Ile megapikseli ma ludzkie oko?

Jako fotografowie na pewno zastanawialiście się kiedyś nad parametrami optycznymi ludzkiego oka. O ile znana jest mniej więcej ogniskowa, która wynosi ok. 43 mm (dla małego obrazka), to rozdzielczość jest bardziej skomplikowanym zagadnieniem. Wyjaśniamy wam zatem – jak to działa.

Na kanale YouTube Vsauce został zamieszczony film, który opowiada o rozdzielczości obrazu widzianego przez ludzkie oko.

Zmierzenie rozdzielczości aparatów jest w miarę proste, ale niedokładne. Po prostu zliczamy ilość pikseli na matrycy i już. Jest to potraktowane po macoszemu, bo rozdzielczość powinniśmy rozumieć troszkę inaczej. Jeśli próbowalibyśmy odnieść ilość pikseli do sposobu widzenia ludzkiego oka – byłoby to dość trudne, ponieważ nasze postrzeganie rzeczywistości znacznie różni się od tego rejestrowanego przez aparat. Jakkolwiek – można to zrobić przy zmianie kilku założeń.

Podanie parametrów w pikselach jak szerokość i wysokość obrazu pozwala nam obliczyć, ile tych malutkich punkcików zawiera końcowe zdjęcie. Dla prostego rachunku weźmy na warsztat format Full HD, czyli 1920 x 1080 pikseli. Wynikiem jest 2073600 pikseli, czyli trochę ponad 2 Mpix. Ale powróćmy do tematu – nie jest to rozdzielczość. Jest to tylko wielkość obrazu.

Rozdzielczość powinniśmy rozumieć jako zdolność do odwzorowania szczegółów w obrazie, tak jak mierzy się to w przypadku obiektywów. Ale i tutaj musimy wziąć pod uwagę dodatkowe czynniki, jak ilość światła, wielkość sensora oraz odległość obiektu od materiału światłoczułego. Matryce rejestrują 3 kanały barwne – czerwony, zielony i niebieski. Zastanówcie się, jak daleko od monitora musielibyście stanąć, by obraz wypełnił wasze całe pole widzenia, bez zauważalnej "pikselozy"? Załóżmy, że jest to jakiś punk wyjścia.

Jednak nie do końca. Aparat, przy rejestrowaniu obrazu, zapisuje całą klatkę jednocześnie – to, co widzicie na ekranie/ w wizjerze, będziecie mieli na końcowym zdjęciu. Oczy natomiast poruszają się lewo-prawo, góra-dół, więc nasze pole widzenia jest zmienne, to tak jakbyśmy widzieli kilka obrazów jednocześnie. To właśnie nazywamy wzrokiem. Wspaniałe, prawda?

Teraz ciekawa rzecz – nasz mózg selekcjonuje informacje w widzianym przez nas kadrze – czyli koncentrujemy wzrok na czymś. Przecież cały czas widzimy fragment naszego nosa, albo ramkę okularów, na które nie zwracamy w ogóle uwagi, ponieważ nie mają żadnego znaczenia. Odpowiada za to małe zapadnięcie na tyle oka – plamka żółta, która zajmuje 2 stopnie pola widzenia, czyli tyle, ile dwa złączone kciuki na wyciągniętych przed siebie ramionach.

Oprócz tego w naszym wzroku występują takie rzeczy jak martwy punkt, czyli miejsce, które jest poza zasięgiem naszego wzroku – spróbujcie zamknąć prawe oko i lewy kciuk na wyprostowanym ramieniu przesuwać tak daleko, aż zniknie – nie podążajcie przy tym za nim wzrokiem!

Ludzki mózg to skomplikowany procesor, który przetwarza obraz z obu oczu na bieżąco, więc to, co widzimy, jest końcowym, przemielonym obrazkiem, który jest wolny od wad, jak martwe punkty, nieostrości czy zbędne informacje. Tak więc wniosek jest jeden – nasze spojrzenie nie jest takie samo jak spojrzenie aparatu i nie powinniśmy ich porównywać.

Jednym z eksperymentów przeprowadzonym przez Clark Vision było zmierzenie rozdzielczości ludzkiego oka. Ich wynikiem było 576 Mpix. Oznacza to, że jeśli stanęlibyście przed ekranem tak wielkim, że wypełniłby całe wasze pole widzenia, musiałby on mieć co najmniej 576 Mpix rozdzielczości, żebyście nie zauważyli pojedynczych pikseli.

Błąd polega na tym, że jest to wynik dotyczący pola widzenia, które uwzględnia ruch gałek ocznych. Powinniśmy natomiast wziąć pod uwagę rozdzielczość pola, które pokrywa plamka żółta, ponieważ to ona odpowiada za widzenie koncentryczne, największą ostrość oraz najlepsze odwzorowanie kolorów. Pole widziane przez plamkę żółtą ma około 7 Mpix rozdzielczości, a wszystko, co ją otacza, ma około 1 Mpix. Zwróćcie uwagę na to, że kiedy coś czytamy czy patrzymy na poruszający się obiekt – ruszamy oczami, śledzimy go. To właśnie przez to, że nie jesteśmy w stanie widzieć w dobrej rozdzielczości wszystkiego, co nas otacza. Mózg nie jest aż tak fajny.

I teraz przełomowa chwila – b]Steve Jobs miał rację[/b], ale oczywiście nie we wszystkim. Matryce Retina stosowane w MacBookach mają odpowiednią rozdzielczość ekranu dla ludzkiego oka, biorąc pod uwagę średnią odległość, w jakiej siedzimy od monitora. Projektanci Apple pamiętali, że rozdzielczość obrazu to nie megapiksele, tylko stosunek odległości do wielkości widzianego punktu.

Kolejna ciekawostka – wiedzieliście, że u ludzi nie udowodniono czegoś takiego jak "pamięć fotograficzna”? Nie ma ani jednego naukowego dowodu na to, że mózg zapamiętuje realnie widziane obrazy – inaczej każde nasze mrugnięcie zapisywałoby obraz, przydałby się nam wtedy potężny biologiczny dysk twardy.

Podsumowując cały temat – ludzie nie widzą w rozdzielczości rozumianej jak ta, znana nam z aparatów i kamer, czyli rozdzielczości cyfrowej, ani też narracyjnej. Życie to nasz film — jesteśmy głównymi bohaterami naszej własnej opowieści i na niej powinniśmy się koncentrować.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Teksty, których nigdy nie powinieneś usłyszeć od profesjonalnego fotografa Tak wyglądała anatomia Leiki w 1939 roku Canon chce opatentować ruchomy sensor do ustawiania ostrości Pierwsze w Polsce VOD o fotografii Psy szkolone na bycie fotografami studyjnymi Tak wyglądaliśmy 70 lat temu. Fotografowie w czasach Wielkiego Kryzysu Filmowanie w 4K przy użyciu Microsoft Lumii 950 oraz obiektywów Nikona Rzadkie ujęcie „ogniospadu". Zobaczcie jak wygląda niezwykłe zjawisko Fascynująca historia sprzedaży aparatów między 1951-2015 r. Dlaczego niektóre obiektywy Canona mają biały kolor? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie? 4-wymiarowy portret zarejestrowany dzięki 53 kamerom GoPro Polaroidy, czyli fotograficzne wspomnienia w krótkiej animacji „Lost Property” Na tym dysku można zapisać 360 TB zdjęć na prawie 14 miliardów lat Zeiss Mirotar 1000 mm f/5.6 wystawiony na sprzedaż Ubersnap umożliwia drukowanie GIF-ów Zobaczcie krajobraz Marsa w 360 stopniach dzięki Curiosity Historia fotografii w 5 minut Smartfony z podwójnymi obiektywami standardem w 2017 roku? Bruce Gilden „Face" - fascynująca, ale trudna lektura dla fanów fotografii PicsArt ogłasza konkurs fotograficzny nawiązujący do słynnego zdjęcia w konkursie Nikona Selfie? Dlaczego nie! Zobaczcie zabawny musical o kulturze mediów społecznościowych Chłopiec z aparatem zamiast głowy Dlaczego DxO nie testuje matryc X-Trans? Przyszłość jest bliżej niż myślicie – oto Eyeborg, człowiek z kamerą zamiast oka

Popularne w tym tygodniu:

Maciej Rafalski odtworzył zdjęcie pary młodej, która spotkała się podczas… pierwszej komunii Wystarczy zrobić zdjęcie smartfonem, aby wiedzieć o człowieku niemal wszystko Międzynarodowa Stacja Kosmiczna na tle Księżyca wygląda jak żywcem wyjęta z ”Gwiezdnych Wojen” Nowa chińska biblioteka jest rajem dla miłośników minimalizmu i geometrii w fotografii f/138, czyli fotografowanie aparatem bez obiektywu Ci ludzie nie istnieją - zdjęcia to zasługa sztucznej inteligencji Bokeh Market to narzędzie do sprawdzenia wartości używanego sprzętu. Zobacz, zanim sprzedasz aparat Ósmy przelot sondy Juno nad Jowiszem zaowocował genialnym zdjęciem 10 nieprzerobionych Nikonów D5 wylądowało na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Tego jeszcze nie było! “New York Layer-Lapse” zachwyca techniką wykonania Illuminati to mobilny światłomierz i kolorymetr z XXI wieku Rezivot Instant Film Processor – fotografuj instaxami na średnim formacie