Kolorowe kredki w smartfonie noszę, czyli Repix

Programów do obróbki fotografii na urządzenia mobilne jest mnóstwo, a praktycznie co tydzień pojawiają się kolejne. Użytkownikom powoli nudzą się standardowe filtry, szukają więc czegoś nowego, takiego jak opisywany przez nas niedawno LoryStripes. Repix to zupełnie inne podejście do obróbki mobilnych fotografii, nie zawiera bowiem filtrów, tylko... kredki!

© Sumoing

Repix to nic innego jak przeniesienie dziecięcych kredek do świata aplikacji mobilnych. Użytkownik wybiera odpowiednią kredkę i maże nią po obrazku, aby uzyskać odpowiedni efekt. Marzą Ci się pastelowe zdjęcia? A może chcesz dodać trochę odblasków? Repix zawiera paręnaście kredek, za pomocą których można wzbogacić fotografie o różne efekty. Bokeh, pastele, rozmycie konturów czy wyostrzenie zagięcia — opcji jest całkiem sporo. Niestety, większość z nich jest płatna, o czym za chwilę. Co ciekawe, nie ma możliwości kontrolowania pędzla (jego natężenia czy wielkości) i to trochę psuje zabawę.

Przykładowe efekty uzyskane przy pomocy Repix.

Oprócz kredek można kupić ramki i filtry. Fanką ramek nie jestem w ogóle, a filtry nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia: moim zdaniem są kiczowate. Po krótkich testach muszę stwierdzić, że są to zbędne dodatki (i drogie, bo jeden kosztuje tyle co inna, oddzielna aplikacja, jak choćby opisywana na Fotoblogii Diana Photo App).

Filtry nie należą do najlepszych.

Cena w przypadku Repixa jest kluczowa. Sam program nie kosztuje nic, ale — co typowe dla podobnych aplikacji — za kolejne dodatki trzeba zapłacić. Każdy pakiet kosztuje 1,79 euro, a łącznie jest ich dziewięć (razem z filtrami). Tanio więc nie jest. Oczywiście, podobnie jak w Vsco, jeżeli za jednym razem kupimy cały pakiet, zapłacimy o wiele mniej: "jedynie" 5,49 euro. To jednak nadal dość wysoka kwota.

Jedno zdjęcie - wiele możliwości obróbki.

Repix pozwala uzyskać bardzo interesujące efekty, ale nie wiem, czy są one warte tej ceny. Moim zdaniem bardziej opłaci się inwestycja w Hipstamatica albo Vsco, ale decyzja oczywiście należy do Was. Plusem jest to, że przed zakupem możemy przetestować filtry i nowe zestawy kredek, więc nie kupujemy kota w worku. Program dostępny jest na iPhone'a (tę wersję testowałam) i Androida.

Pozostałe kredki musimy zakupić, ale najpierw możemy je przetestować.

Zobacz również: Photoshop Mix - recenzja

Trudno mi ocenić Repixa, mam mieszane odczucia. Z jednej strony dzięki oryginalnemu "kredkowemu" podejściu jest to przeciwwaga dla aplikacji naszpikowanych filtrami. Nad tymi efektami użytkownik nie ma jednak żadnej kontroli, przez co element losowości bardziej irytuje, niż cieszy. Repix to program z potencjałem (polecam śledzenie jego oficjalnego konta na Instagramie), ale brak dbałości o szczegóły ten potencjał niweczy. Dlaczego nie da się ustawić natężenia albo wielkości pędzla? Dlaczego zamiast dodać więcej pędzli, twórcy proponują zakup kiczowatych filtrów? Repix to program zdecydowanie dla ciekawskich, którzy wybaczą mu niedoskonałości.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Fotografia mobilna:

Okulary przeciwsłoneczne Tens przenoszą Instagrama do świata rzeczywistego Fisheye Pro, czyli emulator rybiego oka Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 3] Lory Stripes, czyli paski, linie i zawijasy Blender - program, który nie zawiera filtrów, ale potrafi nieźle namieszać Diana Photo App, czyli aplikacja dla fanów "True Detective" W fosie z iPhone'em, czyli fotografia koncertowa przez smartfona Koniec z losowymi zdjęciami, czyli R.I.P. Rando Zaskakujące Rando, czyli fotograficzna zabawa na okrągło Zagraniczni fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Nos jak u Pinokia i twarz jak po botoksie, czyli Facetune w akcji Polscy fotoreporterzy, których warto śledzić na Instagramie Mextures - aplikacja do obróbki zdjęć w sposób inny niż wszystkie Promują tych, którzy robią telefonem wysmakowaną fotografię. Wywiad z VSCO Poland Małe, ale przydatne aplikacje: Retouch, Typic i Cross Process Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 2] Czy fotografia mobilna jest czymś śmiesznym i niepoważnym? Wywiad z członkami grupy Mobilni Jak 2014 rok witali użytkownicy aplikacji Instagram i Vine? Fotograficzne inspiracje z Instagrama [cz. 1] Mobilny Photoshop Express, czyli jak Adobe podąża za konkurencją Małe, ale przydatne aplikacje: Squaready, Flip oraz Camera Plus PicFx, czyli idealny plan B do obróbki zdjęć na smartfonie Cichy zwycięzca, czyli Google Snapseed Dobry design i prostota, czyli VSCO CAM w akcji [recenzja]

Popularne w tym tygodniu:

Lonely Planet - Instagram dla podróżników. Podziel się zdjęciami i wskazówkami