BigShot, czyli jak nauczyć się cyfrowej fotografii

Jak dowodzą twórcy projektu BigShot – i z czym ciężko się nie zgadzać – większość dzisiejszych cyfrówek adresowana jest do dorosłych. Co mają począć dzieci ze swoim potężnym pędem do poznawania nowego? I to od środka? Jako rozwiązanie twórcy proponują właśnie BigShot’a – aparat edukacyjny. Do samodzielnego montażu.
Taki aparat musi spełniać kilka ważnych warunków – ma być tani, ma być wyjątkowy aby uczniowie mieli co poznawać i z możliwością zobaczenia tego, co jest w środku. BigShot spełnia te wszystkie założenia w „120%”, ponieważ jest dostępny w zestawie do samodzielnego złożenia z kilku prostych elementów.

Poza tym, BigShot ma kilka unikalnych możliwości – na przykład obrotowy obiektyw z różnymi rodzajami soczewek. Jedna ma normalny kąt widzenia ok. 43 stopni, druga to soczewka panoramiczna o kącie widzenia 72 stopnia, z której zdjęcia wychodzą prawidłowe (a nie wowyginane w kulkę) po obrobieniu ich w dołączonym oprogramowaniu. Trzeci rodzaj soczewki służy do robienia zdjęć stereograficznych (trójwymiarowych), w przypadku których też trzeba najpierw posłużyć się oprogramowaniem i okularami z dwukolorowymi szybkami.
Pomysł jest wyśmienity. BigShot jest tani (co widać po materiałach z jakich jest złożony), prosty złożeniu, można nim robić wiele różnych zdjęć, ma dołączone oprogramowanie.




![Nikkor 6 mm f/2.8 sprzedany za ok. 0,5 miliona złotych [wideo]](http://s1.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/nikkor-6mm-f28-fisheye-lens-1-55622.jpg)








![Ivideon [recenzja]](http://s1.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/ivideon-logo-43127-270x131.jpg)



![Słynna scena z placu Tiananmen z różnych perspektyw [forum]](/_.gif)