Jak wyglądają kulisy życia fotoreportera?

Zajmowanie się dziennikarstwem wizualnym to nie tylko ekscytujące podróże i pomoc wielu ludziom z dobroci serca. To również wiele wyrzeczeń, do których niewiele osób jest zdolnych. Przestawiamy wam film Rubena Salvadori o kulisach życia fotoreportera.

© Ruben Salvadori / Vimeo

Antropolog i fotograf, Ruben Salvadori, spędził kilka dobrych miesięcy we Wschodniej Jerozolimie, gdzie początkowo pojechał jako fotograf wojenny. Krótko po tym jego zmysł antropologiczny zaczął wariować, a sam bohater odkrył coś, co go trapiło. Tematem jego badań zostali fotografowie.

Za obrazem fotografa-poszukiwacza przygód stoi pewnego rodzaju subkultura. W filmie możecie zobaczyć wiele ujęć i bez problemu powinno udać się wam rozróżnić te pozowane od tych, gdzie bohaterowie zostali złapani na gorącym uczynku. Dla fotografów obecność aparatu jest czymś normalnym, więc jeśli w środowisku pojawia się kolejna osoba ze sprzętem rejestrującym – nie stanowi to żadnego problemu.

Na początku filmu faktycznie widać zaangażowanie fotografa w dokumentowanie wydarzeń w Jerozolimie, ale bardzo szybko dochodzi on do głównego tematu swoich rozważań – do kultury fotografów, którzy w ekstremalnych warunkach tworzą jedność, pewnego rodzaju rodzinę. Zwróćcie uwagę na ich zachowania, niektóre są zabawne, inne wręcz żenujące. Zwłaszcza to ustawiane fotografowanie dzieci… ale cóż – media i propaganda rządzą się swoimi prawami.

To, co mnie zaciekawiło, to kwestia zbierania materiału. Większość z fotoreporterów pokazanych w materiale stoi tłumem w jednym miejscu – czyżby strach wygrywał z chęcią pozyskania najlepszego materiału i rzetelnością dziennikarską?

Zobacz również: Tomasz Lazar opowiada o swojej podróży do Aokigahara - japońskiego lasu samobójców

Ważnym fragmentem jest prezentacja, na której fotograf omawia gotowe zdjęcie i pokazuje to, jak powstało. Wspomina on tam na temat dramatyzmu wymaganego przez współczesne media i zwraca uwagę na to, że bez wzbudzania silnych uczuć, nawet kosztem prawdziwości – fotografia tego typu nie istnieje.

Na szczęście na świecie istnieje jeszcze kilku fotografów, którzy stawiają rzetelność i prawdę ponad chęć sprzedaży zdjęć. Idealnym przykładem jest James Nachtwey, którego twórczość osobiście uważam za najlepszą w dziedzinie fotografowania konfliktów zbrojnych – zdjęcia są szczere, prawdziwe i bliskie. I to właśnie powinno być najważniejsze w tworzeniu reportaży i opisywaniu historii podjętego tematu.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Gadzetomania.pl w lookr.tv - odc. 3 głównie o fotografii Ciekawy eksperyment: portrety kolodionowe na opakowaniach po negatywach New York Times docenia fotografów i podwaja ich dniówkę Nowy patent Apple blokuje urządzenia rejestrujące Zwycięskie zdjęcie z wytresowanym wilkiem? Kolejne oszustwo w konkursie? Nowy typ matrycy zrewolucjonizuje fotografię na wysokich czułościach? OpenReflex - działająca lustrzanka, którą możesz pobrać z Internetu i samemu wydrukować Tranzyt Merkurego. Zdjęcia planety na tle Słońca Rynek aparatów w 2010 roku wg CIPA National Archives usunęło nazwisko Donalda Trumpa z historycznego zdjęcia Najstarsze zdjęcie prezydenta w historii USA zostało odnalezione. Ma 174 lata! Ikea przedstawia XVIII wieczną wersję Instagrama

Popularne w tym tygodniu:

Nowe badania udowadniają, że pierwsze kolorowe zdjęcie powstało w 1848 roku Zdjęcie astronauty obiega cały świat. Tak dziękuje lekarzom za walkę z COVID-19 Koronawirus na świecie: Skutki kwarantanny widziane z satelitów Australia sięga po drony w walce z COVID-19. Będą monitorowały stan zdrowia ludzi Poznasz, czym są te przedmioty po ich zbliżeniach? Przejście dla pieszych z okładki The Beatles odmalowane. Ruch na Abbey Road ustał Internauci pokazują swoje działania, by pomóc podczas pandemii koronawirusa Ludzie robią zdjęcia na Instagram zamiast siedzieć w domu. Policja ma na to sposób