Świat widziany do góry łapami w projekcie Sereny Hodson

Wszyscy kochamy zwierzęta – jedni psy, inny koty, jeszcze inny kondory kalifornijskie. Powiedzmy szczerze – rozczulają nas, zwłaszcza kiedy przyjmują zabawne pozy, albo zachowują się absolutnie nieporadnie. Serena Hodson postanowiła poprawić humor wszystkim miłośnikom czworonogów, pokazując jak zabawne miny strzelają leżąc na grzbiecie.

Marcin Watemborski: Uwielbiasz zwierzęta – to niepodważalne, ale jak doszło do tego, że zaczęłaś je fotografować?

Serena Hodson: Właśnie ze względu na swoją miłość do zwierząt – zaczęłam fotografować moje psy, zaczynając od Rocco i Ralpha. Na początku było to tylko hobby, sposób na poprawienie humoru oraz pokazanie zależności między mną, a nimi. Siedem, czy osiem lat temu zaczęłam traktować to bardziej poważnie, ale tylko dlatego, że uwielbiam to, co robię oraz podoba się to ludziom.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Marcin Watemborski: Uwielbiasz zwierzęta – to niepodważalne, ale jak doszło do tego, że zaczęłaś je fotografować?

Serena Hodson: Właśnie ze względu na swoją miłość do zwierząt – zaczęłam fotografować moje psy, zaczynając od Rocco i Ralpha. Na początku było to tylko hobby, sposób na poprawienie humoru oraz pokazanie zależności między mną, a nimi. Siedem, czy osiem lat temu zaczęłam traktować to bardziej poważnie, ale tylko dlatego, że uwielbiam to, co robię oraz podoba się to ludziom.

Dlaczego zwierzaki?

Zawsze byłam miłośniczką zwierząt i uwielbiam je fotografować, ponieważ nie daj wytchnienia. Nie pozują również. I nie narzekają na to – jak wyszły na zdjęciu, a przede wszystkim większość z nich sprawia, że jestem szczęśliwa. Moim celem jest ujęcie ich unikatowej osobowości i nastroju, który wprowadzają w ludzkie życie. 

Uważam, że dom nie jest kompletny bez zwierzęcego towarzysza – są oni świetną terapią i dostarczają masy radości.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Dlaczego zwierzaki?

Zawsze byłam miłośniczką zwierząt i uwielbiam je fotografować, ponieważ nie daj wytchnienia. Nie pozują również. I nie narzekają na to – jak wyszły na zdjęciu, a przede wszystkim większość z nich sprawia, że jestem szczęśliwa. Moim celem jest ujęcie ich unikatowej osobowości i nastroju, który wprowadzają w ludzkie życie.

Uważam, że dom nie jest kompletny bez zwierzęcego towarzysza – są oni świetną terapią i dostarczają masy radości.

Jest coś szczególnego, czego szukasz w fotografii?

Nie lubię zdradzać moich zamierzeń, kiedy prezentuję zdjęcia. Chcę, żeby widz odbierał je w naturalny sposób. Nie chcę, żeby widzowie doszukiwali się znaczeń, które próbowałam przypisać do konkretnego obrazu. 

Chcę, żeby ludzie czerpali radość z oglądania moich zdjęć i mieli wolną rękę w kwestii interpretacji. Myślę, że ludzie żyjący w różnych czasach zawsze mieli jedną wspólną cechę – mogli utożsamiać się z niektórymi zachowaniami i osobowościami zwierząt. To sprawiało, że stawali się bardziej wrażliwsi oraz nabierali szacunku do tych stworzeń, co jest bardzo pozytywną kwestią.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Jest coś szczególnego, czego szukasz w fotografii?

Nie lubię zdradzać moich zamierzeń, kiedy prezentuję zdjęcia. Chcę, żeby widz odbierał je w naturalny sposób. Nie chcę, żeby widzowie doszukiwali się znaczeń, które próbowałam przypisać do konkretnego obrazu.

Chcę, żeby ludzie czerpali radość z oglądania moich zdjęć i mieli wolną rękę w kwestii interpretacji. Myślę, że ludzie żyjący w różnych czasach zawsze mieli jedną wspólną cechę – mogli utożsamiać się z niektórymi zachowaniami i osobowościami zwierząt. To sprawiało, że stawali się bardziej wrażliwsi oraz nabierali szacunku do tych stworzeń, co jest bardzo pozytywną kwestią.

Jak zaczął się Twój projekt?

Moje psy – Simon i Garfunkel – inspirują mnie co dnia. To czysta komedia, która rozjaśnia moją szarą codzienność. Fotografowałam Simona od kiedy był mały i leżał na grzbiecie – wyglądał przekomicznie. Kocham każdą jego zmarszczkę.

Później pojawił się Garfunkel – mój mały buldożek francuski, który co noc wdrapuje się do mojego łóżka i kładzie się na grzbiecie, kopie mnie w żebra, żebym się przesunęła i dała mu więcej miejsca na moim królewskim łożu. Dopiero wtedy zapada w radosny dziecięcy sen. 

Pewnej nocy go obserwowałam. To jak zmieniał pozycje i jak śmiesznie to wyglądało sprawiło, że zaczęłam myśleć – jak wyglądają inne psy, kiedy leżą na grzbiecie.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Jak zaczął się Twój projekt?

Moje psy – Simon i Garfunkel – inspirują mnie co dnia. To czysta komedia, która rozjaśnia moją szarą codzienność. Fotografowałam Simona od kiedy był mały i leżał na grzbiecie – wyglądał przekomicznie. Kocham każdą jego zmarszczkę.

Później pojawił się Garfunkel – mój mały buldożek francuski, który co noc wdrapuje się do mojego łóżka i kładzie się na grzbiecie, kopie mnie w żebra, żebym się przesunęła i dała mu więcej miejsca na moim królewskim łożu. Dopiero wtedy zapada w radosny dziecięcy sen.

Pewnej nocy go obserwowałam. To jak zmieniał pozycje i jak śmiesznie to wyglądało sprawiło, że zaczęłam myśleć – jak wyglądają inne psy, kiedy leżą na grzbiecie.

Powiedz, czego używasz do fotografowania tych przesłodkich stworzeń?

Używam Nikona D4s z 14-24 mm. W głównej mierze fotografuję przy świetle dziennym z małą pomocą głowicy Jinbei.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Powiedz, czego używasz do fotografowania tych przesłodkich stworzeń?

Używam Nikona D4s z 14-24 mm. W głównej mierze fotografuję przy świetle dziennym z małą pomocą głowicy Jinbei.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

Zobacz również: Wiosenne portrety. Jak zrobić dobre zdjęcia w plenerze?

© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
© Serena Hodson / www.serenahphotography.com.au
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Włożony w pasję wysiłek odróżnia ją od hobby. Maciej Bartnicki dzieli się swoją pasją Oto zaskakujące miny dzieci jedzących cytryny po raz pierwszy w życiu Wspaniały wodospad pod osłoną nocy na intrygującym filmie poklatkowym Fotografuj ze smakiem. Kilka domowych pomysłów na tło dla twoich potraw Nietypowe piękno rudowłosych dzieci w portretach Vivian Keulards Norman Seeff robił cudowne czarno-białe portrety gwiazdom lat 70. i 80. Niesamowite, malowane światłem zdjęcia Infiniti Q30 Zobacz wczesne zgłoszenia do Sony World Photography Awards 2019 Znalezione nad morzem, czyli niezwykła seria zdjęć wykonana skanerem Superksiężyc i fotografowie Animacja stop motion wewnątrz kropli wody? Imponujące! „Souvenir d’un Futur” - tajemnicze oblicze blokowisk Paryż, jakich nie znaliście

Popularne w tym tygodniu:

Wyczucie chwili i dobry humor. Na tym polega fotografia uliczna Anthimosa Ntagasa Znamy nazwiska nominowanych do World Press Photo 2020. Jest wśród nich Tomek Kaczor Filmowiec ukazał ruch gwiazd w zapierającym dech w piersi filmie poklatkowym Znalazł szklane negatywy z kotami sprzed 120 lat i zrobił piękne cyjanotypy Kuba Konwent podbija Jordanię. Były spadochrony, zdjęcia i… pociski! Najlepsze zdjęcia krajobrazowe w konkursie Landscape Photo of the Year 2019 International Landscape Photographer of the Year 2019 – wyniki konkursu Underwater Photogrpher of the Year 2020 – najlepsze zdjęcia podwodne Jak robić dobre zdjęcia na Instagrama? Chris Hernandez zna się na tym doskonale WPO ściągnęło materiał o protestujacych z Hongkongu ze strony SWPA 2020 Genialne iluzje optyczne stworzone bez użycia Photoshopa Świetna gra świateł przeniesie cię w świat hollywoodzkich filmów