Samyang AF 14 mm f/2.8 FE - ultraszeroko, jasno i w przystępnej cenie [recenzja]

Ten artykuł ma 4 strony:

Budowa i jakość wykonania

Wraz z wprowadzeniem linii obiektywów z systemem AF, Samyang postawił na świeży i nowoczesny design, który bardzo przypadł mi do gustu. Obudowa obiektywu została w całości zrobiona z metalu, wyłączając wbudowywaną osłonę przeciwsłoneczną. Jest też zaskakująco mały — ma niespełna 10 cm długości i waży 505 gramów.

Na obudowie znajdziemy oznaczenia obiektywu, jego markę, ale przy pierścieniu ostrości nie umieszczono żadnej przedziałki. Sam pierścień ma około 2 cm szerokości i również wykonany jest z metalu, ale przy tym jest przyjemnie perforowany, więc ustawienie ostrości w trybie manualnym jest naprawdę wygodne. Charakterystycznym elementem jest pomarańczowy pierścień na końcu obudowy, który odcieniem nieco gryzie się z pierścieniem przy bagnecie na samym aparacie. To już jednak detale. W obiektywie nie znajdziemy mocowania filtrów. Aby z nich skorzystać, trzeba użyć specjalnego adaptera, np. firmy LEE. Szkoda, że obiektyw nie jest uszczelniony, co doceniliby przede wszystkim fotografowie krajobrazu, którzy często pracują w ciężkich warunkach fizycznych.

W zestawie otrzymamy dwa dekielki i woreczek transportowy.

Konstrukcja optyczna zawiera 14 elementów w 10 grupach. W układzie znajdziemy 3 soczewki asferyczne. Dodatkowo wykorzystano powłoki UMC w celu zniwelowania flar i duszków. Przysłona, pracująca w zakresie f/2.8–22, składa się z 7 listków.

Autofokus, macro, rozmycie

Autofokus

Testowany Samyang AF 50 mm f/1.4 FE pozostawił lekki niedosyt, jeśli chodzi o pracę układu, szczególnie ze względu na jego dość głośną pracę. Spodziewałem się, że podobny układ znajdę w 14 mm f/2.8, ale w tym przypadku jego praca jest niemal bezgłośna. Mimo że Samyang nie chwali się rodzajem silnika, domyślam się, że zastosowano tu silnik ultradźwiękowy. Ustawianie ostrości jest dość szybkie i celne, niezależnie od warunków oświetleniowych, choć w większości przypadków obiektyw przejeżdża skalą ostrości zbyt daleko, po czym po chwili wraca, potwierdzając ostrości. Niemal za każdym razem obiektyw najpierw rozostrza obraz. Układ w nowym Samyangu jest niezły, co najważniejsze - celny, choć w moim odczuciu mógłby być szybszy.

Zobacz również: Wideotest Canon EOS M

Macro

Tego typu obiektywy nie są stworzone do fotografii macro, ale testowany Samyang ustawia ostrość już od 20 cm, więc fotografując krajobraz, na którym chcemy pokazać ostry pierwszy plan i rozostrzone tło - jest taka możliwość. Powiększenie wynosi x0.12.

14 mm, 1/200 s, f/2.8, ISO 200, 0.3Pełna rozdzielczość

Rozmycie

Wygląd rozmycia w ultraszerokokątnych obiektywach rzadko kiedy ma kluczowe znaczenie podczas jego zakupu. W przypadku testowanego obiektywu, przysłona ma 7 listków, a osiągane rozmycie jest przyjemne dla oka.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy obiektywów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Panasonic Lumix GH4 - zawodowy aparat bez lustra, ale z filmami 4K [test] Hasselblad X1D to ekskluzywny średnioformatowy bezlusterkowiec z centralną migawką [test] Fujifilm X70 - kieszonkowe APS-C [test] Sigma 20 mm F1.4 DG HSM - zdjęcia przykładowe Czy Instagram na Androida różni się od wersji na iOS? [aktualizacja] Vanguard Alta Pro 2+ 263AP - mały statyw do studia. Jak się sprawdza? Pojedynek tytanów Canon EOS M6, czyli bezlusterkowiec z opcjonalnym wizjerem w naszych rękach Zobacz, jak wygląda bezlusterkowiec Hasselblad Lunar [galeria] Albumy fotograficzne z manufaktury Bodzioch - recenzja Fujifilm X-T10 – specyfikacja i pierwsze wrażenia z premiery Voigtlander 10 mm f/5.6 Hyper Wide Heliar Aspherical - test spektakularnego hiperobiektywu

Popularne w tym tygodniu:

Sony A9 II to definicja dwóch słów: jakość i ergonomia