© Steve McCurry

Kim jest Szarbat Gula - "afgańska dziewczyna" z portretu Steve'a McCurry?

To zdjęcie znają chyba wszyscy. Steve McCurry wykonał je na potrzeby National Geographic. Przeszywające spojrzenie dziewczyny ze zdjęcia wwierca się w pamięć i nie chce wyjść. Jak potoczyły się dalsze losy bohaterki fotografii?

Steve McCurry przybył do obozu dla uchodźców Nasir Bagh w Pakistanie w 1984 roku. Pracował tam na zlecenie National Geographic. W obozie była prowadzona nieformalna szkoła, w której uczyła się ona – Szarbat Gula. Steve miał bardzo rzadką okazję sfotografowania afgańskich kobiet i skorzystał z niej dobrze wykonując portret młodej uczennicy.

W tamtym czasie fotograf nie wiedział jak nazywa się jego bohaterka, ale przeszywające spojrzenie ”afgańskiej dziewczyny” było tak silne, że w czerwcu 1985 roku trafiło na okładkę magazynu National Geographic. Dziewczyna miała na sobie czerwoną chustę, która dodatkowo podkreślała jej zielone oczy, wpatrujące się w obiektyw. Bardzo szybko to zdjęcie stało się symbolem wojny w Afganistanie oraz sytuacji uchodźców na całym świecie.

Relacja z wystawy Steve'a McCurry w Warszawie. Zdjęcia, które trzeba znać

Od 18 czerwca do końca wakacji w Leica Gallery w Warszawie można oglądać wystawę jednego z najbardziej znanych fotoreporterów na świecie, Steve'a…

Przez 17 lat nikt nie wiedział jak nazywała się, ani kim była ”afgańska dziewczyna”

Fotograf pragnął odnaleźć swoją bohaterkę lecz przez długi czas się to nie udawało. Międzyczasie konflikt w Afganistanie się zaostrzył, co spowodowało, że kraj został zamknięty dla zachodnich mediów. Gdy Amerykanie zaatakowali Afganistan, walcząc z terroryzmem i odsunęli talibów od władzy, McCurry ponownie mógł rozpocząć poszukiwania.

W 2002 roku Steve dowiedział się, że obóz Nasir Bagh został zamknięty, a jego bohaterki tam nie ma. Mimo wszystko kilkoro dawnych mieszkańców było w stanie z nim porozmawiać. Jeden z nich znał brata bohaterki zdjęcia oraz podał McCurry’emu nazwę rodzinnej miejscowości Szarbat Guli. Jak się okazało na miejscu – wiele kobiet podawało się za słynną dziewczynę ze zdjęcia.

Steve McCurry komentuje: „Obecnie opowiadam historie obrazem”. Fotograf odniósł się do zarzutów w sprawie fotomanipulacji

W przeciągu ostatnich tygodni w mediach branżowych rozgorzała dyskusja na temat retuszowanych zdjęć autorstwa legendy Nat Geo, Steve'a McCurry'ego….

McCurry odnalazł Szarbat w kompletnie innej części Afganistanu

Miała wtedy około 30 lat, a jej tożsamość została potwierdzona dzięki pomocy Johna Daugmana oraz identyfikacji tęczówki oka. Kobieta pamiętała to, jak fotograf zrobił jej zdjęcie, lecz do czasu ponownego spotkania w 2002 roku go nie zobaczyła.

Zobacz również: Obróbka w stylu Dragana w Photoshopie

Portret, który Steve McCurry wykonał Szarbat Guli został okrzyknięty najbardziej rozpoznawalnym zdjęciem National Geographic, a wiele osób porównywało go do ”Mona Lisy” Leonarda da Vinci. Zdjęcie jest do dziś znane jako ”afgańska Mona Lisa”. Bohaterka fotografii straciła rodziców na początku lat 80. podczas ataku wojsk ZSRR na jej wioskę. Wraz z babcia i rodzeństwem trafiła do obozu dla uchodźców Nasir Bagh w Pakistanie. Pod koniec dekady wyszła za mąż i wróciła do Afganistanu w 1992 roku. Kobieta ma obecnie 47 lat, jest wdową oraz ma czworo dzieci.

W 2014 roku Gula zaczęła się ukrywać przed władzami, ponieważ posądzono ją o zakup fałszywych pakistańskich dokumentów

W październiku 2016 została aresztowana przez Pakistańską Federalną Agencję Dochodzeniową (FIA) za posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami i przebywanie w kraju nielegalnie. Szarbat Gula pod przybranym nazwiskiem Szarbat Bibi próbowała wyrobić pakistański dowód osobisty.

Jako dziecko złapała za serca miliony ludzi, ponieważ jest żywym symbolem uchodźców. Wyjątkowe piękno oraz wyjątkowa energia, którymi emanowała jej twarz zdobyła serca wielu, a jej portret był najbardziej rozpoznawalnym zdjęciem lat 80. To dla mnie zaszczyt móc ją gościć. Jesteśmy dumni, że żyje bezpiecznie i z godnością w swojej ojczyźnie.

Aszraf Ghani, prezydent Afganistanu

Jeszcze tego samego roku została deportowana do Afganistanu, gdzie w Kabulu przywitał ją prezydent Aszraf Ghani z żoną Rulą. Kobieta została ugoszczona w pałacu prezydenckim i dostała klucze do w pełni umeblowanego apartamentu. Kobieta została skazana na 15 dni więzienia i 1000 grzywny, szybko jednak zachorowała i trafiła do szpitala, w którym na powitanie otrzymała bukiet czerwonych róż.

Podobno podczas deportacji z Pakistanu rzuciła w stronę kraju, który przez wiele lat był jej domem, ostatnie pożegnalne spojrzenie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Portrety kobiet w tradycyjnych ukraińskich wiankach stały się symbolem dumy narodowej Znamy zwycięzców sekcji Open na Sony World Photography Awards 2018. Justyna Zduńczyk z dwoma nagrodami Mchy, grzyby i porosty to pasja Alison Pollack. Ma pokaźną kolekcję zdjęć Carlizina Jolectron, czyli Photoshop w akcji Intymne przedstawienie Mongolii w średnioformatowych kadrach Frédèrica Lagrange’a Najlepsze krajobrazy Ameryki w jednym, świetnym filmie poklatkowym Fotograf ujął piękno i majestat tygrysów żyjących w Indiach Człowiek, meteor, kometa i Plejady na jednym zdjęciu. Tylko Alyn Wallace to potrafi Stowarzyszenia Society of Biology wybrało najlepsze zdjęcia roku Najlepszy film o fotografii Na tych portretach psy są jak ich właściciele [inspiracje] Wolność holenderskich lisów ujęta na zdjęciach Laurensa De Haasa

Popularne w tym tygodniu:

Najpiękniejsze zdjęcia przyrody w konkursie GDT Nature Photographer of the Year Miłość, śmierć i kokaina, czyli historia Sashy Boole na zdjęciach Bartłomieja Busza Konkurs Big Picture rozwiązany. Zobacz najpiękniejsze zdjęcia dzikiej przyrody Matki ze swoimi młodymi, czyli jak zwierzęta dbają o potomstwo #milociewidziec, czyli ironiczny przekaz prosto ze stolicy Beztroskie dzieciństwo ukazane dzięki miłości do zwierząt Artystka odtwarza renesansowe dzieła sztuki. Wychodzi jej to genialnie! Kampania Gucci zrealizowana bez fotografów. Modele robili zdjęcia sobie sami Artystka przerobiła Lomo Instant, by robić zdjęcia techniką mokrej płyty Kwitnąca lawenda to dla niej pole do popisu Kwarantamoda, czyli jak wyglądamy podczas izolacji Eksperymentowały z kolorami, by dodać otuchy podczas kwarantanny