Odszedł Człowiek, a z nim wielki Artysta - nie żyje Andrzej Bersz

W niedzielę, o 4 nad ranem, w objęciach ukochanej żony oraz ze spokojem na twarzy zmarł Andrzej Bersz – fotomodel, aktor i rzeźbiarz. Był wybitnym Artystą, a jego wkład we współczesną polską fotografię portretową jest nieoceniony. Wspominamy tego niesamowitego twórcę.

Andrzej od najmłodszych lat był „skazany za zostanie artystą”. W jego domu zawsze wielki udział miała różnorodna sztuka – jego ojciec był ceramikiem, malarzem oraz scenografem. Miało to ogromny wpływ na rozwijającą się w chłopcu wrażliwość – marzył, by zostać aktorem. Niestety przeszkodą była jego nieśmiałość.
© Michał Buddabar / Facebook

Andrzej od najmłodszych lat był „skazany za zostanie artystą”. W jego domu zawsze wielki udział miała różnorodna sztuka – jego ojciec był ceramikiem, malarzem oraz scenografem. Miało to ogromny wpływ na rozwijającą się w chłopcu wrażliwość – marzył, by zostać aktorem. Niestety przeszkodą była jego nieśmiałość.

Bersz ukończył studia na Wydziale Rzeźby na Akademii Sztuk Pięknych. Ten kierunek pozwolił mu się rozwinąć jako artyście, lecz w późniejszym życiu częściej występował jako malarz, grafik, ceramik, projektant wnętrz i mebli lub nawet jako dziennikarz. Oprócz tego nie zapominał być mężem, ojcem oraz dziadkiem.

Bersz ukończył studia na Wydziale Rzeźby na Akademii Sztuk Pięknych. Ten kierunek pozwolił mu się rozwinąć jako artyście, lecz w późniejszym życiu częściej występował jako malarz, grafik, ceramik, projektant wnętrz i mebli lub nawet jako dziennikarz. Oprócz tego nie zapominał być mężem, ojcem oraz dziadkiem.

Pod koniec swojej spełnionej kariery zawodowej postanowił sięgnąć po aparat fotograficzny. Jego badanie świata było skupione na człowieku, jego naturze oraz maskach i relacjach między kobietą, a mężczyzną. Z czasem Andrzeja zainteresowała fotografia aktu, założył konto na jednym z portali fotograficznych, by szukać modelek. Równocześnie prowadził drugie – jako model, gdzie umieścił kilka autoportretów. W wieku 61 lat został modelem i aktorem.

Aktorstwo przychodziło artyście z łatwością, dzięki wieloletniemu doświadczeniu w pracy przy sztukach wizualnych, a jego rozbudowana garderoba, pełna różnych rekwizytów, przynosiła łatwość fotografom przy zapadających w pamięć sesjach kostiumowych.

Pod koniec swojej spełnionej kariery zawodowej postanowił sięgnąć po aparat fotograficzny. Jego badanie świata było skupione na człowieku, jego naturze oraz maskach i relacjach między kobietą, a mężczyzną. Z czasem Andrzeja zainteresowała fotografia aktu, założył konto na jednym z portali fotograficznych, by szukać modelek. Równocześnie prowadził drugie – jako model, gdzie umieścił kilka autoportretów. W wieku 61 lat został modelem i aktorem.

Aktorstwo przychodziło artyście z łatwością, dzięki wieloletniemu doświadczeniu w pracy przy sztukach wizualnych, a jego rozbudowana garderoba, pełna różnych rekwizytów, przynosiła łatwość fotografom przy zapadających w pamięć sesjach kostiumowych.

Dla Andrzeja najważniejsza w sesji była historia – odegranie kolejnej roli, nowe wyzwanie. Nie miało dla niego większego znaczenia doświadczenie fotografującego, dzięki czemu wielu młodych twórców miało okazję z nim pracować i z Pana Andrzeja stawał się po prostu Andrzejem, modelem, aktorem, tajemniczą postacią z planu zdjęciowego. Dla Bersza największą wartość miały sesje artystyczne, w których mógł wykazać się swoją grą emocji oraz wcielać się w najróżniejsze postaci, przez co dać upust swobodnej aktorskiej interpretacji tematu.

Dla Andrzeja najważniejsza w sesji była historia – odegranie kolejnej roli, nowe wyzwanie. Nie miało dla niego większego znaczenia doświadczenie fotografującego, dzięki czemu wielu młodych twórców miało okazję z nim pracować i z Pana Andrzeja stawał się po prostu Andrzejem, modelem, aktorem, tajemniczą postacią z planu zdjęciowego. Dla Bersza największą wartość miały sesje artystyczne, w których mógł wykazać się swoją grą emocji oraz wcielać się w najróżniejsze postaci, przez co dać upust swobodnej aktorskiej interpretacji tematu.

W swojej karierze, Andrzej Bersz wziął udział w ponad 350 sesjach zdjęciowych, kilku autorskich realizacjach filmowych, warsztatach, plenerach i spotkaniach fotograficznych. Zmarł 10 kwietnia 2016 roku o godzinie 4 nad ranem w objęciach ukochanej żony.

Odszedł Człowiek, Przyjaciel, a z nim wielki Artysta.

W Leica 6x7 Gallery Warszawa do 17 kwietnia możecie odwiedzić wystawę "40 twarzy Bersza" będącej hołdem dla tego Artysty.

W swojej karierze, Andrzej Bersz wziął udział w ponad 350 sesjach zdjęciowych, kilku autorskich realizacjach filmowych, warsztatach, plenerach i spotkaniach fotograficznych. Zmarł 10 kwietnia 2016 roku o godzinie 4 nad ranem w objęciach ukochanej żony.

Odszedł Człowiek, Przyjaciel, a z nim wielki Artysta.

W Leica 6x7 Gallery Warszawa do 17 kwietnia możecie odwiedzić wystawę "40 twarzy Bersza" będącej hołdem dla tego Artysty.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Huawei Mate 20 Pro okiem fotografa. Czy smartfon może zastąpić aparat? Wakacyjna promocja Quadralite. Kup lampy Stroboss 36, 60 i 50 EVO w niższej cenie World Press Photo 2019: Poznaj najpopularniejsze aparaty w konkursie Fotografia siatkarek z Egiptu i Niemiec pokazuje "zderzenie cywilizacji" Adobe Photoshop Lightroom 2 Adobe Lightroom 5 beta do pobrania za darmo Zuza Krajewska autorką Kolekcji Wrzesińskiej: ”Powinno być dobrze. It should be ok.” Znajdź skradziony aparat w Sieci Nowy Hipstamatic pozwoli tylko na 24 klatki Tygodnik Fotoblogia 01 Czy Adobe chce uśmiercić Lightrooma Classic CC? Vivian Maier made in Poland? Wystawa zdjęć Bolesława Augustisa na Fotofestiwalu w Łodzi

Popularne w tym tygodniu:

Fotografowie i dziennikarze atakowani przez policję w USA. Są poszkodowani Protesty po śmierci George'a Floyda. Ulice USA płoną Shutterstock zmienia sposób rozliczeń. Fotografowie są wściekli i robią petycję