Huawei P9 - pierwsze wrażenia z polskiej premiery

Wczoraj wieczorem mieliśmy przyjemność uczestniczyć w inauguracji na naszym rynki najnowszego, flagowego smartfona Huawei P9. Przygotowaliśmy garść pierwszych spostrzeżeń na temat tego, fotograficznego smartfona z dwoma aparatami.

Huawei P9

Huawei P9

Huawei to chiński potentat na rynku smartfonów, który jest trzecim producentem tych urządzeń na świecie pod względem ilości sprzedanych sztuk. Warto przyjrzeć się ich produktom bliżej. Huawei P9 jest lżejszy niż się tego spodziewałem. Poza tym jest naprawdę płaski.

Huawei P9 inauguracja na polskim rynku

Obudowa ma zaokrąglone brzegi. Co ciekawe projektanci tak wykonali aparat, że nie wystaje poza obudowę, jak ma to miejsce u najbliższej konkurencji.

Huawei P9

Pod względem obsługi aparatu do funkcji i trybów fotografowania dostajemy się przesuwając po ekranie w prawo albo lewo. Do dyspozycji mamy różne tryby fotografowania łącznie z moim ulubionym w tych smartfonach czyli malowaniem światłem. Migawkę możemy też wyzwalać za pomocą czytnika linii papilarnych co przyda się przy autoportretach. Czytnik linii pozwala też na przewijanie zdjęć w trybie odtwarzania.

Huawei P9 - tryb Pro

Do trybu Pro, który pozwala na zmianę właściwie wszystkich parametrów jak ma to miejsce w prawdziwym aparacie, dostajemy się przesuwając dolną zakładkę. Możemy nawet wprowadzić temperaturę barwową w Kelwinach, nie wspominając o długich czasach ekspozycji. W tym trybie P9 można fotografować jak zaawansowanym kompaktem, co przypadło mi do gustu. Będąc w trybie Pro możemy uruchomić format RAW. Do dyspozycji mamy formaty RAW oraz JPEG. Niestety, smartfon nie pozwala na zapis obu formatów jednocześnie.

Huawei P9 - efekt małej przysłony

Do trybu, w którym możemy ostrzyć po wykonaniu zdjęcia, dostajemy po wciśnięciu symbolu przysłony w górnej części ekranu. Producent ostrzega, że tryb ten najlepiej działa do 2 metrów. Aparat wykonuje zdjęcie, na którym możemy wybrać, gdzie będzie punkt ostrości, poza tym możemy też zmieniać głębię ostrości przesuwając suwakiem. Oczywiście we wszystkim pomaga elektronika, jednak na pierwszy rzut oka wygląda to dość naturalnie.

Huawei P9 - efekt małej przysłony

Jakie są pierwsze wrażenia na szybko z fotografowania smartfonem Huawei P9? Bardzo dobre. Urządzenie ostrzy dość szybko — nawet w słabszym oświetleniu. Warto przypomnieć, że P9 oferuje hybrydowy autofokus, który korzysta z detekcji kontrastu i lasera. Ekran jest jasny i klarowny.

Huawei P9

Pod względem czułości ISO wykonałem kilka zdjęć na ISO 1600 i 3200, następnie obejrzałem je na ekranie i wyglądają przyzwoicie, jednak po zapowiedziach spodziewałem się większej rewolucji. Jest po prostu przyzwoicie, jednak widać wyraźnie cyfrowe ziarno, a na ISO 3200 ma ono już nieprzyjemną strukturę. Na ostateczną ocenę musimy oczywiście poczekać do pełnego testu, w którym będziemy mogli porządnie pofotografować nowym smartfonem Huawei P9.

Huawei P9

Huawei P9 będzie dostępny w cenie 2399 zł za wersję 32 GB, oraz 2699 zł za 64 GB.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Sprzęt:

Średnioformatowy aparat do zdjęć 3D Lowepro FreeLine BP 350 AW to nowy plecak dla wszechstronnych fotografów Aparaty w komórkach "zjedzą" najtańsze cyfrówki? NVIDIA Studio – przyglądam się bliżej propozycjom dla kreatywnych Mamiya DL33, czyli całe 33 megapiksele Fujifilm X-M1 - pierwsze wrażenia i zdjęcia Serwis Canona zamknięty dla ludzi. Możliwa tylko wysyłka Leica S-E - tańsza wersja średniego formatu Olympus OM-D E-M10 Mark III - odświeżony bezlusterkowiec z lepszym AF i filmami 4K Fotoreporterzy Associated Press będą korzystali tylko z aparatów Sony Benro Mach3 i Sherpa to nowe statywy i plecaki dla wymagających Pierwszy wielkoformatowy aparat cyfrowy - LS911