Szklano-metalowe naleśniki, czyli najmniejsze obiektywy świata cz.1

Fot. Vilhelm-Sjostrom / Flickr

Fot. Vilhelm-Sjostrom / Flickr

Metalowe naleśniki pokryte farbą ze szklanym nadzieniem w środku i dyskretnymi napisami za zewnątrz – fotograficznie pasjonaci uwielbiają takie potrawy. O ile normalne naleśniki zazwyczaj znikają po kilku minutach, te fotograficzne trzymają się bardzo dobrze – czasem nawet 30-40 lat. W tym artykule przyjrzałem się najmniejszym, seryjnie produkowanym fotograficznym obiektywom świata, czyli tzw. naleśnikom (pancakes), które oferują bardzo dobrą jakość przy minimalnych rozmiarach.

Pierwsze fotograficzne naleśniki zostały stworzone w 1902 roku przez fizyka Paula Rudolpha. Naukowiec pracował wtedy dla firmy Zeiss. Od tego momentu klasyczne obiektywy pancake przybrały nazwę Zeiss Tessar. Pierwsze naleśniki były tworzone z czterech elementów (τέσσερα – Tessera, co w tłumaczeniu z Greckiego znaczy cztery) i oferowały minimalną przysłonę f/6.3.

wykres-pancake

Późniejsze wersje (1917r.) oferowały już światosiłę f/4.5. W 1930 roku konstrukcję ulepszono i wprowadzono obiektywy  f/3.5 i f/2.8. Klasyczny pancake powinien, ale nie musi być skonstruowany w ten sposób. Głównym wyróżnikiem ich nazwy są wymiary, zbliżone do krążka hokejowego.

ZOBACZ TAKŻE: Największe obiektywy w historii – CZĘŚĆ I oraz CZEŚĆ II

Czy przez swoją małą wielkość obiektywy oferują gorszą jakość? Wręcz przeciwnie. Wiele z prezentowanych poniżej modeli jest klasyfikowanych wśród najostrzejszych obiektywów w swojej klasie. Dzięki niewielkim rozmiarom i wręcz piórkowej wadze (ok 100g) naleśniki wraz z niedużym aparatem, stanowią rewelacyjne rozwiązanie dla podróżników czy osób, które nie rozstają się z aparatem.

  • Industar 50-2 50mm f/3.5

Industar 50-2 50mm f/3.5

Prawdziwy pancake rodem z ZSRR. To jeden z pierwszych obiektywów M42 sprzedawanych z Zenitem E w latach siedemdziesiątych. Obecnie Industar można kupić w Polsce za ok 60-100zł. Za tak nieduże pieniądze otrzymamy ostry, solidnie wykonany obiektyw, który sprawdza się w fotografii makro.

Industar 50-2 50mm f/3.5

„Rosyjski naleśnik” waży jedynie 65g, a maksymalna przysłona, z jaką pracuje to f/16.

Przykładowe zdjęcia: TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ

Fot. Niikon. / Flickr

Fot. Niikon. / Flickr

To doprawdy leciwy naleśnik – obiektyw był produkowany w latach 1968 – 1977 w czterech wersjach. Zaprojektowany do korzystania wraz z lampą błyskową obiektyw posiada klasyczną budowę – 4 elementy w 3 grupach. To typowy pancake – bardzo mały, lekki (150g), wyjątkowo solidnie zbudowany i oferujący dobrą jakość zdjęć. W dniu wprowadzenia do sprzedaży kosztował 60 USD.

Przykładowe zdjęcia: Flickr

Nikon Nikkor AiS 50mm f/1.8 (Series E)

To w zasadzie nie jest prawdziwy pancake, ale  Nikkor AiS 50mm f/1.8 z serii E jest wyjątkowo cienki i lekki (135g). Zaprezentowany w 1978 roku obiektyw był produkowany do 1985 roku, w przynajmniej 9 wersjach. Obecnie „szkło” o klasycznej ogniskowej osiąga niską cenę w okolicach 300zł (65 USD).  Nikkor AiS 50mm f/1.8 (Series E) został zbudowany z 6 elementów w 5 grupach. Można powiedzieć, że jest to typowa, obecnie produkowana „pięćdziesiątka”, tylko bez autofokusa.

Test obiektywu: Ken Rockwell

Minolta MD Rokkor-X 45mm f/2.0
Obiektyw powstał pod koniec lat osiemdziesiątych i był produkowany przez kilka następnych lat. Solidne „szkło” stworzone z 6 elementów ułożonych w 5 grupach, które waży 125g. Początkowo  Rokkor kosztował 57 USD. Obecnie używane obiektywy tego typu można kupić w podobnej cenie.

Przykładowe zdjęcia: Flickr

Olympus OM Zuiko 40mm f/2.0
40mm to dziwna ogniskowa – ani to szeroki kąt, ani klasyczna „pięćdziesiątka”, w dodatku ze światłosiłą f/2.0. Olympus OM Zuiko 40mm nie jest nawet typowym naleśnikiem, ponieważ został stworzony z 6 elementów w 6 grupach, a nie jak klasyczny Tessar z 4 elementów  w 3 grupach.

Olympus OM Zuiko 40mm f/2.0

Mimo to obiektyw osiąga bardzo wysokie ceny na rynku wtórnym – 600-800 USD, a i tak ciężko go znaleźć. To kilkukrotnie więcej, niż w 1987 roku, kiedy to Zuiko 40mm kosztował 95 USD. Co powoduje tak dużą różnicę? Jak podaje Tijger Tsou z beanos.com naleśnik Zuiko został wyprodukowany zaledwie w 10 000 egzemplarzy. Poza tym za utrzymaniem produkcji długo lobbował główny projektant firmy Olympus Dr. Yoshihisa Maitani.  Fakty mówiły jednak, że konsumenci woleli wydać swoje pieniądze na inne obiektywy, zatem pancake Olympus OM Zuiko 40mm f/2.0 kiepsko się sprzedawał. Obiektyw charakteryzuje się całkiem niezłą jakością wykonania oraz dobrą ergonomią, dzięki dużemu pierścieniowi.

Konica Hexanon 40mm f/1.8
Produkowany przez 10 lat (1979-1989r.) metalowy naleśnik od Minolty cechuje się wyjątkowo dobrą jakością wykonywanych zdjęć. Niektóre magazynu branżowe określiły go jako jeden z kilku obiektywów dla formatu 35mm w historii, które dają tak ostre zdjęcia. Obiektyw posiada duży, poręczny pierścień ustawiania ostrości i jest bardzo solidnie zbudowany. Niestety, Hexanon 40mm f/1.8 współpracuje tylko z bagnetem Konica-Minolta. „Szkło” waży 140g i oferuje kąt widzenia 56 stopnii.

W sieci można znaleźć również informacje na temat dziwnego kształtu otworu przysłony, a zarazem bokeh, jakie możemy otrzymać korzystając z tego obiektywu. Wszystko przez specyficzny układ ostrzy przysłony, który jest widoczny głównie przy maksymalnym otworze (f/1.8 – f/2.8), ale znika powyżej wartości f/4. Oto przykład: TUTAJ.

W następnym odcinku postaram się przedstawić najważniejsze współczesne obiektywy typu pancake.

ZOBACZ: Wyborne naleśniki na bagnecie od “Olka”, “Pennego” i “Nikiego” – cz. 2

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Piotr mówi:

    Szkoda, że w artykule nie zostały ujęte obiektywy firmy Pentax, która ma chyba najwięcej “naleśników” w ofercie i produkuje je również obecnie w wersji z autofokusem. Chodzi o świetnie wykonaną serię obiektywów Limited.

  • Janek mówi:

    Cześć Krzysiu,
    Mam parę uwag dot. ‘naleśnika’ Hexanon. Nie jest to bynajmniej obiektyw ‘od Minolty’, bowiem Konica i Minolta połączyły się dopiero w 2003 r. Jest to obiektyw z mocowaniem K/AR, który jest mocowaniem wyłącznie Konkowskim sięgającym 1965 r. Obiektyw ten wykonała Tokina, na zamównienie i według wskazań Koniki. Tokina dla Koniki wykonała na pdobnych zasadach wiele obiektywów począwszy od 1978 r. do 1987 r. w którym to roku Konica wycofała się z rynku lustrzanek.
    Pozdrawiam
    Janek

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter