Huawei P9 - obiecujący smartfon z rysą w życiorysie [test]

Ten artykuł ma 6 stron:

Jakość zdjęć

Szumy

Aparat umożliwia ustawienie czułości ISO od 50 do 3200. Szum na zdjęciu dostrzegalny jest dopiero od ISO 400, przy ISO 800 jego natężenie jest większe, ale aż do ISO 1600 mogę uznać, że czułość jest używalna. To bardzo dobry wynik. Dopiero ISO 3200 wprowadza bardzo mocne zaszumienie i spadek nasycenia. Patrząc jednak na zdjęcia mam wrażenie, jakby same RAWy przechodziły proces odszumiania, bo struktura szumu, prócz ziarna, pokazuje również oznaki plam i efekt akwareli. Niemniej jednak wynik jest bardzo dobry.

Sprawdziłem również zaszumienie dla aparatu monochromatycznego. W związku z tym, że aparat rejestruje jedynie luminancję, bez rozbicia na składowe RGB, jakość jest lepsza. Zaszumienie według mnie jest akceptowalne w pełnym zakresie czułości. Duży plus.

Detale

Odwzorowanie drobnych szczegółów to mocna strona P9. Do wartości ISO 800 zdjęcia są pełne szczegółów. Dopiero od ISO 1600 krawędzie stają się bardziej poszarpane, a całe zdjęcie mniej szczegółowe. ISO 3200 bardzo mocno degraduje szczegóły, więc użycie tej czułości należy traktować jako ostateczność.

Używając aparatu monochromatycznego szczegółowość jest na znacznie wyższym poziomie, a zdjęcia są znacznie ostrzejsze. Podobną szczegółowość jak przy ISO 800 z kolorowej kamery uzyskamy przy ISO 3200 z monochromatycznej.

Zobacz również: Jak samodzielnie wykonać statyw do smartfona?

Szumy w praktyce

Obróbka RAW

Podczas testów sprawdziłem, ile informacji zapisanych jest w plikach RAW i na jak daleko idącą edycję możemy sobie pozwolić. Tu przyszło miłe zaskoczenie, bo pliki RAW mają naprawdę dużo informacji zarówno w światłach jak i cieniach. Podczas fotografowania zaobserwowałem, że lepiej delikatnie prześwietlić zdjęcie, bo podczas wyciągania szczegółów z cieni pojawia się charakterystyczny dla wyższych czułości efekt akwareli. Niemniej jednak, jak na smartfona, możliwości są bardzo duże, za co należy się spory plus.

Dalsze wnioski

Zastanawiające są jednak parametry balansu bieli po załadowaniu zdjęć do Lightrooma - wartość Tint zawsze oscyluje w granicach 60–90, podczas gdy kolorystyka wydaje się być normalna. To dziwne zachowanie i wskazuje na fakt, że pliki RAW generowane są z dość potężnym zielonym zafarbem, który niwelowany jest w postprodukcji. Nie zauważyłem negatywnego wpływu na zdjęcia, ale suwak Tint o takiej wartości daje do myślenia.

Kolejną rzeczą, która mnie zastanawia, jest fakt pracy w trybie manualnym dla czułości ISO 50 i 100. Najprawdopodobniej jest to związane z faktem, że matryca musi pracować natywnie od ISO 200. Podczas robienia zdjęć testowych robiłem serię zdjęć od ISO 50 do ISO 3200 z krokiem o 1 EV. Czas naświetlania również zmieniałem o 1EV, z każdym podniesieniem ISO. Mimo że telefon pokazywał bardzo podobne naświetlenie kolejnych klatek, RAWy na ISO 50 i 100 okazywały się mocno prześwietlone. Co ciekawe, pliki JPG mają poprawną ekspozycję. Bardzo możliwe, że aparat w rzeczywistości pracuje na wyższej czułości ISO i programowo obniża ekspozycję. Od ISO 200 wszystko wraca do normy i ekspozycja plików RAW i JPG jest taka sama.

Dziwi jednak jeszcze jedna rzecz. Podczas zdjęć nocnych, kiedy skracałem czas z 1/6 do 1/15 sekundy (nieco ponad 1EV), ale kompensowałem ten skok podniesieniem ISO o 1EV (z 800 na 1600 lub z 1600 na 3200), zdjęcie stawało się ciemniejsze o minimum 1–1.5 EV. To kolejne, dość dziwne zachowanie aparatu w P9.

Ostatnim aspektem, który sprawdziłem, to wpływ monochromatycznego aparatu na jakość zdjęć kolorowych. Podczas przygotowywania testu zawsze sprawdzam oficjalne opisy aparatów, jak również inne recenzje. Huawei pisze „Zainstalowany w P9 moduł aparatu RGB odpowiada za przechwytywanie kolorów, a jego bliźniaczy odpowiednik nadaje obrazom szczegółowości i głębi”. Podczas testu zrobiłem kilka serii zdjęć, na których przykrywałem aparat monochromatyczny taśmą nieprzepuszczającą światła. W ten sposób chciałem sprawdzić, na ile monochromatyczna kamera poprawia jakość zdjęć.

Po analizie zdjęć wnioski nasuwają się same. Ja nie widzę absolutnie żadnej różnicy w szczegółowości i głębi zdjęć. Nie wiem czy Huawei i w tym miejscu rozminął się z prawdą, czy fotografowane przeze mnie sceny były na tyle łatwe do zreprodukowania, że różnice są niewidoczne? Trudno powiedzieć.

Po lewej zdjęcie bez zasłoniętej kamery monochromatycznej, po prawej z zasłoniętą.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy smartfonów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Olympus PEN E-PL7 - godny kontynuator serii [test] Nikon Coolpix L110 - test Leica X Vario - test kompaktu klasy premium Sony Cyber-shot HX200V – następca rynkowego hitu [wideotest] Pentax K-3 II - twardy zawodnik do fotografowania w plenerze [test] Nikon D5000 w rękach testerów - galeria Niewielki może bardzo dużo! Voigtländer Nokton 50 mm f/1,5 Sony A7R - wielkie serce w małym ciele [test] Nikon D5300 - przykładowe zdjęcia Fujifilm X-T10 – specyfikacja i pierwsze wrażenia z premiery Nikon 1 J5 - mały i solidny bezlusterkowiec dla amatora [test] Sony FE 16-35 mm f/2.8 GM oraz Sony FE 12-24 mm f/4 G - zdjęcia przykładowe wykonane A9 i pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Nikon Z50 – czego musi nauczyć się młodszy brat Z6 i Z7? [test]