Cichy zwycięzca, czyli Google Snapseed

Proces obrabiania zdjęć kojarzy się z długimi posiedzeniami przed ekranem komputera, oczami wypalonymi Photoshopem i kombinacjami złożonymi z suwaków, ustawień i warstw. Osoby zajmujące się fotografią mobilną zostały na chwilę obecną pozbawione takich atrakcji, dzięki prostym programom do obróbki. Jednym z nich jest Snapseed, który zasłużenie zdobywa coraz większą popularność. I nie kosztuje ani grosza!

(C) Joanna 'frota' Kurkowska
Zobacz 13 zdjęć

(C) Joanna 'frota' Kurkowska

W przeciwieństwie do wcześniej opisywanego VSCOCAM, w którym suwaki z wartościami takimi jak kontrast czy ekspozycja były tylko dodatkiem do bogatej gamy filtrów, w Snapseedzie są daniem głównym. Użytkownik ma do dyspozycji opcje podstawowe oraz mnóstwo dodatków. Google (a wcześniej NiK Software, od którego Google odkupiło aplikację) postarał się jednak, aby całość, choć naszpikowana różnorodnymi możliwościami, była względnie prosta w obsłudze dzięki niezwykle intuicyjnemu menu. Osoby mające na co dzień do czynienia z programami do obróbki bez problemu odnajdą się w opcjach Snapseeda, a laicy szybko przyzwyczają się do korzystania z niego dzięki przejrzystej i dobrze dopasowanej do całości opcji pomocy.

Po lewej stronie podstawowe opcje programy, po prawej próbka możliwości opcji HDR

Do wyboru są m.in. standardowe suwaki dla wartości takich jak balans bieli, kontrast czy cienie, opcja prostowania oraz przycinania zdjęcia, wyostrzanie, postarzanie zdjęcia, HDR, tilt-shift czy zestaw filtrów nadających fotografii wygląd retro. Nieważne, czy wybieramy opcję HDR czy podbijamy kontrast, Snapseed działa bardzo płynnie i wszystkie zmiany następują, w przeciwieństwie np. do VSCOCAM, w czasie rzeczywistym.

Warto zwrócić uwagę właśnie na HDR, możliwość postarzania zdjęcia oraz tilt-shift, ponieważ wyróżniają się one na tle bliźniaczych funkcji dostępnych w innych aplikacjach. W tym pierwszym zamiast guziczka HDR i całkowitej automatyki występują cztery opcje: natężenie filtra, ustawienie jasności, saturacja oraz wygładzanie. W opcji vintage jest podobnie, a po skorzystaniu ze snapseedowego tilt-shiftu zapomnicie o jego instagramowym odpowiedniku. Można również skorzystać z Retroluxa i nałożyć na fotografie losowo wybrane filtry będące cyfrowym odpowiednikiem lomografii.

Po odpaleniu programu wita nas zdjęcie testowe na którym możemy przetestować snapseedowe opcje (po lewej), w które wprowadzi nas doskonały system pomocy (po prawej)

W kategorii programów do obróbki Snapseed jest moim zdaniem lepszy nawet od również darmowego Photoshopa Express. Opcji jest bardzo dużo, ale intuicyjny infleks czyni program prostym w obsłudze i przystępnym. Poza tym Snapseed jest bezpłatny. To nieoceniony pomocnik w codziennej obróbkowej walce.

Więcej informacji

- oficjalny profil programu na Google Plus

Fotografowie korzystający z Snapseeda na Instagramie


- Łukasz Stafiej,
- Thomas K,
- Komeda,
- Koichil1717

Zobacz również: Obróbka portretu na iPadzie

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Fotografia mobilna:

Dobry design i prostota, czyli VSCO CAM w akcji [recenzja] Hipstamatic, czyli dlaczego mniej znaczy więcej [recenzja] Innowacja według Nokii: zdjęcia w formacie RAW i ostrzenie po wykonaniu zdjęć

Popularne w tym tygodniu:

Aplikacja Mendr pozwoli wam na zlecenie obróbki profesjonalistom