Nikon D500 - pierwsze wrażenia z Las Vegas

Po wielu latach oczekiwania na następcę D300s, japoński producent zaprezentował aparat Nikon D500. Prezentujemy nasze pierwsze wrażenia ze światowej premiery.

Nikon D500 — test profesjonalnej lustrzanki z matrycą APS-C

Nikon D500 to aparat, który miał nigdy nie powstać. To lustrzanka cyfrowa, której produkcję rozpoczęto dzięki dużemu zainteresowaniu samych…

Przecieków na temat Nikona D5 w Internecie było całe mnóstwo, natomiast o D500 mało kto mówił, nie było też żadnych przecieków zdjęć czy specyfikacji. Po zobaczeniu slajdu na prezentacji w Las Vegas wiedziałem jednak, że prócz D5, Nikon pokaże również mniejszą lustrzankę, okazało się, że jest nią tytułowa D500. D300s miał premierę w 2009 roku, co w świecie fotograficznym i nowinek technicznych jest naprawdę szmatem czasu. Co roku podnosiły się plotki o jego następcy, i dopiero w 2016 zostały potwierdzone.

Z zewnątrz

Nikon D500 to bezpośredni następca D300s, choć w nieco innym wydaniu. D300s opakowany był w korpus zbliżony do D700/D800, natomiast D500 zdecydowanie bliżej do D750. Aparat świetnie leży w dłoni za sprawą bardzo głębokiego gripa — znacznie głębszego niż w D810 czy nawet D5. Ergonomia jest również bardzo podobna jak w D750, natomiast dodano kilka przydatnych elementów.

Na tylnej ścianie pojawił się klasyczny joystick, który pomaga przy wyborze punktów AF. To zdecydowanie wygodniejsze niż operowanie nawigatorem poniżej. Dodatkowo w aparacie zastosowano dotykowy ekran, który przydaje się przy przeglądaniu zdjęć czy pracy w trybie Live View. Szkoda, że nie można użyć go jak touchpada pracując z wizjerem, aby móc szybko wybierać punktu AF — takie rozwiązanie znamy z Panasoników i Olympusa OM-D E-M10. Ekran jest odchylany na przegubie, natomiast w bazowej pozycji bardzo dobrze licuje się z obudową. Mieliśmy zastrzeżenia, co do przegubu w D750, ten w D500 został poprawiony i działa naprawdę dobrze.

W stosunku do D750 nieco przeprojektowano tylną ścianę. Przyciski "i" i "info" umieszczono obok nawigatora, natomiast po lewej stronie ekranu dodano przycisk funkcyjny. Prócz tego, większych zmian nie ma. Ciekawym elementem jest jednak podświetlanie przycisków lewej części aparatu, co okazało się bardzo przydatne podczas fotografowania w kopalni. Wystarczy obrócić przełącznik włącznika aparatu, i przyciski podświetlane są na biało — to bardzo wygodna rzecz.

Zobacz również: Nikon D800 - test

Aparat wykonany jest oczywiście ze stopu magnezu i jest naprawdę dobrze wykonany i wygodny w obsłudze. Nowością jest również obsługa kart - w D500 zastosowano dwa sloty — XQD i SD. Dzięki temu, bardziej wymagający użytkownicy będą mogli cieszyć się dużą prędkością nowszego standardu, natomiast przy wolniejszym fotografowaniu, bez problemu wystarczą tanie karty SD.

Co kryje wnętrze

Zmian we wnętrzu jest całe mnóstwo w stosunku do innych aparatów Nikona. Pierwszą z nich jest matryca. Nowy sensor ma format DX (APS-C, crop x1,5), rozdzielczość 20,9 megapiksela i pracuje z czułością ISO 100–51200 z możliwością rozszerzenia do 1 640 000. Zastosowano tu także nowy układ AF — ten samo, co we flagowym Nikonie D5. Autofokus w Nikonie D500 ma 153 punkty, z czego 99 to punkty krzyżowe. Dla porównania, jego bezpośredni konkurent, czyli Canon 7D Mark II, pracuje z czułością do ISO 16000 i ma 61 punktów krzyżowych.

D500 to bardzo szybki aparat — prędkość wykonywania zdjeć seryjnych to aż 10 kl./s, a aparat zwalnia dopiero po wykonaniu 200 zdjęć w formacie RAW, ale pod warunkiem, że korzystamy z karty pamięci Lexar Professional 2933x XQD 2.0 o pojemności 64 GB. To rewelacyjny wynik — inne aparaty zwalniają już po wykonaniu 30–40 zdjęć. Nikon D500 wyznacza nowy standard w tej dziedzinie.

Aparat ma jasny wizjer wyświetlający wiele informacji. Póki co, nie mamy jednak informacji o pokryciu kadru i powiększeniu.

Nowością jest łączność bezprzewodowa. Aparat nie jest wyposażony w Wi-Fi, ale umieszczono w nim Bluetooth, który automatycznie łączy się z urządzeniem mobilnym i wysyła na nie zdjęcia. To wygodniejsze, niż każdorazowe parowanie aparatu i smartfona, bardziej przypomina to parowanie ze słuchawką Bluetooth — po włączeniu automatycznie ustanawia połączenie. Aplikacja będzie dostępna dla systemów iOS i Android.

Kolejną nowością jest nagrywanie wideo. Nikon D500 nagrywa w rozdzielczości 4K z prędkością 30/25/24 kl./s, a także Full HD — 60 kl./s. Na plus należy policzyć niekompresowane gniazdo HDMI, gniazda mikrofonu i słuchawkowe, a także elektroniczną stabilizację obrazu przy nagrywaniu Full HD/HD.

Fotografowanie

Podczas prezentacji, mieliśmy możliwość fotografowania w górach, 40 minut drogi od Las Vegas. Nikon D500 sprawował się świetnie. Świetnie leżący w dłoni korpus, szybkość wykonywania zdjęć seryjnych i rewelacyjny autofokus zrobiły na mnie duże wrażenie. Układ AF działa bardzo sprawnie, szybko i celnie, nawet w bardzo kiepskich warunkach oświetleniowych. Sprawność układu określana jest na -4 EV. Śledzenie obiektów nie sprawia żadnych problemów i naprawdę można mówić o nim w samych superlatywach.

Jeśli chodzi o jakość obrazu, nie mieliśmy możliwości zgrania zdjeć — pracowaliśmy na aparatach przedprodukcyjnych. Mogłem jednak ocenić jakość na ekranie i muszę przyznać, że jak na matrycę APS-C jest naprawdę rewelacyjnie. Czułości natywne wyglądają bardzo dobrze — nie ma przekłamań kolorów czy bardzo znacznego degradowania szczegółów. Rozszerzalne ISO dodane jest jednak na wyrost. Obraz traci na szczegółowości i kontraście, a od ISO 204 800 pojawiają się różowe zafarby, które nasilają się z każdym kolejnym krokiem. Przy najwyższej czułości widać już właściwie tylko kolorową, cyfrową papkę.

Nikon D500 był bardzo dobrym posunięciem ze strony japońskiego producenta. Wspaniała, choć mniejsza matryca, połączona ze świetną szybkostrzelnością, bardzo wygodnym korpusem jest dobrą drogą do zastąpienia równie rewelacyjnego w swoich czasach D300s.

Nikon D500 — specyfikacja
Rodzaj: Cyfrowa lustrzanka jednoobiektywowa
Matryca: DX, typu CMOS, 23,5 mm x 15,7 mm
Rozdzielczość: 20,9 megapiksela (efektywne)
Procesor: EXPEED 5
Czułość: ISO 100 — 51200 (rozszerzalne do ISO 50 i 1.640.000.)
Zd. seryjne: 10 kl./s; CL: 1–9 kl./s, CH: 10 kl./s, Qc: 3 kl./s
Filmy: 3840 x 2160 (4K UHD), tryb wysokiej jakości (Fine), tryb normalnej jakości
Stabilizacja: brak
Migawka: Migawka mechaniczna (30 s — 1/8000 s)
Formaty zapisu: NEF (RAW), TIFF (RGB), JPEG(fine, normal i basic), NEF (RAW) + JPEG: 
Rozdzielczość: 5568 x 3712 px
Pomiar światła: Matrycowy, centralnie ważony, punktowy, chroniący jasne obszary przed prześwietleniem
Autofokus: Moduł czujnika autofokusa Multi-CAM 20K, 153 pola AF z których można wybierać 55 pól
Tryby AF: Jednopolowy AF, AF z dynamicznym wyborem pola, Śledzenie 3D, wybór pola AF z grupy, automatyczny wybór pola AF
Wizjer: Wizjer z pryzmatem pentagonalnym z poziomu oka
Wyświetlacz: LCD typu TFT o przekątnej 3,2 cala, rozdzielczości ok. 2359 tys. punktów, odchylany, dotykowy
Gorąca stopka: Gniazdo ISO 518 ze stykami synchronizacji oraz blokadą zabezpieczającą
Komunikacja: Wi-Fi, NFC, Bluetooth
Karta pamięci: Dwa gniazada; karty XQD, SD, SDHC (zgodne z UHS-II), SDXC (zgodne z UHS-II)
Zasilanie: Akumulator jonowo-litowy EN-EL15
Złącza:

USB SuperSpeed (złącze USB 3.0 typu mikro B), złącze HDMI typu C, stereofoniczne typu mini-jack

Uszczelnienia: tak
Wymiary:

147 x 115 x 81 mm

Waga: 860 gramów z akumulatorem i kartą pamięci
Data premiery: 5 stycznia 2016 r.
Cena w dniu premiery: 9999 zł (korpus)

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy lustrzanek

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Test Sony Xperia Z5 - sprawdzamy możliwości fotograficzne flagowca Test obiektywu Nikkor AF-S 85mm f/1.8G Leica 100-400 mm f/4.0-6.3 - kompaktowy superteleobiektyw do systemu Mikro 4/3 w naszych rękach Panasonic Lumix TZ100 i TZ80 - nowe, kieszonkowe kompakty klasy premium w naszych rękach Kilka miesięcy z Samsungiem Galaxy NX. Nowy "klasyk" ze smartfonem za plecami Canon EOS M10 - test poręcznej kostki dla początkujących fotografów Nowy wzorzec standardowego zooma? Test Nikkora 24-70 mm f/2.8E ED VR Thule Covert DSLR - plecak miejski z pięknym wzornictwem [recenzja] Vanguard Xcenior 36 – studio fotograficzne w jednej torbie Wpadł mi w ręce Zeiss, czyli teścik Distagona FE 35/1,4 Sony RX100 IV w podróży - pełny test slow-motion, filmów 4K i zdjęć z Izraela Sigma 20 mm f/1.4 ART - bardzo jasny, bardzo szeroki i bardzo dobry [recenzja] Panasonic Lumix FZ300 - test aparatu z ogniskową 600 mm, światłem f/2.8 i filmami 4K Sony A7S II - test pogromcy szumów Jeden dzień w Budapeszcie z obiektywem Tamron SP 35 mm f/1.8 Di VC USD [recenzja] Sigma 20 mm F1.4 DG HSM - zdjęcia przykładowe Zeiss Batis 25 mm f/2 - legendarna jakość w nowoczesnym wydaniu [recenzja] Sony HX90 - garść zdjęć przykładowych z Dubaju Canon EOS M10 - zdjęcia przykładowe i pierwsze wrażenia Tamron SP 35mm f/1.8 Di VC USD - nowy konkurent na mocnym rynku [recenzja] Sony a6000 jako aparat do reportażu ulicznego Leica SL - pierwsze wrażenia, zdjęcia przykładowe i porównanie z Sony A7 II Jasność, widzę jasność! – Sigma 24-35/2 [test] Trzydziestka piątka kontra trzydziestka piątka czyli Sony A7 + Sony Zeiss Sonnar T* FE 35 mm f/2,8 ZA i Canon FD 35 mm f/2,8

Popularne w tym tygodniu:

Olympus M. Zuiko Digital 45 mm f/1.2 PRO - moje pierwsze zdjęcia przykładowe + wideo Quadralite A1 - recenzja małej lampy o dużych możliwościach Sprawdziłem MeFoto Backpacker - tani, lekki i praktyczny statyw dla podróżników