

Sony ZV-1, czyli kompakt dla wlogerów w naszych rękach