26 lat, 177 krajów, 884 tys. km w jednej wyprawie 76-letniego podróżnika fotografa

Kilka dni temu 76-letni Gunther Holtorf powrócił do domu w Berlinie po podróży swojego życia. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie była to prawdopodobnie najdłuższa wyprawa samochodowa w historii. Na jednym silniku Mercedesa i z dwoma analogowymi Leikami.

Ten niezwykły 76-letni podróżnik wyruszył tuż po zburzeniu Muru Berlińskiego w 1989 roku w 18-miesięczną podróż po Afryce wraz z nowo poślubioną, czwartą już wtedy, żoną Christine. Wyprawa nieco się przedłużyła i zamieniła w podróż dookoła świata.

Holtorf wrócił do domu po 26 latach po przejechaniu 884 tys. kilometrów, odwiedzeniu 177 krajów. Można powiedzieć, że okrążył Ziemię 20 razy! Niestety, jego żona, towarzyszka wypraw jakiś czas temu zmarła. Jego głównym towarzyszem wyprawy był Otto - leciwy terenowy Mercedes klasy G, który był zarazem jego domem, restauracją oraz środkiem podróży, a także dwa jeszcze starsze analogowe aparaty: Leicaflex SL i Leica M6. Przez ten cały czas Otto pracuje na tym samym, oryginalnym silniku. Obyło się też bez poważnych awarii. Podróżnik musiał jedynie wymienić klimatyzację po 2 latach użytkowania, a później także łożyska osi będąc w Andach oraz kluczyki, które się zgubiły lub zepsuły w czasie podróży po Arabii Saudyjskiej. Równie dobrze radziły sobie aparaty.

Gunther i Christine opłacali całą podróż z własnej kieszeni. Mieli oferty sponsorskie, ale je sukcesywnie odrzucali. Nie chcieli oklejać Otto reklamami nie tylko ze względów estetycznych, ale także bezpieczeństwa. Oboje byli kartografami i właśnie wykonując mapy zarabiali w podróży. Razem stworzyli między innymi 400-stronicowy atlas z mapami Dżakarty (stolica Indonezji), który do dziś sprzedał się w ilości 150 tys. kopii.

Gunther Holtorf jest podróżnikiem, jakich już prawie nie ma na świecie. Nie ma swojej strony internetowej, bloga, komputera, profilu na Facebooku, Instagramie czy Twitterze, czy smartfona. Swoją podróż zaczął jeszcze grubo przed erą rozkwitu elektroniki oraz Internetu. Jest wierny sprawdzonym, niemieckim rozwiązaniom, które w jego zakresie go nie zawodzą. Wygląda trochę, jak podróżnik w czasie, który przeniósł się do naszych czasów. Tylko wiek i zdrowie już nie to. I żony brak…

W trakcie wyprawy po Vietnamie do Gunthera dołączył urodzony w Kanadzie fotograf David Lemke, który przygotował film o tym niesamowitym podróżniku.

Zobacz również: Szybki sposób na obróbkę zdjęć wakacyjnych

Podziel się:

Przeczytaj także: