Lowepro Streetline BP 250 - stylowy plecak przeznaczony do miejskiej dżungli [recenzja]

Ten artykuł ma 3 strony:

Budowa, wykonanie i użytkowanie

Lowepro Streetline BP 250 nie zwraca na siebie uwagi. Wykonany jest z wodoodpornej, ciemnoszarej tkaniny, z widocznymi splotami. Nie znajdziemy na nim dużego logo czy napisu sugerującego, z jaką firmą mamy do czynienia. Jedyne oznaczenia umieszczono na klapie plecaka i jego dole, na metce. Jego wygląd przypomina zdecydowanie bardziej rozwiązania Hershela czy Pinqponq, czyli plecaków typowo miejskich.

Jednak przez lifestyle’owy wygląd Lowepro nie poszło na ustępstwa, bo plecak jest wodoodporny, wszystkie zamki są odpowiednio uszczelnione, a dół plecaka wykonano z gumowego tworzywa. Chodziłem z plecakiem po deszczu i rzeczywiście wszystko w środku pozostało suche, mimo że w plecaku nie zastosowano dodatkowego pokrowca przeciwdeszczowego. Szkoda, że plecak nie jest trochę sztywniejszy, bo jeśli dolnej części nie wypchamy rzeczami, nie będzie stał.

Miejsca mocowania Flex Pocket. Umieszczamy ją w dolnej lub środkowej części plecaka.

Streetline BP250 jest plecakiem dwufunkcyjnym za sprawą dołączonej kieszeni FlexPocket, która została stworzona do przenoszenia sprzętu fotograficznego. Mocujemy ją w plecaku za pomocą specjalnych uchwytów. Umieszczone są w dwóch miejscach, powodując, że kieszeń ląduje albo na dnie plecaka, albo nieco wyżej, zostawiając wolną przestrzeń pod nią.

Flex Pocket z powodzeniem mieści sporą lustrzankę z dodatkowym obiektywem lub bezlusterkowca

Kieszeń mieści aparat z obiektywem w większej przegrodzie i dodatkowy obiektyw w mniejszej. Jeśli korzystamy z małych stałek, spokojnie pomieścimy w kieszeniach więcej, niż jeden obiektyw, ale musimy zaopatrzyć się w woreczki transportowe, żeby obiektywy się o siebie nie obijały. Podczas testów nosiłem w plecaku Canona 80D z obiektywem 24–70 mm f/2.8L II i Sigmą 35 mm f/1.4 ART. Zmieścił się również zestaw Sony A7II z Zeissem Batis 85 mm f/1.8 w większej przegrodzie i Olympus PEN-F z obiektywem 17 mm f/1.8 w mniejszej.

Zobacz również: Jak samodzielnie wykonać podstawkę do zdjęć 360°?

Plecak zdecydowanie nie jest dedykowany fotografom używającym kilku korpusów i dużych obiektywów, więc raczej zabieranie go na poważne zlecenia reportażowe nie wchodzi w grę, choć oczywiście zależy to od posiadanego sprzętu.

Kieszeń Flex Pocket składa się na płasko, jeśli nie nosimy sprzętu fotograficznego, dzięki czemu mamy dostęp do całego plecaka z góry, a całość nie zajmuje dużo miejsca. Naprawdę dobrze pomyślane!

Dostęp do plecaka mamy również z boku. Wtedy łatwiej sięgnąć po rzeczy umieszczone pod Flex Pocket

Dostęp do plecaka jest realizowany na dwa sposoby. Górna część zapinana jest na klamrę i przez nią dostaniemy się do całego wnętrza. Podczas zapinania plecaka musimy górną część delikatnie zawinąć, inaczej część plecaka wystaje obok klapy, co nie wygląda estetycznie. Jeśli Flex Pocket umieszczona jest w górnej pozycji, do dolnej części całego plecaka dostaniemy się przez boczny zamek błyskawiczny.

Flex Pocket to główna zaleta całego plecaka. Dzięki niej możemy przenosić sprzęt bez obaw o jego zniszczenie. Po jej złożeniu lub wyjęciu, plecak zmienia swoje przeznaczenie stając się zwykłym plecakiem miejskim. Podczas moich podróży, na które nie zabieram tony sprzętu powinien sprawdzić się w 100%.

Podczas moich testów Flex Pocket umieszczona była w górnej części, natomiast pod nią wkładałem ładowarki i kable USB do aparatów. Szkoda, że producent nie pomyślał o zabezpieczeniu kieszeni na aparat i obiektyw jakąś pokrywą z góry. Przez to raczej nie umieścimy żadnych rzeczy nad aparatem, bo musimy liczyć się z porysowaniem ekranu. Wtedy miejsca na inne rzeczy nie pozostaje zbyt wiele — jedynie pod aparatem i w dodatkowych kieszeniach, a tych jest całkiem sporo.

Plecak mieści laptopa w miękkiej kieszeni. Zaraz obok znajduje się kieszeń na tablet, w której trzymałem wzornik Spyder Checkr

W plecaku znajdziemy dwie przegrody przy plecach na laptopa 13” i tablet. Podczas ostatniej sesji umieściłem tam Macbooka Pro 13” i Spyder Checkr’a, który ma podobne wymiary do iPada. Do Flex Pocket wsadziłem Pena-F z obiektywem 7–14 mm f/2.8 Pro i obok 12–40 mm f/2.8 Pro. Tak zrealizowałem całe zlecenie fotografii wnętrz dla KFC i miejsca było pod dostatkiem. Na froncie znajdziemy trzy kieszenie. Jedna, duża płaska, na przedniej ścianie, otwierana szerokim zamkiem po prawej stronie. Na dole znajdziemy niewielką kieszeń, w której trzymałem etui na karty pamięci. Szkoda, że producent nie dołączył go do plecaka. Na klapie również znalazła się niewielka, płaska kieszeń, w której trzymałem wizytówki i okulary przeciwsłoneczne. W środku umieszczono jeszcze jedną, małą kieszonkę np. na filtry czy akumulatory.

Z prawej strony plecaka pomyślano o miejscu na niewielki statyw lub monopod. Ja z powodzeniem umieściłem tam Manfrotto Compact, który z kolei jest w zupełności wystarczający, jeśli fotografujemy bezlusterkowcami. Dodatkowo statyw zabezpieczają dwa paski z klamrami.

Część plecaka, która styka się z plecami, jest dość twarda w porównaniu do wspomnianego Hatchbacka 22L AW, ale nadal wygodna. Ma perforacje, które mają zapewnić przepływ powietrza. Niestety, wiosna nas nie rozpieszcza i nie byłem w stanie sprawdzić czy rzeczywiście plecak nie przykleja się do koszulki. U góry umieszczono wygodną, płaską rączkę do przenoszenia i to samo rozwiązanie zastosowano na boku, dzięki czemu możemy łatwo przenosić plecak np. na lotnisku.

Nie zabrakło również pasa biodrowego do dalszych wycieczek. Na szczęście pomyślano o dyskretnej kieszonce w dolnej części tak, aby móc w niej schować obydwie części pasa. Dzięki temu nic nam się niepotrzebnie nie plącze. W moich pozostałych plecakach po prostu poodczepiałem wszystko, co przeszkadzało w codziennym fotografowaniu, w tym pasy biodrowe, z których nie korzystam, bo nie chodzę po górach.

W dolnej części umieszczono niewielkie kieszonki mieszczące pas biodrowy

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy akcesoriów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Sony A5100 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Panasonic GF1 kontra GF2 [galeria] Olympus OM-D E-M5 - technologia XXI wieku w obudowie sprzed lat [wideotest] Canon EOS 7D Mark II - szybki, wytrzymały i bez konkurencji [test] Olympus E-P2 - test część 2 Lowepro Photo Sport BP 300 AW II - plecak fotograficzny dla aktywnych [recenzja] Nikon D5300 - solidny krok naprzód [test] Nikon D5 - pierwsze wrażenia z premiery Fujifilm Instax Square SQ10 - kwadratowo, cyfrowo i natychmiastowo [test] Samsung Galaxy S8, S7 oraz iPhone 7. Który robi lepsze zdjęcia? Fujifilm GFX 50S - pierwsze zdjęcia i wrażenia Sony a6000 jako aparat do reportażu ulicznego

Popularne w tym tygodniu:

Nikon Z50 – czego musi nauczyć się młodszy brat Z6 i Z7? [test]