Doskonałe portrety dokumentalne autorstwa Julii Gunther

Ta fotografka od zawsze pragnęła opowiadać historie ludzi. Jako swoje medium wybrała fotografię i bezgranicznie oddała się tej pasji. Mieliśmy okazję zamienić kilka słów z Julią Gunther.

Marcin Watemborski: Zainteresowałaś się fotografią już jako nastolatka. Jak dokładnie to się zaczęło?

Julia Gunther: Interesuję się fotografią od czasów szkoły średniej, ale nigdy nie była ona na pierwszym miejscu. Na pewnym etapie życia postanowiłam zorganizować sobie przenośną ciemnię, by móc robić odbitki, które zajmowały mi sporo czasu podczas mojego nastoletniego życia. Wykorzystałam te zdjęcia, by dostać się do szkoły filmowej w Londynie. Kilka lat później skończyłam kinematografię.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Marcin Watemborski: Zainteresowałaś się fotografią już jako nastolatka. Jak dokładnie to się zaczęło?

Julia Gunther: Interesuję się fotografią od czasów szkoły średniej, ale nigdy nie była ona na pierwszym miejscu. Na pewnym etapie życia postanowiłam zorganizować sobie przenośną ciemnię, by móc robić odbitki, które zajmowały mi sporo czasu podczas mojego nastoletniego życia. Wykorzystałam te zdjęcia, by dostać się do szkoły filmowej w Londynie. Kilka lat później skończyłam kinematografię.

W wielu materiałach wspominasz o tym, że najważniejsza jest historia zamknięta w zdjęciach. Dlaczego właśnie to uważasz za najbardziej istotny element?

Zawsze podobał mi się pomysł przekazywania historii przez zdjęcia. Prawdziwej opowieści, czegoś, co liczy się dla mnie i dla innych. Fotografia dokumentalna daje mi szansę wniknięcia w życie innych ludzi, przemierzania ich żyć oraz znajdywania rzeczy, które nie były opowiedziane nigdy wcześniej, a przynajmniej nie tak, jak ja sama chcę to zrobić.
© Julia Gunther / juliagunther.com

W wielu materiałach wspominasz o tym, że najważniejsza jest historia zamknięta w zdjęciach. Dlaczego właśnie to uważasz za najbardziej istotny element?

Zawsze podobał mi się pomysł przekazywania historii przez zdjęcia. Prawdziwej opowieści, czegoś, co liczy się dla mnie i dla innych. Fotografia dokumentalna daje mi szansę wniknięcia w życie innych ludzi, przemierzania ich żyć oraz znajdywania rzeczy, które nie były opowiedziane nigdy wcześniej, a przynajmniej nie tak, jak ja sama chcę to zrobić.

Opowiadanie historii innych ludzi jest bardzo wyjątkowe, nieprawdaż?

Zawsze czuję się zaszczycona, że mogę je opowiadać. Dzielenie się historiami dzielnych i zdeterminowanych kobiet to niesamowity przywilej.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Opowiadanie historii innych ludzi jest bardzo wyjątkowe, nieprawdaż?

Zawsze czuję się zaszczycona, że mogę je opowiadać. Dzielenie się historiami dzielnych i zdeterminowanych kobiet to niesamowity przywilej.

Mogłabyś powiedzieć dlaczego zajęłaś się tematem fotografowania kobiet w Afryce?

Kobiety w Afryce często tworzą niewidzialną ramę, na podstawie której budowane jest społeczeństwo. Pracują bardzo ciężko i są rdzeniem swoich rodzin. Mimo tego często są pomijane, niedostrzegane lub jawnie ignorowane. Oprócz tego cechują się ogromną życiową siła, dumą, którą uważam za fascynującą. Bez względu na to, co zgotuje im los, stawiają temu czoła.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Mogłabyś powiedzieć dlaczego zajęłaś się tematem fotografowania kobiet w Afryce?

Kobiety w Afryce często tworzą niewidzialną ramę, na podstawie której budowane jest społeczeństwo. Pracują bardzo ciężko i są rdzeniem swoich rodzin. Mimo tego często są pomijane, niedostrzegane lub jawnie ignorowane. Oprócz tego cechują się ogromną życiową siła, dumą, którą uważam za fascynującą. Bez względu na to, co zgotuje im los, stawiają temu czoła.

Jak rozpoczęłaś portretowanie tych kobiet?

Podczas pracy w Kapsztadzie spotkałam niesamowitą kobietę o imieniu Philipa, z którą natychmiastowo się zaprzyjaźniłam. Krótko po tym, jak się poznałyśmy, wykryto u niej raka piersi i  razem postanowiłyśmy udokumentować jej chorobę z myślą, że pokażemy światu przez co musiała przejść, by wyzdrowieć. Niestety Philipa zmarła w lutym 2012 roku, po tym jak nowotwór rozprzestrzenił się do jej mózgu.

Seria tych zdjęć stała się pierwszą częścią projektu „Proud Woman of Africa”. Philipa była dumna z tego, kim była i nigdy nie pozwoliła chorobie na zdefiniowanie jej, jako człowieka. Byłam pod wrażeniem jej determinacji oraz wytrwałości podczas walki z nowotworem. Postanowiłam poszukać innych kobiet w Afryce, które żyją z taką dumą jak ona.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Jak rozpoczęłaś portretowanie tych kobiet?

Podczas pracy w Kapsztadzie spotkałam niesamowitą kobietę o imieniu Philipa, z którą natychmiastowo się zaprzyjaźniłam. Krótko po tym, jak się poznałyśmy, wykryto u niej raka piersi i razem postanowiłyśmy udokumentować jej chorobę z myślą, że pokażemy światu przez co musiała przejść, by wyzdrowieć. Niestety Philipa zmarła w lutym 2012 roku, po tym jak nowotwór rozprzestrzenił się do jej mózgu.

Seria tych zdjęć stała się pierwszą częścią projektu „Proud Woman of Africa”. Philipa była dumna z tego, kim była i nigdy nie pozwoliła chorobie na zdefiniowanie jej, jako człowieka. Byłam pod wrażeniem jej determinacji oraz wytrwałości podczas walki z nowotworem. Postanowiłam poszukać innych kobiet w Afryce, które żyją z taką dumą jak ona.

To musiało być bolesne doświadczenie. Czy za każdym razem, gdy odwiedzałaś Kapsztad, znajdywałaś też czas na szukanie innych bohaterek?

Podczas moich częstych wizyt w Kapsztadzie, by być u boku Philipy, poznawałam kobiety o podobnej życiowej sile. To zaangażowanie w poznawanie coraz większej ilości tak dumnych kobiet zasługiwało na osobną opowieść. To właśnie tym dla mnie jest projekt „Proud Women of Africa”.
© Julia Gunther / juliagunther.com

To musiało być bolesne doświadczenie. Czy za każdym razem, gdy odwiedzałaś Kapsztad, znajdywałaś też czas na szukanie innych bohaterek?

Podczas moich częstych wizyt w Kapsztadzie, by być u boku Philipy, poznawałam kobiety o podobnej życiowej sile. To zaangażowanie w poznawanie coraz większej ilości tak dumnych kobiet zasługiwało na osobną opowieść. To właśnie tym dla mnie jest projekt „Proud Women of Africa”.

Zobacz również: Podstawy fotografii: przysłona

Jak postrzegasz to, co zrobiłaś, opowiadając te liczne historie?

Dałam głos tym, które zasłużyły na bycie usłyszanymi. Wszystkie kobiety na moich zdjęciach cierpiały w jakiś sposób – były napiętnowane przez społeczeństwo, były bardzo biedne lub doświadczyły niesamowitej niesprawiedliwości. Mimo tego pozostawały dumne. Dumne z tego, kim są, dumne ze swoich żyć oraz miłości, którą noszą w sobie. 

Taka właśnie jest prawda o ich życiach. Najczystsza forma dumy i siły.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Jak postrzegasz to, co zrobiłaś, opowiadając te liczne historie?

Dałam głos tym, które zasłużyły na bycie usłyszanymi. Wszystkie kobiety na moich zdjęciach cierpiały w jakiś sposób – były napiętnowane przez społeczeństwo, były bardzo biedne lub doświadczyły niesamowitej niesprawiedliwości. Mimo tego pozostawały dumne. Dumne z tego, kim są, dumne ze swoich żyć oraz miłości, którą noszą w sobie.

Taka właśnie jest prawda o ich życiach. Najczystsza forma dumy i siły.

To naprawdę piękny projekt, który pozwala odbiorcom zastanowić się nad losem Twoich bohaterek. Jakim zestawem go realizowałaś?

Fotografuję Canonem EOS 5D Mark III oraz Mark II z obiektywem 24-70 mm. Do tego oświetlam przy wykorzystaniu lamp systemowych Canon Speedlite 580 EX II lub ProFoto Acute B2, jeśli są konieczne.
© Julia Gunther / juliagunther.com

To naprawdę piękny projekt, który pozwala odbiorcom zastanowić się nad losem Twoich bohaterek. Jakim zestawem go realizowałaś?

Fotografuję Canonem EOS 5D Mark III oraz Mark II z obiektywem 24-70 mm. Do tego oświetlam przy wykorzystaniu lamp systemowych Canon Speedlite 580 EX II lub ProFoto Acute B2, jeśli są konieczne.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Julia Gunther / juliagunther.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

© Julia Gunther / juliagunther.com
Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą To jeden z najstarszych podwodnych autoportretów świata. Powstał w 1899 r. i wymagał masę pracy Arne Svenson podglądał z aparatem sąsiadów z bloku naprzeciwko. Uchwycił zaskakujące chwile Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Powstanie, jego ludzie i Warszawa - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Czy wizja Wrześni według Adama Lacha dekonstruuje utopijną wizję niewielkich miast? Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej Portrety twardzieli z największego, nowozelandzkiego gangu Nowozelandzka mroźna zima zaowocowała spektakularnymi zdjęciami nocnego nieba Pozostałości po Związku Radzieckim niszczeją w głębokich śniegach Mroźny reportaż z najzimniejszego miejsca na świecie, gdzie temperatura sięga -71.2 C 20 historycznych zdjęć, których prawdopodobnie nie znaliście

Popularne w tym tygodniu:

Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Potraficie dostrzec coś wyjątkowego w portretach autorstwa Yigala Ozeriego? Drzewa przewrócone przez orkan. Stworzyły fantastyczną kompozycję do zdjęcia Przez dwie zimy fotografował ludzi marznąc na moście. Tak powstał projekt "Tramwaj" Czekał godzinami, by dopasować odbiorców do obrazów w muzeum. Zdecydowanie się opłaciło Kiedyś i dziś – mężczyzna wkleił dorosłego siebie na zdjęcia z dzieciństwa. Wyszło świetnie! Magiczne, poetyckie portrety na gorącej Kubie to specjalność Gillian Hyland Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? Usunął ze zdjęcia dźwig, którego nikt nie chciał wymazać. Zobacz jak retuszował obraz krok po kroku Wildlife Photographer of the Year 2017. Wygrało zdjęcie opowiadające historię zbrodni na nosorożcach Roni Landa sfotografowała interesującą martwą naturę, zrobioną z... mięsa?!