10 najdroższych aparatów fotograficznych i obiektywów świata

Najdroższy sprzęt fotograficzny świata

„Kochanie, muszę z Tobą porozmawiać. Kupiłem nowy obiektyw. Kosztował 6 milinów zł”. Ciekawe, jak zareagowała na podobne słowa żona fotografa milionera z Afryki, który zamówił jeden z najdroższych obiektywów świata. Oto 10 obrzydliwie drogich aparatów fotograficznych i obiektywów!

Przedstawiam Wam listę 10 najdroższych aparatów fotograficznych i obiektywów świata. Zestawienie obejmuje sprzęt, który teoretycznie można zamówić lub kupić na rynku. Nie uwzględniłem w nim obiektywów wykorzystywanych do celów astronomicznych czy wojskowych. Informacje zaczerpnąłem z materiałów dostępnych w Internecie, ale jeśli znajdziecie jeszcze inny sprzęt tego typu, to dajcie znać w komentarzach – uzupełnię lub poprawię listę. Miłej zabawy ;)

Sigma 200-500 F/2.8 APO EX DG

Cena: 85 000 zł (ok. 29 000 dol.)

Sigma 200-500 F/2.8 APO EX DG

Zoom o ogniskowej 200-500 mm to żadna nowość na rynku. Jeśli jednak dodamy do tego stałą świałosiłę f/2.8, zaczyna robić się ciekawie. Sigma od niedawna oferuje właśnie taki superzoom z mocowaniem dla aparatów marki Canon, Nikon oraz Sigma. Długość tego wyglądającego jak bomba lotnicza obiektywu wynosi prawie 73 cm, średnica – 23 cm, a waga niemal 16 kg.

Superzoom firmy Sigma ma trzy soczewki ELD i jedną SLD (Special Low Dispersion). W celu korekcji aberracji chromatycznej zastosowano wielowarstwowe powłoki przeciwodblaskowe oraz sporą osłonę przeciwsłoneczną. Dystans do fotografowanego obiektu i zastosowaną ogniskową można zobaczyć na panelu LCD umieszczonym z boku.

Aparat do panoram Seitz 6×17”

Cena: ok. 115 000 zł (28 800 euro)

Aparat do panoram Seitz 6x17''

Seitz 6×17” to aparat do panoram, który robi fotografie o rozdzielczości 160 Mpix. Bez łączenia i klejenia. Jedno naciśnięcie spustu i panorama gotowa. Aparat jest wielki, ciężki, ale do tego celu niezastąpiony. Więcej danych o Seitzu 6×17” znajdziecie na stronie producenta.

Phase One P65+

Cena: 122 000 zł (ok. 42 000 dol.)

Phase One P65+ to pierwsza na świecie ścianka cyfrowa z sensorem Dalsa CCD o rozmiarach 53,9 x 40,4 mm dla systemu aparatów 645. Jej matryca jest o 20% większa niż w jakiejkolwiek innej obecnie dostępnej przystawce cyfrowej. Rozdzielczość Phase One P65+ to aż 60,5 Mpix, co pozwala na robienie zdjęć o rozmiarach 8984 x 6732 pikseli oraz pracę z czułościami ISO od 50 do 800.

Hasselblad H4D-60

Cena: 120 000 zł (ok. 40 000 dol.)

Nowa seria Hasselblad H4D

25 września 2009 roku minęło 40 lat, odkąd aparaty firmy Hasselblad wylądowały na Księżycu. Lustrzanki Hasselblada towarzyszyły kosmonautom także w wielu innych misjach kosmicznych. Była to wspaniała okazja do zaprezentowania nowej serii aparatów – H4D.

Hasselblad H4D-60 to najdroższy obecnie produkowany model tej marki. Aparat ma matrycę Dalsa CCD średniego formatu o rozmiarze 40,2 x 53,7 mm i rozdzielczości 60 Mpix. Sensor zapewnia czułość ISO w zakresie 50-800. H4D-60 został wyposażony w opatentowany system ustawiania ostrości True Focu z procesorem APL i jest sprzedawany w zestawie z obiektywem 85 mm.

Canon 5200 mm f/14

Cena: 130 000 zł (45 000 dol.)

Canon 5200mm f/14 to prawdopodobnie największy obiektyw stałoogniskowy stworzony dla lustrzanek. Gigant łapie ostrość od 120 metrów i potrafi ściągnąć fotografowany obiekt z 30 km do 52 km. Jego wymiary to 190 (długość) x 50 x 60 cm (szerokość). Podobno wyprodukowano tylko 3 sztuki tego historycznego obiektywu.

Canon EF 1200 mm f/5.6L USM

Cena: ok. 350 000 zł (120 000 dol.)

Podobno na specjalne zamówienia stworzono tylko 20 egzemplarzy tego potwora. Jedna ze sztuk trafiła do agencji Reuters. Obiektyw z serii L z autofocusem produkowano w latach 1993-2005 r. Obiektyw mierzy ponad 80 cm, łapie ostrość od 14 m i waży 16,5 kg. Nieco używany egzemplarz czeka ciągle na właściciela w komisie sklepu B&H w Nowym Jorku. Na jego stronie znajdziecie też parę przykładowych zdjęć.

84-letnia Leica numer 107

Cena: ok. 1,5 mln zł (492 500 dol.)

no.107

Historyczny, muzealny egzemplarz Leiki 107 powstał w 1923 roku jako część niewielkiej serii 21 sztuk wyprodukowanych do przetestowania rynku aparatów przenośnych – jeśli tak można je dzisiaj nazwać. Mało tego, to prawdopodobnie pierwsza Leica wyeksportowana do USA, a zarazem najdroższy aparat na film 35 mm w historii. Unikat został sprzedany na początku 2008 roku za 492 500 dolarów. Drugą najdroższą Leicą w historii jest złoty egzemplarz M3 o numerze 834000 z 1956 roku, który sprzedano za kwotę ponad 75 000 dolarów.

Najstarszy i najdroższy aparat dagerotypowy świata

Cena: 2-2,8 mln zł (500-700 tys. euro)

Najstarszy i najdroższy aparat na świeci do kupienia na aukcji

To drewniane pudełko to pierwowzór dzisiejszych aparatów fotograficznych. Tego typu urządzenia powstawały już w pierwszej połowie XIX wieku. Obrazy, które uzyskiwano z drewnianych pudełek, nazwano dagerotypami od nazwiska francuskiego wynalazcy tej techniki Louis’a Mande Daguerre’a. Niedawno świat po raz pierwszy zobaczył jedną z najwcześniejszych konstrukcji tego typu. Aparat zachował się w idealnym stanie wraz z instrukcją i sygnaturą jego twórcy. Stworzony w 1839 roku przez Alphonsa Giroux unikat spokojnie spoczywał przez lata w prywatnej kolekcji w północnych Niemczech. Zabytek trafi na aukcję w maju 2010 r.

LEICA APO-TELYT-R 1:5.6/1600 mm

Cena: ok. 6 mln zł (16 mln HKD)?

LEICA APO-TELYT-R 1:5.6/1600mm

Niewiele wiadomo o jednym z najdroższych obiektywów na świecie, który współpracuje z seryjnymi aparatami. Podobno powstały tylko dwa jego egzemplarze. Jeden powędrował do bogatego księcia z Afryki, a drugi pozostał w fabryce firmy Leica w Niemczech. Więcej zdjęć znajdziecie tutaj.

Zeiss Apo Sonnar T* 1700 mm f/4

Cena: przypuszczalnie od 500 000 do kilku milionów euro

Obiketyw Zeiss Apo Sonnar T* 1700 mm

Wybredny klient pochodzący z kraju arabskiego potrzebował porządnego teleobiektywu do fotografowania przyrody. Korzystając z doświadczenia w tworzeniu optyki do urządzeń kosmicznych, Carl Zeiss z chęcią podjął to wyzwanie – podaje na swojej stronie producent.

Dzięki temu powstał Behemot 1700 mm f/4, jeden z największych na świecie cywilnych teleobiektywów. Firma Carl Zeiss stworzyła potwora specjalnie do aparatu średniego formatu 6×6 Hasselblad 203FE (widoczny na zdjęciu). Takie połączenie gwarantuje niesamowite przybliżenie oraz świetną jakość zdjęć, pod warunkiem że właścicielowi Behemota uda się gdzieś przenieść sprzęt.

Superteleobiektyw waży 256 kg! Zamiast klasycznego pokrowca do Zeissa 1700 mm f/4 arabski milioner powinien otrzymać ciężarówkę z małym dźwigiem – nie zwiększyłby on chyba znacząco ceny tego zestawu ;) Szacuje się, że superteleobiektyw mógł kosztować nawet kilka milionów euro. Zeissa Apo Sonnar T* 1700 mm f/4 można było podziwiać na targach Photokina 2006.

  • Arkadiusz Flak

    Witam drogi redaktorze

    Na waszej stronie co jakiś czas ukazuje się artykuł porównujący. Dobry pomysł, jednakże jest on za każdym razem zepsuty przez samego redaktora. Nie wątpię że stworzenie takiego zestawienia zajmuje wiele czasu i wymaga znajomości tematu jednakże jako czytelnik jestem zmuszony zwrócić uwagę na jakość przekazania informacji.
    Wielokrotnie zdarza się że cała zabawa odkrywania najdroższego lub najlepszego gadżetu jest już zrujnowana na samym początku czytania. Obiekt jest zaprezentowany jako pierwszy, w ten sposób nie ma potrzeby czytania reszty artykułu.

    Przepraszam za krytykę

    …:)

  • michal

    zgodze sie z przedmowca : ) publikujcie od najtanszego do najdrozszego i artykul bedzie duuuuzo lepszy :)

  • aaa

    Szkoda, że nie ma przykładowych zdjęć robionych za pomocą tych obiektywów…:)

  • czerna papierosnica

    ‘ ?Kochanie, muszę z Tobą porozmawiać. Kupiłem nowy obiektyw. Kosztował 6 mln zł.? Ciekawe, jak zareagowała na podobne słowa żona fotografa-milionera z Afryki, który zamówił najdroższy obiektyw świata. ‘
    przypuszczalnie nie wiedziała co to są złotówki. Już na początku artykułu bezsens. Jak się pisze artykuł należy go pisać porządnie.
    Ponadto popieram przedmówcę, w zdaniu, że nie ta kolejność.

    pozdrawiam

  • BlindKing

    Ponadto – pierwszy „prawdopodobnie najdroższy na świecie obiektyw” kosztuje 6mln złotych, a drugi obiektyw „cena – nieznana, przypuszczalnie kilka milionów euro”… kilka czyli przynajmniej 2mlnE; po obecnym kursie (1 kwietnia 2o1o 11:46) to wyjdzie: 7.724.400zł – coś tu się nie zgadza…

  • gherbid

    Autor tekstu chyba od niedawna mieszka w PL. Innego wytłumaczenia dla takiej ilości rażących oczy błędów nie potrafię wymyślić…

  • x

    1 kwietnia się nie zgadza…

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Dzięki za konstruktywną krytykę, która zawsze jest u nas mile widziana :) Masz rację i poprawiłem układ tekstu. Wpis rozpoczyna się od najtańszego, a kończy na najdroższym sprzęcie.

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Poza Leiką i Zeissem w Sieci są dostępne zdjęcia z opisywanych tu obiektywów. Nie wiem tylko czy w pełnej rozdzielczości. Zerknij np. tutaj: http://www.bhphotovideo.com/find/newsLetter/Canon-EF-1200mm.jsp

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Pewnie, że prawdopodobnie nie wiem. Ale idą Twoim tokiem myślenie, nie zrozumiała jego słów, bo nie zna języka polskiego. To pewien skrót. Obiektyw został podobno sprzedany za 16 mln HKD. Po prostu to przetłumaczyłem na polski, aby wszyscy mieli odpowiednie rozeznanie o wartości tego obiektywu.

  • http://fotoblogia.pl/author/krzysztof-basel Krzysztof Basel

    Inne źródła podają mniejsze ceny, ktoś wspomniał też o cenie ok 500 000 Euro, także nie wiadomo dokładnie ile kosztował. Wolałem dać pewniaka na pierwsze miejsce, ale po zastanowieniu myślę, że macie rację. Dzięki za komentarze ;)

  • Tadeusz

    Witam.
    Szkoda, że zabrakło w tym zestawieniu aparatu jak najbardziej seryjnego, a mianowicie Leica S2. Wprawdzie sam korpus to „tylko” ok. 80.000 zł, ale ze „standardowym” obiektywem to już ok. 150.000zł.

    I jeszcze prośba do autora: proszę przeczytać tekst przed wstawieniem na portal. Jest sporo błędów wynikających chyba z przeredagowywania, a bez poprawiania pozostałego tekstu.
    I… faktycznie, chyba dwa najdroższe, nie w tej kolejności…

    Pozdrawiam.

  • http://www.wysokiniski.com matias

    ło rety, ale się czepiacie :)
    fajne zestawienie, miło się czytało :)

  • http://www.1985.pl Maciek

    A ja glupi odkladalem na 50mm 1.8 kiedys pol roku ;-)

  • http://www.ddfoto.pl DDFoTo

    cóż piękne słoiki i jeszcze piękniejsze puszki… skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Ja przez rok odkładałem, na najdroższy mój obiektyw który używany i tak kosztował prawie 10.000zł a tu takie kwoty… Świetne zestawienie!

  • http://www.pato.pl efekty graficzne

    Ciekawe efekty do zdjęć możecie znaleźć na http://www.pato.pl/foto-efekty/ wszyscy którzy interesują się poprawieniem fotek będą zadowoleni.

  • Marek M

    Jak dla mnie bardzo fajny artykuł, bardzo jestem ciekaw ile z was filozofów zafajdanych (mam na myśli tych mądrogłowców co sie tak strasznie czepiają) potrafi coś więcej niż tylko głupio komentować cudzą prace a potem onanizować sie : „ale mu powiedziałem” , wiec do autora: gratuluje ciekawego artykułu, a do niezadowolonych: jak macie takie brednie pisać to sobie darujcie, bo całą przyjemność z czytania artykułu psujecie (ewentualnie w komentarzach umieszczajcie linki do jakże wspaniałych artykułów przez was napisanych-będziemy mieli porównanie jak sie powinno pisać (-: )
    Pozdrawiam

  • http://www.360photography.pl fotografia panoramiczna

    niezłe te lufki

  • Karo

    W ramach ciekawostki dodam tylko, ze na Księżycu wylądowali ASTRONAUCI, a nie KOSMONAUCI. Technicznie – różnica żadna. Ale każde z tych słów niesie ze sobą zupełnie inny przekaz :)
    Pozdrawiam.
    Artykuł spox :)

  • Tadeusz

    @Karo – jak już to LUNONAUCI. Astronauci to Ci, którzy do gwiazd lecą, a kosmonauci to ci co w kosmosie,,, Więc kosmonauta ma prawo na księżycu wylądować.

  • http://foto.prosens.pl/ Prosens

    co by tu kupić :D

  • bartek

    Wydaję mi się że astronauci mówiono w USA, a kosmonauci w ZSRR.

  • Damian

    Mylisz się :) Mianem KOSMONAUTÓW określa się Rosjan/dawniej Sowietów, a mianem Astronautów nazywa się Amerykanów. Różnica i błąd zarazem nie polega na tym, że jedni latają tu, a drudzy tam, a w pochodzeniu z danego kraju. Na księżycu wylądowali Amrykanie, czyli Astronauci :)

  • Koles

    Canony w tym zestawieniu to nie niespodzianka – drogie i do D…

  • Wmaryniak1

    one są Świetne.. i straaaaaaaaaszznieee drogie..:/

  • Nrepeb Nrepeb

    Aptus Leaf II jest lepszy od tego h-b ;-), ma rozdzialke 80 MPix i chyba to najwiekszy, z pojedyncza matryca aparat pod wzgledem rozdzielczosci produkowany seryjnie(o ile mozna nazwac seria przy takiej cenie ;-) )

Historia radzieckich aparatów małoobrazkowych cz. 3. - Zenit
Historia radzieckich aparatów małoobrazkowych cz. 3. - Zenit

Zamknij