Olympus OM-D E-M10 Mark III - odświeżony bezlusterkowiec z lepszym AF i filmami 4K

OM-D E-M10 Mark lll to następca bardzo popularnego, cenionego i niedrogiego bezlusterkowca. Zmian niestety nie jest za wiele - mamy podobną matrycę, lekko odświeżony korpus. Dodano natomiast filmy 4K, lepszy autofokus z 121-punktami krzyżowymi czy bardziej wydajny procesor.

Stylowy aparat retro

Z wyglądu Olympus OM-D E-M10 Mark III nie różni się zbytnio od poprzednika. To nadal zgrabny korpus utrzymany w stylu retro. Aparat ma wymiary 121,5 mm x 83,6 mm x 49,5 mm i waży zaledwie 362 g (sam korpus), czyli podobnie jak poprzednik. Niestety, wygląda na to, że korpus jest w całości plastikowy — nie znajdziemy tu już elementów wykonanych z metalu czy aluminium, jak u poprzednika.

Producent podaje, że grip został delikatnie powiększony, co sprawia, że aparat ma lepiej leżeć w dłoni. Delikatnym zmianom poddano tylną część korpusu. Zaprojektowano także od nowa pokrętło wyboru trybów z łatwym dostępem do czterech trybów fotografowania. Ważnymi elementami aparatu są elektroniczny wizjer OLED o rozdzielczości 2,36 miliona punktów oraz odchylany, dotykowy ekran LCD o przekątnej 3-cali.

Jak na stylowy, nowoczesny aparat przystało, Olympus OM-D E-M10 Mark III ma wbudowany moduł Wi-Fi. W połączeniu z aplikacją Olympus Image Share (OI.Share) umożliwia on szybkie łączenie się ze smartfonem i bezprzewodowe przesyłanie zdjęć czy filmów, a także zdalne sterowanie aparatem czy dodawanie do zdjęć danych GPS. Zastosowano tu również 15 filtrów artystycznych oraz dodatkowe efekty artystyczne.

Lepszy procesor, filmy 4K i AF z 121 punktami krzyżowymi

Sercem aparatu jest matryca 4/3 Live MOS (17,3 x 13 mm) o rozdzielczości 16 megapikseli z 5-osiowym systemem stabilizacji obrazu, który ma gwarantować skuteczność na poziomie 4 EV. To bardzo podobny lub wręcz identyczny sensor, co u poprzednika. Nowością jest natomiast o generację nowszy procesor TruePic VIII, który ma gwarantować kilkukrotnie wyższą wydajność. Ten duet umożliwia fotografowanie z czułością w zakresie ISO 200 — 25600 oraz prędkością do ok. 8,6 kl./s z S-AF. Chyba największą nowością jest możliwość nagrywania filmów 4K 30p, 25p, 24p / IPB (kompresja ok. 102 Mbps) - poprzednik oferował tylko Full HD.

Olympus OM-D E-M10 Mark III ma wyróżniać się także bardzo szybkim systemem AF z 121 punktami. Wszystkie z nich to punkty krzyżowe, które pokrywają niemal cały obszar kadru. Producent wychwala także skuteczny ciągły AF, przydatny przy fotografowaniu poruszających się obiektów, a także tryb wykrywania twarzy. W połączeniu z dotykowym ekranem może to dać naprawdę dobre rezultaty. Widać tu postęp w porównaniu do Olympus OM-D E-M10 Mark II, który oferował 81-punktów AF. Już u poprzednika AF radził sobie bardzo dobrze, zatem oczekuję, że w OM-D E-M10 Mark III będzie jeszcze lepiej.

Zobacz również: Tani, chiński bezlusterkowiec, Yi M1 w naszych rękach

Olympus OM-D E-M10 Mark II — dobry krok naprzód [test]

Półtora roku po premierze pierwszego wcielenia najtańszego OM-D, na rynek wchodzi odświeżony model OM-D E-M10 Mark II. Czy poczynione zmiany pozwolą…

Dostępność już w połowie września

Olympus OM-D E-M10 Mark III będzie dostępny od połowy września 2017 r. Znamy już polskie ceny aparatu.

Olympus OM-D E-M10 Mark III — polskie ceny

  • Olympus OM-D E-M10 Mark III (sam korpus): 3099 zł
  • Olympus OM-D E-M10 Mark III z obiektywem 14–42 mm II R: 3399 zł
  • Olympus OM-D E-M10 Mark III z obiektywem 14–42 mm EZ: 3799 zł
  • Olympus OM-D E-M10 Mark III z dwoma obiektywami 14–42 mm EZ i 40–150 mm R: 4290 zł

Odgrzewany kotlet czy wartościowe odświeżenie?

Patrząc na parametry nowego aparatu Olympus OM-D E-M10 Mark III, nietrudno dojść do wniosku, że jest to tylko odświeżenie, a nie zupełnie nowa konstrukcja. Wersja Mark II została zaprezentowana niemal równo dwa lata temu i była prawdziwym następcą poprzednika, oferując między innymi lepszą ergonomię czy nową matrycę. OM-D Mark III oferuje dużo mniej nowości, niż poprzednik — głównie filmy 4K (wstydź się Canonie EOS 6D Mark II), lepszy AF czy wyższą wydajność — chociaż tu akurat prędkość zdjęć w trybie seryjnym się praktycznie nie zmieniła. Pamiętajmy jednak, że Olympus OM-D E-M10 Mark II był udaną i cenioną konstrukcją, zatem Mark III jest rozwinięciem naprawdę dobrego aparatu. Z drugiej strony po prostu szkoda, że Olympus nie pokazał czegoś więcej. Jeśli nie potrzebujecie filmów 4K, to tak naprawdę Olympus OM-D Mark II może być dla was świetnym wyborem — szczególnie jeśli jego cena spadnie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Sprzęt:

Kup Nikona i wygraj 100 000 zł Nikon SB-910 - nowa profesjonalna lampa błyskowa Nikon Coolpix P7000 - lustrzanka w kompakcie? Plecaki Voltaic naładują Twój sprzęt podczas podróży BenQ Joybee GP1 - mini projektor, który nie potrzebuje komputera Plotki: Nikon D90 z nagrywaniem wideo Nowy Olympus już 28 lutego? (aktualizacja) Moja droga nad ocean z Canonem 5D MKII [VIDEO] Pierścieniowa lampa błyskowa do makrofotografii Nikon Coolpix L21 i L22 - tanie kompakty dla początkujących Sigma 85 mm f/1.4 DG HSM ART - nowy król jakości według DxO Lexar – uznana kiedyś marka wraca na rynek w wielkim stylu

Popularne w tym tygodniu:

Sony FE 20 mm f/1.8 G to szerokie jasne szkło, a przy tym lekkie [pierwsze wrażenia] Powstaje pierwsza na świecie lustrzanka natychmiastowa z gwintem M42 Yongnuo, Venus Optics i Mediaedge dołączają do standardu Mikro Cztery Trzecie Migawka w Canonie EOS 1D-x Mark III padnie po 8 godzinach ciągłej pracy Fujifilm X-T4: stabilizowana matryca, wielki akumulator i nowa migawka Nikon D6 okiem fotografa. Dla kogo jest aparat za 31 tysięcy złotych? Canon EOS R5 pokazany na targach WPPI. Może pojawić się w tym roku Voigtlander Nokton 60 mm f/0.95 zawitał do systemu Mikro Cztery Trzecie Nikon wydaje ważne aktualizacje modeli: Nikon Z6, Nikon Z7 oraz Nikon Z50 Fujifilm X-T4: Wyciekły oficjalne zdjęcia. Co zdradzają? Sony opóźni premiery bezlusterkowców przez brak części Obsługa dużej imprezy a zarządzanie danymi. Jest na to sposób