Magia miejskich świateł w fotografiach Jarosława Ciurusia

Jarosław Ciuruś ma 35 lat i od 4 mieszka we Wrocławiu. Pokochał to miasto całym sercem, co oddaje na swoich kolorowych, spokojnych zdjęciach. Poznajcie jego twórczość.

Ten artykuł ma 3 strony:

Marcin Watemborski: Jarku, powiedz proszę – jak było z tą fotografią?

Jarosław Ciuruś: Pierwsze kadry łapałem analogowym Zenitem, jako nastolatek. Od paru lat fotografuję cyfrowym Pentaxem – najpierw był K-5, a teraz K-3. Kilka lat temu wykrystalizował mi się kierunek – fotografia miejska, wnętrza, krajobrazy, krajobrazy miejskie, architektura. Cały czas idę w tę stronę.
© Jarosław Ciuruś / 500px

Marcin Watemborski: Jarku, powiedz proszę – jak było z tą fotografią?

Jarosław Ciuruś: Pierwsze kadry łapałem analogowym Zenitem, jako nastolatek. Od paru lat fotografuję cyfrowym Pentaxem – najpierw był K-5, a teraz K-3. Kilka lat temu wykrystalizował mi się kierunek – fotografia miejska, wnętrza, krajobrazy, krajobrazy miejskie, architektura. Cały czas idę w tę stronę.

Właściwie – dlaczego zająłeś się fotografią miejską?

Fotografia krajobrazu miejskiego jest wyjątkowa, ponieważ pokazuje miasto i obiekty, które są często ignorowane, w niecodziennej odsłonie. Nie sposób też nie nadmienić o wspomnianym wcześniej elemencie losowym.
© Jarosław Ciuruś / 500px

Właściwie – dlaczego zająłeś się fotografią miejską?

Fotografia krajobrazu miejskiego jest wyjątkowa, ponieważ pokazuje miasto i obiekty, które są często ignorowane, w niecodziennej odsłonie. Nie sposób też nie nadmienić o wspomnianym wcześniej elemencie losowym.

Co lubisz w fotografii?

Uwielbiam uwieczniać tereny miejskie, mijane codziennie w ciekawym świetle – w ozdobie kolorowego, ślicznego nieba. Moje małe motto brzmi: „Nie ma nieciekawych miejsc – jest tylko nieciekawe światło”.
© Jarosław Ciuruś / 500px

Co lubisz w fotografii?

Uwielbiam uwieczniać tereny miejskie, mijane codziennie w ciekawym świetle – w ozdobie kolorowego, ślicznego nieba. Moje małe motto brzmi: „Nie ma nieciekawych miejsc – jest tylko nieciekawe światło”.

To coś w stylu: „Nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źli fotografowie”. Jaka jest Twoja ulubiona pora fotografowania?

Bardzo rzadko robię zdjęcia za dnia, kiedy słońce jest wysoko nad horyzontem. Taka charakterystyka kojarzy mi się raczej z dokumentem. Najciekawsze światło jest wieczorem i nad ranem, kiedy dzień zmienia się w noc i odwrotnie.
© Jarosław Ciuruś / 500px

To coś w stylu: „Nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źli fotografowie”. Jaka jest Twoja ulubiona pora fotografowania?

Bardzo rzadko robię zdjęcia za dnia, kiedy słońce jest wysoko nad horyzontem. Taka charakterystyka kojarzy mi się raczej z dokumentem. Najciekawsze światło jest wieczorem i nad ranem, kiedy dzień zmienia się w noc i odwrotnie.

Z czego to wynika?

Kiedy słońce jest już, lub jeszcze, pod horyzontem panuje równowaga między światłem sztucznym, a naturalnym. Dzięki temu zdjęcia wychodzą bardzo ciekawie. 

Najczęściej fotografowanym przeze mnie miastem jest Wrocław. Tutaj aż się prosi, by wykorzystywać w zdjęciach wszechobecną wodę – zwłaszcza w połączeniu z przeróżnymi stylami w architekturze.

Można wyeksponować spokojne lustro wody, albo pokazać jej burzliwy bieg.
© Jarosław Ciuruś / 500px

Z czego to wynika?

Kiedy słońce jest już, lub jeszcze, pod horyzontem panuje równowaga między światłem sztucznym, a naturalnym. Dzięki temu zdjęcia wychodzą bardzo ciekawie.

Najczęściej fotografowanym przeze mnie miastem jest Wrocław. Tutaj aż się prosi, by wykorzystywać w zdjęciach wszechobecną wodę – zwłaszcza w połączeniu z przeróżnymi stylami w architekturze.

Można wyeksponować spokojne lustro wody, albo pokazać jej burzliwy bieg.

Wspomniałeś o łączeniu światła naturalnego ze sztucznym. Jak to wygląda?

W fotografii miejskiej korzystam wyłącznie ze światła zastanego. Oprócz lamp ulicznych, albo iluminacji – dochodzi jeszcze oświetlenie naturalne wywodzące się z pory dnia. W poszukiwaniach ciekawych i efektownych kadrów trzeba liczyć na odrobinę szczęścia. I tu zaczynają się emocje. Niesamowicie się cieszę, kiedy mam unikalne warunki pogodowe i jestem w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Pozostaje mi wtedy wyłuskać z otaczającej rzeczywistości ciekawe kadry, poprawnie naświetlić ekspozycję, zadbać o ostrość i szczegóły techniczne. 

Taka szansa może się już nie powtórzyć.
© Jarosław Ciuruś / 500px

Wspomniałeś o łączeniu światła naturalnego ze sztucznym. Jak to wygląda?

W fotografii miejskiej korzystam wyłącznie ze światła zastanego. Oprócz lamp ulicznych, albo iluminacji – dochodzi jeszcze oświetlenie naturalne wywodzące się z pory dnia. W poszukiwaniach ciekawych i efektownych kadrów trzeba liczyć na odrobinę szczęścia. I tu zaczynają się emocje. Niesamowicie się cieszę, kiedy mam unikalne warunki pogodowe i jestem w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Pozostaje mi wtedy wyłuskać z otaczającej rzeczywistości ciekawe kadry, poprawnie naświetlić ekspozycję, zadbać o ostrość i szczegóły techniczne.

Taka szansa może się już nie powtórzyć.

Zobacz również: Wiosenne portrety. Jak zrobić dobre zdjęcia w plenerze?

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C Portret telefonem? Dlaczego nie! – prezentujemy fragment projektu „i like my i” Łukasza Gawrońskiego Aleksandra Śmigielska: „Myślę, że największą inspiracją jest człowiek” Katarzyna Nizinkiewicz: „Szczęśliwie nie jestem zawodowym fotografem i mogę swobodnie robić to, co chcę" Najciekawsze prace konkursu National Geographic Travel Photographer of the Year 2016 Hipnotyzujące kinografiki 4K uchwycone z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Eric Paré tworzy niezapomniane obrazy malując światłem tło za modelkami Tracy Johnson ma dar śpiewnia, ale także przyciągania i fotografowania kolibrów Kimmo Metsäranta prezentuje nową odsłonę zimnej Finlandii Filmowcy wprowadzili „Incepcję” do prawdziwego świata za pomocą drona Rene Koster mówi o sensie fotografowania: „Chodzi o ten moment, w którym wiesz, że wszystko składa się w całość”

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Potraficie dostrzec coś wyjątkowego w portretach autorstwa Yigala Ozeriego? Drzewa przewrócone przez orkan. Stworzyły fantastyczną kompozycję do zdjęcia Kiedyś i dziś – mężczyzna wkleił dorosłego siebie na zdjęcia z dzieciństwa. Wyszło świetnie! Magiczne, poetyckie portrety na gorącej Kubie to specjalność Gillian Hyland Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? Usunął ze zdjęcia dźwig, którego nikt nie chciał wymazać. Zobacz jak retuszował obraz krok po kroku Wildlife Photographer of the Year 2017. Wygrało zdjęcie opowiadające historię zbrodni na nosorożcach Fotograf czekał godzinami, by dopasować odbiorców do obrazów w muzeum. Zdecydowanie się opłaciło Pogodna, kolorowa wiosna 1937 roku w Berlinie. Ulice pełne swastyk, żołnierzy i... spokoju Roni Landa sfotografowała interesującą martwą naturę, zrobioną z... mięsa?!