Pierwszy w Polsce pozew o plagiat zdjęcia ślubnego

Fotografia jest jedyną dziedziną sztuki, w której wykształcenie zawodowe i wieloletnie doświadczenie nie dają automatycznie artyście czy nawet rzemieślnikowi przewagi nad osobą, która ani jednego, ani drugiego nie ma. W żadnej innej dziedzinie tak bardzo nie liczy się przypadek. Słyszeliście kiedyś o tym, aby ktoś przez przypadek nakręcił dobry film lub napisał książkę? Genialne zdjęcie można zrobić całkiem nieświadomie amatorskim aparatem ustawionym na tryb automatyczny. Obecnie nawet telefonem.

Lustrzanka i własna domena, czyli kto jest profesjonalistą, a kto amatorem

To jest też chyba główny powód, dla którego tak wiele osób decyduje się na przejście od fotografii amatorskiej (rodzinnej i wycieczkowej) do fotografii profesjonalnej. I świetny wybór, fotografia to nie tyle zawód, co styl życia. Szkoda tylko, że dla większości osób to przejście do profesjonalizmu wiąże się z wykupieniem domeny ze swoim nazwiskiem oraz wpisaniem w rubryce zawód na Facebooku: fotograf.

Przypomnę tylko, że definicja rozróżniająca profesjonalistę od amatora jest  jedna: profesjonalista zarabia fotografią na życie, amator nie. Czyli pan Krzysztof, który od trzydziestu lat robi tak samo beznadziejne, ustawiane i niedoświetlone zdjęcia ślubne, jest profesjonalistą, bo to one są jego dochodem, a ktoś, kto wygrywa najbardziej prestiżowe konkursy fotograficzne na świecie, ciągle jest amatorem, bo tak naprawdę na życie zarabia sprzedażą kostki brukowej.

Niektórzy uważają, że fotografia ślubna to bułka z masłem [wideo]

Mimo swojej bardzo krótkiej historii jest też fotografia obecnie chyba najbardziej intertekstualną sztuką. Wszyscy czerpiemy z dorobku innych dziedzin, z historii, ale także z tego, co dzieje się u innych na bieżąco. Internet w trybie natychmiastowym pozwala zobaczyć, co właśnie stworzono. Już nie tyle nawiązuje się do lepszych, co ich po prostu kopiuje. OK, kopiowanie jest bodaj jednym z najlepszych sposobów ćwiczenia własnego warsztatu. Próba uzyskania takiego samego efektu jak mistrz niejednemu utarła nosa, ale taka droga może być świetnym sposobem dojścia do własnego stylu i nowych pomysłów.

Chętnie kupię portfolio. Nie? To sam sobie wezmę

Jest tylko jedna rzecz, o której trzeba pamiętać. PLAGIAT. Nie słyszeli o tym ci, których droga do profesjonalizmu ograniczyła się do kupna lustrzanki i wspomnianej domeny. Okazuje się, że te dwie godziny teoretycznej pogadanki na porządnych warsztatach foto, to coś, czego brakuje coraz większej liczbie fotografów. Tu już nie chodzi o centralny kadr wyhodowanej w ogródku stokrotki z małą głębią ostrości czy pary całującej się na tle zachodzącego słońca. Jeżeli już jesteśmy profesjonalistami, nie możemy kraść czyichś zdjęć, autorskich pomysłów i sprzedawać nieświadomym klientom jako swoich. Tu nie chodzi o przyzwoitość, to jest już łamanie prawa!

Wydawało mi się, że nic mnie już nie zdziwi po tym, jak dostałam (kilku innych fotografów ślubnych także) propozycję sprzedaży własnego portfolio innemu fotografowi. Ktoś początkujący chciał materiały z dwóch sfotografowanych przeze mnie ślubów, żeby móc je przedstawiać klientom jako własne. Jak już dyskusje na ten temat i emocje przycichły, na Allegro ktoś postanowił wyjść oczekiwaniom na przeciw i sam wystawił swoje materiały na sprzedaż. Bez komentarza.

Obróbka zdjęcia ślubnego na konkretnym przykładzie [wideoporadnik]

Przykro to pisać, ale na porządku dziennym jest kradzież pojedynczych zdjęć i publikowanie ich na własnych stronach. Zazwyczaj wystarczy jeden mail do złodzieja i zdjęcia są kasowane. Tak naprawdę w branży panuje jednak wielka bezkarność. Nawet jak wina jest ewidentna, poszkodowanemu prawie nigdy nie chce się dochodzić swojego. Wiadomo, polskie sądy i ich opieszałość, prawnicy i ich wysokie stawki. Kończy się na wymianie kilku maili, po których poszkodowany czuje się właściwie tak, jakby to on był winny, że w ogóle zrobił takie zdjęcie, i za chwilę to on będzie musiał przepraszać tego, kto mu je ukradł.

I oto jest. W listopadzie we Wrocławiu odbędzie się pierwszy w Polsce sądowy proces o kradzież pomysłu na zdjęcie ślubne.

Na początku tego roku Rafał Bednarz z Fotofabryki na największych w regionie Targach Ślubnych zobaczył stoisko innego fotografa, który reklamował się zdjęciem będącym wierną kopią jego pomysłu. Nie było to oczywiście standardowe zdjęcie ślubne, gdzie pan młody klęka przed ukochaną i całuje ją w rączkę. Tylko:

Fot. Rafał Bednarz

Fotografia była już znana w branży, bo brała udział w kilku wystawach w Polsce (również we Wrocławiu), była też drukowana w majowym numerze Wysokich Obcasów. Środowisko było zbulwersowane plagiatem.

Pierwszy w Polsce pozew o plagiat zdjęcia ślubnego

Plagiat

Autor poproszony przez Rafała o usunięcie tego zdjęcia ze stoiska wystawowego i strony WWW, stwierdził tylko, że to może mu nakazać jedynie sąd. Wtedy za Fotofabryką stanęło Dolnośląskie Stowarzyszenie Zawodowych Fotografów Ślubnych VERA EIKON, oferując pokrycie kosztów sądowych. Między stronami nie doszło do porozumienia, w listopadzie sąd zdecyduje, kto ma rację.

Fotografia ślubna – od amatora do profesjonalisty [poradnik] cz. III

Komentarz prawnika

Jakub Szczotka z Kancelarii Adwokackiej Lang&Wspólnicy: Procesy o plagiat nie należą do spraw oczywistych. Konieczne jest bowiem udowodnienie, że zachodzące pomiędzy porównywanymi fotografiami podobieństwa nie są przypadkowe i wskazują na celowe wykorzystanie treści zdjęcia oryginalnego. Sprawy o plagiat coraz częściej pojawiają się na wokandach polskich sądów, co może wynikać między innymi z tego, że obowiązujące w Polsce prawo przyznaje szeroki wachlarz uprawnień autorowi, którego zdjęcie zostało „splagiatowane”. W celu ustalenia, jakie roszczenie przysługuje autorowi w konkretnej sytuacji, warto skorzystać z porady prawnika, który wskaże na możliwości dochodzenia obrony swoich praw i udzieli wszelkich niezbędnych porad i informacji w tym zakresie.

  • http://www.facebook.com/zibi29 Tobiasz Rola

    A mnie zastanawia, jak na tych zdjęciach trzyma się ta poduszka ;)

  • http://www.facebook.com/zibi29 Tobiasz Rola

    A mnie zastanawia, jak na tych zdjęciach trzyma się ta poduszka ;)

  • http://www.facebook.com/kamil.wasniowski Kamil Waśniowski

    Lol – zawsze starałem się być legalnym (soft, muzyka) i ze względu na to, że jestem też muzykiem – zawsze myślałem o artystach w kontekscie praw autorskich i ich wynagrodzenia. Ale tutaj nie mam określonego zdania :/

    Z jednej strony na pierwszy rzut oka widać podobieństwo. Jest wiele ujęć ślubnych ale to faktycznie jest wyjątkowe… w sensie pomysł. Natomiast w fotografii ślubnej jest ten mały problem, że przychodzi para młoda i mówi – chcemy takie zdjęcie! I co mam im powiedzieć – nie, nie zrobie Wam takiego zdjęcia??

    Błędem fotografa-plagiatora była jego reakcja na prośbę usunięcia fotki oraz publiczne pokazanie tego zdjęcia, ale gdyby tylko kadr był szerszy (jak w oryginale) uznałbym (całkiem subiektywnie) że plagiat jest lepszy od oryginału. Zdjęcie wydaje się być bardziej ostre oraz twarze są lepiej naświetlone.

  • http://www.facebook.com/kamil.wasniowski Kamil Waśniowski

    Lol – zawsze starałem się być legalnym (soft, muzyka) i ze względu na to, że jestem też muzykiem – zawsze myślałem o artystach w kontekscie praw autorskich i ich wynagrodzenia. Ale tutaj nie mam określonego zdania :/

    Z jednej strony na pierwszy rzut oka widać podobieństwo. Jest wiele ujęć ślubnych ale to faktycznie jest wyjątkowe… w sensie pomysł. Natomiast w fotografii ślubnej jest ten mały problem, że przychodzi para młoda i mówi – chcemy takie zdjęcie! I co mam im powiedzieć – nie, nie zrobie Wam takiego zdjęcia??

    Błędem fotografa-plagiatora była jego reakcja na prośbę usunięcia fotki oraz publiczne pokazanie tego zdjęcia, ale gdyby tylko kadr był szerszy (jak w oryginale) uznałbym (całkiem subiektywnie) że plagiat jest lepszy od oryginału. Zdjęcie wydaje się być bardziej ostre oraz twarze są lepiej naświetlone.

  • Sorek24

    Tu chyba chodzi o to, że autor podróbki umieścił zdjęcie na swojej witrynie www. Teoretycznie jeżeli para poprosi o takie zdjęcie to może im zrobić ale nie ma prawa się nim chwalić we własnym portfolio. Przynajmniej ja tak to rozumiem?

  • Gfd

    jest autorem zdjęcia czyli ma prawo do chwalenia się we własnym portfolio jeśli uzyskał zgodę osób obecnych na fotografii

  • Kolo

    Teoria „profesjonalizmu” jest ciekawa, osoba wygrywająca konkursy nie jest profesjonalnym fotografem…., teoria jest jedna jak za stalinizmu…. ostatnio spotkałem się z kolejną ciekawą teorią „jestem prestiżowy bo cena usługi u mnie jest prestiżowa” zdjęcia niestety już nie były, ale co tam najważniejsze że klient przyjdzie bogaty… Znam ludzi, którzy robią za free i patrząc na ich zdjęcia nie da się powiedzieć, że nie są profesjonalistami ale się nie utrzymują z tego… i co? Tak jak z fotografią za darmo teraz wszyscy profesjonaliści jednoczą się w hasłach „nie fotografuję za darmo” jednak dwa trzy lata temu albo  dawniej jak zaczynali robili za darmo a teraz już tego nie pamiętają…. Ostatnio fotograf mi mówi o tabelach wynagrodzenia, a ja mu na to, że to sprzeczne z wolnym rynkiem…. i mogę to co on robi za 4 tyś zrobić za 2, oczywiście schodzenie z cen w granicach rozsądku. Świat się zmienia i niektórzy nie mogą zrozumieć, zdjęcie spoko, ale publikowanie go jako autorskiego pomysłu już nie. 

  • Kolo

    Teoria „profesjonalizmu” jest ciekawa, osoba wygrywająca konkursy nie jest profesjonalnym fotografem…., teoria jest jedna jak za stalinizmu…. ostatnio spotkałem się z kolejną ciekawą teorią „jestem prestiżowy bo cena usługi u mnie jest prestiżowa” zdjęcia niestety już nie były, ale co tam najważniejsze że klient przyjdzie bogaty… Znam ludzi, którzy robią za free i patrząc na ich zdjęcia nie da się powiedzieć, że nie są profesjonalistami ale się nie utrzymują z tego… i co? Tak jak z fotografią za darmo teraz wszyscy profesjonaliści jednoczą się w hasłach „nie fotografuję za darmo” jednak dwa trzy lata temu albo  dawniej jak zaczynali robili za darmo a teraz już tego nie pamiętają…. Ostatnio fotograf mi mówi o tabelach wynagrodzenia, a ja mu na to, że to sprzeczne z wolnym rynkiem…. i mogę to co on robi za 4 tyś zrobić za 2, oczywiście schodzenie z cen w granicach rozsądku. Świat się zmienia i niektórzy nie mogą zrozumieć, zdjęcie spoko, ale publikowanie go jako autorskiego pomysłu już nie. 

  • C80

    A moim zdaniem autor tekstu chyba pomylił terminy. Bo postawił ZAWODOWSTWO na równi z PROFESJONALIZMEM. Gdy ktoś zarabia na fotografii jest ZAWODOWYM fotografem, ale nie koniecznie PROFESJONALISTĄ. Znam paru ZAWODOWYCH fotografów, utrzymujących się wyłącznie ze zdjęć, którym daleko do profesjonalizmu. Profesjonalista natomiast nie musi się utrzymywać z fotografii, bo profesjonalizm to bardziej podejście i stan umysłu.

  • Zimnawoda

    z całym szacunkiem do zabawnego pomysłu na zdjęcie oraz do autora w miarę przyzwoitej fotografii, to Pan Rafał Bednarz robi sprawę o nic i zapycha tylko już zawalony system sądownictwa ;) – już teraz teraz wiemy czemu zawalony….

    Zdjęcie nie jest na tyle genialne/przełomowe aby robić o to awanturę i tracić czas w sądzie (no chyba, że się Panu Rafałowi nudzi).

    Łot… para młoda mogła gdzieś je zauważyć i wymyśliła sobie podobne (sądząc po minie Panny młodej – dobrze się przy tym bawiąc)…. albo nawet fotograf stwierdził, że zrobi coś podobnego…

    Panu Rafałowi życzę więcej wyrozumiałości i życzliwości, oraz więcej zleceń (aby nie trwonił czasu). Życzę także więcej wiary w swoją indywidualność i swoje zdolności (aby nie musiał sądowo się umacniać). Sugeruję także szklankę zimnej wody zanim zacznie wytaczać procesy o zdjęcie obrączek, butów panny młodej, wiązania krawata/muchy młodego, pary wychodzącej z kościoła, płatków róży na stole, kieliszków młodych, fotografii pierwszego tańca, cięcia tortu, rzucania bukietem… itp itd…. – wszak toż to też plagiaty/kalki !!!! ktoś zrobił kiedyś takie zdjęcie JAKO PIERWSZY ! ;)

  • prawda

    Moje stanowisko wobec tej sprawy jest takie – pomysł na zdjęcie, to nie patent. Na świecie robi się za dużo fotografii by każda mogła być inna. Autor pomysłu zdjęcia, zdobiącego ten „plakat” wcale nie musiał być pierwszym na świecie, który na to wpadł. Nie opatentował sposobu wiązania kołdry do ciała, nie zastrzegł jako znaku towarowego poduszki za głową ani nic w tym stylu. Nie ma prawa oczekiwać od kogoś, żeby się nim NIE inspirował. Mogła by być mowa o łamaniu prawa w sytuacji gdyby zdjęcie, będące inspiracją wygrało na konkursie na „najoryginalniejsze zdjęcia ślubne świata”. Ale nie wygrało. Facet nie uzyskał żadnej lewej kasy na czyimś pomyśle. Moim zdaniem cała sprawa to jakaś paranoja a powód nie ma szans w sądzie.

  • prawda

    Głos rozsądku w szalonym świecie

  • prawda

    Głos rozsądku w szalonym świecie

  • prawda

    miało być wyżej… :P

  • http://www.facebook.com/kamil.wasniowski Kamil Waśniowski

    Z jednej strony masz rację… są ujęcia o których piszesz, które się powtarzają na każdym ślubie/weselu i trudno w pewnych momentach zrobić ‘odkrywczą’ fotografię, coś nowego, innego… tutaj pomysł był indywidualny… szczerze – jak często fotografujesz parę młodą na polu zawiniętą w kołdrę i obwiązaną sznurem?

    pomysł jest ewidentnie zaczerpnięty od autora, ten sam plener (pole), podobna kołdra, nawet splot dłoni jest podobny… jednak pytanie jak podejść do takiego fotografa? Osoby są inne, zdjęcie mogło zostać wykonane na życzenie młodych… skoro wyszło fajnie…

  • Tuesday22

    Plagiat jest oczywisty, tu nie ma miejsca na przypadek – poduszka, koldra, sznur, sposob, wiazania, sceneria, to jest po prostu klasyczna kradziez podpatrzonego dobrego patentu i nie ma ck szukac dziury w calym, to nie jest zadna inspiracja, tylko kradziez. Moze proces o plagiat w tym przypadku pomoze innym opanowac podobne żadze ale tez zmusi do kreatywnego myslenia.

  • Pawel

    C80 mylisz się. Profesjonalizm i zawodowstwo to dokładnie to samo :) I choćbyś wymyślił nie wiadomo jak fantastyczną do tego teorię, opartą na swych osobistych odczuciach to i tak te dwa terminy będą równoważne. Zawodowstwo/profesjonalizm nie wiąże się z jakością wykonywania jakiejś pracy ale z dochodem, który z daną pracą się wiąże. Natomiast termin „amator” wiąże się z „zamiłowaniem” do czegoś. Mając zamiłowanie do fotografii czyli będąc amatorem fotografii nie muszę zarobić na zdjęciach  ani grosza. Natomiast wykorzystanie sprzętu odpowiedniej jakości jest moją prywatną sprawą i mogę wydać na niego nawet więcej niż pan z polaroidem robiący w Zakopanem zdjęcia z misiem i zarabiający na tym niemałe pieniądze (zawodowiec, który ma zarejestrowaną działalność). Oczywiście moje amatorskie zdjęcia mogą być znacznie lepsze, ponieważ to czy jestem amatorem czy profesjonalistą w żaden sposób nie wiąże się ani z jakością, ani rozmiarem fotografii, ani materiałem na jakim zdjęcia są publikowane. Mam nadzieję, że przekonałem Cię, że stanem umysłu i podejściem jest amatorstwo – czyli zamiłowanie, którego bardzo często brak zawodowcom.

  • Powoli fotografka!

    Właśnie dokładnie tak jest. Każdy kiedyś zaczynał. Ktoś kto kupił aparat i skończył kursik i nagle daje ofertę cenową i zaczyna zarabiać nie jest nagle lepszy od kogoś kto kończy szkołę fotograficzną i powoli, za darmo zaczyna istnieć na rynku po drodze zarabiając grosze lub nic, ale zdobywając doświadczenie. Nie od razu Kraków zbudowano, a powolne wnikanie w rynek fotograficzny jest cenniejsze niż takie hop-siup.
    Przynajmniej ja jestem takiego zdania. W w fotografii już wszystko było (jak mówią nauczyciele) i nie jest to plagiat o ile ktoś nie podpisuje tego pomysłu swoim nazwiskiem, ale kto wypisuje pod zdjęciami czym się inspirował?! No właśnie..

  • mimi

    na super glue się trzyma :o)

    a jak sobie zrobię fotke jak na tytaniku ,na dziobie okrętu to też plagiat ?
    oczywiście będzie to inny dziub statku …

  • 3domestos3

    człowiek z natury jest zdolny do abstrakcyjnego myślenia i normalne jest, że spośród 7 mld ludzi na świecie dwóch wpada na ten sam pomysł – to po prostu przypadek, skąd pewność, że to plagiat?

  • Gerard

    Moim zdaniem tylko w 
    przypadku udowodnienia ze autor ‘kopii’ widział fotkę przed jej
    zrobieniem pierwszy właściciel ma szanse. Facet jej nie ukradł tylko
    zrobił podobna… tutaj tylko motyw z pościelą jest ten sam, a na to mógł wpaść każdy przez przypadek… albo para młoda tak chciała. Klient płaci – klient wymaga. To będzie trudne do udowodnienia bo zacznie się
    zamieszanie… tzn ze co nie będę mógł
    robić zdjęć w zbożu czy kukurydzy ani nawet w studio bo ktoś już takiego
    tlą użył czy takie zdjęcie zrobił? Tzn ze teraz można podważyć masę sesji ślubnych bo wiele kadrów  jest ‘skopiowanych’ no ludzie kurcze to w sumie już teraz można zaprzestać fotografowania. Kradzieży zdjęć mowie NIE, ale tutaj jest przerost formy nad treścią

  • C80

    Hmm. Nie sądzę żeby to było to samo. Ja uważam, ze jestem profesjonalistą. Rzetelnie wykonuję obowiązki, profesjonalnie podchodzę to tego co robię, wiem co mi jako fotografowi wolno, a czego mi nie wolno. Można być profesjonalistą, nie zarabiając nawet grosza na fotografii.

    I można być zawodowym fotografem zachowując się kompletnie nie profesjonalnie.

  • C80

    Hmm. Nie sądzę żeby to było to samo. Ja uważam, ze jestem profesjonalistą. Rzetelnie wykonuję obowiązki, profesjonalnie podchodzę to tego co robię, wiem co mi jako fotografowi wolno, a czego mi nie wolno. Można być profesjonalistą, nie zarabiając nawet grosza na fotografii.

    I można być zawodowym fotografem zachowując się kompletnie nie profesjonalnie.

  • radost

    Pan Bednarz raczej nie wygra tej sprawy :) 

  • radost

    Pan Bednarz raczej nie wygra tej sprawy :) 

  • Pawel

    Takie coś znalazłem w słowniku języka polskiego:
    profesjonalista
    1. «osoba zajmująca się zawodowo jakąś dziedziną»2. «ktoś, kto ma duże umiejętności w jakiejś dziedzinie i doskonale wykonuje swoją pracę»

    profesja1. «czyjś zawód»a wszyscy wiedzą jak dobrze lub źle można wykonywać swój zawód. I teraz pytanie: Jeśli jestem wiejskim fotografem i w obecnej chwili robię pamiątkowe zdjęcia na większości uroczystości w okolicy starym nikonem d70. Do tego błyskam lampą SB800 z palnikiem na wprost. Jest to moje jedyne zajęcie, z którego się utrzymuję i płacę podatki oraz ZUS. Zdjęcia są ostre, wyraźnie widać na nich twarze, a klienci są zadowoleni z moich usług oraz ze stosunku jakość/cena. No i taka fotografia do nich po prostu trafia. Rzetelnie wykonuję swoje obowiązki a wobec klientów jestem uczciwy. Czy jestem wobec tego profesjonalistą czy nie?Ale w okresach zimowych kiedy mam zawieszoną działalność wyjeżdżam do ciepłych krajów. Biorę ze sobą swojego starego contaxa i kilka klisz ilforda. Robię fotografie takie jakie lubię – po prostu z miłości.  Po powrocie, do wiosny, mam czas żeby sobie te klisze spokojnie w domowym zaciszu wywołać, co lepsze ujęcia rzucam na baryt i wieszam na ścianie. Niektóre w wersji elektronicznej trafiają na portale internetowe gdzie na ogół są podziwiane. Ani jednego zdjęcia nie sprzedałem – bo i po co? Czy już jestem profesjonalistą czy jednak nadal amatorem?Jednak można być i tym jednocześnie

  • Agata

    Chyba nie ma co bić piany gdyby to było Bóg wie jak cudowne zdjęcie to ok. A tu mamy wyraźny przerost formy nad treścią. Mina młodych jakby zjedli żabę, co zdradza brak porozumienia między fotografem a portretowanymi ludźmi, a co gorsza, odnoszę wrażenie, że portretowana para nie do końca zrozumiała intencje artysty. Jeśli jest to zdjęcie artystyczne to kompletnie leżą szczegóły. Wydeptana ziemia podczas owijania młodych pościelą i liną wygląda źle. No i ten centralny kadr… kwadrat byłby do tego pewnie lepszy. Owszem ekstrawagancja jakaś jest, coś innego niż zwykły kotlet też jest. Można też próbować czytać treść zdjęcia jako mocny związek oparty na sypialni. Ale szału nie ma… ot taki sobie pstryk.

  • ZAKOP EFEKT

    Jan Pawel 2 nic nie zrobił dla świata. Jedyne argumenty na wielkość Wojtyły to to, że jeździł po świecie, uprawiał sporty, jadł kremówki, znał kilka języków i dużo się uśmiechał, czyli był normalnym człowiekiem. Ignorował także skandale pedofilskie dotyczące księży. Omamił was tym swoim uśmieszkiem i ładnymi słowami że uważacie, że był kimś naprawdę wyjątkowym? Wcale nie był, rozpiera was tylko ta wasza polaczkowa duma, że taki chłop ze wsi jak wy wszedł na wysokie stanowisko, że wieśniaki z zadupia Europy potrafią zaistnieć. Łudziliście się, że dzięki niemu też możecie do czegoś w życiu dojść, a tu gówno. Jedyne co dla was miał to uśmiech i ładna przemowa napisana mu przez pomocników, a wy dalej taplacie się w bagnie i wszczynacie zamieszki o krzyż i nieżywego prezydenta.

  • ZAKOP EFEKT

    Jan Pawel 2 nic nie zrobił dla świata. Jedyne argumenty na wielkość Wojtyły to to, że jeździł po świecie, uprawiał sporty, jadł kremówki, znał kilka języków i dużo się uśmiechał, czyli był normalnym człowiekiem. Ignorował także skandale pedofilskie dotyczące księży. Omamił was tym swoim uśmieszkiem i ładnymi słowami że uważacie, że był kimś naprawdę wyjątkowym? Wcale nie był, rozpiera was tylko ta wasza polaczkowa duma, że taki chłop ze wsi jak wy wszedł na wysokie stanowisko, że wieśniaki z zadupia Europy potrafią zaistnieć. Łudziliście się, że dzięki niemu też możecie do czegoś w życiu dojść, a tu gówno. Jedyne co dla was miał to uśmiech i ładna przemowa napisana mu przez pomocników, a wy dalej taplacie się w bagnie i wszczynacie zamieszki o krzyż i nieżywego prezydenta.

  • Cic

    jest przyklejona do pozujacych postaci

  • Gosc

    wszyskie zdjecia robione na dziobach statkow to plagiaty tytanika i kropka 

  • Jarek

    Czy ta sprawa oznacza że jeśli wpadnę na pomysł jakiejś pozy w trakcie
    sesji a potem się okaże że wcześniej już też wpadł na taki pomysł to 
    będę posadzony o plagiat??? Przecież pewne sytuacje na wielu sesjach
    są powtarzalne… i jakbym tak się uparł to mógłbym pozywać do sądu
    wielu fotografów za to że zrobili fotkę podobną do mojej… Jeśli Pan Rafał wygra proces powstanie niebezpieczny dla naszej branży precedens sądowy… I wielu z nas pójdzie siedzieć…:(

  • ziomek81

    no bez jaj, to są dwa różne zdjęcia, gość ma jakiś problem z psychiką

  • Nie

    W dupach się ludziom przewraca. Nastała era plagiatów, pozwów, patentów i gloryfikacji własności. No bez przesady, tematyka ślubna zawsze była kiczowata i mało oryginalna. Może czas opatentować welon panny młodej i sposób chodzenia na dwóch nogach?

  • Rwe

    Ktoś może po prostu za nimi stać trzymając poduszkę… 

  • Stawik

    Ktoś kiedyś
    pierwszy raz zrobił zdjęcie parze całującej się na tle zachodzącego słońca …
    i gdyby miął taki tok rozumowania jak wyżej opisany (anty)bohater to byśmy dziś
    płacili tantiemy od każdego pstrykniętego zdjęcia. Ile widzieliście życiu
    obrazów, zdjęć, grafik stylizowanych na słynna Nona Lisę? Bo co innego iść
    do muzeum, ukraść obraz i wmawiać ludziom, ze to nasze dzieło, a co innego zainspirować się pomysłem i zrobić podobne/takie same.

     

    PS. Gdyby DaVinci
    dziś żył, miał mentalność Pana Rafała to dostałby zawału serca wpisując w Google
    grafika „Mona Lisa”

     

  • Stawik

    Ktoś kiedyś
    pierwszy raz zrobił zdjęcie parze całującej się na tle zachodzącego słońca …
    i gdyby miął taki tok rozumowania jak wyżej opisany (anty)bohater to byśmy dziś
    płacili tantiemy od każdego pstrykniętego zdjęcia. Ile widzieliście życiu
    obrazów, zdjęć, grafik stylizowanych na słynna Nona Lisę? Bo co innego iść
    do muzeum, ukraść obraz i wmawiać ludziom, ze to nasze dzieło, a co innego zainspirować się pomysłem i zrobić podobne/takie same.

     

    PS. Gdyby DaVinci
    dziś żył, miał mentalność Pana Rafała to dostałby zawału serca wpisując w Google
    grafika „Mona Lisa”

     

  • Stawik

    Ktoś kiedyś
    pierwszy raz zrobił zdjęcie parze całującej się na tle zachodzącego słońca …
    i gdyby miął taki tok rozumowania jak wyżej opisany (anty)bohater to byśmy dziś
    płacili tantiemy od każdego pstrykniętego zdjęcia. Ile widzieliście życiu
    obrazów, zdjęć, grafik stylizowanych na słynna Nona Lisę? Bo co innego iść
    do muzeum, ukraść obraz i wmawiać ludziom, ze to nasze dzieło, a co innego zainspirować się pomysłem i zrobić podobne/takie same.

     

    PS. Gdyby DaVinci
    dziś żył, miał mentalność Pana Rafała to dostałby zawału serca wpisując w Google
    grafika „Mona Lisa”

     

  • mihu

    Dawno tak trafnego wielowątkowego tekstu nie czytałem. Całkowicie zgadzam się z teorią profesjonalizmu i amatorstwa (nie mylić z amatorszczyzną). Wszystko będzie jasne jeśli przejdziemy na platformę języka angielskiego lub/i zajrzymy w genezę tych słów. Profesjonalizm powinien rzeczywiście kojarzyć się z biegłością, warsztatem, inwencją, starannością i solidnością, bo teoretycznie jest to weryfikowane przez rynek. Niestety rynek jest kulawy, gdyż nabywcy sporadycznie mają jakąś ogładę wizualną, poza tym sami są fotografami, ponieważ uda im się zrobić wspomniane zdjęcie stokrotki choćby telefonem komórkowym i taka sytuacja strasznie ich podbudowuje jako fotografów.
    Równie dużą motywację, lecz wynikającą z pasji, a nie koniunktury może mieć amator. I będzie pielęgnował wspomniane cechy profesjonalizmu. Lecz zapłatą dla niego będzie jedynie satysfakcja hobbysty. Uważam, że w marketingu usług fotograficznych słowo profesjonalizm zdewaluowało się. Wytarło się chociażby poprzez łatwe przenoszenie miana profesjonalności ze sprzętu na osoby.
    Kilkaset lat temu profesjonalistą był łowca ryb, który miał kij z żyłką z jelita baraniego i kościany haczyk. Złowił kilka ryb, sprzedał na targu i z tego żył. Dziś wędkarz wyposażony jest w hajtekowy sprzet, ale sam jest gotów zapłacić za dostęp do łowiska. Czy nazwiemy go profesjonalistą?. Profesjonalistą pozostaje rybak, którego narzędziem jest zwykła sieć.
    Dekada w której żyjemy wg mnie bedzie czasem, kiedy ostatecznie zawansowana aktywność fotograficzna przejdzie z obszaru profesjonalnego do amatorskiego. Tak jak to stało sie z wędkarstwem. Firmy produkujące aparaty fotograficzne robią co mogą w tym kierunku. Zdają się mówić: „Tobie nie jest potrzebny fotograf, wszystko za ciebie rozwiąże nasz sprzęt”

  • Zimnawoda

    „trudno w pewnych momentach zrobić ‘odkrywczą’ fotografię” – ale ktoś może Cię oskarżyć o plagiat ;) wyskoczy ze zdjęciem z lat 60 i wyskoczy z pozwem na wszystkich fotografów ślubnych za pomysł na zdjęcie bucików panny młodej (w końcu to też był kiedyś dosyć indywidualny pomysł – dlaczego buty młodej a nie krawat młodego.

    Jakoś nigdy nie pomyślałem o zawijaniu pary młodej jak kawałka boczku (z kołdrą dla nadania letkości) – ale pomysł jakoś nie wydaje mi się na tyle przełomowy aby spierać się o jego genialną kreatywność.

    Splot dłoni jest zwyczajnie naturalny – dla takiej pozycji (pomyśl jak sam byś pozował w takiej sytuacji) – a plener może być kompletnie przypadkowy (nie sądze aby pojechali na pole specjalnie dla takiego zdjęcia, zapewne na tym polu sporo zdjęć zrobili). Inspiracją jest więc jedynie kołdra i poducha i lina.

    Nie bronię tego drugiego fotografa – chodzi mi jedynie o to, że szkoda czasu i zachodu na walkę o coś – co nie zasługuje na taki poziom zaangażowania. Cała sprawa przypomina walkę w sądzie z sąsiadką co wkłada zapałki w drzwi na korytarzu (bo inaczej nie ma wentylacji i śmierdzi).

  • Gurnisson

    No właśnie – Klient zobaczył zdjęcie na targach, w internecie, w prasie… Spodobało się. I teraz co zrobić jeśli poproszą swojego fotografa o takie? Odmówić? Odesłać do Pana Rafała „bo ma wyłączność”? A co jeśli DWIE pary w tym samym terminie zechcą podobnego zdjęcia? Zdjęcia ślubne to głównie pamiątka dla pary młodej i w zasadzie mogą sobie zażyczyć co tylko im się podoba. A jeśli ktoś używa podpatrzonych gdzieś zdjęć do reklamowania siebie – to inna sprawa.

    Jedynym wyjściem chyba powinno być pokazywanie takiej fotografii na spotkaniach z zainteresowanymi Klientami, a nie publicznie. Ale to wg. mnie jedyny błąd tego fotografa.  

  • Zgubioneklucze

    Mi też ten pseudo-plagiat podoba się o niebo bardziej! Para weselsza, zdjęcie ogólnie ładniejsze, ostrzejsze. A poza tym ta para miała chyba imitować snop siana, a na pierwszym zdjęciu są na jakiś wykopkach czy cuś. Więc podłoże z drugiego zdjęcia też bardziej pasuje.

  • Kfafa

    czytam i nie wierze.

    podobne? ludzie to jest jota w jote zerzniete!

    1)pole
    2)koldra
    3)poduszka
    4)ilosc obwiazan lina identyczna
    5)rece tak samo ulozone
    6)to samo ustawienie modeli

    Skoro to takie banalne i latwe to czemu nigdy wczesniej nie widzialem takiego zdjecia. Fotografowanie to kreatywnosc a nie wciskanie spustu jak idiota. Jak przemaluje obraz uzywajac kal i podpisze ze to ja jestem autorem to tez bedzie ok?

    Kudzie tu sie wypowiadajacy nie maja pojecia o fotografii i mysla ze one same sie robia i w zasadzie po co za nie placic, to takie proste. a jednak w sieci jest tyle gniotow ze chyba nie wszystkim to tak latwo przychodzi

  • Tomek666

    Pan Bednarz jest słabym fotografem, nie ma zleceń i szuka rozgłosu. Sprawę przegra, podwinie ogon i pójdzie w siną dal. Amen

  • hehe
  • Marek

    Hm – to wystarczy by np. 20 fotografów wykorzystało ten ‘pomysł’ (by stał się choć trochę oklepanym) i po plagiacie :D

  • Photoedytor

    Jeśli jesteś bezmyślnym matołem, to proponuje szukać zajęcia w zawodzie nie wymagającym inwencji twórczej, a nie kopiować cudze pomysły.
    W tym przypadku nie widzę powodu do dyskusji, tylko ukarać i to solennie fotografa złodzieja.
    Środowisko ślubnych fotografów należy do tych, które najczęściej kradną i to dosłownie wszystko. Ileż to razy pytałem panów fotografów, czy za muzykę, którą słyszę na płycie odprowadzili tantiemy? Patrzyli na mnie jak na kosmitę! Lewe oprogramowanie, kradną nawet czcionki. Nie generalizuje, ponieważ znam uczciwych, ale im coraz trudniej konkurować z niedzielnym fotografem, który w tygodniu pracuje w biurze lub zieleni miejskiej, a w weekend zostaje ślubnym fotografem, który zaniża ceny, ponieważ nie płaci podatków, korzysta z lewego oprogramowania, muzyki i całej reszty.   
    Niestety, tolerancja na kradzież jest w tym państwie przeogromna, co widać i czuć na podstawie tego przypadku! Niech Polactwo popatrzy, jacy z Was komuniści! To właśnie oni twierdzili, że nie istnieje coś takiego, jak własność intelektualna.
    Proponuje na początku każdego ślubnego albumu i filmu, umieszczać słowa Międzynarodówki.

  • Lukasz

    piwko dla Ciebie dobrze piszesz

  • Fotoedytor

    Jeśli ta poza będzie miała znamiona twórcze, cechy indywidualne, to tak! Niestety, na takie pomysły stać bardzo niewielu fotografów, a ślubnych szczególnie, stąd w roku może trafimy na jedno o podobnych cechach? Myślę, że nie więcej.
    Nie mylić z cechami „tfórczymi” typu pan Kazio wszedł pani Zosi pod spódnice i spod niej widać tylko jego tyłek…

  • Fotoedytor

    Jeśli ta poza będzie miała znamiona twórcze, cechy indywidualne, to tak! Niestety, na takie pomysły stać bardzo niewielu fotografów, a ślubnych szczególnie, stąd w roku może trafimy na jedno o podobnych cechach? Myślę, że nie więcej.
    Nie mylić z cechami „tfórczymi” typu pan Kazio wszedł pani Zosi pod spódnice i spod niej widać tylko jego tyłek…

  • Zimnawoda

    OOO PLAAAAAAAAAAAGIAAAAAAAAT !!!!! ;) a nieee to już oklepany pomysł ! ;)

  • Soad80

    Tak czytam i czytam i przypomina mi się ostatnia sytuacja kiedy w jednym z konkursów wygrało zdjęcie fotografa dajmy na to „x” gdzie Para Młoda polewała się farbą na tle pomazanej ściany. Od razu odezwał się fotograf „y”, który wcześniej zrobił podobne zdjęcie które wcześniej już też zajęło jakieś miejsce w fotograficznym konkursie. No i się zaczęło że jak „x” mógł zrobić takie samo itp zarzuty - dla mnie osobiście zdjęcia różniły się wieloma szczegółami – podobne było tylko to że mieli kubełki z farbą i stali bokiem do aparatu.           I tak sobie myślę że ktoś taki jak fotograf „y” nie może się burzyć bo taki „x” zrobił podobną fotę bo ”y” przecież nie opatentował tego zdjęcia  i nie może mieć prawa do wyłączności. Poza tym skąd pewność że „x” widział zdjęcie „y” ? może sam wpadł na podobny pomysł ?  Do tego strasznie mierzi mnie fakt jak to niektórzy uważają się za wielkiech fotografów, bo byli na 2 zlotach gdzieś tam, mają super sprzęt, są na jakimś tam forum dla fotografów – że  niby to taka nobilitacja, a przecież teraz i tak wszędzie trzeba wpisowe płacić jaki i opłaty miesięczne także naprawdę nie przesadzajmy. 

  • Bobifoto

    ale pieprzysz bez sensu chłopie. weź się ogarnij. Bednarz przegra tą sprawę. Co ona ma wyłączność na takie kadry? zejdź na ziemie. piszesz bzdety o legalnym oprogramowaniu a sam pewnie jedziesz na piratach i pewnie jeszcze nie masz bladego pojecia jak to obslugiwać wiec robisz KLIK w PLUGIN i zdjęcie gotowe. Pozdrawiam Cie serdecznie niedzielny FOTOZIUTKU!!! haahhahahahahahaha

  • Łukasz

    Jeżeli p. Bednarz udowodni, że to plagiat zacznę się martwić o ten kraj. Całkiem nie dawno była identyczna akcja z plenerem firmy B&W bodajże z Trójmiasta. Twierdzili, że ktoś wykorzystał ich pomysł do sesji z chlapaniem się farbami na tle fotograficznym. Tymczasem już kilka lat wcześniej można było zobaczyć podobne fotografie chociażby na okładkach płyt z muzyką. Więc nie popadajmy w rozważania czy ktoś ukradł pomysł czy go odtworzył w innym miejscu i czasie. Gorszym problemem są „foto-dupki”, który kradną fotki ze strony www i pokazują klientom, że to ich własność. Takich ludzi powinno się skarżyć, a nie fotografa, który skomponował fotkę podobnie! Jak byśmy się przyjrzeli w swoje portfolia oraz innych fotografów to podobieństw „nieświadomych” byłoby bardzo dużo ……

  • Dedektyw

    http://edytakielianska.pl/?p=820
    na dole widzimy komentarz:
    Detektyw inwektyw pisze:

    14 lutego 2011 o 00:01

    Gratuluję autorskich pomysłów na fotografie
    http://fotofabryka.info.pl/fotografiaslubna/plener/
    i tam 5 zdjęcie 

    myślę, że można inwektywa podejrzewać o bycie P. Rafałem ;) – a to zakłada jakąś dziwnie wybiórczą walkę o swoją innowacyjność ;)

  • Publikuj jako…

    Załóżmy, że teraz będzie mania na tego typu zdjęcia, gdzie para młodą będzie zwinięta kołdrą i sznurem i co wtedy? Każdego się będzie oskarżać? Ogólnie temat ciężki i głęboki. 

  • Bobifoto

    Bednarz sam kręci na siebie bata ahahhaahahaha

  • gosć

    za poprzednikiem Zimnawoda – zawracanie d..y wymiarowi sprawiedliwości i kiepski sposób lansu. Drugie zdjęcie po prostu jest weselsze. A autorka bloga – przez osobistą znajomość z autorem pierwszego – już wyciągnęła wnioski i osądziła „winowajcę”.

     Zajrzyjcie do fotek erotycznych – tam możliwości plagiatu przeogromne, bo na ile mozna upozować modelkę  we wdzięcznej pozie zwanej „14:45″. Sorry – ślubanci tam nie wchodzą/nie zarabiają. Oficjalnie, bo nioficjalnie bałdzo by chcieli

  • gosć

    za poprzednikiem Zimnawoda – zawracanie d..y wymiarowi sprawiedliwości i kiepski sposób lansu. Drugie zdjęcie po prostu jest weselsze. A autorka bloga – przez osobistą znajomość z autorem pierwszego – już wyciągnęła wnioski i osądziła „winowajcę”.

     Zajrzyjcie do fotek erotycznych – tam możliwości plagiatu przeogromne, bo na ile mozna upozować modelkę  we wdzięcznej pozie zwanej „14:45″. Sorry – ślubanci tam nie wchodzą/nie zarabiają. Oficjalnie, bo nioficjalnie bałdzo by chcieli

  • http://www.facebook.com/ankss Anna Anks Nowak

    Była już kiedyś podobna sprawa z Getty Images, które wygrało proces: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6673

  • http://www.facebook.com/ankss Anna Anks Nowak

    Była już kiedyś podobna sprawa z Getty Images, które wygrało proces: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6673

  • JAN

    Niech się uwija z tym pozwem bo kolejny fotoziutek owija w kołdrę 
    http://edytakielianska.pl/?p=820

  • Konrad Ciok

    Bardzo jestem ciekaw jak reagowalibyście, gdyby chodziło o Wasze zdjęcia, a co za tym idzie, Wasze pieniądze.

  • Gosc

    Słuchaj Kondrad Ćwok, zejdź na ziemie

  • Asdasd

    Plagiat pfff. To ja oskarze tych ktorze maja zdjecia przed fontanna ! a co

  • Bobifoto

    Anka zajebiscie mi sie podobasz, chcialbym się z Tobą kochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

  • Apolo45

    Nie rozumiem o co to całe zamieszanie, przecież oba zdjęcia są tak kiczowate, że aż na wymioty bierze. Na pierwszym widzimy trzęsące się ręce jednego fotoziutka i efekt tego na linii horyzontu, kreatywność właśnie widać  gdy pozwolił aby całość okrasić trzema rodzajami czcionki, w tym dwie kiczowate, pewnie mu czegoś brakowało do pełnej wiochy i dopełnił niebieskim :)))   Drugie taka sama kicha, stoją na środku jak dwa pajace  … 
    No wieś tańczy i śpiewa.
     dla mnie to nie plagiat, to są zwyczajne dwie kichy

  • Lobo

    Bobifoto spadaj, Anka wybierz mnie, wybierz mnie!

  • Sadf

    Plagiat ?! to teraz ja pozywam wszystkich co mają zdjęcia podobne do moich…

  • Sadf

    Plagiat ?! to teraz ja pozywam wszystkich co mają zdjęcia podobne do moich…

  • Jackylhyde

    Zabiorę głos, bo akurat mam alergię na takie sprawy. Patentowanie zdjeć póki co chyba mija się z celem bez wyraźnych prawnych wytycznych. Choć trochę mnie dziwi, czemu takie rzeczy nie zostały jakoś pomysłowo rozwiązane w kwestii prawnej. Chyba, że są a ja nie wiem. Bo jako muzyk wiem, ze jeżeli zagram bodajże 7 nut identycznych jak orginał-to mam sprawę w sądzie jak nic, za naruszenie praw autorskich.

    Słabią mnie odpowiedzi w stylu-a jak opatentuje fontannę, murek, buty panny młodej czy coś tam itd…..Ludzie…czy Wy naprawdę nie widzicie ŻADNEJ różnicy miedzy powtarzalnoscią konwencji sytuacji a orginalnym, indywidualnym pomysłem? Tak, bez nadawania temu definicji?! Tak po prostu na pierwszy rzut oka? Oczywiscie ze widzicie. To się instynktownie wyczuwa. Tak z serca, nie z umysłu czy definicji. A zatem-skoro prawnie nie zostało to rozwiązane to na razie proponuję traktować sprawy z puntu widzenia artyzmu. Nie zajmujecie sie murarką tylko sztuką. Nieważne czy na niej zarabiacie czy nie-FOTOGRAFIA TO SZTUKA. A zatem cienicie w niej każdy artystyczny przejaw indywidualizmu. Wiec jak mam rozumieć bronienie takich sytuacji?! Ludzie, na litość boską-proponuję wszystko oprzeć na elementarnym poczuciu wstydu. Kiedy ja widzę tak bezczelna kopie-kopię-nie inspirację-nie mam ochoty od razu na gościa donosić albo ciągać po sądach. Po prosty automatycznie przestaje mnie taki człowiek interesować jako artysta, bo nim po prostu nie jest. Ot, kolejny wyrobniczek….Reasumując-odpowiednia postawa środowiska twórczego wobez takich ludzi sama niejako uporządkuje sprawę a oze z czasem posegreguje nas moralnie i wszyscy będą zadowoleni :)

  • http://shw.myopenid.com/ shw

    Pan wielki fotograf, najwyrazniej z kompleksami i brakiem wiary we wlasne mozliwosci, myli pojecie plagiatu, czyli podpisywania sie pod nieswoim dzielem wprowadzajac innych w blad z pojeciem „wynalazku” i ew. patentu zakazujacego innym wykonywania podobnych produktow. Jak Pan fotograf uwaza swoje (moim zdaniem kiepskie i niewiele zwiazane dzielo) zachowac tylko dla siebie, to niech zarejestruje je jako swoj znak towarowy i placi za wylacznosc do danego wzoru (jezeli takie prawo otrzyma).

  • zamon

    Też uważam, autor „oryginału” nie musi być pierwszym na świecie,
    który wpadł na taki pomysł. Może widział go u kogoś zza oceanu, może u jakiegoś
    filmowca i też podpatrzył, przerobił coś. Wiadomo, że to nie przyjemne uczucie
    jak ktoś wzoruje się na nas i dodatkowo na tym zarabia, ale zapewne każdy z nas
    się na kimś wzorował bo umiejętność fotografowania nie jest wrodzona tylko się
    ją nabywa.

    Moim zdaniem trochę przesada pozywać kogoś o podobne zdjęcie. Swoją drogą
    autor „kopii” jak już wzorował się na kimś to mógł coś dodać od
    siebie.

  • Maciejwr

    Zabawny artykuł, a szczególnie rzekomy plagiat. Niektórzy naprawdę mają dużo wolnego czasu, żeby za coś co ewidentnie plagiatem nie jest iść do sądu. Czytelnicy już pod artykułem dokładnie to stwierdzili.

  • Kemem

    W 2008 roku ukazał się album Moje miasto Praga, a w nim blisko 400 zdjęć warszawskiej Pragi. Album stał się hitem i dzisiaj jest białym krukiem, którego próżno szukać nawet na rynku wtórnym. W tym roku wiosną Muzeum Pragi zorganizowało wystawę poświęconą Pradze, na której kilka zdjęć było jako żywo wyjęte z tego albumu. Nie zgadzali się tylko autorzy. Nikt z tego nie robił afery. Przedstawiciele muzeum stwierdzili, że przecież każdy może tak stanąć by zrobić takie samo zdjęcie.

  • Llire

    Pawle no nie do końca jest jak mówisz. Nigdzie w etymologii ani zawodostwa ani profesjonalizmu nie ma mowy o dochodach, za to jest mowa o jakości wykonania o którą tak naprawdę się tutaj rozchodzi. Za słownikiem pwn: „profesjonalista1. «osoba zajmująca się zawodowo jakąś dziedziną»
    2. «ktoś, kto ma duże umiejętności w jakiejś dziedzinie i doskonale wykonuje swoją pracę» zawodowiec1. «osoba zajmująca się czymś zawodowo»
    2. «osoba mająca duże umiejętności w dziedzinie, którą się zajmuje»?

  • Llire

    Nie ma argumentów to należy obrażać. Brawa dla pana Łukasza.

  • Zzzz

    Nie sądzę żeby była potrzeba zakazu fotografowania. Po prostu jeżeli chcesz być oryginalny to samodzielnie wymyślasz niepowtarzalny kadr. Jeżeli masz problemy z kreatywnością to stukasz fotki zachodzącego słońca i nikt się nie będzie czepiał. 
    Tutaj plagiat jest oczywisty i chociaż nie zajmuje się fotografią nawet amatorsko to gdyby jakiś ćwok ukradł mój pomysł i nie chciał przestać go wykorzystywać to też bym poszedł do sądu. Niestety koleś dostanie 500zł grzywny i na tym się skończy.
    Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania wogule nie powinno istnieć pojęcie własności intelektualnej.

  • Gość

    Dla niezorientowanych autorka artykułu należy do stowarzyszenia Vera Eikon, stąd to wielkie halo, bo pan Bednarz przecież nie będzie tu adwokatem w swojej sprawie. A panu Bednarzowi życzę dystansu do pracy i więcej rozsądku w nadchodzącym nowym roku.

  • Zzzz

    Tak, obwiązywanie sznurem nowożeńców owiniętych kołdrą na rozkopanym polu od lat jest kanonem fotografii ślubnej. 

  • http://www.studioelan.pl studioelan

    Myslę, że w artykule brakuje podkreślenia w czym tkwi problem:

    Otóż wg mnie nie chodzi o to że ktoś powtórzył zdjęcie – np dla pary młodej bo takie chciała – tylko że reklamował nim swoją działalność fotografa ślubnego, bazując na dość znanym zdęciu, a przez to odwołując się do zbudowanej przez firmę „fotofabryka” pozycji na rynku, niejako podszywając się pod autora oryginału i cały bagaż wizualno-marketingowy (np prestiż związany z wystawami i publikacjami). I wg mnie o to będzie pozew, czyli nie tylko o zrobienie takiego samego zdjęcia, ale jak zostało wykorzystane. 

  • http://www.studioelan.pl studioelan

    Myslę, że w artykule brakuje podkreślenia w czym tkwi problem:

    Otóż wg mnie nie chodzi o to że ktoś powtórzył zdjęcie – np dla pary młodej bo takie chciała – tylko że reklamował nim swoją działalność fotografa ślubnego, bazując na dość znanym zdęciu, a przez to odwołując się do zbudowanej przez firmę „fotofabryka” pozycji na rynku, niejako podszywając się pod autora oryginału i cały bagaż wizualno-marketingowy (np prestiż związany z wystawami i publikacjami). I wg mnie o to będzie pozew, czyli nie tylko o zrobienie takiego samego zdjęcia, ale jak zostało wykorzystane. 

  • Wacek

     Definicja „profesjonalizmu”? Słowo zniszczone jako pojęcie.

  • Anton

    „Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) — w psychologii jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

  • Paweł

    Właśnie wyżej napisałem definicje ze słownika. Czy coś co wykonuje się za darmo jest zawodem? Na ogół wykonywanie jakiegoś zawodu wiąże się z zarabianiem pieniędzy. Zresztą słownik też taką definicję podaje: czynność, którą ktoś wykonuje, by zdobyć pieniądze.

  • Komentujenaonecie

    Masz argument”zejdź na ziemie”, jakie pieniądze?

    Według Ciebie ta para z takim pomysłem powinna się zgłosić do pieniacza, czy powinien ich tam odesłać ten fotograf jak zaproponowali taki pomysł albo nawet on go sam zaproponował?
    Według tego idiotycznego założenia powinien być jeden producent dla jednej rzeczy/pomysłu bo reszta to plagiaty.

  • Bobifoto

    Lobo, bujaj sie leszczu!!!! Anka wybierze mnie !!! Anka odezwij sie do mnie. KOCHAM CIE !!!!

  • Komentujenaoncie

    Bardzo trafnie, ale o jeden poziom za głęboko ci się dodało.

  • Komentujenaonecie

    I w tym problem, to drugie jest lepsze, i to najbardziej boli 

  • Losanger

     Witam,

    A ja mam inne pytanie jak się ma sprawa w przypadku zrobienia zdjęcia budynku prywatnego, samochodu czy przedmiotu opatentowanego gdzie potem wrzuca się takie zdjęcia bez zgody Property Release na sprzedaż np. stocki, agencje fotograficzne? Czy fotograf jest wtedy odpowiedzialny za naruszenie własności intelektualnej czy patentu jeśli firma czy właściciel zaskarży? Jeśli tak to jakie są konsekwencje prawne czy od tego są duże odszkodowania? To jest chyba jeszcze gorsze niż plagiat.

  • Rasputin

    Anka Bobifoto i Lobo mają  przedwczesny wytrysk, wybierz mnie!!!! ANKA  powiedz że mnie kochasz !

  • UCZYŁEM DRAGANA

    COŚ WAM POWIEM/NAPISZĘ. CZYTAM CO ZA GŁUPOTY WYPISUJECIE I ŻAL MI WAS. PODNIECACIE SIE JAK MALE DZIECI A PRAWDA JEST TAKA ZE 95% Z WAS TO NĘDZNE NIEDZIELNE FOTOZIUTKI, KTORE NAWET PORZADNEGO KADRU NIE POTRAFIĄ WYKONAC. KOLEJNY ETAP TO RETUSZ, TUTAJ TO JUŻ LEŻYCIE NA CAŁEJ LINII  I JĘCZYCIE W KONWULSJACH, DŁAWIĄC SIĘ NA ZMIANĘ SWOIMI PLWOCINAMI I PENISEM. NIE POSIADACIE ZADNEJ WIDZY Z ZAKRESU RETUSZU, KILKU Z WAS PRZEROBILO NA SZYBKO PARE TUTKOW Z NETU I STOSUJE WYUCZONE TECHNIKI NA SWOICH ZDJECIACH. BEZMYŚLNIE RUSZACIE SUWACZKAMI AZ DO UZYSKANIA UPRAGNIONEGO EFEKTU. INSTALUJECIE MILIONY PLUGINOW, PRESETOW I ACTIONOW DO LR/PS. WIEDZA Z ZAKRESU EDYCJI I PROCESU ZACHODZACEGO PODCZAS RETUSZU TO DLA WAS MAGIA ALE PRZECIEZ LICZY SIE EFEKT KONCOWY. YES YES YES !!!!!!SLYCHAC RADOSNY OKRZYK GDY UDA WAMS SIE STWORZYC GRAFICZNE DISCO-POLO. NIEWAZNE ZE ZORALIŚCIE JAKOSC ZDJECIA I WYGLADA GORZEJ NIZ Z KOMPAKTU, WAZNE ZE CHWALĄ WAS WSZYSCY DOOKOŁA. TAK, CHWALI CIOCIA BABCIA, PRZYGŁUPIASTY KUZYN, KOLEZANKA. A CO? MAJĄ WAM POWIEDZIEC ZE ROBICIE GÓWNO I BADZIEW? EEEE NO PRZECIEZ NIEWYPADA!!! TRZEBA LIZAĆ DUPE BO JESZCZE SIE ARTYSTA OBRAZI.

    WIELU ZWAS SIE UWAZA ZA MEGA SPECJALISTOW BO POSIADA JAKAS TAJEMNA LEGITYMACJE I PRZYNALEZNOSC DO FOTOZIUTKOWYCH-ŚLUBNYCH ORGANIZACJI. LUDZIE SKONCZIE WYWODY NA TEMAT ZDJEC, RETUSZU, PLAGIATU, PRAWA ITP. GOWNO WIECIE, GOWNO UMIECIE I GOWNO WIDZIELISCIE W ŻYCIU.

  • UCZYŁEM DRAGANA

    COŚ WAM POWIEM/NAPISZĘ. CZYTAM CO ZA GŁUPOTY WYPISUJECIE I ŻAL MI WAS. PODNIECACIE SIE JAK MALE DZIECI A PRAWDA JEST TAKA ZE 95% Z WAS TO NĘDZNE NIEDZIELNE FOTOZIUTKI, KTORE NAWET PORZADNEGO KADRU NIE POTRAFIĄ WYKONAC. KOLEJNY ETAP TO RETUSZ, TUTAJ TO JUŻ LEŻYCIE NA CAŁEJ LINII  I JĘCZYCIE W KONWULSJACH, DŁAWIĄC SIĘ NA ZMIANĘ SWOIMI PLWOCINAMI I PENISEM. NIE POSIADACIE ZADNEJ WIDZY Z ZAKRESU RETUSZU, KILKU Z WAS PRZEROBILO NA SZYBKO PARE TUTKOW Z NETU I STOSUJE WYUCZONE TECHNIKI NA SWOICH ZDJECIACH. BEZMYŚLNIE RUSZACIE SUWACZKAMI AZ DO UZYSKANIA UPRAGNIONEGO EFEKTU. INSTALUJECIE MILIONY PLUGINOW, PRESETOW I ACTIONOW DO LR/PS. WIEDZA Z ZAKRESU EDYCJI I PROCESU ZACHODZACEGO PODCZAS RETUSZU TO DLA WAS MAGIA ALE PRZECIEZ LICZY SIE EFEKT KONCOWY. YES YES YES !!!!!!SLYCHAC RADOSNY OKRZYK GDY UDA WAMS SIE STWORZYC GRAFICZNE DISCO-POLO. NIEWAZNE ZE ZORALIŚCIE JAKOSC ZDJECIA I WYGLADA GORZEJ NIZ Z KOMPAKTU, WAZNE ZE CHWALĄ WAS WSZYSCY DOOKOŁA. TAK, CHWALI CIOCIA BABCIA, PRZYGŁUPIASTY KUZYN, KOLEZANKA. A CO? MAJĄ WAM POWIEDZIEC ZE ROBICIE GÓWNO I BADZIEW? EEEE NO PRZECIEZ NIEWYPADA!!! TRZEBA LIZAĆ DUPE BO JESZCZE SIE ARTYSTA OBRAZI.

    WIELU ZWAS SIE UWAZA ZA MEGA SPECJALISTOW BO POSIADA JAKAS TAJEMNA LEGITYMACJE I PRZYNALEZNOSC DO FOTOZIUTKOWYCH-ŚLUBNYCH ORGANIZACJI. LUDZIE SKONCZIE WYWODY NA TEMAT ZDJEC, RETUSZU, PLAGIATU, PRAWA ITP. GOWNO WIECIE, GOWNO UMIECIE I GOWNO WIDZIELISCIE W ŻYCIU.

  • ja też uczyłem Dragana

    W końcu ktoś napisał prawdę

  • ja też uczyłem Dragana

    W końcu ktoś napisał prawdę

  • A ja uczyłem Dave Hilla

    Rynek fotografii ślubnej jest przegrzany, fotoziutki z sesją za 20 zł  są wszędzie
    Nie ma się co dziwić, że takie badziewia jak te, które widzimy wyżej zaczynają byc tematem sporu. Eh narobiło nam się „artystów”

  • A ja uczyłem Dave Hilla

    Rynek fotografii ślubnej jest przegrzany, fotoziutki z sesją za 20 zł  są wszędzie
    Nie ma się co dziwić, że takie badziewia jak te, które widzimy wyżej zaczynają byc tematem sporu. Eh narobiło nam się „artystów”

  • Gerard

    Spoko tylko skąd wiesz, ze koleś go „ukradł” ze tak od razu wyrokujesz… jak pisałem to mógł być pomysł klienta, który opisał jak to ma wyglądać i facet mu takie foto zrobił… a ze się to fotografowi spodobało to umieścił w swoim portfolio… Zrozumcie facet mógł tamtego zdjęcia nawet nie widzieć, wiec skąd od razu słowa „plagiat” czy „kradzież”

  • Gerard

    Spoko tylko skąd wiesz, ze koleś go „ukradł” ze tak od razu wyrokujesz… jak pisałem to mógł być pomysł klienta, który opisał jak to ma wyglądać i facet mu takie foto zrobił… a ze się to fotografowi spodobało to umieścił w swoim portfolio… Zrozumcie facet mógł tamtego zdjęcia nawet nie widzieć, wiec skąd od razu słowa „plagiat” czy „kradzież”

  • Gerard

    Głupoty opowiadasz… poczytaj najpierw…

  • Gerard

    Głupoty opowiadasz… poczytaj najpierw…

  • lukk

    a może koleś zasłoni się prawem cytatu.. to bardzo sprytny „wymyk” bardzo często stosowany… http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_cytatu

    nawet redakcja fotoblogii o tym wie ;)
    np tu: http://fotoblogia.pl/2011/02/17/jak-ujarzmic-czern-i-biel-w-fotografii-cyfrowej-czesc-1-poradnik
    fajnie, że chociaż podpisaliście moje zdjęcie… chociaż moim zdaniem wypadało zapytać… tym bardziej, że autor tego artykułu jest/był użytkownikiem tego samego portalu co i ja, skąd to pozwolił sobie „pożyczyć” moje zdjęcie ;)

    pozdrawiam lukk

  • Argos37

    Rynek się kurczy, z czegoś trzeba żyć. Na
    forum profesjonalnych fotografów ślubnych zdjęć nie pooglądasz. Można za to
    poczytać  o złodziejach, pseudo
    złodziejach itp.  Dla  osoby postronnej wygląda to tak jakby nic
    innego nie robili tylko surfowali po sieci w poszukiwaniu nadużyć.  Nie popieram złodziejstwa i każde bezprawne
    wykorzystanie czyjejś pracy lub podszywanie się pod autorstwo powinno być
    karane. Niestety część fotografów zaczyna przeginać i szuka najmniejszego
    podobieństwa by się dowartościować.    Co do
    tego konkretnego przypadku to mamy sady, niech się wypowiedzą 

  • Bobifoto

    Anka!!!! stoje juz 2 godziny pod twoim oknem, pada deszcz jest zimno, skurczył mi się fiutek, prosze cie otworz okno!!!! KOCHAM CIE !!!!

  • Bobifoto

    chyba fiut ci sie kurczy haahahhahahah

  • tjf

    a czasem nie było czegoś podobnego w tv… że na polu był ktoś przywiązany do łóżka pod kołderką? chyba się zainspirowali filmem czy programem w telewizji…

  • Lobo

    Jestem u Anki i zastanawilimy właśnie, któż to się tak wydziera za oknem w takim deszczu….

  • Konrad Ciok

    Pewnie, po co ścigać chińczyków sprzedających podróbki nike, czy adidasa? przecież też mają materiał i też umieją szyć.

  • marcin

    W tym sezonie zostały mi jeszcze dwie pary na sesje ślubna. To ja im chyba tez zrobię zdjęcia w kołderce na te dni będzie w sam raz bo już trochę zimno się robi :)

  • antyebay

    Para młoda zażyczyła sobie identyczne zdjęcie jak na pierwowzorze. Może to nieoryginalne ale mają do tego prawo. Choć nie podoba mi się takie zgapianie to trzeba pogodzić się z tym, że to koniec niepotrzebnych dyskusji.

  • Klient_01

    ja proponuję niech każdy z nas wykona owe ujęcie ze swoimi młodymi i zaprezentuje na swoich stronach, sądzę że „artysta” zrozumie że to nie jego indywidualizm

  • Ojtam

    Zdjęcia z niebieską ścianą. Plagiat jak wuj! ;)

  • Bobifoto

    jak dotkniesz Anke to ci strzaskam maskę!!!!

  • Kender

    Zwróć uwagę na drugą definicję profesjonalizmu. Bo patrzysz tylko na pierwszą która pomaga Tobie podtrzymywać swoje zdanie :) To nie jest tak, że druga definicja jest mniej ważna :)

  • Mikum

    w życiu bym sprawy z powodu tej fotki nie założył, smutne

  • soowsen

    goscia od kopii uratuje chyba tylko to jak para młoda wymysli ze to oni chceili taka sesje podpatrzyli ja i tak im sie podobało i to ich układ rak pozy i bla bla inaczej KSERO foto zapłaci. Pozatym nie wymyslajcie tekstow ze nagle wszystko kazda sytuacja jest kopią, wiadomo wiele rzeczy juz było no ale jesli dokładnie ktos cos takiego robi i nie jest to foto ktore ktos zrobił przez przypadek tylko zostalo wystawiane w konkursach wiekszosc fotografow a tym bardziej slubnych zna to i inne zdjecia, bo napewno odwiedzaja galerie najlepszych wiec ewidentnie to jest kopia a nie ze pan młody zakłada krawat.

    Co do reakcji na miejscu fotografa smiałbym sie ze ktos zerznał moj pomysł tak doszczętnie, rozesłał info o plagiacie i narobił wstydu fotografowi. Wstyd juz foto ksero sie najadl, za pewnosc siebie moze stracic zarobione pieniadze z tamtego slubu :D

  • Juske

    Pozwy :) . w tych czasach to żyła złota. Zrobię kiczowatą fotografie (dlatego kiczowatą aby jak najwięcej osób nie miało problemu z jej odtworzeniem/skopiowaniem )   i będe ustawiony do końca zycia . będzie pozew za pozwem . Zajebisty biznes . I tylko za pomocą jednej dziadowskiej fotki . Lepsze jak lotto .

  • Juske

    Pozwy :) . w tych czasach to żyła złota. Zrobię kiczowatą fotografie (dlatego kiczowatą aby jak najwięcej osób nie miało problemu z jej odtworzeniem/skopiowaniem )   i będe ustawiony do końca zycia . będzie pozew za pozwem . Zajebisty biznes . I tylko za pomocą jednej dziadowskiej fotki . Lepsze jak lotto .

  • Losanger

    Fotografia robi się coraz bardziej chora i niebezpieczna. Zrobisz zdjęcie skaczącego biznesmena przed budynkiem biurowym to Cię ktoś oskarży o plagiat! Zrobisz zdjęcie samego budynku tj. architektury czy innego obiektu i sprzedasz w agencji fotograficznej to też możesz zostać oskarżony przez właściciela i grozi Ci więzieniem albo setki tysięcy lub miliony zł odszkodowania!

  • Losanger

     Super napisałeś!

  • Rozpuszczalna Mamba

    Pani Mucha myli sie i to bardzo piszac o pojeciu profesjonalizma i amatorstwo…

    ”Czyli pan Krzysztof, który od trzydziestu lat robi tak samo beznadziejne, ustawiane i niedoświetlone zdjęcia ślubne, jest profesjonalistą, bo to one są jego dochodem, a ktoś, kto wygrywa najbardziej prestiżowe konkursy fotograficzne na świecie, ciągle jest amatorem, bo tak naprawdę na życie zarabia sprzedażą kostki brukowej.”
    Nie  wiem jak mozna bylo to opublikowac ….
    Domena, dobre portfolio i okazjonalne robienie zdjec, reportazy wcale nie wiaze sie z byciem amatorem … to wspanialy wstep do calej przygody z fotografia i cale zycie mozna sprzedawac kostke brukowa dlaczego nie!!! Wielu zawodowych fotografow ktorzy osiagneli sukces robili inne rzeczy, pracowali w innych branzazch po to zeby zarobic na sprzet warty kilkanascie tysiecy i jak te zacytowane slowa maja sie do tego??? Wyglada na to ze osoba piszaca ten post jest chyba sama niedowartosciowana i sama nie wie jak siebie okreslic- profesjonalista czy amator?? To najlepiej oceniaja ludzie a nie my sami!

  • Rozpuszczalna Mamba

    Pani Mucha myli sie i to bardzo piszac o pojeciu profesjonalizma i amatorstwo…

    ”Czyli pan Krzysztof, który od trzydziestu lat robi tak samo beznadziejne, ustawiane i niedoświetlone zdjęcia ślubne, jest profesjonalistą, bo to one są jego dochodem, a ktoś, kto wygrywa najbardziej prestiżowe konkursy fotograficzne na świecie, ciągle jest amatorem, bo tak naprawdę na życie zarabia sprzedażą kostki brukowej.”
    Nie  wiem jak mozna bylo to opublikowac ….
    Domena, dobre portfolio i okazjonalne robienie zdjec, reportazy wcale nie wiaze sie z byciem amatorem … to wspanialy wstep do calej przygody z fotografia i cale zycie mozna sprzedawac kostke brukowa dlaczego nie!!! Wielu zawodowych fotografow ktorzy osiagneli sukces robili inne rzeczy, pracowali w innych branzazch po to zeby zarobic na sprzet warty kilkanascie tysiecy i jak te zacytowane slowa maja sie do tego??? Wyglada na to ze osoba piszaca ten post jest chyba sama niedowartosciowana i sama nie wie jak siebie okreslic- profesjonalista czy amator?? To najlepiej oceniaja ludzie a nie my sami!

  • Rozpuszczalna Mamba

    Pani Mucha myli sie i to bardzo piszac o pojeciu profesjonalizma i amatorstwo…

    ”Czyli pan Krzysztof, który od trzydziestu lat robi tak samo beznadziejne, ustawiane i niedoświetlone zdjęcia ślubne, jest profesjonalistą, bo to one są jego dochodem, a ktoś, kto wygrywa najbardziej prestiżowe konkursy fotograficzne na świecie, ciągle jest amatorem, bo tak naprawdę na życie zarabia sprzedażą kostki brukowej.”
    Nie  wiem jak mozna bylo to opublikowac ….
    Domena, dobre portfolio i okazjonalne robienie zdjec, reportazy wcale nie wiaze sie z byciem amatorem … to wspanialy wstep do calej przygody z fotografia i cale zycie mozna sprzedawac kostke brukowa dlaczego nie!!! Wielu zawodowych fotografow ktorzy osiagneli sukces robili inne rzeczy, pracowali w innych branzazch po to zeby zarobic na sprzet warty kilkanascie tysiecy i jak te zacytowane slowa maja sie do tego??? Wyglada na to ze osoba piszaca ten post jest chyba sama niedowartosciowana i sama nie wie jak siebie okreslic- profesjonalista czy amator?? To najlepiej oceniaja ludzie a nie my sami!

  • Dobre

    A ja chcialem tylko zauwazyc, ze pan Rafal ma w swoim portfolio plagiat pomyslu z Titanica. :)

  • Endrju

    lol, tak jakby monopoly procesowało się z eurobussines’em o to że ta druga gra jest podróbą… Drugie zdjęcie jest tylko inspirowane pierwszym, jaki plagiat?? Inni ludzie, inne tło (zarośnięte pole), zdjęcie w kolorze, inaczej poprowadzony sznurek.
    Co prawda aplle sądzi sie z szajsungiem za „zaokrąglone rogi i jeden fizyczny przycisk” smartfonu..
    Czy ja mam ścigać z urzędu każdego kto zrobi zdjęcie młodej pary siedzącej w jakimś odsłoniętym konnym powozie za to że plagiatuje moje fotki bo ja zrobiłem takie same rok wcześniej??

  • Michał

    Trzymam kciuki za Rafała.

  • Michał

    I jeszcze jedno. Złodzieje pomysłów wśród fotografów tym częściej się zdarzają im więcej pazernych i leniwych pstrykaczy bez wyobraźni pojawia się na rynku fotografii.

  • maciek zych

    Zrobić podobne zdjęcie parze która, sobie tego zażyczyła to jedno.
    Promować się takim plagiatem na targach to zupełnie inna sprawa.

  • Ania

     

    Uderz w stół a nożyce się odezwą.
    Złośliwe, a właściwie żenujące, komentarze , próby krytyki czy
    wręcz wyzwiska, zamieszczają tu właśnie tacy złodzieje i
    plagiatorzy -właśnie takie „gwiazdy fotografii” które nie mają
    nic w głowie ale myślą o sobie, że są Bóg wie kim

    Żeby być krytykiem w jakiejkolwiek
    dziedzinie trzeba najpierw sobą coś reprezentować- np.ukończyć
    prestiżową uczelnię, być zdobywcą wielu międzynarodowych
    nagród, mieć wieloletnie doświadczenie poparte setkami
    zadowolonych klientów…

    ale po co tak się męczyć !wystarczy
    trochę w internecie posiedzieć, pooglądać, skopiować kilka
    najfajniejszych zdjęć, kilka wydruków poglądowych zrobić i już
    można dać ogłoszenie „ młody zdolny fotograf – zdjęcia ślubne
    za jedyne1500zł” – połowę taniej niż inni szanujący swoją i
    innych pracę zawodowi fotografowie..

    Ci, którzy uważają, że tego rodzaju
    plagiat to nie kradzież, uważają również, że drukowanie sobie
    prywatnej książki w pracy to również nic złego bo przecież
    kradzież papieru ksero z firmowej drukarki to nie kradzież !!!!! A
    to jest kradzież!!!!

    Samozwańczy „Fotografowie” bez
    szkoły, bez umiejętności, bez doświadczenia, bez zasad-
    ZŁODZIEJE, jesteście plagą naszego społeczeństwa i dlatego
    trzeba z wami walczyć jak z pchłami, wszami i innymi obrzydliwymi
    pasożytami!!!

    Ania

  • mihu

    Mam nadzieję, że dojdzie do rozprawy. Kto wygra? Teraz nie wiadomo. Jestem za tym, aby udowodniono naruszenie praw autorskich. Choćby dlatego, ze wtedy sąd będzie zmuszony do powołania się na jakąś formułę, kiedy plagiat jest a kiedy jeszcze go nie ma.
    Rozważając jak sformułować zarzut i argumentację, zastanawiam się nad taką oto linią.
    Samo zdjęcie jest dziełem, ale można je także interpretować jako utrwalenie nadrzędnego dzieła jakim jest oryginalny story board (bo trudno mówić o scenariuszu) dla ilustracji. Wtedy oczywiste jest, że story board został bezprawnie użyty – „opracowany” przez plagiatora. I niezależnie, czy  byłoby to opracowanie w formie fotografii, czy akwareli – będzie to naruszeniem praw autorskich do oryginalnego utworu jakim jest story board. W zdjęciu plagiatora brak jakichkolwiek dodatkowych elementów treściowych, więc trudno tu mówić o cytacie albo chociażby pastiszu. Brak też jakiegokolwiek wspomnienia o autorze oryginalnego pomysłu. Fakty te sugerują, że autor plagiatu chciał przywłaszczyć sobie autorstwo pomysłu/story boardu.

  • P I H

    Zupełnie inny plan i nie ma butów na „plagiacie”…

  • Marek

    Plagiat jest bardzo nieudany- jałowy, niedbały, pozujący robią to bez wyczucia – ogólnie ot takie właśnie zdjęcie ślubne…  Oryginał jak można zauważyć jest przemyślany od początku do końca, sfotografowany profesjonalnie i jest jakąś metaforą, a nie tylko zdjęciem bolków którzy szczerzą się do aparatu

  • Final_team

        Nie chodzi o to czy to plagiat (a jest nim w 100% i w dodatku nieudany) ale o to że gość bezczelnie reklamował się tym zdjęciem (które było bardzo znane w branży) i na prośbę autora przysłowiowo leciał w …ja.

        Plagiat nie oznacza że nie można powtórzyć scenerii, układu, kadru, rekwizytów itd… ale ludzie- na logikę, jeżeli POWTARZAJĄ SIĘ PRAWIE WSZYSTKIE  te ELEMENTY to nie ma tu mowy o przypadku.

       Gdyby faktycznie para młoda poprosiła o takie zdjęcie, fotograf-przypadkowy plagiator nie upierałby się do DALSZEGO REKLAMOWANIA się nim

      Jeśli KAŻDEMU wolno by było PODRABIAĆ czyjeś POMYSŁY to po co mieliby istnieć fotografowie? Wszyscy by KOPIOWALI SIEBIE NAWZAJEM a w efekcie każde takie zdjęcie byłoby NUDNE (odnoszenie wrażenia że widziałeś je wiele razy).

      Plagiatem NIE JEST zdjęcie tej samej SYTUACJI ponieważ każdy na weselu tnie wspólnie tort, składa przysięgę itd… ale nie każdy fotografuje się w polu przywiązany z kołdrą i poduszką sznurem, trzymając się za ręce w sposób jak na oryginale!!!
       A nawet jeśli jakimś cudownym przypadkiem tak się stało to wiedząc że nie byłem pierwszy i zrobiłem to dużo gorzej nie upierałbym się reklamowania nim siebie. Tak z czystej ludzkiej przyzwoitości. …. dobra stary zrobiłem to podobnie, ale nie celowo, przestaje poddawać w wątpliwość twój indywidualizm i renomę w branży, ale uznajmy że sprawy nie było… i wszystko

  • Lobo

    To które strzaskałeś to nie było moje auto :)))) Ania powiedziała ze mnie tylko kocha i za tydzień bierzemy  ślub, zostaw namiary to Ci przyślemy zaproszenie, wpadniesz to DOSTANIESZ KAWAŁEK, PLACKA NA DROGĘ 

  • Test

    Czy jeśli poproszę ślubną parę o uśmiech na zdjęciu, to czy to również jest plagiat?

  • niezładupa

    No właśnie Wacek… Co masz na myśli mówiąc profesjonalizm? Jaka jest Twoja definicja? Czy profesjonalista to ktoś, który ogarnia techniczną stronę mocy i robi piękne żylety? Wszakże mamy fotografię mody (wyreżyserowaną) która według mnie nie jest fotografią, a bardziej projektowaniem, albo idąc dalej malarstwem. Mamy też fotografię artystyczną, która wymyka się wszelkim definicjommmm…..

  • mihu

    Obraz fotograficzny zazwyczaj składa się pewnych elementarnych obiektów treściowych. Np twarz, horyzont, cień oraz z mocno rozpowszechnionych relacji pomiedzy tymi obiektami, np trzymanie się za ręce, para na tle zachodzącego słońca itp. Są też pewne sceny, których prawa autorskie wygasły i tym samym przeszły do zbioru zasobów, z których można swobodnie korzystać. Używanie tych elementów jest dozwolone, nie mówiąc o tym, że niezbędne.
    Najbliższą analogią jest literatura. Nikt nie może zawłaszczyć sobie poszczególnych wyrazów ani związków frazeologicznych. A nawet prostych zdań. Ale skopiowanie siedmiowyrazowego Haiku i sugerowanie własnego autorstwa jest już naruszeniem prawa. Co, jeśli w tym haiku plagiator zmieni jeden wyraz na inny? No właśnie, to jest zadanie dla sądu.

  • Mietek

    niech kazdy z muzykow zagra „we are the champions” w lekko zmieninej wersji, podpisze jako swoj utwor, moze te glaby z queen zrozumieja, ze to nie ich indywidualizm

  • Mietek

    niech kazdy z muzykow zagra „we are the champions” w lekko zmieninej wersji, podpisze jako swoj utwor, moze te glaby z queen zrozumieja, ze to nie ich indywidualizm

  • lukasz

    Nie gorączkuj się tak, oczywiście kradzież jest kradzieżą, i z tym się zgadzam. Dodatkowo mi też czasami nie podoba mi się że koleś po gimnazjum tworzy stronę www za 200zł, gdy strona www stworzona przez zawodowo zajmującego się designera kosztuje min dwa razy więcej.

    Zmierzasz do tego co kiedyś będzie nieuniknione, a więc aby wykonywać zarobkowo jakieś zajęcie należy mieć certyfikat umożliwiający ci to (ukończona prestiżowa uczelnia, nie wiem czemu akurat prestiżowa).

    Na razie to klient decyduje  co chce kupić czy o połowę tańsze zdjęcia amatora dorobkiewicza, czy profesjonalisty, który gwarantuje znacznie wyższą jakoś sprzedawanych towarów.  I nie szkoła czyni z ciebie fotografa tylko zdjęcia.

  • joke

    nie mają innych problemów……. eh 

  • Spryciula2

    mhhhhhhhhhhhhh tak czytam te Wasze komentarze i powiem tak , każda kradzież jest zła i trzeba ją potępić, ale czy sami nie korzystamy w pomysłów innych, czy wiele naszych fotografii nie jest zainspirowanych fotkami innych ludzi sprzed lat? i czy nie jest tak że oburzamy się na innych a sami kradniemy wartości intelektualne, używając pirackich programów, słuchając pirackiej muzyki………………….

  • Grzegorz

    Dla mnie to kompletny absurd jest. Wiele
    razy widziałem podobne zdjęcia różnych autorów, którzy nie mieli o sobie
    nawzajem pojęcia. Mało tego… sam raz zrobiłem zdjęcie, a po jakimś
    czasie znalazłem w necie bardzo podobne, które było starsze od mojego,
    ale ja oczywiście nie widziałem go wcześniej. Fotografia to 
    fotografia… wszyscy żyjemy na tym samym świecie i mamy dostęp do tych
    samych rzeczy, więc powtarzalność jest oczywista. Ten zarzut o plagiat
    równie głupi jak gdyby oskarżyć kogoś o to, że zrobił młodej parze
    zdjęcie w stajni ze skrzypcami bo ktoś inny zrobił takie wcześniej.

    Czy plagiat w fotografii jest w ogóle możliwy? Wg mnie można to bardziej
    nazwać inspiracją danym dziełem, czyli zdjęciem kogoś innego. Widzę
    zdjęcie młodej pary z kołdrą na dworze i uważam to za fajne, więc robię
    swoje zdjęcie podobne, ale z inną kołdrą i z innymi ludźmi. Gdzie tu
    plagiat? To tak jakbym nie mógł zrobić zdjęcia kobiecie na motorze w 
    studio bo ktoś już takie zdjęcie wykonał. Po prostu śmieszne.

    Albo co w sytuacji jeśli jestem na spacerze fotograficznym z całą grupą
    fotografików i wszyscy robimy zdjęcia w danym miejscu… wiadomo, że 
    będzie wiele podobnych i co? To, że ja jakieś zdjęcie zrobiłem jako
    pierwszy uprawnia mnie abym wszystkich innych oskarżył o plagiat? No
    chyba nie…

  • San

    Jak można plagiat posądzać i plagiat?!
    To jest lekko nazywając mocna inspiracja starą kolekcją duetu Viktor&Rolf. (http://2.bp.blogspot.com/_zSzDA6yLWTQ/TUPS1Jyx4MI/AAAAAAAAAYA/u_VZtW7mul0/s1600/f2005.jpg)
    Czyżby nasz artystyczny światek był aż tak bardzo mentalnie ubogi…

  • Kajetan

    smutne jest, ze nie rozumiesz co to jest prawo autorskie i zarabianie na cudzym pomysle

  • Baton

    „…W w fotografii już wszystko było (jak mówią nauczyciele) i nie jest to 
    plagiat o ile ktoś nie podpisuje tego pomysłu swoim nazwiskiem, ale kto
    wypisuje pod zdjęciami czym się inspirował”
    No właśnie, piękne podsumowanie… A tu jakby ktoś podpisywał się swoim nazwiskiem i zapomniał o inspiracji

  • Prawdziwek

    Tak samo, jak żaden kompozytor nie wykupił patentu na swój utwór, a jednak nie można kopiować gotowych piosenek, co? Czy może nie? Facet się zdjęciami reklamował i wystarczy, mógł pozyskiwać klientów na cudze pomysły, bo sam ich nie ma.

  • Maciarewicz

    A wszystkie utwory zawierające nutę „A” to utwory Jacksona… Zastanów się co za głupoty gadasz.

  • D3mot3k

    Dlatego pewnie każdy pomysł jest zrealizowany identycznie. Każdy kto wpadnie na pomysł zdjęcia w kołdrze identycznie ustawia dłonie, wiąże kołdrę etc. Normalka… To jest abstrakcyjne myślenie ??? Nie wydaje mnie sie

  • Irko4

    Autor C80, nie wiem jak mógłbyś to inaczej wytłumaczyć innym ale obawiam się, że Polactwo i tak tego nie zrozumie. W pełni masz rację. Zawodowstwo, jak sama nazwa wskazuje… możesz być zawodowym fotografem ale nie profesjonalistą bo w tym znaczeniu fotografia to twój zawód. a profesjonalista… tak jak napisałeś robisz wszystko bardzo dobrze i wkładasz to cały talent i serce. Możesz też być Profesjonalnym zawodowym fotografem co będzie jednoznaczne z tym, że jesteś dobry a fotografia to twój fach… tyle w temacie. Natomiast co do autora… mam wrażenie, że pierwsza część tekstu miała zamiar auto dowartościowanie się autora. Mimo, że jestem kompletnym laikiem, to nadal nie wiem, które z tych zdjęć to oryginał bo albo jestem slepy… co mi się nie wydaje. albo autor nie napisał tego w sposób jednoznaczny, ale jeżeli pierwsza fotografia rodem z plakatu to oryginał, to ok…. ale jeżeli to ta druga… to pożal się Boże … a jeżeli źle jednak przeczytałem. to zwracam honor. zresztą na co ja tu się produkuję, szkoda słów. Ale pozdrawiam każdego kto umie robić naprawdę fajne piękne zdjęcia i się na tym zna.

  • Nas

    Dokladnie, tu włanie stoją 2 osoby na polu, niemal identyko :D Coz za podobieństwo

  • Eksuj

    Zrób właśnie tak, udowodnij że potrafisz!

  • Fajans

    Praw intelektualnych nie rejestruje się jako znak towarowy, ale Pan mądry SHW bankowo o tym wie…

  • Hary

    Oj chyba zdecydowanie sie mylisz choćby dlatego ze profesjonalizm jednak oznacza POZIOM wykonania uslugi , pracy… (roznica miedzu produktem profesjonalnym a hand made)

  • Hary

    wlasnei nie zrwociles uwagi na DUZE UMIEJETNOSCI w dziedzinie oi DOSKONALE wykonuje swoja prace! ;) Bardzodobry Cytat

  • Hary

    No odrobine przesadziłaś…moim zdaniem fotografem mozna byc bez szkoły. bo zdobywanie umiejetnosci od ktoregos z mistrzow nie musi byc potwierdzone certyfikatem a jest lepsza szkola fotografii niz kilkuletnie studiowanie i „indoktrynowanie” przez wykladowcow….z papierem..choc bez wyobrazni ;) takich tez znamy

  • Ads Egr

    dyskusja jest chyba bezprzedmiotowa – zdjae się, że pomysły w Polsce (i nie tylko) nie są prawne chronione i to chyba słusznie – bo musielibyśmy wszyscy wyrzucić aparaty i kamery… wszystko już dawno temu zostało wymyślone… jeden fotograf zainspirował się zdjęciem innego fotografa i zaaranżował sprawę po swojemu i tyle –
    INNA SPRAWA TO FAKT, ŻE JEST TO STRASZNY OBCIACH reklamować się tak wiernie skopiowanym i powszechnie znanym pomysłem, ale to już świadczy o „profesjonaliźmie” tego drugiego fotografa w każdym możliwym aspekcie…
    jeśli myślicie, że nie można się bezkarnie „inspirować” się kogoś pomysłem, to obejrzyjcie dwa filmy reklamowe:
    z Paris Hilton
    http://www.youtube.com/watch?v=__HZmDsYK7Q 
    i genialnie reklamowo wykorzystana parodia tej reklamy:
    http://www.myspace.com/video/vid/1256339

  • Wwwzzz1

    A nie widzisz że w tym przypadku to bezczelna kradzież. Jeśli nie to jesteś ślepy.
    Nie przeginajmy pały w obie strony OK ?

  • AndreStorm

    To jest kiepski żart bo każdy z nas mógłby się sądzić zrobie zdjecie pod fontanna albo lepiej nad morzem jak sie ktos pluska w wodzie i jest olbrzymie prawdopodobienstwo ze ktos moze zrobic zdjecie uderzajaco podobne do mojego i co mam sie o to kłócić ? Totalna bzdura nie mylmy tego  z prawem autorskim… Bo jak tak dalej pojdzie nie bedzie mozna zrobic zwyklej czynnosci fizycznej bo ktos nas oskarzy. To jest popadanie w skrajnosci, A oba zdjecia jak dla mnie sa do dupy i zenujace jest klocenie sie o nie.

  • Mirolud

    A ja man proste pytanie: czy właściciel serwisu (bądź też autorka bloga) ma pozwolenie autora „plagiatu” na publikowanie jego zdjęcia? Z zasłoniętych twarzy modeli wnioskuję, że raczej nie ma pozwolenia na publikowanie ich wizerunku … Z wielką niecierpliwością będę czekał na odpowiedź …

  • Lala_no

    Trzymak kciuki za was , moje zdjecia slubne ( jak i wielu innych par ) ,zrobione przez profesjonalna forme z Olawy rowniez zostaly bezczelnie kopiowane,zrzynane  przez lokalna  panne ktora sobie przypisywala „talent i wyobraznie” . Jest to niezwylke przykre dla zawodowcow , ktorzy latami szkola warsztat ,ze ich prace sa poprostu kradzione w bialy dzien.  Ludzie kupuja plagiaty , bo taniej , na czarno , bo po co przeplacac….a jest to nic innego niz kupowanie od pasera.
    Mam nadzieje na sprawiedliwy wyrok.

  • Photoedytor

    Jeśli poziom twoich zdjęć odzwierciedla poziom dyskusji, to gratuluje…FOTOZIUTKU.
    Puknij w stół, a fotoziutek sam się odezwie.

  • Photoedytor

    Udowodniłeś, że potrafisz coś znaleźć i może przeczytać. Niestety, to nie gwarantuje bycia mądrzejszym, jak kupno lepszego sprzętu foto nie gwarantuje bycia lepszym fotografem, fotografem, który nie musi korzystać z czyichś pomysłów

  • Photoedytor

    Udowodniłeś, że potrafisz coś znaleźć i może przeczytać. Niestety, to nie gwarantuje bycia mądrzejszym, jak kupno lepszego sprzętu foto nie gwarantuje bycia lepszym fotografem, fotografem, który nie musi korzystać z czyichś pomysłów

  • Photoedytor

    Pomijając coś na wzór dyskusji poniżej, pozdrawiam kreatywnych fotografów.

  • Photoedytor

    Pomijając coś na wzór dyskusji poniżej, pozdrawiam kreatywnych fotografów.

  • Grzegorz

    Czytam i nie wierzę.

    1. Zupełnie inne pole.
    2. Inna pościel.
    3. Ilość obwiązań jednak inna, naucz się liczyć może.
    4. Standardowy splot rąk i zwykłe, tradycyjne ułożenie modeli.

    A ponadto niby plagiat jest w kolorze i brak na nim butów.

  • mihu

    Na to akurat odpowiedź (i to odpowiedź wprost, bez orzekania przez sąd) znajdziesz w ustawie.

  • Mirolud

    Wybacz ale nie rozumiem Twojej odpowiedzi. Co ma ustawa do tego czy ktoś skopiował i opublikował czyjeś zdjęcie bez zgody autora (w tym przypadku – także zgody modeli). Ustawa, owszem, może określić czy to wolno zrobić czy nie, ale nie powie mi nic czy ktoś publikujący czyjeś zdjęcie jest z nią w zgodzie … A tak poza tym o jaką ustawę Tobie chodzi?

    Przeczytawszy z zainteresowaniem wpis pani Sylwii, chciałem rzucić okiem na stronę WWW „plagiatora”. I tu nastapiło zdziwienie: o ile zdjęcie „oryginalne” jest podpisane i wiemy kto je zrobił i możemy domniemywać, że zostało ono zamieszczone za zgodą autora, o tyle zdjęcie „plagatora” jest podpisane jako … „plagiat”. Nie ma żadnego odnośnika do autora (anonim czy co?) czy jego strony WWW. Po prostu nic. Co więcej zdjęcie wygląda na fizycznie umieszczone na serwerze blogmedia.pl. 

    W tej sytuacji uważam moje pytanie za niezwykle zasadne: czy pani Sylwia (i blogmedia) posiadają zgodę autora na zamieszczenie tego zdjęcia w powyższym wpisie. Jeśli nie to hmm … będzie to oznaczało, że walcząc z kradzieżą (abstrahując od tego czy mają rację czy nie) posłużyli się metodami, które pragną zwalczać. A przykro by mi było taki  wniosek wysnuć …

  • Krzysisz

    No i co z tego? czy to oznacza, ze juz nikt nie moze podobnego zdjecia zrobic? w ten sposob za 10 lat nie bedzie mozna zadnego zdjecia zrobic i nikt nowy na rynek nie wejdzie bo wszystko bedzie pozajmowane, opatentowane…….poza tym nie przesadzajmy az tak bardzo. zrozumialbym jesliby ten drugi pan wyslal zdjecie na jakis konkurs, jego zdjecie pojawiloby sie na okladce jakiegos pisma ze stwierdzeniem, ze robi przelomowe zdjecia itd. wtedy mozna by sie starac o zadoscuczynienie, a tu chcial tylko miec z czym walczyc o klienta. czy to oznacza, ze nikt juz nie moze podobnego zdjecia zrobic bo pan Rafal poskarzy?

  • mihu

    Drogi Miroludzie. Wierzę, że nie należysz do grona ignorantów i wiesz dobrze jaka ustawa reguluje poruszane tu sprawy, ale chcesz tu sobie pogadać (podobnie, jak i ja) i tak mnie podpuszczasz. Ale skoro wiele osób wypowiadających się tutaj sprawia wrażenie niewiniątek poruszających się po omacku, to niniejszym wyjaśniam.
    W przypadku o którym mówisz mają zastosowanie nast. wypisy z ustawy „Prawo Autorskie” (pełna nazwa jest dłuższa, ale pod tym hasłem każdy znajdzie ją w Internecie”). Wypisy te pochodzą z bardzo ciekawego działu Ustawy: „Dozwolony użytek chronionych utworów.”
    Art. 26.

    Wolno w sprawozdaniach o aktualnych wydarzeniach przytaczać utwory
    udostępniane podczas tych wydarzeń, jednakże w granicach uzasadnionych
    celem informacji.
    Art. 29.

    1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki
    rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie
    uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami
    gatunku twórczości.
    Art. 34.

    Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem
    wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i 
    źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje
    prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

    Jeśli plagiat nie jest reprodukcją, to na pewno ma w sobie jakieś elementy oryginalności i podlegają one ochronie. Rzeczywiście wypełnienie przytoczonego zapisu z Art. 34 przez autorkę bloga pozostaje nieoczywiste. Ale proszę zwrócić uwagę na drugie zdanie z powższego wypisu z Art. 34. W kontekście zarzutu przestępstwa autorka nie może ujawniać nazwiska potencjalnego winowajcy, dopóki ta wina nie zostanie udowodniona przez sąd.
    Poza tym, w świecie sztuki istnieje bardzo dobra tradycja, aby plagiatorów, oszustów i kopistów, choćby byli geniuszami w swym rzemiośle, nie wymieniać z nazwiska.
    Dobrze by było, aby sąd ustosunkował się również do tej sprawy. Będziemy mieli wtedy cenną dla nas wykładnię

  • Damian

      Kopiowanie, przekształcanie i łączenie tematów pomaga wyrobić własny punkt widzenia,  to poprzez kopiowanie uczymy się, jest to mechanizm, z którego korzystamy od najmłodszych lat.

      Do tych wszystkich profesjonalistów, pieklicie się, że jakiś tam facet powielił pomysł, ale nikt nie wypowiedział się nad wykonaniem obu zdjęć. Tak, plagiat wygląda na prześwietlony. ale przynajmniej panna młoda (pomimo zamazanych oczu) sprawuje wrażenie osoby zadowolonej. Gdzie w oryginale, nie dość że panu młodemu słońce świeci prosto w twarz i wygląda jakby puszczał bąka pod sporną kołdrom, nie mówiąc już o pannie młodej. Zgadzam się, może take było zamierzenie autora, no przecież kto by chciał szczęśliwe zdjęcia z pleneru.
      Żeby się nie okazało, że król jest nagi.

  • Mirolud

    Drogi mihu, bardzo dziękuję za odpowiedź. I to podwójnie, ponieważ zmusiłeś mnie do głębszego przestudiowania ww. ustawy. Generalnie bym się zgodził z Twoją interpretacją gdyby nie dwie drobne przeszkody: Art. 16 i Art. 35 tej ustawy. Nie wolno nikomu pozbawić autora jego praw osobistych ani naruszać jego interesu. W tej sytuacji należy moim zdaniem albo posiadać zgodę autora albo nie publikować jego dzieła. W przeciwnym razie mógłbym np. napisać podręcznik fotografii czerpiąc garściami z „fotosajtów” w celu zilustrowania swoich wywodów do czego miałbym „prawo” na podstawie Art. 29 pkt.2. Zauważ przy tym, że odmiennie niż pani Sylwia, wychodzę tu z założenia że dopóki sąd nie wydał wyroku nie należy przesądzać o tym czy mamy do czynienia z plagiatem czy nie.

  • mihu

    A więc, to, czy w Art. 34 znajduje się furtka dla obejścia zapewnień z Art.16, to sprawa dla Sądu. Chyba, że już tego typu orzecznictwo jest.
    Natomiast w kwestii frazy „słuszny interes twórcy” z Art.35, to kilka tygodni temu zadałem na nikonowskim serwisie prawa autorskiego podobne pytanie i ekspert odpowiedział mi, iż krytyka, która cytuje „drobny utwór”, choćby była niekorzystna dla autora nie narusza SŁUSZNEGO interesu twórcy. A tak, wg mnie, jest sformułowana wypowiedź autorki. Przytacza fakty, nieco interpretuje, co mieści się w prawach gatunku jakim jest krytyka. Autorka działa ostrożnie.
    Jestem przekonany, że korzysta z asysty prawnika.
    W każdym bądź razie sprawa sądowa może być bardzo interesująca i wartościowa.

  • mihu

    Miroludzie, Jak najbardziej Art. 29 pkt. 2 daje Ci prawo do napisania podręcznika na takich zasadach jak piszesz.
    Pkt. 2 jest po to, aby specjalnie traktował zagadnienie podreczników. Intencją ustawodawcy jest to, aby w procesie dydaktyki uwzględniać wszelkie fakty, w tym przypadku – twórczości. Nie naruszysz więc prawa autorskiego, jesli tak zrobisz. Tym samym nie będzie można zastosować wobec Ciebie restrykcji z Ust. o prawie autorskim (3 krotne honorarium, więzienie, konfiskata sprzętu). Będziesz jedynie winien honorarium autorom zdjęć zgodnie z pkt. 3 (który nie dotyczy pkt.1 :]]  ), i tu jeśli nie dogadasz się z autorami, co do honorarium, to najprawdopodobniej rozstrzygnie to sąd w oparciu o cennik ZPAF. Jak nie zpłacisz, będzie ścigał Cię komornik.

  • Mirolud

    Hmm, zgadzam się – wykładnia sądu będzie bardzo ciekawa. Ja osobiście obawiam się, że może to otworzyć furtkę do wzajemnego oskarżania się zawodowych fotografów o plagiat i że prędzej czy później każdego z nich to „ugryzie” …

  • Marekw

    Czyli wszystkie akty to bezczelna kradzież…:)
    Na każdym zdjęciu goła kobitka….co prawda każda ma inne piersi, pozę  etc. ale pomysł  taki sam ……

  • Marko1548a

    Pytanie: czy osoba, która dokonała tego wpisu jest w jakikolwiek sposób związana z autorem zdjęcia, które rzekomo zostało użyte jako wzór do wykonania przez innego fotografa?
    Wpis jest wyraźnie jednostronny (wg info z innego forum), dlatego proszę panią Sylwię Muchę o odniesienie się do tej kwestii.

    Ciekawe czy rzekomy autor zdjęcia nie skopiował sam tego pomysłu. Możliwe, że okaże się, że bnardzo podobne zdjęcie zostało już wykonane dużo wcześniej. A cała akcja to tylko reklama fotografia i popierającego go forum fotografów.

  • Marko1548a

    Jeśli się okaże, że pozwany nie popełnił plagiatu (trzymam kciuki), to jestem pierwszą osobą, która wpłaci jakąś kwotę na rzecz fotografa pozwanego o plagiat – na koszty ewentualnego dochodzenia swoich praw przed sądem w stosunku do osoby, która umieściła jego zdjęcie z parą młodą oskarżając go o plagiat.
    Nie sądzę, by ktoś pytał go o pozwolenie na skopiowanie i na umieszczenie tego zdjęcia w sieci, w dodatku w sposób pozwealający na identyfikację osób występujących na zdjęciu.

  • Marko1548a

    Jeśli się okaże, że pozwany nie popełnił plagiatu (trzymam kciuki), to jestem pierwszą osobą, która wpłaci jakąś kwotę na rzecz fotografa pozwanego o plagiat – na koszty ewentualnego dochodzenia swoich praw przed sądem w stosunku do osoby, która umieściła jego zdjęcie z parą młodą oskarżając go o plagiat.
    Nie sądzę, by ktoś pytał go o pozwolenie na skopiowanie i na umieszczenie tego zdjęcia w sieci, w dodatku w sposób pozwealający na identyfikację osób występujących na zdjęciu.

  • lan

    Co tworzy fotografie:
    1. Pomysł – podobny, ale nie tak sam!
    2. Światło – jest inne na obu fotach
    3. Obróbka – jest inna (cz-b i color)

    ad. 1 – juz takie poduszkowe zdjecia widziałem na zachodnich stronach. A w przypadku „poszkodowanego” ostro zastanowiłbym się czy samemy w jego interpretacji nie popełniło się plagaiatu (stolik nad morzem, titanic, fotka w łodce na tle glonów, wiekszość fot na tle ścian etc.)  

  • lan

    Co tworzy fotografie:
    1. Pomysł – podobny, ale nie tak sam!
    2. Światło – jest inne na obu fotach
    3. Obróbka – jest inna (cz-b i color)

    ad. 1 – juz takie poduszkowe zdjecia widziałem na zachodnich stronach. A w przypadku „poszkodowanego” ostro zastanowiłbym się czy samemy w jego interpretacji nie popełniło się plagaiatu (stolik nad morzem, titanic, fotka w łodce na tle glonów, wiekszość fot na tle ścian etc.)  

  • Pikojjs

    ad. 1 – juz takie poduszkowe zdjecia widziałem na zachodnich stronach.

    Moze moglbys sobie przypomniec i podeslac linka?

  • Go

    smutne jest to, że smutasom jest smutno…

  • Mark

    Nareszcie ktoś zauważył mega problem… W ciągu kilku ostatnich lat pojawiło się masę pseudo fotografów ,,, ludzi którzy traktują dziedzinę artystyczną jako zwykłe rzemiosło,,, i próbują na maxa prostacko i bez pojecia, niechlujnie kopiowac najlepszych… Sam zajmuje się fotografią slubną od 10 lat i jest to moje jedyne źródło utrzymania… Pochodzę z małego miasteczka i mam na ” własnym podwórku ” takiego kretyna który kopiuje wszystkie moje pomysły,,, to jest jakiś obłęd … Nie uważam się za mega istotę która przecudowne fotografie ale staram się jak mogę a taki partacz poprostu ma wszystko w d … i „0″ STRACHU.. Mam nadzieję że Rafał wygra proces i dojdzie do precedensu na skalę ogólną a w tedy posypią się podobne sprawy… 

  • Pikojjs

    Mark – chyba jestes z Kółka Wzajemnej Adoracji tych fotografów – nazywasz pozywającego po imieniu, możliwe ze tak jest.

    Nie sadze, ze zdjecie mozna opatentowac i mam nadzieje, ze sad rozwieje poglady ludzi takich jak ty.
    Jakbys byl dobrym foto – 10 lat to chyba wystarczy, zeby byc kims w jakiejs dziedzinie, to bys sie konkurencji nie byl. a zwlaszcza kogos, kto jest wg ciebie „kretynem i partaczem”. Jak taki ktos moze ci zagrozic, chyba ze sam jestes cienki.

    I chyba nie mieszkasz w Polsce, bo u nas w sadach precedensow nie ma dziecinko…

  • sarma

    Pamiętanie blog roku 2010 ?? http://mojeuniformy.blogspot.com/
    Tylko że ten pomysł był już realizowany przez http://www.vladgans.ru/photo03-04/photo03-04_06.jpg
    przypadek ???

  • Esdsd

    Podaj strone ze swoimi zdjeciami. Chenie przejrze i sprawdze, czy czasami nie masz zdjecia z pomyslem, ktorego ja wczesniej nie uzylem :)

  • Esdsd

    Podaj strone ze swoimi zdjeciami. Chenie przejrze i sprawdze, czy czasami nie masz zdjecia z pomyslem, ktorego ja wczesniej nie uzylem :)

  • dddd

    W muzyce jest ustalone, ze 7 kolejno identycznie brzmiacych dzwiekow (czy jak to sie tam fachowo nazywa) jest wykorzystane w cudzym utworze, to jest plagiat. Mietku jak widzisz w fotografii nie ma takich wyznacznikow, wiec nie dawaj przykladow muzycznych bo sa bez sensu.

  • dddd

    W muzyce jest ustalone, ze 7 kolejno identycznie brzmiacych dzwiekow (czy jak to sie tam fachowo nazywa) jest wykorzystane w cudzym utworze, to jest plagiat. Mietku jak widzisz w fotografii nie ma takich wyznacznikow, wiec nie dawaj przykladow muzycznych bo sa bez sensu.

  • Pikojjs

     dokładnie. Okazaloby sie, ze sam wczesnie wzorowal sie/kopiowal czyjes pomysly. Podpatrzone w sieci, na targach, na czyich zdjeciach ze slubu.

  • Pikojjs

     dokładnie. Okazaloby sie, ze sam wczesnie wzorowal sie/kopiowal czyjes pomysly. Podpatrzone w sieci, na targach, na czyich zdjeciach ze slubu.

  • Sweeper

    Co tu komentować ? Porównajcie np. 
    http://www.facebook.com/patrycja.baczkowska i 
    http://www.facebook.com/newbornworkshop . Jakoś Panie nie skarżą się o plagiaty … :D Nieporozumienie i absolutna AWARIA ..  Można znaleźć w sieci wiele takich porównań i nic się nie dzieje. Dzisiaj kołdra, jutro poduszka i grabie … Zapomnij Chłopie o jałowych sporach i rób swoje !

  • http://www.zewecki.pl Karykaturzysta

    Sprawa śmierdzi dla tego że ktoś umieścił bardzo podobne zdjęcie na stronie i na targach, bo gdyby pokazywał klientom w pracowni to nie było całej sprawy. Moim zdaniem sąd nie zrobi jakieś wielkiej afery, tylko zasądzi usunięcie zdjęcie ze strony i przeprosiny na stronach czasopisma.

  • Moton15

    Nie masz racji. Opatentować można rozwiązanie, maszynę, skład leku. A zdjęcia nie. Jeśli zobaczysz jakieś zdjęcie, to możesz zrobić sobie sam identyczne.
    Gdyby było inaczej, to nie mogłbyś mieć żadnych zrobionych zdjęć: uogólniając prawie wszystkie zdjęcia zostały już zrobione: jak ludzie stoją, leżą, zbliżenia głowy, portretowe, z dziećmi na rękach, chłopak z dziewczyną przy ognisku, zdjęcia dzieci w piaskownicy itd.

    Tutaj mamy po prostu chęć rozgłosu i darmowej reklamy. Zwłaszcza, że pozywający nie ryzykuje straty pieniędzy na proces i wynagrodzenie prawnika. Na nie zrzucą się jego koledzy, a parę stówkek na reklamę na forach i w gazecie ogólnopolskiej to nie jest zbyt dużo?
    Niestety, stara zasada głosi: nie ważne czy się mówi źle czy dobrze, ważne, że się mówi. (coś jak udział w idiotycznych programach telewizyjnych, gdzie ktoś się upokarza i robio z siebie idiotę, czy rozbiera. Chęć rozgłosu i ewentualne szanse na zauważenie).

    Sąd oddali pozew, bo tu nie ma żadnego przestępstwa czy naruszenia czyjejś własności intelektualnej. I wstyd zostanie dla pana fotografa, który uważał, że jego zdjęcie jest takie, że nie można go zrobić po swojemu.

    Zresztą, kto robi zdjęcia w południe? Na zdjęciu cz-b para młoda wygląda jak zombie z czarnymi oczodołami. I taką fote to wstyd pokazywać. Amatorstwo.

  • Cezary Paweł

    Te dwa zdjęcia są różne i nie są plagiatem. Podobna tematyka, podobny plener, Ale to nie są te same zdjęcia. Jako sędzie oddaliłbym pozew. 
    Dyskusja o profesjonalizmie a nieprofesjonalizmie jest zbędna, ponieważ ten zawód nie podlega ograniczeniom prawnym jak np. lekarz, adwokat, pilot. Będę liberałem i stwierdzę, iż rynek ocenia przydatność danej osoby.  

  • Piotr Kaleta

    C80 Profesjonalizm to słowo z j. angielskiego = zawodowstwo w j. polskim i tyle :)

  • Marrio

    Ciekawe,  czy Viktor & Rolfo oskarża pana Bednarza o skopiowanie ich pomysłu, ich kolekcja Bedtime Story zaprezentowana w 2005r. W tym roku to pewnie pozywający moze sie nawet fotografia slubna nie zajmowal…

    Kolekcja Bedtime Story

  • Marrio

    Ciekawe,  czy Viktor & Rolfo oskarża pana Bednarza o skopiowanie ich pomysłu, ich kolekcja Bedtime Story zaprezentowana w 2005r. W tym roku to pewnie pozywający moze sie nawet fotografia slubna nie zajmowal…

    Kolekcja Bedtime Story

  • Marrio

    Ciekawe,  czy Viktor & Rolfo oskarża pana Bednarza o skopiowanie ich pomysłu, ich kolekcja Bedtime Story zaprezentowana w 2005r. W tym roku to pewnie pozywający moze sie nawet fotografia slubna nie zajmowal…

    Kolekcja Bedtime Story

  • Marrio

     http://www.perfumy.edu.pl/wp-content/uploads/2010/08/Viktor-Rolf-Bedtime-Story.jpg

  • Marrio

     http://www.perfumy.edu.pl/wp-content/uploads/2010/08/Viktor-Rolf-Bedtime-Story.jpg

  • Marrio

     http://www.perfumy.edu.pl/wp-content/uploads/2010/08/Viktor-Rolf-Bedtime-Story.jpg

  • daro

    Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec o kasę, profesjonalista o światło :) i wszystko chyba jest jasne.

    Co do sądu, to ma-sa-kra!! Jestem fotografem/grafikiem i mam już sporo plagiatów moich prac, publikacji, a nawet wydań. Chodziłem do prawnika, prokuratury i o dupę sobie to rozbić! Do póki nie zmieni się prawo to szkoda sobie zawracać d***.Wyjdzie na zbyt niską szkodliwość czynu, lub niezamierzone działanie… Moim zdaniem szkoda kasy, czasu, nerwów itp.
    Co do kradnących, to było to i będzie się szerzyć!
    Moim skromnym zdaniem to lustrzanki profesjonalne powinni sprzedawać tylko ludkom którzy mają papierek z cechu rzemiosł typu czeladnik/mistrz, bo w sieci robi się coraz większy syf… #przepraszam tych co potrafią fotografować, a nie obsługiwać aparat!

  • daro

    Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec o kasę, profesjonalista o światło :) i wszystko chyba jest jasne.

    Co do sądu, to ma-sa-kra!! Jestem fotografem/grafikiem i mam już sporo plagiatów moich prac, publikacji, a nawet wydań. Chodziłem do prawnika, prokuratury i o dupę sobie to rozbić! Do póki nie zmieni się prawo to szkoda sobie zawracać d***.Wyjdzie na zbyt niską szkodliwość czynu, lub niezamierzone działanie… Moim zdaniem szkoda kasy, czasu, nerwów itp.
    Co do kradnących, to było to i będzie się szerzyć!
    Moim skromnym zdaniem to lustrzanki profesjonalne powinni sprzedawać tylko ludkom którzy mają papierek z cechu rzemiosł typu czeladnik/mistrz, bo w sieci robi się coraz większy syf… #przepraszam tych co potrafią fotografować, a nie obsługiwać aparat!

  • Piccolina-MM

    „Moim skromnym zdaniem to lustrzanki profesjonalne powinni sprzedawać
    tylko ludkom którzy mają papierek z cechu rzemiosł typu
    czeladnik/mistrz, bo w sieci robi się coraz większy syf…”

    - lecz się! Jesteś pewnie beznadziejnym fotoziutkiem, co się boi konkurencji. Chciałbys powrotu komuny? Przykro mi, przespałeś parędziesiąt lat… Cen minimalnych już raczej nie będzie, zezwoleń na kupno aparatu i zajmowanie sie fotografią ślubną również nie.

    Rynek i tylko rynek reguluje cenę, cienki jesteś=mało zleceń i mała cena za usługi.

    A sąd odrzuca takie pozwy, bo to bezsens, żeby karać kogos za podobne zdjęcie. Zresztą, zobacz, że podobne zdjęcia do tego z góry artykułu zostały wykonane już 5lat wcześniej. I co? Pozywający (Rafał Bednarz) też może zostać oskarżony o plagiat.

    A pani Mucha? Co na to, że autor zdjęcia też może skopiował czyjś pomysł? Też wpadnie w święte oburzenie i może poinformuje autorów kolekcji o plagiacie ich kolekcji?

  • KasiulaKolewska5

     Co ci ludzie robią wogóle z tą kołdrą? I chyba stoja tak parę godzin, bo Pan Młody chyba nie wytrzymał i ma teraz taką minę jakby się zesr…

  • parapara

    I pan B. zrobił sobie darmową reklamę. A najgorsze jest to, że takich ludzi dopingują różnej maści towarzystwa wzajemnej adoracji, które w swoich nazwach szumnie używają słowa „polskie”. Ciekawe ile pozywający popełnił plagiatów, pewnie żadnego, bo gość jako pierwszy wykonał wszystkie ujęcia, które świat do tej pory widział.

  • NiemogeJuz

     To raczej antyreklamę: i ja i kilka osób z mojej rodziny oceniło jego zdjęcie jako dużo gorsze:fatalna mina modeli, zaciemnione oczy i kolor czarno biały wygląda jak na najtańszej odbitce. Amatorskie wykonanie, to zdjęcie po prawej duuuużo lepsze. I pewnie dlatego płacz, że ktoś robi lepsze zdjęcia. Typowo polska zazdrość o kogoś lepszego.

  • jo

    1.To nie plagiat tylko COVER. Czy mniej czy bardziej udany to zależy od gustu lub wiedzy.
    2.Dobrze że producenci filmów porno nie oskarżają się o plagiat :) – a mogli by 
    3.Fotograf ślubny to  nie artysta. To człowiek który poszedł zarobić i pojeść. Co nie znaczy że po za zarobkowym wykonaniem zdjęć ślubnych, nie jest utalentowanym fotografem.
    Szanujący się fotograf – artysta nie powinien brać ślubów. Niestety czasy są takie że żyć z czegoś trzeba.   

  • Crazy_ivan

    Proszę Cię, nie mówisz chyba poważnie? To fotopstryczkowe kolorowe foto jest wg Ciebie lepsze od fotosu promującej targi?

  • NiemogeJuz

     Zdjęcie czarno-białe trzeba umieć zrobić, większość ślubnych pstrykaczy robi dużo czarno-białych zdjęć, by ukryć problemy. Jeśli zdjęcie jest bardzo niedoświetlone, w postprocesie wyjdą duże szumy, dodajemy mocniejszy cyfrowy szum i już mamy ‘ładne, przyciągające oko cz-b zdjęcie’. Dziwny kolor? Walniemy cz-b i też po problemie.

    Nie, nie jestem fotografem. Działam w branży ślubnej i wiem co nieco o zachowaniu foto ślubnych, ich wzajemnej zazdrości, przeglądam portfolia, znam z rozmów z nimi sposób na maskowanie nieudanych ujęć.

    Foto promujące targi jest bardzo słabe, młoda para wygląda na nich fatalnie, dobór pory do fotografowania fatalny, niedoświetlone, czarne oczodooły, cień na twarzy młodego od okularów należałoby wystemplować. Twarz panny młodej – tragedia. Zestawienie fryzury zasłaniającej trochę lewy oczodół z oświetlonym lewym policzkiem, skutkuje wrażeniem, że twarz jest niesymetryczna i jej lewa część jest dużo szersza i jakby spuchnięta. Ręka również wygląda dziwnie, cienie sprawiają, że wydaje się gruba. Splecione ręce powinno się rozjaśnić, są czarną plamą na środku zdjęcia.
    Kolejne niedoróbki to ciemny róg po lewej stronie poduszki i jakiś róg widoczny na polu przy obrączce panny młodej – pewnie stelaż trzymający poduszkę, ale takie rzeczy się usuwa.

  • Minolciarz

    Czy w dzisiejszych czasach fotografia to już tylko ślubniaki, o co ten zamęt wg mnie zdjęcie nie warte zachodu. Ludzie skupcie się na robieniu zdjęć a nie pisaniu bzdur, szkoda że jeszcze nie pojawiły się wpisy co lepsze Canon czy Nikon 

  • Marrio

     A zebyś wiedział: co co zajmują się ślubami (nie mylic zajmowaniem się fotografią) myślą, że są naj naj. I uważają się za panów świata, a sama myśl, że ktoś może robić podobne, a zwłaszcza lepsze zdjęcia niż ktoś z ich klubu wzajemnej adoracji doprowadza ich do pasji. A jak widać, sami czerpią inspiracje od innych, tylko, że technicznie słabo im wychodzi.

  • Akademia Nikona

    W Akademii nie znosimy plagiatów. Najważniejsza jest odwaga i własny styl. Zapraszamy na warsztaty pokazujące, jak wykroczyć poza sztywne ramy, które czasem narzuca fotografia ślubna. http://www.akademianikona.pl/warsztaty/40/warsztaty-reportazu-slubnego/ prowadzi WhiteSmoke Studio! Pamiętajcie – odwaga jest w Waszym stylu!

  • Ppkwwwww

    idź pan się reklamować gdzie indziej, tutaj jest dyskucja o czymś innym!
    Teraz wszyscy chca byc fotografami, a kto bedzie inne rzeczy robił w Polsce? ;-)

  • Ppkwwwww

    idź pan się reklamować gdzie indziej, tutaj jest dyskucja o czymś innym!
    Teraz wszyscy chca byc fotografami, a kto bedzie inne rzeczy robił w Polsce? ;-)

  • Krzysztof

    kiedys takie sprawy? uslyszeli by w sadzie, idzcie i nie zawracajcie gitary glupotami, a dzis gdy ludzie uwzaja tylko jedna jedyna najwazniejsza rzecz czyli pieniadz, bo prawo jest coraz bardziej debilne to im sie we lbach poprzewracalo… banda smieci goniacych za groszem, bo tu tylko o kase chodzi i o nic innego wiecej i jak ktos powie, ze jest inaczej to zrobi z siebie kretyna…

  • gapciuszek

    Z wielu postów tutaj, wywnioskowac by można było, że matki tych oryginalnych i niepowtarzalnych zawodowców wyrzuciły z łona oprócz nich samych i łożyska, takze dziesiątki albumów z portfoliami i setki płyt CD, żeby nie zapomnieć o książkach z dziedzin fotografii  procesu produkcji zdjęć (pstrykanie, wywoływanie, drukowanie, oprawianie w album). A przecież każdy się uczy…a odmawianie prawa wykonywania „zawodu” komuś bez doświadczenia, tylko dlatego, że jego matka z łona nie wyrzuciła mu portfolio, to czysta DYSKRYMINACJA.
    Co Wam mówi, ze jak ktoś „nie jest z nami”, to „nigdy nie będzie z nami”. Kolejny pseudo-szlachta? „Pro” znają jedyna prawdę? Ojciec przekazał im cały warsztat z chwilą zapłodnienia? (można by było bowiem wtedy stwierdzić, że na warsztat zawodowca składają się tylko ruchy frykcyjne)

    Jak fotograf jest kreatywny i ma wyuczony (naturalny?) warsztat, to  będzie tworzył nowe i oryginalne zdjęcia. A jak nie ma, to będzie ich tylko szukał po internecie.

    Notabene ja nie zamierzam szukać. Ani nigdy nazywać się „pro”.

  • Bill Gates

    Kamilu, czy gdyby 1000 osób zrobiło takie samo zdjęcie zanim pojawił się pozew to już to by nie był plagiat? Albo chociaż setka. Jak ten pomysł przybierze na popularności i więcej fotografów zacznie go wykorzystywać na tyle że stanie się powszechny to wtedy każdy obrońca autora pomysłu zmieni zdanie o 180*.
    Fakt faktem dla mnie to też ewidentna kopia ale nie powinno się o to sądzić.

  • Bill Gates

    Kamilu, czy gdyby 1000 osób zrobiło takie samo zdjęcie zanim pojawił się pozew to już to by nie był plagiat? Albo chociaż setka. Jak ten pomysł przybierze na popularności i więcej fotografów zacznie go wykorzystywać na tyle że stanie się powszechny to wtedy każdy obrońca autora pomysłu zmieni zdanie o 180*.
    Fakt faktem dla mnie to też ewidentna kopia ale nie powinno się o to sądzić.

  • Bill Gates

    Kamilu, czy gdyby 1000 osób zrobiło takie samo zdjęcie zanim pojawił się pozew to już to by nie był plagiat? Albo chociaż setka. Jak ten pomysł przybierze na popularności i więcej fotografów zacznie go wykorzystywać na tyle że stanie się powszechny to wtedy każdy obrońca autora pomysłu zmieni zdanie o 180*.
    Fakt faktem dla mnie to też ewidentna kopia ale nie powinno się o to sądzić.

  • Bill Gates

    Ciekawe co będzie jeśli w sądzie okaże się że to młodzi poprosili o zrobienie takiego zdjęcie. I co wtedy? Będzie się sądzić z młodymi?

  • Bill Gates

    No i co jak się okaże że to był pomysł młodych? Bednarz wtedy ich oskarży o skopiowanie pomysłu a wykonawcę za zrealizowanie?
    Puk puk…

  • Gość

    Proponuję pozwać również Edytę Kielińską,uczestników Woodstoku i państwa w starszym wieku.
    http://edytakielianska.pl/wp-content/uploads/2010/12/aj6.jpg
    http://i.imgur.com/r37Ty.jpg

  • Lenka969

    Russel Carpenter, James Cameron to osoby, które powinien przeprosić Pan  ze strony http://fotofabryka.info.pl/ za plagiat ujęcia którego dokonał robiąc zdjęcie i powtarzając ujęcie ze słynnego filmu Titanic gdzie Leonardo DiCaprio i Kate Winslet stoją na dziobie statku. Nie ładnie kraść czyjeś pomysły i zarabiać na tym, promować się jako jego. Sam jest złodziejem a chce skarżyć innych… i jakby się przyjrzał jego fotom to znalazłby inne skradzione pomysły z np. anglojęzycznych fotografów…. Proszę się pooglądać jego foty…. Udaje świętoszka :)

  • sp4m8ot

    znacie jakiś program do sprawdzania plagiatów zdjęć , znalazłem jedynie do sprawdzania tekstów na stronie http://www.antyplagiat.net ale do fotek chyba taki nie istnieje ?

  • Gfdhd

    Cos nikt nie zwrocil uwagi na tandetnosc obu zdjęc… szit do potęgi ^n

  • Michal Leszczynski

    Ja to widzę tak, każdy profesjonalista jest zawodowce, ale ie każdy zawodowiec jest profesjonalistą. Amator ie może być traktowany jako profesjonalista, bo nie pracuje.

  • Michal Leszczynski

    Ja to widzę tak, każdy profesjonalista jest zawodowce, ale ie każdy zawodowiec jest profesjonalistą. Amator ie może być traktowany jako profesjonalista, bo nie pracuje.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100003637518269 Kacha Bo

    Współczuję okradzionemu. Mnie też niedawno na FB zakłuła w oczy fotka, która jest wierną kopią mojej foty (zrobionej parę lat temu). Na dokładkę została zamieszczona na profilu, który trudno uznać za prywatny. :( Dopóki polskie sądy nie zaczną działać sprawnie, ten proceder będzie niestety kwitł!

Sprawa plagiatu zdjęcia ślubnego – znamy finał sprawy!
Sprawa plagiatu zdjęcia ślubnego – znamy finał sprawy!

Zamknij