Fotograficzna torba na ramię Tamrac Rally 7 - recenzja

Wzięliśmy pod lupę najnowszą torbę Tamrac Rally 7, która ma być pojemna, solidna i nie przypominać z wyglądu klasycznej torby fotograficznej. Czy sporej wielkości torba za ok. 270 zł spełnia oczekiwania wymagającego fotografa?

Firma Tamrac zaprezentowała ostatnio nową serię toreb Rally. Od polskiego dystrybutora tej marki, firmy Impact, otrzymałem do testów największy model z tej serii – Tamrac Rally 7 w kolorze czarnym. W ofercie są też modele w brązowej wersji kolorystycznej.

Budowa, wykonanie

"Torby Rally firmy Tamrac umożliwiają przenoszenie sprzętu fotograficznego, akcesoriów, a także laptopa, bez zdradzania ich zawartości. Ich zgrabny kształt i nowoczesne wzornictwo sprawiają, że nie wyglądają one jak typowa torba na aparat" - chwali się producent w informacji prasowej. W tym sformułowaniu jest niestety tylko trochę prawdy. Rally 7 faktycznie jest dość niepozorna, nie ma bowiem typowego kanciastego kształtu. Podczas testów zdarzało mi się nosić w niej sprzęt fotograficzny o wartości nawet ponad 60 tys. zł, na co wielkość torby w ogóle nie wskazywała. Mimo wszystko każdy, kto ma jakąkolwiek styczność z fotografią, z łatwością domyślił się, że to torba fotograficzna. Wzornictwo, materiał, kolor oraz jej wykonanie są typowe dla akcesoriów tego typu i tej firmy.

W zasadzie tylko kształt jest inny – bardziej obły, przypominający zwykłą torbę. Całość wyraźnie jednak przypomina torbę fotograficzną. Torbę Tamrac Rally 7 otwiera się  dużą klapą podnoszoną do góry. Jakość materiału jest dobra, chociaż na oko nie z najwyższej półki.

Klapa w torbie  jest zamykana na mocny rzep oraz plastikową klamrę, która niestety sprawia mnóstwo kłopotów. Aby zapiąć klamrę, trzeba trafić idealnie prosto w małą szynę umocowaną pośrodku. To irytujące i mało intuicyjne rozwiązanie. Niewprawiony użytkownik nie będzie potrafił zapiąć klamry szybko, w mgnieniu oka. Trzeba pochylić się nad tym mocowaniem, skupić uwagę i precyzyjnie zapiąć klamrę.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Mimo że na co dzień korzystam ze starszej torby firmy Tamrac, to nie przywykłem do tego rozwiązania. Jestem przyzwyczajony, że zapinanie torby nie wymaga większej uwagi, więc robiłem to szybko. W efekcie kilka razy zaklinowałem klamrę, która nie weszła równo. Wielki minus za to rozwiązanie.

Środek torby jest zrobiony z ciemnoszarego materiału. Ścianki działowe wyłożono sporą warstwą pianki, która ma chronić cenny sprzęt. Pianki nieco pożałowano na ściankę oddzielającą komorę sprzętu fotograficznego od laptopa, nosiłem więc swojego laptopa w dodatkowym pokrowcu.

Kolejnym niedopracowanym elementem torby jest uchwyt u góry. Rączka jest mała – moja dłoń się tam mieści, ale fotograf z potężną ręką może mieć problem. Poza tym element ten wykonano ze zwykłego, prostego materiału – bez dodatkowej pianki, profilowanego materiału czy gumy antypoślizgowej. Wygląda to tak, jakby ktoś przy projektowaniu zapomniał o takim uchwycie i w pośpiechu, już po wyprodukowaniu torby, doszył byle jaką rączkę, aby była. Uchwyt jest ulokowany tuż przy tylnej ściance torby, a nie centralnie, co powoduje, że przy noszeniu torba mocno się przechyla. Zdarzało się, że napakowana sprzętem torba niesiona przy nodze zahaczała o nogi. Kiedy przypadkiem zapomnimy zapiąć torby na klamrę, a jedynie na rzep, o tragedię z udziałem wysypującego się sprzętu nie trudno.

Spód nie został wyłożony dodatkowym materiałem, np. warstwą gumy. Nie zastosowano też małych nóżek. Przez to torba (nawet mocno obciążona) jest dosyć śliska, a materiał można łatwo pobrudzić. Torba jest dosyć lekka – bez aparatu czy akcesoriów w środku waży 1,2 kg.

Nie mam uwag do jakości wykonania paska na ramię - jest bardzo solidny i wygodny. Wyposażono go w element z pianką oraz pokryto antypoślizgową gumą.

Pojemność

W środku Rally 7 jest całkiem spora komora z trzema przedziałami oraz osobna komora na laptopa. Ścianki działowe można dowolnie modyfikować – usuwać, dodawać, dzielić pojedynczą komorę na pół (aby zmieścić np. dwa małe obiektywy jeden na drugim). Rzepy są bardzo mocne, a mocowania solidne.

Torba Tamrac Rally 7 jest pojemna. Spokojnie zmieściłem w pierwszej komorze sporą lustrzankę Canona 5D Mark III z zapiętym obiektywem EF 24–70 mm f/2.8 II (z osłoną), do tego obiektyw EF 100 mm f/2,8 Macro i EF 40 mm f/2.8 w drugiej komorze oraz Leicę M z obiektywem Summicron 35 mm f/2 w trzeciej. Zamiast drugiego aparatu mógłbym spokojnie włożyć tam lampę błyskową lub duży teleobiektyw, np. EF 70–200 mm f/2.8. Z tyłu zmieścił się MacBook Pro 13”, ale zamiast niego można by równie dobrze przetransportować laptopa o przekątnej 15” lub 17”.

Obok głównej komory znajduje się zamykana na zamek błyskawiczny przednia kieszeń, w której są trzy mniejsze kieszonki do przechowywania akcesoriów. Miejsca jest naprawdę dużo – można tam wrzucić wiele kart pamięci, dysk twardy, klucze, czytnik, kabel z zasilaczem do laptopa, portfel, kilka długopisów, notatnik, paczkę chusteczek, a nawet mały parasol — i jeszcze zostanie trochę miejsca. Po zapięciu zamek jest chroniony przed wilgocią.

Druga kieszeń, niezapinana, znajduje się z tyłu. Można tam zmieścić np. teczkę z dokumentami, mapę czy nawet duży tablet w opakowaniu ochronnym. Po bokach ulokowano dwie siatkowe kieszenie służące do przenoszenia butelek z napojami czy telefonu.

Torba Tamrac Rally 7 kosztuje w Polsce ok. 270 zł. To niedużo za torbę tej wielkości i jakości.

Co nam się podoba

Główne zalety torby Tamrac Rally 7 to duża pojemność, niska waga i cena. Można w niej bezpiecznie i komfortowo zmieścić duży zestaw (lustrzanka z kilkoma obiektywami, lampą, laptopem, mnóstwem akcesoriów) na ślub czy reportaż. Z drugiej strony jeśli pójdziesz na spacer po mieście z małą lustrzanką i tabletem, nie odczujesz ciężaru, ponieważ torba jest lekka. Plusem jest też możliwość dowolnej modyfikacji układu głównej komory. Torba Tamrac Rally 7 kosztuje w Polsce ok. 270 zł — to niewygórowana cena za taki produkt.

Co nam się nie podoba

Tamrac nigdy nie produkował akcesoriów o zachwycającym wzornictwie. Model Rally 7 nie jest, niestety, wyjątkiem. Producent zachwala, że jest to torba, która nie zwraca na siebie uwagi. Co prawda ma ona niefotograficzny kształt, ale wzornictwo jest już typowe dla tej marki i tego typu toreb. Z łatwością można się więc domyślić, że jest to torba zawierająca sprzęt fotograficzny. Rally 7 ma wiele niedopracowanych elementów, takich jak karłowaty uchwyt, irytująca klamra czy brak izolacji spodu. Brakuje też możliwości zapinania głównej komory na zamek błyskawiczny. O ile powieszona na ramieniu sprawuje się całkiem nieźle to po chwyceniu za rączkę mocno się przechyla i zahacza o nogi. Sam uchwyt wrzyna się w dłonie, jeśli torba jest wypakowana sprzętem.

Werdykt

Jeśli potrzebujesz dużej torby fotograficznej z miejscem na laptopa, a Twój budżet jest ograniczony, to warto zastanowić się nad torbą Tamrac Rally 7. Osoby, które poszukują torby w pełni dopracowanej i niezawodnej, mogą być jednak mocno rozczarowane. Ilość z pozoru drobnych, ale w praktyce istotnych niedoróbek sprawia, że nie polecam tej torby chociaż trochę wymagającym użytkownikom.

Albumy fotograficzne z drukarni Empresse [recenzja]

Sezon ślubny powoli się rozpoczyna, więc aby pomóc Wam w wyborze albumów ślubnych, wzięliśmy na warsztat produkty z drukarni artystycznej Empresse.

____________

____________

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy akcesoriów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Canon EOS 7D Mark II - szybki, wytrzymały i bez konkurencji [test] iPhone 6 - świetny aparat ze sprytnie ukrytymi wadami [test] Olympus Stylus TOUGH TG-3 – trzecie życie twardziela [test] Fujifilm X30 - retro i premium jeszcze lepiej połączone [test] Panasonic Lumix LX100 - wszystko, czego potrzebujesz od aparatu kompaktowego [test] One by Wacom - jak sprawuje się tani tablet z Biedronki [pierwsze wrażenia] Nikon D750 - współczesna lustrzanka pełną klatką [test] Olympus PEN E-PL7 - godny kontynuator serii [test] Olympus M. Zuiko Digital 40-150 mm PRO - pierwsze wrażenia Sony A7S - postrach ciemności i mistrz kinematografii [test] Fujifilm X100T – 7 ważnych zmian, które mogliście przeoczyć Zeiss Otus 85mm f/1.4 - zdjęcia przykładowe Sony A5100 - pierwsze wrażenia i zdjęcia przykładowe Fujifilm X-T1 Graphite Silver. Czy ma coś więcej, niż nowy kolor obudowy? FujiFilm FinePix X30 - zdjęcia przykładowe Canon EOS 7D Mark II - sprawdzamy Live View AF i prędkość 10 kl./s Panasonic Lumix CM1 - najlepszy smartfon fotograficzny? Nasze pierwsze wrażenia Olympus PEN E-PL7 - pierwsze wrażenia Srebrny Olympus OM-D E-M1 i nowy obiektywy 40-150 mm f/2,8 PRO na zdjęciach Panasonic Lumix GM5 - pierwsze wrażenia Nikon D750 - przykładowe zdjęcia Panasonic Lumix LX100 - pierwsze wrażenia Samsung NX1 - pierwsze wrażenia + wideo Leica M Edition 60 - pierwsze wrażenia

Popularne w tym tygodniu:

Impossible I-1 – czy współczesny Polaroid jest chociaż zbliżony do oryginałów? [test] Voigtländer 40 mm F 2,8 Heliar - zadziwiający obiektyw! Laptop dla fotografa - jak sprawdzi się Microsoft Surface Pro 4? WD My Passport SSD - 256 GB pamięci na 41-gramowym dysku [test] Canon EOS M6 - zdjęcia przykładowe z młodszego brata EOS-a M5 2 miesiące z Fujifilm X100F. Zabrałem go do Chin i pokochałem [test]