Skandynawski minimalizm i samotność w pracach Weroniki Izdebskiej

W pracach Ovors, czyli Weroniki Izdebskiej, panuje ogromny spokój, czuć chęć izolacji oraz słychać ciche pragnienie świata. Nieskazitelna, wręcz sterylna kompozycja i miękkie światło nadaje jej pracom niepowtarzalnego wyrazu. Poznajcie artystyczny świat pełen pytań bez odpowiedzi.

Ten artykuł ma 3 strony:

Fotografia była obecna w życiu Weroniki Izdebskiej odkąd pamięta. Na początku uważała, że będzie to tylko hobby, sposób na zabicie czasu. Doprowadziło to do niekończącej się podróży po różnych uczelniach i różnych kierunkach nauk – było prawo oraz architektura.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Fotografia była obecna w życiu Weroniki Izdebskiej odkąd pamięta. Na początku uważała, że będzie to tylko hobby, sposób na zabicie czasu. Doprowadziło to do niekończącej się podróży po różnych uczelniach i różnych kierunkach nauk – było prawo oraz architektura.

Przez kilka lat artystka próbowała zmusić się do zainteresowania przestrzenią, w której absolutnie nie potrafiła się odnaleźć. Miała być ona bezpiecznym fundamentem Weroniki, czymś co pozwoli jej godziwie egzystować. Ale nie było w tym miejsca na nią, na jej życie.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Przez kilka lat artystka próbowała zmusić się do zainteresowania przestrzenią, w której absolutnie nie potrafiła się odnaleźć. Miała być ona bezpiecznym fundamentem Weroniki, czymś co pozwoli jej godziwie egzystować. Ale nie było w tym miejsca na nią, na jej życie.

Na pewnym etapie swojego życia Ovors postanowiła odpocząć od elewacji, podciągów i różnego rodzaju cegieł. Zapragnęła chociaż na chwilę wziąć wdech świeżego powietrza, który służyłby odrodzeniu jej umysłu. Tak się stało. Weronika zajęła się wyłącznie fotografią, ale wciąż w pamięci miała miejsce, w którym zatrzymała się wcześniej by wrócić. Nigdy to nie nastąpiło.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Na pewnym etapie swojego życia Ovors postanowiła odpocząć od elewacji, podciągów i różnego rodzaju cegieł. Zapragnęła chociaż na chwilę wziąć wdech świeżego powietrza, który służyłby odrodzeniu jej umysłu. Tak się stało. Weronika zajęła się wyłącznie fotografią, ale wciąż w pamięci miała miejsce, w którym zatrzymała się wcześniej by wrócić. Nigdy to nie nastąpiło.

Izdebska jest obecnie studentką „Sztuki operatorskiej” na łódzkiej Filmówce. W końcu związała się z obrazem na stałe, ale jednocześnie stoi na rozdrożu między miłością do fotografii, a ruchomych klatek. Obie formy są od siebie zależne w wielkim stopniu, mają wspólny mianownik, którym jest operowanie światłem, kadrem oraz opowiadanie historii przez setki emocji.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Izdebska jest obecnie studentką „Sztuki operatorskiej” na łódzkiej Filmówce. W końcu związała się z obrazem na stałe, ale jednocześnie stoi na rozdrożu między miłością do fotografii, a ruchomych klatek. Obie formy są od siebie zależne w wielkim stopniu, mają wspólny mianownik, którym jest operowanie światłem, kadrem oraz opowiadanie historii przez setki emocji.

„Fotografię traktuję jak poszczególne kadry filmowe. Film natomiast jest fotografiami w ruchu. To jest moje medium, mój własny sposób na rozmowę ze światem. To moje wspomnienia, emocje, uczucia.” - wyznaje Fotoblogii Weronika.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

„Fotografię traktuję jak poszczególne kadry filmowe. Film natomiast jest fotografiami w ruchu. To jest moje medium, mój własny sposób na rozmowę ze światem. To moje wspomnienia, emocje, uczucia.” - wyznaje Fotoblogii Weronika.

„Północ krzyczy do mnie głośno – te chłodne, surowe przestrzenie wpływają na mnie silnie. Uważnie przyglądam się otoczeniu, obserwuję gesty, reakcje, relacje, kształty kolory, ruch” - mówi Ovors. „To wszystko miesza się ze sobą w mojej głowie tworząc określone wrażenie, które przelewam później na obrazy. Czasem jestem zaskoczona, przypadkowo odkrywając, co mnie zainspirowało do stworzenia określonej fotografii... tych cegiełek jest bardzo wiele.”
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

„Północ krzyczy do mnie głośno – te chłodne, surowe przestrzenie wpływają na mnie silnie. Uważnie przyglądam się otoczeniu, obserwuję gesty, reakcje, relacje, kształty kolory, ruch” - mówi Ovors. „To wszystko miesza się ze sobą w mojej głowie tworząc określone wrażenie, które przelewam później na obrazy. Czasem jestem zaskoczona, przypadkowo odkrywając, co mnie zainspirowało do stworzenia określonej fotografii... tych cegiełek jest bardzo wiele.”

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

© Weronika Izdebska / www.ovors.com
© Weronika Izdebska / www.ovors.com

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Paryskie muzea udostępniły ponad 100 000 historycznych zdjęć za darmo David LaChapelle powraca. Zrealizuje kalendarz Lavazza 2020 Travel Photographer of the Year 2018 - najlepsze zdjęcie fotografów w podrózy Historia tragicznego zdjęcia z Wietnamu. Fotografia obiegła świat pozbawiona kontekstu Majestatyczne zdjęcia zwierząt hodowlanych to coś, czego jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Są świetne! 12-latek z autyzmem zebrał ponad 43 tys. dolarów, by wydać książkę ze swoimi zdjęciami Fotografia jest językiem do wyrażania siebie - uliczne zdjęcia Julii Hrudowej Brudny Harry fotografii ulicznej ściga tematy pojawiające się na jego drodze Najzabawniejsze zwierzaki konkursu Comedy Wildlife Photography Awards 2016 Roztapiające się zdjęcia Jeana-Yves'a Lemoigne'a Zapomniany skarb Mazowsza: opuszczony skansen w Petrykozach Drezno, street i paski

Popularne w tym tygodniu:

Rzadkie zjawisko na niebie. Tajemnicze znaki wystąpiły naprawdę Najlepsze zdjęcie zaćmienia Księżyca, jakie kiedykolwiek widzieliśmy Zdjęcia niesamowitych ludzi w metrze. Co zrobisz, gdy ich spotkasz? Okładka płyty Maty to plagiat? Autorka wywołana do odpowiedzi Najzabawniejsze zwierzaki roku 2021 już wybrane. Nie powstrzymasz uśmiechu! Suczka dostała 4 nowe łapy po amputacji. Te zdjęcia od razu poprawią ci humor Niezwykłe zdjęcia pokazują, jaka naprawdę jest natura – piękna i niebezpieczna Curiosity wysyła ładne pocztówki z Marsa. Czerwona Planeta coraz przyjaźniejsza Nowojorska ulica w obiektywie Erika Kogana zapada w pamięć na długo "Afgańska dziewczyna" uciekła z Afganistanu. Dostała azyl we Włoszech Znalazł się w piekle wojny. Kangur pomagał mu przetrwać Zaręczyny w warzywniaku? Jasne, czemu nie! Ta sesja jest świetna