Aparat, do którego sam możesz napisać oprogramowanie

Aparat open source

Na Univerystecie Stanford powstaje ciekawy projekt aparatu fotograficznego open source. Na czym to ma polegać? Aparatem będzie zarządzało otwarte dla wszystkich oprogramowanie, które będzie można modyfikować i rozszerzać wg własnych potrzeb i pomysłów. Jedyny warunek jest taki, że trzeba być po prostu programistą.

Zazwyczaj firmware aparatu i jego algorytmy to tajemnica producentów. Tutaj ma to być inaczej. Pomysłodawca, profesor Marc Levoy i jego student Andrew Adams twierdzą, że to będzie rewolucja. Ich marzeniem jest stworzenie takiej platformy programistycznej, dzięki której powstanie setki i tysiące aplikacji rozszerzających możliwości sprzętu i to w tak łatwy sposób, jak pobieramy aplikacje do iPhone’a czy rozszerzenia do Firefoxa.

Najbliższe plany twórców „Frankencamera” (tak nazwany został prototyp) to uruchomienie małej produkcji aby ewentualni deweloperzy mogli spróbować swoich sił w tym projekcie.Więcej o tym bardzo ciekawym aparacie przeczytacie na stronie Uniwersytetu Stanford.

Twórcy o Frankencamera:

  • jxx

    „programistą” nie „programistom”.

  • soruse

    taaa, i Adobe zrobi Psa na aparat, pfff.

    Nie podoba mi się ten pomysł.

    To co może pomóc na rynku jeśli by taki aparat trafił do sklepów to: pojawianie się nowych funkcji szybciej niż u monopolistów co równierz ich mogło zmotywować do dodania podobnych. Z drugiej strony co jest na potrzebne więcej w aparacie? Jak dla mnie opcja filmów jest za nadto wybujałym pomysłem, chodź HDR w Sony czy Pentaxie jest czymś ciekawym.

    Problem pojawia się jak zacznie za dużo być tych dodatkowych aplikacji i każdy będzie potrzebny. Czy to wciąż będzie aparat? Potem pojawią się gry na aparaty a w raz rozpowszechnieniem również wirusy więc nie dość że będziemy kupować akcesoria i aplikacje do robienia zdjęć to jeszcze anty-wirusy.

    Tak naprawdę to w sumie mamy w nich już wszystko co potrzeba. Poprawnie nazywają swój aparat (Frankencamera) niezłe brzydactwo może z tego wyjść, coś dla majsterkowiczów i modelarzy w stylu „zrób to sam”.

  • soruse

    Jeszcze jedno, zarzutem co do Nikona czy Canona jest zamknięcie platformy, brak możliwości oprogramowania. To trochę jak z Apple. Os X nigdy nie ukaże się legalnie w wersji na PC-ty. Dzięki tej szczelności wszystko jest kompatybilne ze sobą w 100%

  • Pablo

    dokładnie, też zwróciłem uwagę :)

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Dzięki, poprawione. Pozdro

  • http://fotoblogia.pl/author/pudens Mateusz Gołąb

    Hahah… Ale kicha. To ja napisałem. :)

  • Maciek

    No bo o to chodzi, to jest aparat który można będzie sobie zbudować i/lub oprogramować samemu, tak jak napisałeś – „coś dla coś dla majsterkowiczów i modelarzy w stylu ?zrób to sam?”.
    To chyba raczej nie ma być coś co ma trafić do sklepów. Jeżeli nawet będzie sprzedawane gotowe urządzenie, to potencjalnym odbiorcą jest właśnie taki hobbysta-elektronik-programista, a nie ktoś kto chce od razu gotowy, działający aparat – dla kogoś kto chce gotowe, firmy takie jak Nikon, Canon, Minolta (Sony) produkują pełno gotowego do użycia sprzętu.

Najprostsza droga na najsłynniejsze okładki? Wikipedia
Najprostsza droga na najsłynniejsze okładki? Wikipedia

Zamknij