Google prezentuje Pixel i Pixel XL – smartfony z najlepszym aparatem na świecie

Koncert Google od długiego czasu inwestuje w rynek fotograficzny – dał nam Google Photos oraz wtyczki Nik Collection kompletnie za darmo. Kolejnym krokiem firmy jest pokazanie smartfona, który podobno ma najlepszy aparat na świecie. Zrobiło się poważnie!

Wczorajsza konferencja Google zaowocowała przedstawieniem smartfona, który zastąpi stare Nexusy – Google Pixel oraz Google Pixel XL. W obudowie znajdziemy: 5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości FullHD (5.5” i QHD w wersji XL), procesor Snadragon 821 (2 x 2,15 GHZ + 2x 1,6 GHz) z grafiką Andreno 530, 4GB RAM oraz niewymienną baterię o pojemności 2770 mAh lub 3450 mAh w wersji XL. Smartfon będzie postawiony na systemie Android 7.1 Nougat. Jeśli interesuje Was dalsza specyfikacja, rzućcie okiem do chłopaków z Komórkomanii.

Najlepszy aparat? Udowodnij!

Dobrze, skoro już wiemy, co jest w środku, pogadajmy o aparacie. Google lansuje swój nowy produkt jako „smartfona z najlepszym aparatem na świecie”. Ciekawe, jak to się ma do Samsunga S7 oraz iPhone 7. Według rankingu DxOMark faktycznie tak jest – Google Pixel otrzymał 89 punktów, gdzie iPhone 7 tylko 86, a Samsung S7 88. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

W Google Pixel znajdziemy 12-megapikselową matrycę o wielkości 1 na 2.3 cala (wieje zeszłorocznym Nexusem). Pojedynczy piksel ma rozmiar 0,00155 mm. Obiektyw ma przysłonę o maksymalnym otworze równym f/2.0. Jest jasno, ale nie tak jasno, jak w Jabłuszku. Tam przysłona wynosi f/1.8! Podczas fotografowania domyślnie włączony jest tryb HDR+, który szybko składa zdjęcia, by zredukować szum i poprawić szczegółowość.

Kolejną rzeczą, która pozwoliła na uzyskanie tak wysokiej noty w rankingu, jest super-krótki czas reakcji. Smartfon zrobi zdjęcie od razu po dotknięciu ekranu. Funkcja Smart Burst umożliwi wykonanie serii zdjęć i automatyczne wybranie najlepszego z nich po przeanalizowaniu go pod kilkoma względami, jak np. ostrość.

Specyfikacja wygląda dobrze na papierze, chociaż mogło być lepiej. Nie mamy też do czynienia z żadną przełomową technologią, nie ma żadnego „boom”.

Nie ma stabilizacji optycznej, ale…

Pixel nie zaskoczy nas optyczną stabilizacją obrazu, lecz nowością jest stabilizacja wideo oparta na systemie żyroskopu. Mechanizm odczytuje dane 200 razy na sekundę, więc nasze filmy nie powinny się specjalnie trząść. Co do nagrywania – będziemy mieli możliwość rejestracji obrazu w rozdzielczości 4K przy 30 kl./s, FullHD z prędkością 120 kl./s oraz 720p z 240 kl./s.

Pomyślicie sobie: „To fajnie, a gdzie ja to upcham?” – i tu pojawia się „efekt wow”, ale nie do końca. Google oferuje synchronizację wideo oraz zdjęć w nielimitowanej chmurze, więc nie będziecie musieli się martwić, że poranny filmik z kotem zapcha Wam telefon. Niestety pliki nie będą przesyłane w pełnej rozdzielczości. Ewentualnie macie jeszcze opcję zapisania filmiku w pamięci smartfona – będą dostępne 2 wersje: 32 GB oraz 128 GB.

Czemu ten iPhone nie ma guzika na dole?

Z lewej iPhone7 oraz Google Pixel z prawej

Jeśli chodzi o kwestię wzornictwa — pierwsze pytanie, które się nasuwa to: Dlaczego ten iPhone nie ma przycisku na dole?! Google, co poszło nie tak? Trzeba przyznać, że Pixel strasznie przypomina flagowca Apple – to fajnie, że jest wykonany z metalu i pokryty Gorilla Glass 4 2,5D, a jeszcze fajniej, że ma wejście na mini jacka! Na dodatek sama reklama też przypomina prezentację Apple. Cytując Mirona Nurskiego z Komórkomanii – „niedaleko pada Pixel od jabłoni”. Dzieje się tak, ponieważ Google chce promować swój sprzęt jako produkty klasy premium – koncern nie musi zarabiać od razu w tym segmencie, może pozwolić sobie na budowanie marki. Zapomniałem jeszcze o jednym – Google ma swój odpowiednik Siri o nazwie „Google Assistant”, który jest preinstalowany na nowym ajfo… smartfonie.

Z kolorami i ich nazwami firmę też poniosło. Pixel będzie dostępny w barwach: Quite Black, Very Silver oraz Really Blue. Pierwsze dwa to standard, ale trzeci jest dość hm… ekstrawagancki. W przedsprzedaży nowy smartfon kosztuje od 649 dolarów za wersję standardową oraz od 769 za Pixel XL. Póki co – nie mamy informacji o dostępności tych smartfonów w Polsce.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

„Nowojorska ulica w obiektywie” - recenzja filmu i realcja z projekcji w warszawskim kinie Iluzjon Gorący czerwiec na fotografiach agencji Reuters Canon zachęca: bądź #selfieless, zrezygnuj z kolejnego autoportretu i pomóż drugim „Rozsmakuj się" - warsztat fotografii kulinarnej Olka Iwaszkiewicza Pixelmator Pro rozłoży na warstwy portrety zrobione iPhonem RTV EURO AGD i nocna wyprzedaż obiektywów. Canon EF 24-70 mm f/2.8 L II USM za 1599 złotych! Dron przeleciał 100 m od lądującego w Modlinie samolotu Światowy Dzień Fotografii Otworkowej już niebawem! Antyprzewodnik turystyczny, czyli Polska lat 90. według Michała Wasążnika Produkty Canona na rynku matryc. Sony ma poważnego konkurenta 649 złotych rabatu przy zakupie zestawu Fujifilm X-T3 + XF 18-55 oraz XF 55-200 Niedługo zobaczymy nową wersję VSCO na Androida oraz iOS

Popularne w tym tygodniu:

Fotografowie i dziennikarze atakowani przez policję w USA. Są poszkodowani Protesty po śmierci George'a Floyda. Ulice USA płoną Shutterstock zmienia sposób rozliczeń. Fotografowie są wściekli i robią petycję