Tamron SP 90mm F/2.8 Di MACRO VC USD (F017) - solidne macro wśród mocnej konkurencji [recenzja]

Ten artykuł ma 7 stron:

Budowa i jakość wykonania

Wzornictwo nowych Tamronów zostało wywrócone do góry nogami i całej linii wyszło to na dobre. Obiektywy wyglądają świeżo, lekko i elegancko. Obudowa nowego obiektywu macro została wykonana w całości z metalu, a konstrukcja jest uszczelniona. Wielkość jest standardowa dla tego typu obiektywów, a małym smaczkiem jest charakterystyczny srebrny pierścień przy mocowaniu. Minusem może być jednak fakt, że obudowa jest podatna na zabrudzenia. Guma bardzo łatwo łapie paproszki, a metal odciski palców. Obiektyw waży 610 gramów, co zapewnia dobre wyważenie przy użyciu pełnoklatkowych lustrzanek, takich jak np. redakcyjny Canon 5D Mark III, na którym przeprowadzam testy.

Cała konstrukcja jest solidna, a szeroki pierścień ustawiania ostrości z odpowiednio perforowaną gumą zapewnia wygodną obsługę. Na obiektywie znajdziemy 3 przełączniki: włącznik autofokusu, włącznik stabilizacji i limiter autofokusu. Obiektyw może pracować w zakresie 30–50 cm, 50 cm-nieskończoność oraz w pełnym zakresie. Limitery w obiektywach makro to konieczność, bo kiedy obiektyw zgubi ostrość, szuka jej w całym zakresie, co trwa znacznie dłużej.

Na górnej części obudowy umieszczono okienko podziałki ostrości, a po jego prawej stronie etykietkę „SP” i informację o zaprojektowaniu obiektywu w Japonii. Tu trochę dziwię się Tamronowi, że nie informuje większymi literami, że obiektyw jest również produkowany w kraju kwitnących wiśni.

Obiektyw jest robiony w Japonii, więc czemu firma chwali się tylko jego zaprojektowaniem w tym kraju?

Konstrukcja obiektywu jest uszczelniona i nie ma w nim żadnych ruchomych elementów. Ogniskowanie realizowane jest mniejszymi soczewkami wewnątrz obiektywu. Dzięki temu do obudowy nie powinny dostać się żadne paproszki.

Konstrukcja opiera się na 14 soczewkach umieszczonych w 11 grupach. Dwie soczewki to soczewki XLD (Extra Low Dispersion) i jedna LD (Low Dispersion), które mają zapobiegać powstawaniu aberracji chromatycznych. Producent zastosował również powłoki eBand i BBAR, które mają niwelować efekt flary, a fluorowa powłoka przedniej soczewki zapobiega przyleganiu kurzu.

Zobacz również: Wideotest Sony Cyber-shot HX200V

Obiektyw wyposażono w układ stabilizacji (VC), a także ulepszony silnik ultradźwiękowy (USD) układu AF. Przysłona zbudowana jest z 9 listków i pracuje w zakresie f/2.8–32.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy obiektywów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Zalamo - uniwersalny, wielofunkcyjny system dla fotografów Canon EOS 1300D - nasze pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe WD My Cloud EX2 Ultra - bezpieczne dane w domowej chmurze [recenzja] Nowy bezlusterkowiec do 2000 zł - na które aparaty warto zwrócić uwagę? Zeiss Batis 85 mm f/1,8 [test] LUMU - gadżet czy pełnowartościowy światłomierz? Tamron SP 90mm F/2.8 Di MACRO VC USD - nasze pierwsze zdjęcia przykładowe Sprawdzamy fotoksiążkę firmy Saal Digital Nikkor 24 mm f/1,8 - następna fajna stałeczka [test] Intensywny fotograficzny tydzień z Fujifilm X-Pro2 Olympus PEN-F – melancholia lat 60. przeniesiona w XXI wiek [test] Canon EOS 80D - zupełnie nowe wnętrze w starych szatach. Nasze pierwsze wrażenia Jak działa Sony A7 II z obiektywami Canona? Sprawdzamy adaptery Metabones i Commlite [test] Test jakości zdjęć iPhone'a 6s. Czy Apple nadal jest królem fotograficznych smartfonów? Canon EOS–1D X Mark II - najszybsza lustrzanka świata w naszych rękach Fujifilm X-Pro2 - test flagowca łączącego tradycję z nowoczesnością Olympus PEN-F - pierwsze wrażenia i zdjęcia po jednym dniu spędzonym z aparatem Panasonic GX8, daj się przetestować! [test] Nikkor 24-70 mm f/2.8E ED VR - zoom na maksa? [recenzja] Zeiss Batis 85 mm f/1.8 - test portretówki do Sony A7 3 poradniki o fotografii portretowej M.Zuiko Digital ED 300 mm 1:4 PRO - moje pierwsze wrażenia z fotografowania w terenie Fujifilm X70, czyli kieszonkowe APS-C. Moje pierwsze wrażenia i zdjęcia Fujifilm X-Pro2 - współczesny dalmierz w naszych rękach