Wiktor Franko przypomina: „Sprzęt jest na użytek fotografa, a nie odwrotnie"

Jednym z najtrudniejszych gatunków fotografii jest portret – sztuka zamknięcia ducha i emocji w ramach kadru. Rozmawialiśmy z Wiktorem Franko o tym, jak poskromić silne osobowości i stworzyć odpowiedni nastrój na zdjęciach.

Ten artykuł ma 2 strony:

Marcin Watemborski: Jesteś fotografem portretowym – zajmujesz się zarówno fotografią mody oraz portretem. Jako fotograf współpracujący z licznymi agencjami modelek na pewno jesteś starym wyjadaczem. Jak długo fotografujesz i właściwie dlaczego?

Wiktor Franko: Fotografią zajmuję się około dziesięciu lat. Istotne w takim stażu jest nie to jak się zaczynało, a jak utrzymać chęć robienia zdjęć. Zadaję sobie często pytania - „Do czego zmierza moja fotografia?”; „Po co to robię?”; „Jaka jest moja motywacja, by obudzić się rano i po raz kolejny sięgnąć po aparat?”.

Zbyt oczywistą odpowiedzią byłoby: „bo lubię”, które prawdopodobnie wyrzuciłaby z siebie zdecydowana większość fotografów. Pójdę o krok dalej i zauważę, że „lubienie” to tylko zachłyśnięcie się fotografią na rok, albo trzy lata. Później trzeba dołożyć coś więcej – tych motywacji powinno być wiele więcej każdego dnia.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Marcin Watemborski: Jesteś fotografem portretowym – zajmujesz się zarówno fotografią mody oraz portretem. Jako fotograf współpracujący z licznymi agencjami modelek na pewno jesteś starym wyjadaczem. Jak długo fotografujesz i właściwie dlaczego?

Wiktor Franko: Fotografią zajmuję się około dziesięciu lat. Istotne w takim stażu jest nie to jak się zaczynało, a jak utrzymać chęć robienia zdjęć. Zadaję sobie często pytania - „Do czego zmierza moja fotografia?”; „Po co to robię?”; „Jaka jest moja motywacja, by obudzić się rano i po raz kolejny sięgnąć po aparat?”.

Zbyt oczywistą odpowiedzią byłoby: „bo lubię”, które prawdopodobnie wyrzuciłaby z siebie zdecydowana większość fotografów. Pójdę o krok dalej i zauważę, że „lubienie” to tylko zachłyśnięcie się fotografią na rok, albo trzy lata. Później trzeba dołożyć coś więcej – tych motywacji powinno być wiele więcej każdego dnia.

Co motywuje Cię do działania?

Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że moja motywacją do tworzenia jest poznawanie siebie na nowo – wyrzucanie części siebie na nowo w postaci energii lub nastroju konkretnej fotografii. Zmieniam się cały czas, co za tym idzie – ewoluuje moja estetyka i zdjęcia.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Co motywuje Cię do działania?

Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że moja motywacją do tworzenia jest poznawanie siebie na nowo – wyrzucanie części siebie na nowo w postaci energii lub nastroju konkretnej fotografii. Zmieniam się cały czas, co za tym idzie – ewoluuje moja estetyka i zdjęcia.

Skoro cały czas się zmieniasz, to skąd to wszystko – skąd przychodzą pomysły?

Z pomysłami oraz realizacją jest bardzo różnie. Z racji tego, że jestem polonistą z wykształcenia – wiele motywów czerpię z literatury; zwłaszcza z książek, które ostatnio czytałem. Zazwyczaj nie staram się przedstawiać na zdjęciach treści konkretnego dzieła, czy konkretnych wydarzeń. Jest to raczej moja impresja, moja interpretacja tematu, pewnych uczuć i wrażeń, które rodzą się we mnie po przeczytaniu książki.

Podobnie czerpię z muzyki – ma ona ogromny wpływ na nastrój, w jakim jestem, co przekłada się na charakter moich prac w danym okresie.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Skoro cały czas się zmieniasz, to skąd to wszystko – skąd przychodzą pomysły?

Z pomysłami oraz realizacją jest bardzo różnie. Z racji tego, że jestem polonistą z wykształcenia – wiele motywów czerpię z literatury; zwłaszcza z książek, które ostatnio czytałem. Zazwyczaj nie staram się przedstawiać na zdjęciach treści konkretnego dzieła, czy konkretnych wydarzeń. Jest to raczej moja impresja, moja interpretacja tematu, pewnych uczuć i wrażeń, które rodzą się we mnie po przeczytaniu książki.

Podobnie czerpię z muzyki – ma ona ogromny wpływ na nastrój, w jakim jestem, co przekłada się na charakter moich prac w danym okresie.

Co jest według Ciebie najważniejsze w fotografowaniu?

Uważam, że najważniejsze w fotografii, albo ogólnie w akcie twórczym jest oddanie cząstki siebie. Nie mam tutaj na myśli autoportretu - ale to, by wyrzucić z siebie jakąś uniwersalną prawdę odnośnie własnego „ja” - wtedy praca nabiera wartości, ponieważ jest szczera.

Inspiracje przekładają się bezpośrednio na stronę wizualną moich zdjęć. Przykładowo – jeśli chodzi o plenery do zdjęć, najczęściej wyszukuję je pod realizację konkretnego tematu. Szukam miejsc, które oddadzą atmosferę sesji. Często trzeba samemu stworzyć scenografię.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Co jest według Ciebie najważniejsze w fotografowaniu?

Uważam, że najważniejsze w fotografii, albo ogólnie w akcie twórczym jest oddanie cząstki siebie. Nie mam tutaj na myśli autoportretu - ale to, by wyrzucić z siebie jakąś uniwersalną prawdę odnośnie własnego „ja” - wtedy praca nabiera wartości, ponieważ jest szczera.

Inspiracje przekładają się bezpośrednio na stronę wizualną moich zdjęć. Przykładowo – jeśli chodzi o plenery do zdjęć, najczęściej wyszukuję je pod realizację konkretnego tematu. Szukam miejsc, które oddadzą atmosferę sesji. Często trzeba samemu stworzyć scenografię.

Skąd taka potrzeba?

Wynika to z tego, że jestem fotograficznie zainteresowany Ameryką. Nie wielkomiejską, a prowincjonalną – jak z filmów braci Coen. Jak się zapewne domyślasz – ciężko znaleźć takie miejsca w polskich krajobrazach. Nie daję jednak za wygraną i staram się nadać moim plenerom amerykański charakter.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Skąd taka potrzeba?

Wynika to z tego, że jestem fotograficznie zainteresowany Ameryką. Nie wielkomiejską, a prowincjonalną – jak z filmów braci Coen. Jak się zapewne domyślasz – ciężko znaleźć takie miejsca w polskich krajobrazach. Nie daję jednak za wygraną i staram się nadać moim plenerom amerykański charakter.

Co najbardziej lubisz w fotografii?

Ogólnie lubię opowiadać historie przez pryzmat moich zdjęć. Czuję się wtedy trochę jak reżyser filmu, w którym niby wszystko jest sztuczne i dopracowane do granic, ale jednak potrafi przekazać jakąś prawdę o świecie. Czasem ta szczerość dotyczy najprostszych rzeczy. Tak właśnie widzę moją fotografię.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Co najbardziej lubisz w fotografii?

Ogólnie lubię opowiadać historie przez pryzmat moich zdjęć. Czuję się wtedy trochę jak reżyser filmu, w którym niby wszystko jest sztuczne i dopracowane do granic, ale jednak potrafi przekazać jakąś prawdę o świecie. Czasem ta szczerość dotyczy najprostszych rzeczy. Tak właśnie widzę moją fotografię.

Zobacz również: Przykładowa obróbka zdjęcia typu fashion

Skoro Twoja fotografia dotyczy najprostszych rzeczy – chyba chciałbyś, żeby estetyka miała konkretny charakter. Czym zatem fotografujesz?

Nie jestem niewolnikiem techniki – to znaczy mam parę aparatów, ale nigdy nie przykładałem większej wagi do tej kwestii. Raczej koncentruję się na atmosferze zdjęcia, dlatego aparaty, które mam służą mi jako wachlarz możliwości określających estetykę konkretnej fotografii. Sprzęt nie służy mi do tego, żeby robić coraz dokładniejsze zdjęcia.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Skoro Twoja fotografia dotyczy najprostszych rzeczy – chyba chciałbyś, żeby estetyka miała konkretny charakter. Czym zatem fotografujesz?

Nie jestem niewolnikiem techniki – to znaczy mam parę aparatów, ale nigdy nie przykładałem większej wagi do tej kwestii. Raczej koncentruję się na atmosferze zdjęcia, dlatego aparaty, które mam służą mi jako wachlarz możliwości określających estetykę konkretnej fotografii. Sprzęt nie służy mi do tego, żeby robić coraz dokładniejsze zdjęcia.

Brzmi to trochę jakbyś był purystą, któremu zależy najbardziej na nadaniu zdjęciu konkretnego charakteru – czystego i prawdziwego. Jak to jest?

Kiedy chcę zrobić zdjęcia tematyczne związane z latami 70. – użyję polaroida z wkładami z lat 70., by oddać charakter tych lat również w technice wykonania. Uwielbiam fotografować na filmie – stąd mam kilka aparatów analogowych. Myślę, że charakterystyka zdjęć zrobionych na błonie jest nie do podrobienia.

Często sprzęt, jakiego użyjemy, konkretny film, specyficzny wkład do polaroida, czy aparat o unikatowej estetyce potrafi wpłynąć na charakter sesji oraz atmosferę zdjęć. Staram się uważać, by nie popaść w uzależnienie moich fotografii od tego.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Brzmi to trochę jakbyś był purystą, któremu zależy najbardziej na nadaniu zdjęciu konkretnego charakteru – czystego i prawdziwego. Jak to jest?

Kiedy chcę zrobić zdjęcia tematyczne związane z latami 70. – użyję polaroida z wkładami z lat 70., by oddać charakter tych lat również w technice wykonania. Uwielbiam fotografować na filmie – stąd mam kilka aparatów analogowych. Myślę, że charakterystyka zdjęć zrobionych na błonie jest nie do podrobienia.

Często sprzęt, jakiego użyjemy, konkretny film, specyficzny wkład do polaroida, czy aparat o unikatowej estetyce potrafi wpłynąć na charakter sesji oraz atmosferę zdjęć. Staram się uważać, by nie popaść w uzależnienie moich fotografii od tego.

Jak byś podsumował trudną kwestię w wyborze tego, czym będziemy fotografować?

Sprzęt jest na użytek fotografa, a nie odwrotnie. Staram się pamiętać o tym zawsze, kiedy planuję kolejne realizacje zdjęciowe.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Jak byś podsumował trudną kwestię w wyborze tego, czym będziemy fotografować?

Sprzęt jest na użytek fotografa, a nie odwrotnie. Staram się pamiętać o tym zawsze, kiedy planuję kolejne realizacje zdjęciowe.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Wiktor Franko / wiktorfranko.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Nudne zdjęcia narzeczeńskie? Zapomnij! Tak powinno się robić sesje zakochanych Palety barw Pantone'a otaczają nas wszędzie. Oto niepodważalny dowód Tak może wyglądać przyszłość. Poznajcie "Robota z sąsiedztwa" Nicolasa Bigota Fotograf kontra zwierzaki - spotkanie oko w oko [galeria] "Frymografia": W sekundę dookoła świata Kalendarz Lavazza 2017 zamyka trylogię o „Obrońcach Ziemii” Nie ma tam innych zwierząt, ani ludzi. Oto królicza wyspa Ōkunoshima Krzysztof Gołuch o niepełnosprawnych: "Intuicyjnie poczułem, że muszę zająć się tym tematem" ”Freckle/s” - ironiczny autoportret Jacka Kołodziejskiego w druku [recenzja] Odbicia Nowego Jorku w fotografiach Francoisa Van Bastelaera Psychodeliczna sesja bohaterów "Gry o Tron" autorstwa Milesa Aldridge’a Pilot, który spadł na Ziemię, i inne historie [inspiracja]

Popularne w tym tygodniu:

Australijczycy zajmują się zwierzętami. Wiele z nich odzyskało siły World Photographic Cup 2020: Polska drużyna wśród 10 najlepszych Zrobił 100 000 zdjęć i pokazał, jak naprawdę wygląda Księżyc "Strefy wolne od LGBT", czyli nasza rzeczywistość w obiektywie młodego Polaka Monochrome Photography Awards 2019: wielu Polaków wśród wyróżnionych Uciekła z miasta, mieszka w samochodzie i robi zdjęcia. Tak trzeba żyć! Urocze zdjęcia psiaków ze schroniska zapewniły im adopcję Projekt #NoBeautyInPlastic: Katastrofę ekologiczną fundujemy sobie sami Dawid Hemke to polski Joker. Zobacz, jak genialnie odtworzył tę postać Lisek i ruda dziewczyna zapozowali do przepięknych zdjęć Paryskie muzea udostępniły ponad 100 000 historycznych zdjęć za darmo Historyczne zdjęcia z ZSRR odnalezione w opuszczonym domu