Wzruszające zdjęcia z pokoi poległych żołnierzy

Gdy umiera człowiek pozostaje po nim rozdzierająca pustka i mnóstwo rzeczy, które na każdym kroku o nim przypominają. Ashley Gilberston sfotografował pełne smutku pokoje poległych żołnierzy, w których brakuje tylko jednego – nich samych…

Ashley Gilberston  pracował, głownie na zlecenie New York Times, w Iraku w 2002 roku. Fotografując wojnę czuł, że to nie jest jednak to co chce osiągnąć. Że nie wyraża tego co powinien w odpowiedni sposób.
Gdy wrócił do Stanów Zjednoczonych zaczął fotografować pomniki i inne monumenty upamiętniające poległych w Afganistanie oraz Iraku. Wtedy jego żona wpadła na pomysł aby pokazał zmarłych żołnierzy z zupełnie innej strony. Aby sfotografował ich sypialnie, miejsca intymne, z reguły schowane przed niepożądanym wzrokiem.
© Ashley Gilberston / www.ashleygilbertson.com

Ashley Gilberston pracował, głownie na zlecenie New York Times, w Iraku w 2002 roku. Fotografując wojnę czuł, że to nie jest jednak to co chce osiągnąć. Że nie wyraża tego co powinien w odpowiedni sposób.
Gdy wrócił do Stanów Zjednoczonych zaczął fotografować pomniki i inne monumenty upamiętniające poległych w Afganistanie oraz Iraku. Wtedy jego żona wpadła na pomysł aby pokazał zmarłych żołnierzy z zupełnie innej strony. Aby sfotografował ich sypialnie, miejsca intymne, z reguły schowane przed niepożądanym wzrokiem.

 Starszy szeregowiec Karina S. Lau, miała 20 lat gdy jej helikopter został zestrzelony przez powstańców, 3 listopada 2003 roku w Falludży w Iraku. 

Jednak dostać się do sypialnia zmarłych żołnierzy wcale nie było łatwo. Rodziny zmarłych wszelkimi siłami chroniły pamięć o swoich nieżyjących bliskich i nie chciały naruszać spokoju ich pokoi. Po długich rozmowach, jakie Ashley prowadził z rodzinami, udawało mu się z reguły sfotografować sypialnie.
© Ashley Gilberston / www.ashleygilbertson.com

Starszy szeregowiec Karina S. Lau, miała 20 lat gdy jej helikopter został zestrzelony przez powstańców, 3 listopada 2003 roku w Falludży w Iraku.

Jednak dostać się do sypialnia zmarłych żołnierzy wcale nie było łatwo. Rodziny zmarłych wszelkimi siłami chroniły pamięć o swoich nieżyjących bliskich i nie chciały naruszać spokoju ich pokoi. Po długich rozmowach, jakie Ashley prowadził z rodzinami, udawało mu się z reguły sfotografować sypialnie.

Kapral Luigi Pascazio, miał 24 lata gdy został zabity przez przydroźną bombę, 17 maja 2010 roku w pobliżu Herat w Afganistanie.

Niektóre z pokoi pozostały nietknięte. Nikt nie ruszył w nich nawet najdrobniejszego przedmiotu po śmierci żołnierza.  W niektórych pojawiły się pamiątki jakie przyjaciele, i nie tylko, przekazali rodzinie zmarłych albo gesty uznania i pamięci.Najmłodszy ze zmarłych żołnierzy, którego pokój odwiedził Ashley, miał tylko 18 lat. Najstarszy – 27.
© Ashley Gilberston / www.ashleygilbertson.com

Kapral Luigi Pascazio, miał 24 lata gdy został zabity przez przydroźną bombę, 17 maja 2010 roku w pobliżu Herat w Afganistanie.

Niektóre z pokoi pozostały nietknięte. Nikt nie ruszył w nich nawet najdrobniejszego przedmiotu po śmierci żołnierza. W niektórych pojawiły się pamiątki jakie przyjaciele, i nie tylko, przekazali rodzinie zmarłych albo gesty uznania i pamięci.Najmłodszy ze zmarłych żołnierzy, którego pokój odwiedził Ashley, miał tylko 18 lat. Najstarszy – 27.

Kapral Marynarki Wojennej Chrostopher G. Scherer, został zabity przez snajpera, 21 czerwca 2007 w Karmah, w Iraku. Miał 21 lat.

Ashley fotografował sypialnie w czarno-bieli i starał się aby każdy pokój wyglądał jak najbardziej naturalnie. „Chciałem aby to wyglądało jakbym natknął się na niego zupełnie przypadkiem, przechodząc przez dom. Jakbym tam zajrzał i zrobił zdjęcie” – opowiada – „Czułem się jakbym znalazł się w miejscu historycznym. Niczego nie dotykałem, wolałem nawet nie dotykać wyłącznika światła, jeśli byłoby to możliwe. Czułem się źle z tym, że mój statyw stoi na dywanie. Wychodząc z każdego z tych pokoi czułem się jakbym poznał każdego z tych dzieciaków."
© Ashley Gilberston / www.ashleygilbertson.com

Kapral Marynarki Wojennej Chrostopher G. Scherer, został zabity przez snajpera, 21 czerwca 2007 w Karmah, w Iraku. Miał 21 lat.

Ashley fotografował sypialnie w czarno-bieli i starał się aby każdy pokój wyglądał jak najbardziej naturalnie. „Chciałem aby to wyglądało jakbym natknął się na niego zupełnie przypadkiem, przechodząc przez dom. Jakbym tam zajrzał i zrobił zdjęcie” – opowiada – „Czułem się jakbym znalazł się w miejscu historycznym. Niczego nie dotykałem, wolałem nawet nie dotykać wyłącznika światła, jeśli byłoby to możliwe. Czułem się źle z tym, że mój statyw stoi na dywanie. Wychodząc z każdego z tych pokoi czułem się jakbym poznał każdego z tych dzieciaków."

Ryan Yurchison, lat 27, specialist (brak polskiego odpowiednika). Zmarł 22 maja 2010 roku, z powodu przedawkowania leków w trakcie zmagań z zespołem stresu pourazowego. 

W jednym przypadku Ashley znał żołnierza, którego pokój miał sfotografować. Był to kapral marynarki Kirk J. Bosselmann. W innym Gilberston specjalnie dążył do tego, aby wejść do pokoju poległego. Był to pokój starszego kaprala Williama Millera, który zginął w Falludży, eskortując Ashley do meczetu, który ten chciał sfotografować. Niestety tego pokoju nie udało się sfotografować. Rodzina Williama zdążyła już zamienić sypialnię żołnierza w niedostępną twierdzę.

Projekt „Bedrooms of the Fallen” jest sposobem Gilberstona, na uhonorowanie żołnierzy takich jak Miller. Ashley miał już dosyć szablonowych nekrologów informujących sucho o śmierci żołnierza. Uważał, że to nie jest sposób aby zaangażować się w to i oddać honor zmarłemu. Dlatego właśnie powstał projekt „Bedrooms of the Fallen”, który został zebrany w książce pod tym samym tytułem.
© Ashley Gilberston / www.ashleygilbertson.com

Ryan Yurchison, lat 27, specialist (brak polskiego odpowiednika). Zmarł 22 maja 2010 roku, z powodu przedawkowania leków w trakcie zmagań z zespołem stresu pourazowego.

W jednym przypadku Ashley znał żołnierza, którego pokój miał sfotografować. Był to kapral marynarki Kirk J. Bosselmann. W innym Gilberston specjalnie dążył do tego, aby wejść do pokoju poległego. Był to pokój starszego kaprala Williama Millera, który zginął w Falludży, eskortując Ashley do meczetu, który ten chciał sfotografować. Niestety tego pokoju nie udało się sfotografować. Rodzina Williama zdążyła już zamienić sypialnię żołnierza w niedostępną twierdzę.

Projekt „Bedrooms of the Fallen” jest sposobem Gilberstona, na uhonorowanie żołnierzy takich jak Miller. Ashley miał już dosyć szablonowych nekrologów informujących sucho o śmierci żołnierza. Uważał, że to nie jest sposób aby zaangażować się w to i oddać honor zmarłemu. Dlatego właśnie powstał projekt „Bedrooms of the Fallen”, który został zebrany w książce pod tym samym tytułem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Królewski retusz z Krakowa "Śniadaniowe" portrety muzycznych gwiazd Swell. Osobista historia Mateusza Sarełło opowiedziana zdjęciami Zdjęcia www Sieci #15, czyli subiektywny przegląd ciekawych zdjęć minionego tygodnia Wyimaginowane portrety e-mailowych spamerów Za górami, za lasami… Przenieśmy się do rosyjskiej bajki DEBUTS, czyli świat oczami młodych polskich fotografów Zwykłe krajobrazy wyjątkowo ubarwione... farbą Warsaw 24h - poklatkowa wizja Warszawy Zajrzyjmy do samochodów sprzed 40 lat Winylowe kolekcje i ich właściciele Anita Andrzejewska. Z aparatem w podróży Fotograf nauczył się języka chińskiego, aby fotografować... ryż Targ ekscentryczności, czyli paryscy kramarze w obiektywie Kultura jedzenia śmieciowego w rozmiarze XXL Alegorie z malarstwa na fotografiach Alice Bruce Ready, steady, go! Symboliczne dążenie do nowych przestrzeni życiowych Nowoczesne portrety klasycznych rzemieślników, którym grozi wyginięcie Jak powstają efekty specjalne z "Gry o Tron"? Iranian Living Room, czyli z aparatem do irańskich salonów Idealne ciała nagich sportowców w ESPN The Body Issue Shake it baby, czyli trochę wody dla ochłody Zdjęcia www Sieci #13, czyli subiektywny przegląd ciekawych zdjęć tygodni Body art sfotografowane w ultrafiolecie

Popularne w tym tygodniu:

Fotograf pokazuje różnice między beztroską, a przerażającą prawdą Mathias Wasik: "Nie chcę dokumentować ulic. Chcę być na ulicy" Blackmagic Pocket Cinema Camera 6K: Świetny film na tle Księżyca w pełni Zdjęcia do paszportu inaczej. Ten fotograf tworzy z nich sztukę Japonia w obiektywie Damiana Milczarka Uliczne rozmowy: Artur Pławski “A Tree Grows In…” to projekt kalifornijskiej fotografki. który przedstawia rośliny w nietypowych miejscach