© David Gabrele / www.davidgaberle.com

David Gaberle przeszedł 3500 kilometrów po największych miastach świata, aby zrobić te zdjęcia

2 lata temu fotograf David Gabrele postanowił się wybrać na spacer… 3500-kilometrowy spacer. Na jego liście było kilka najpotężniejszych miast na świecie. Oczywiście sama wędrówka byłaby dla niego mniej warta, gdyby nie zabrał na nią aparatu. Oto fotograficzna historia jego podróży.

Marcin Watemborski: David, zanim opowiesz o swojej wędrówce – jak długo fotografujesz i skąd to się wzięło w twoim życiu?

David Gabrele: Zacząłem robić zdjęcia w 2012 roku. W tamtym czasie byłem niesamowicie zestresowany i przebywanie w zatłoczonych miejscach mnie przerażało. Kolega z pracy poradził, bym spróbował odciągnąć swoją uwagę od tego dyskomfortu, robiąc coś innego.

Złapałem za aparat i okazało się, że było to niesamowicie pomocne narzędzie. Patrzenie przez wizjer odcięło mnie od negatywnych myśli. Naprawdę przyniosło mi to ulgę. Mam za to wobec fotografii ogromny dług.

Jest coś szczególnego, czego szukasz na zdjęciach?

Przez większość czasu się nad tym nie zastanawiam. „The Metropolight” to projekt, który wyszedł właściwie, gdy usiadłem i zacząłem przeglądać zdjęcia. Mimo tego, są różne rzeczy, które przyciągają moją uwagę – geometria, kolory, rytm czy mimika.

Szukam zdjęć, które mnie poruszają w jakiś sposób – emocjonalny lub racjonalny. Aparat jest dla mnie narzędziem badań. Robię zdjęcia wszystkiemu, co przyciągnie moją uwagę i nie zastanawiam się nad tym procesem. Z drugiej strony, gdy siadam nad zdjęciami, głęboko je analizuję i starannie wybieram, co pokazać. Staram się zrozumieć, dlaczego spodobał mi się konkretny kształt, kolor, miejsce i co to wszystko o mnie mówi. Staram się studiować moje własne postrzeganie środowiska i ludzi, by stać się bardziej świadomym siebie i innych.

Zobacz również: Dwa spojrzenia na fotografowanie ludzi, czyli studyjne portrety i zdjęcia na ulicy [wideoporadnik]

Władają tobą jakieś konkretne uczucia, gdy robisz zdjęcia?

Właściwie to bardzo złożone. Gdy fotografuję i długo nie mogę uchwycić obrazka, który chcę, łapią mnie doły. Z drugiej strony, kiedy znajdę miejsce lub ludzi, którzy mnie zadowalają – dostaję sporego skoku adrenaliny.

Działam instynktownie i reaguję na to, co się dzieje. Muszę czuć się swobodnie w konkretnym miejscu, by to wszystko zagrało. Żyję mocno w swoim świecie, a aparat ma tę moc, która łączy mnie z rzeczywistością.

Fotografia jest uzależniająca, a karmienie tego uzależnienia to najprzyjemniejsza rzecz, jaka mogła mi się zdarzyć.

Twoja podróż po największych miastach świata była właśnie formą zaspokojenia uzależnienia? Jak doszło do tego, że powstała książka?

„Metropolight” to zbiór zdjęć z 2015 roku, które powstawały na przestrzeni 8 miesięcy. Odwiedziłem wtedy takie miasta, jak: Londyn, Nowy Jork, Tokio, Seul czy Hongkong. Przeszedłem 3500 kilometrów, by zrobić zdjęcia, jakie chciałem.

Obecnie prowadzę kampanię na Kickstarterze, gdzie możesz zobaczyć wideo na temat projektu i poznać więcej szczegółów. Wszystko bazuje na koncepcji odosobnienia we współczesnych przestrzeniach miejskich. Chodzi o to, że ledwo nawiązujemy jakiekolwiek interakcje w przestrzeni publicznej i o to, jak miasta hamują nasz rozwój emocjonalny.

Czym fotografowałeś podczas swojej podróży? Czy planujesz jakieś nowe projekty?

Większość projektu została zrealizowana za pomocą aparatu Fujifilm X-T1. Teraz używam Fujifilm X-Pro2. Planuję rozpoczęcie nowego projektu w przeciągu kilku miesięcy, gdy cała zamieszanie wokół książki się skończy. Zdecydowanie kupię do niego X-T2. Jego ergonomia i odchylany ekran bardzo do mnie przemawiają.

Mam w torbie też pełno stałek Fujinon – 16 mm, 23 mm, 56 mm, 90 mm. Wszystkie obiektywy są przeznaczone do matryc APS-C, a mnożnik wynosi 1,5x.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Fotograf ujął na portretach dysonans poznawczy swojej trzeźwości Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Co jest kluczem do dobrego portretu? Opowiada Szymon Szcześniak Araukanie to aborygeni z Argentyny. Oto ich niesamowite portrety Ewa Ćwikła: "Gdy fotografuję, otwieram się na świat i daję z siebie wszystko" Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Abstrakcyjna symetria świata widziana oczami Denisa Cherima Konceptualne autoportrety artystki opowiadają historię jej depresji Lista 30 fotografów, na których warto zwrócić uwagę w nadchodzącym roku Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Połączenie zdjęć dokumentalnych, modowych oraz kadrów z filmu to specjalność Akifa Hakana Celebiego Nieznane zdjęcia zza kulis z największych filmów w historii Namibia to jeden z cudów świata. Fotografie Fransa Lantinga sprawiają, że w ten cud jeszcze trudniej uwierzyć Alaska wcale nie jest biała. Na jego zdjęciach jest czerwona Daan Verhoeven ujął jak reagują ludzie, gdy wskakują do basenu o temperaturze 4 stopni Celsjusza Tomek Albin pokazuje, o co naprawdę chodzi w fotografii reklamowej Gdzie szukać inspiracji do fotografowania? Na wystawie przyrodniczej w PAN Muzeum Ziemi w Warszawie zobaczymy cudowne zdjęcia przyrody Marcin Rybak jest zawsze tam, gdzie kurz i spaliny – oto jak wyglądają rajdy WRC w jego obiektywie Mariola Glajcar tworzy bajkowy świat dzięki swoim dziecięcym modelom Karaiby, jakich nie znacie – tak wyglądała Jamajka w 1890 roku Surrealizm w czystej postaci to specjalność Miguela Vallinasa, co udowadnia w projekcie "Ceci n'est pas" Gabriel Isak opowiada, jak wygląda życie artysty z depresją w pięknym konceptualnym projekcie

Popularne w tym tygodniu:

Kształty ukryte na portretach to świetna kampania promująca adopcję zwierząt Polacy zdominowali konkurs Fine Art Photography Awards Na tym niesamowitym zdjęciu zobaczycie Ziemię widzianą pomiędzy pierścieniami Saturna Szwajcaria podczas zimy wygląda jak kraina z bajek Kupując ”kota w worku”, trafił na tajemnicze negatywy mistrza fotografii Cudowny film poklatkowy, pokazujący Drogę Mleczną został nagrany... z pokładu Boeinga 777 Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Tomasz Margol dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne. Oto jego tajemniczy świat Nowe zdjęcia NASA pokazują piękno świateł na Ziemi. Zrobiliśmy również zbliżenie na Polskę Kolorowe zdjęcia z II wojny światowej rzucają nowe światło na historię świata Mark Mawson zamienia ciecze w piękne kolorowe kwiaty Bruno Roseti odwiedził i sfotografował fascynujące życie plemienia Luo