Samyang AF 50 mm f/1.4 FE - wreszcie z autofokusem! [recenzja]

Ten artykuł ma 7 stron:

Autofokus, macro, rozmycie

Autofokus

Jako że jest to pierwszy Samyang z autofokusem, moje oczekiwania były duże. To, co zdziwiło mnie w pierwszym momencie, to fakt, że silnik nie jest bezgłośny. Producent podaje, z jakiego rodzaju silnikiem mamy do czynienia, ale po odgłosie wnioskuję, że to silnik krokowy, na wzór canonowskiego STM. Nie jestem specem w tej dziedzinie, ale obiektyw brzmi bardzo podobnie do Canona 50 mm f/1.8 STM, choć jest od niego odrobinę głośniejszy.

Obiektyw ustawia ostrość soczewkami umieszczonymi wewnątrz obiektywu, dzięki czemu pozostaje szczelny i nie przesuwa żadnych elementów na zewnątrz konstrukcji. Przejechanie skali ostrości zajmuje niecałą sekundę i nie jest to wynik godny podziwu. Podczas codziennego fotografowania obiektyw najczęściej przejeżdża ostrością za fotografowany obiekt, a następnie na niego wraca. W większości sytuacji ustawienie ostrości trwa około pół sekundy, a w gorszych warunkach oświetleniowych obiektyw szuka ostrości dość długo. Zdarza się również potwierdzić ostrość mimo jej absolutnego braku. W porównaniu do Sony Zeiss 55 mm f/1.8, układ AF Samyanga radzi sobie gorzej, ale jeśli nie fotografujemy szybko poruszających się obiektów, jego szybkość i celność jest w zupełności wystarczająca.

Macro

Obiektywy typowo portretowe czyli takie, jak testowany Samyang, nie są stworzone do fotografowania z bliskiej odległości. AF 50 mm f/1.4 FE oferuje powiększenie 0,15x i ostrzy z odległości 45 cm, co jest typowe dla tego rodzaju konstrukcji.

Jak widać, maksymalne powiększenie nie robi wrażenia, ale też nie do tego Samyang został zaprojektowany. Niestety widać również mocną aberrację chromatyczną na pokrętle trybów i korekty ekspozycji.

Rozmycie

Bokeh w obiektywach portretowych ma ogromne znaczenie. Tu producent zadbał o 9-listkową przysłonę, więc rozmycie jest naprawdę ładne. Krążki rozmycia w centrum kadru są okrągłe, nie ma efektu „cebulowego” rozmycia, a zdjęcia portretowe prezentują się nadzwyczaj plastycznie i przyjemnie dla oka. Nie ma też problemu z nachalnością bokehu i niezależnie od użytej przysłony rozmycie wygląda atrakcyjnie. Duży plus!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy obiektywów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Olympus OM-D E-M5 Mark II – dojrzały rozwój w dobrym stylu [test] Sigma 35 mm f/1.4 ART DG HSM - od niej wszystko się zaczęło [recenzja] Nikon D5100 - pierwsze testy, zdjęcia i filmy Panasonic Lumix GX1 – najlepszy w swojej rodzinie [wideotest] Sprawdzamy fotoksiążkę firmy Saal Digital Więcej światła z Chin. Mitakon Speedmaster 85 mm f/1.2 Eizo CG2420 - świetne parametry i rewelacyjne wyniki [test] Olympus Stylus Tough TG4 - twardziel ze zdjęciami RAW [test] Sony Xperia Z5 - zdjęcia testowe, test szumów i porównanie z iPhonem 6 Profoto A1 - zabierz błysk ze sobą [wideotest] Olympus OM-D E-M5 Mark II - pierwsze zdjęcia testowe z Pragi Panasonic Lumix GF3 – zgrabny, inteligentny maluch [test]