Elwira Kruszelnicka mówi o anonimowości człowieka w przestrzeni miejskiej

Rozmawialiśmy z naszą czytelniczką – fotografką Elwirą Kruszelnicką, na temat jej materiału „Anonymous heroes”. To dążenie do poznania znaczenia człowieka w otaczającym nas świecie, co jest znacznie utrudnione przez globalizację i pragnienie pozostania w cieniu.

Ten artykuł ma 2 strony:

Marcin Watemborski: Skąd wziął się pomysł na realizowanie projektu dotyczącego anonimowości w przestrzeni miejskiej?

Elwira Kruszelnicka: Myśl o tym projekcie pojawiła się już w trakcie jego realizacji. Wtedy jeszcze nieświadomej. Przejrzałam kilka swoich zdjęć ulicznych i zwróciłam uwagę na to, że mają wspólny mianownik, coś uniwersalnego. Poczułam pewną anonimowość człowieka w miejskiej przestrzeni publicznej. Potem zaczęłam przyglądać się jej bardziej świadomie.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Marcin Watemborski: Skąd wziął się pomysł na realizowanie projektu dotyczącego anonimowości w przestrzeni miejskiej?

Elwira Kruszelnicka: Myśl o tym projekcie pojawiła się już w trakcie jego realizacji. Wtedy jeszcze nieświadomej. Przejrzałam kilka swoich zdjęć ulicznych i zwróciłam uwagę na to, że mają wspólny mianownik, coś uniwersalnego. Poczułam pewną anonimowość człowieka w miejskiej przestrzeni publicznej. Potem zaczęłam przyglądać się jej bardziej świadomie.

Więc wychodzi na to, że jeszcze o tym niewiedząć, realizowałaś projekt! Nieźle. Przybliżysz go proszę naszym czytelnikom? Jakie znaczenie ma anonimowość we współczesnym świecie?

Duża przestrzeń miejska i szybkie tempo życia sprawiają, że w mieście z dnia na dzień stajemy się dużo bardziej anonimowi. Miasto jest coraz bardziej obce naturze człowieka i chociaż próbujemy to nadrobić – czujemy się wyobcowani. 

Bohaterowie moich zdjęć są oddzieleni od gwaru i zgiełku. Bez względu na to, czy gdzieś się spieszą, czy zatrzymują w zadumie. Sprawiają przez to wrażenie osamotnionych. Choć niekoniecznie muszą się tak czuć. Być może oddzielając się w swojej bezimienności, znajdywali drogę do siebie.

Żyjąc w przestrzeni miejskiej łatwo można doświadczyć nadmiaru bodźców oraz wrażeń, a anonimowość na ulicy, bulwarze, czy plaży daje szansę na zrównoważenie wewnętrznych przeżyć. Jest formą odpoczynku.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Więc wychodzi na to, że jeszcze o tym niewiedząć, realizowałaś projekt! Nieźle. Przybliżysz go proszę naszym czytelnikom? Jakie znaczenie ma anonimowość we współczesnym świecie?

Duża przestrzeń miejska i szybkie tempo życia sprawiają, że w mieście z dnia na dzień stajemy się dużo bardziej anonimowi. Miasto jest coraz bardziej obce naturze człowieka i chociaż próbujemy to nadrobić – czujemy się wyobcowani.

Bohaterowie moich zdjęć są oddzieleni od gwaru i zgiełku. Bez względu na to, czy gdzieś się spieszą, czy zatrzymują w zadumie. Sprawiają przez to wrażenie osamotnionych. Choć niekoniecznie muszą się tak czuć. Być może oddzielając się w swojej bezimienności, znajdywali drogę do siebie.

Żyjąc w przestrzeni miejskiej łatwo można doświadczyć nadmiaru bodźców oraz wrażeń, a anonimowość na ulicy, bulwarze, czy plaży daje szansę na zrównoważenie wewnętrznych przeżyć. Jest formą odpoczynku.

W takim razie – gdzie jest miejsce dla człowieka w całym tym zgiełku?

Patrząc na napotkanych ludzi przez pryzmat anonimowości, chciałam odwrócić uwagę odbiorcy od indywidualizmu rozumianego jako uczucia i gesty. Osobiste sprawy konkretnej jednostki są interesujące, ale też szybko przemijają. 

Codziennie mijamy na ulicach wielu podobnie zamyślonych ludzi, którzy gdzieś pędzą lub zatrzymują się w zadumie. Dzięki kontekstom wizualnym i niejako podglądactwu – czy to w kałuży, czy w odbiciu szyby – można lepiej dostrzec te chwile.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

W takim razie – gdzie jest miejsce dla człowieka w całym tym zgiełku?

Patrząc na napotkanych ludzi przez pryzmat anonimowości, chciałam odwrócić uwagę odbiorcy od indywidualizmu rozumianego jako uczucia i gesty. Osobiste sprawy konkretnej jednostki są interesujące, ale też szybko przemijają.

Codziennie mijamy na ulicach wielu podobnie zamyślonych ludzi, którzy gdzieś pędzą lub zatrzymują się w zadumie. Dzięki kontekstom wizualnym i niejako podglądactwu – czy to w kałuży, czy w odbiciu szyby – można lepiej dostrzec te chwile.

Co ten projekt zmienił w Twoim życiu i jak odnoszą się do niego jego bohaterowie?

Od jakiegoś czasu czuję, że wszystkie zrobione przeze mnie zdjęcia, opowieści fotograficzne, czy projekty dotykają czegoś we mnie. Uczę się akceptacji tego, co przynosi mi życie. Staram się dostrzegać emocjonalne reakcje mojego ego  i panować nad nimi. Czuję, że ten cykl nie jest przypadkiem.

Do bohaterów podchodziłam dyskretnie, nie nawiązywałam z nimi później żadnej relacji oprócz tej fotograficznej. Mimo tego – za każdym razem czułam wdzięczność względem tego, że pojawili się w konkretnym miejscu i konkretnym czasie.

To ta ich cicha bezimienność...
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Co ten projekt zmienił w Twoim życiu i jak odnoszą się do niego jego bohaterowie?

Od jakiegoś czasu czuję, że wszystkie zrobione przeze mnie zdjęcia, opowieści fotograficzne, czy projekty dotykają czegoś we mnie. Uczę się akceptacji tego, co przynosi mi życie. Staram się dostrzegać emocjonalne reakcje mojego ego i panować nad nimi. Czuję, że ten cykl nie jest przypadkiem.

Do bohaterów podchodziłam dyskretnie, nie nawiązywałam z nimi później żadnej relacji oprócz tej fotograficznej. Mimo tego – za każdym razem czułam wdzięczność względem tego, że pojawili się w konkretnym miejscu i konkretnym czasie.

To ta ich cicha bezimienność...

Ujęcie tej bezimienności wydaje się być długoterminowym projektem. Jak długo go realizujesz i jak widzisz jego przyszłość?

Projekt powstaje od kilku lat i czuję, że może się nie skończyć. To moja indywidualna praca nad sobą – nad moim ego, a je trzeba kształtować cały czas.

Chciałabym kiedyś zaprezentować ten projekt w formie druku, na wystawie, ale nie myślałam o tym jeszcze bardziej konkretnie.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Ujęcie tej bezimienności wydaje się być długoterminowym projektem. Jak długo go realizujesz i jak widzisz jego przyszłość?

Projekt powstaje od kilku lat i czuję, że może się nie skończyć. To moja indywidualna praca nad sobą – nad moim ego, a je trzeba kształtować cały czas.

Chciałabym kiedyś zaprezentować ten projekt w formie druku, na wystawie, ale nie myślałam o tym jeszcze bardziej konkretnie.

Co według Ciebie jest najważniejsze w ulicy?

W przypadku fotografii ulicznej, jak i każdej innej – zauważyłam, że ważna jest umiejętność wewnętrznego zwolnienia. Po to, by widzieć więcej. Kiedy przestaniemy gonić za kadrami, one zaczynają się dziać wokół nas – jesteśmy w centrum tego zamieszania.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Co według Ciebie jest najważniejsze w ulicy?

W przypadku fotografii ulicznej, jak i każdej innej – zauważyłam, że ważna jest umiejętność wewnętrznego zwolnienia. Po to, by widzieć więcej. Kiedy przestaniemy gonić za kadrami, one zaczynają się dziać wokół nas – jesteśmy w centrum tego zamieszania.

Zobacz również: Podstawy fotografii: jak dobrze ustawić czas naświetlania zdjęć?

Podsumowując – jaki jest street?

Fotografia uliczna jest szczególnie zaskakująca, ale wymaga pokory i cierpliwości. Czasem zatrzymuję się w jakimś miejscu, czekam i obserwuję to, co się dzieje.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Podsumowując – jaki jest street?

Fotografia uliczna jest szczególnie zaskakująca, ale wymaga pokory i cierpliwości. Czasem zatrzymuję się w jakimś miejscu, czekam i obserwuję to, co się dzieje.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com
© Elwira Kruszelnicka / elwirak.com

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Kyle Froman - inspirująca historia tancerza, który trafił do studia fotograficznego Maciej Tomków pokazuje piękno rozgwieżdżonego nieba Namibii i Botswany Sprawdź, czy nie opuszczasz się w fotografowaniu "W fotografii chodzi o pokazanie jakiejś niewidocznej na co dzień, emocjonalnej prawdy" - mówi Gregor Laubsch Greg Murray pokazuje jaka radość tkwi w każdym psie Genaro Bardy sfotografował zatłoczone stolice świata w sposób, jakiego nie widzieliście - bez ludzi „Nigdy nie chciałam, by moje kadry były oczywiste i przewidywalne” - poznajcie ciepło rodzinne w zdjęciach Moniki Podolskiej-Serek Adobe pokazuje, jak maluje się światłem przy wykorzystaniu najnowszej techniki Oskarowe portrety Marka Seligera „Warszawa była dla mnie ważniejsza niż zdjęcia” - wspomina Tomasz Domagała Wspaniałe piękno i różnorodność świata na zdjęciach finalistów 13. edycji konkursu Smithsonian

Popularne w tym tygodniu:

Drzewa przewrócone przez orkan. Stworzyły fantastyczną kompozycję do zdjęcia Kiedyś i dziś – mężczyzna wkleił dorosłego siebie na zdjęcia z dzieciństwa. Wyszło świetnie! Magiczne, poetyckie portrety na gorącej Kubie to specjalność Gillian Hyland Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? 65-letnia kobieta odtwarza znane obrazy w fantastyczny sposób Usunął ze zdjęcia dźwig, którego nikt nie chciał wymazać. Zobacz jak retuszował obraz krok po kroku Pogodna, kolorowa wiosna 1937 roku w Berlinie. Ulice pełne swastyk, żołnierzy i... spokoju Współczesna para nomadów podróżuje po świecie i ujmuje to w piękny sposób. Mieliśmy okazję zamienić z nimi kilka słów Roni Landa sfotografowała interesującą martwą naturę, zrobioną z... mięsa?! Evija Laivina fotografuje ludzi z dziwnymi ”gadżetami upiększającymi” z eBaya Na pierwszy rzut oka to zdjęcia wspaniałych kwiatów. W rzeczywistości to kompozycje z nagich, ludzkich ciał