Podkarpackie niebo z piorunami w twórczości Andrzeja Błońskiego

Większość z nas, kiedy widzi (lub słyszy) nadchodzącą burzę, stara się szybko znaleźć suche i bezpiecznie miejsce. Są jednak tacy, dla których burza to fotograficzna gratka. Dzięki nim możemy podziwiać niezwykły spektakl, który odbywa się na niebie. Jedną z takich osób jest Andrzej Błoński, młody fotograf z Rzeszowa.

Monika Homan: Opowiedz o swoich początkach. Skąd pomysł na fotografowanie?

Andrzej Błoński: Fotografią pasjonuję się od 12 roku życia, wtedy otrzymałem od rodziców swój pierwszy aparat. Początkowo skupiałem się na fotografii makro, stopniowo przechodząc w świat krajobrazu, a obecnie w reportaż. W wieku 16 lat po raz pierwszy zostałem laureatem ogólnopolskiego konkursu fotograficznego, dzięki czemu uwierzyłem w swoje możliwości i zacząłem myśleć na poważnie o dalszym rozwoju w dziedzinie fotografii.

Pomysł na fotografowanie wziął się z tego, że od zawsze lubiłem obserwować zmieniający się, w zależności od pogody, dnia, pory roku, świat. Fascynowało mnie to szczególnie, gdy pojawiały się poranne mgły, które spowijając dobrze znane mi miejsce, zmieniały je tak, że można było się poczuć, jakby było się tam pierwszy raz.
© Andrzej Błoński / Facebook

Monika Homan: Opowiedz o swoich początkach. Skąd pomysł na fotografowanie?

Andrzej Błoński: Fotografią pasjonuję się od 12 roku życia, wtedy otrzymałem od rodziców swój pierwszy aparat. Początkowo skupiałem się na fotografii makro, stopniowo przechodząc w świat krajobrazu, a obecnie w reportaż. W wieku 16 lat po raz pierwszy zostałem laureatem ogólnopolskiego konkursu fotograficznego, dzięki czemu uwierzyłem w swoje możliwości i zacząłem myśleć na poważnie o dalszym rozwoju w dziedzinie fotografii.

Pomysł na fotografowanie wziął się z tego, że od zawsze lubiłem obserwować zmieniający się, w zależności od pogody, dnia, pory roku, świat. Fascynowało mnie to szczególnie, gdy pojawiały się poranne mgły, które spowijając dobrze znane mi miejsce, zmieniały je tak, że można było się poczuć, jakby było się tam pierwszy raz.

Gdzie najchętniej robisz zdjęcia?

Większość zdjęć wykonuję na malowniczym Pogórzu Dynowskim, gdzie mieszkam. Jeśli chodzi o reportaż, to od niedawna zainspirowany twórczością Chrisa Niedenthala staram się dowiedzieć o najciekawszych wydarzeniach organizowane w kraju i jechać na nie w poszukiwaniu niebanalnych kadrów.
© Andrzej Błoński / Facebook

Gdzie najchętniej robisz zdjęcia?

Większość zdjęć wykonuję na malowniczym Pogórzu Dynowskim, gdzie mieszkam. Jeśli chodzi o reportaż, to od niedawna zainspirowany twórczością Chrisa Niedenthala staram się dowiedzieć o najciekawszych wydarzeniach organizowane w kraju i jechać na nie w poszukiwaniu niebanalnych kadrów.

Jak wiele nieprzespanych nocy jest za tobą? Nie przeszkadza ci to w codziennym życiu?

Oj, wiele i zapowiada się jeszcze więcej. Powód? Wystartował sezon burzowy, a na niebie widoczna jest znowu najpiękniejsza część naszej galaktyki, czyli centrum Drogi Mlecznej. Przeważnie udane fotografie rekompensują mi brak snu, choć czasami bywa ciężko, gdy po nieprzespanej nocy trzeba rano jechać na zajęcia.
© Andrzej Błoński / Facebook

Jak wiele nieprzespanych nocy jest za tobą? Nie przeszkadza ci to w codziennym życiu?

Oj, wiele i zapowiada się jeszcze więcej. Powód? Wystartował sezon burzowy, a na niebie widoczna jest znowu najpiękniejsza część naszej galaktyki, czyli centrum Drogi Mlecznej. Przeważnie udane fotografie rekompensują mi brak snu, choć czasami bywa ciężko, gdy po nieprzespanej nocy trzeba rano jechać na zajęcia.

Jak wygląda "łowienie burz"? Co jest najtrudniejsze?

Do "łowienia burz" przygotowuję się przeważnie kilka dni wcześniej, obserwując modele numeryczne. Jeśli pojawia się szansa, że coś będzie się działo, to zaczynam na bieżąco śledzić radary opadów, detektory wyładowań i zdjęcia satelitarne, aż w końcu wyruszam w teren.

Dla osób stawiających pierwsze kroki w fotografii piorunów najtrudniejsze może się okazać ustawienie odpowiednich parametrów w aparacie. Każda burza jest na swój sposób inna, więc nie ma złotego środka w ustawieniach. Jak jeszcze przy odległej nocnej burzy można poeksperymentować z dłuższym czasem naświetlaniem, to przy bliższych trzeba bawić się na bieżąco z ustawieniami, by uniknąć niechcianych przepaleń. Burze po prostu trzeba się nauczyć obserwować.
© Andrzej Błoński / Facebook

Jak wygląda "łowienie burz"? Co jest najtrudniejsze?

Do "łowienia burz" przygotowuję się przeważnie kilka dni wcześniej, obserwując modele numeryczne. Jeśli pojawia się szansa, że coś będzie się działo, to zaczynam na bieżąco śledzić radary opadów, detektory wyładowań i zdjęcia satelitarne, aż w końcu wyruszam w teren.

Dla osób stawiających pierwsze kroki w fotografii piorunów najtrudniejsze może się okazać ustawienie odpowiednich parametrów w aparacie. Każda burza jest na swój sposób inna, więc nie ma złotego środka w ustawieniach. Jak jeszcze przy odległej nocnej burzy można poeksperymentować z dłuższym czasem naświetlaniem, to przy bliższych trzeba bawić się na bieżąco z ustawieniami, by uniknąć niechcianych przepaleń. Burze po prostu trzeba się nauczyć obserwować.

Jak przygotowujesz się do fotografowania nocnego nieba? O czym trzeba pamiętać, co ze sobą zabrać?

Przeważnie już wcześniej, przed planowanym plenerem, w głowie układam sobie plan. Zakładam, jakie efekty chciałbym uzyskać na zdjęciach. Unikam miejsc mocno zabudowanych i mocno zanieczyszczonych sztucznym światłem. Wybieram tereny przestrzenne. 

Przy fotografii nocnej stabilny statyw to podstawa. Warto też pamiętać o wężyku spustowym (bądź pilocie), o zapasowej baterii do aparatu i latarce. Warto wziąć ze sobą również termos z gorącą herbatą i cieplej się ubrać, bo noce bywają chłodne. Proponuję także zapoznać z "zasadą 600", dzięki której na zdjęciach zatrzymamy gwiazdy w formie nieporuszonych punktów.
© Andrzej Błoński / Facebook

Jak przygotowujesz się do fotografowania nocnego nieba? O czym trzeba pamiętać, co ze sobą zabrać?

Przeważnie już wcześniej, przed planowanym plenerem, w głowie układam sobie plan. Zakładam, jakie efekty chciałbym uzyskać na zdjęciach. Unikam miejsc mocno zabudowanych i mocno zanieczyszczonych sztucznym światłem. Wybieram tereny przestrzenne.

Przy fotografii nocnej stabilny statyw to podstawa. Warto też pamiętać o wężyku spustowym (bądź pilocie), o zapasowej baterii do aparatu i latarce. Warto wziąć ze sobą również termos z gorącą herbatą i cieplej się ubrać, bo noce bywają chłodne. Proponuję także zapoznać z "zasadą 600", dzięki której na zdjęciach zatrzymamy gwiazdy w formie nieporuszonych punktów.

Na ile istotny jest sprzęt? Czym fotografujesz?

Niestety, w tej kwestii sprzęt jest dość istotny, ponieważ nie każdy aparat dobrze sobie radzi przy pracy w zupełnych ciemnościach. Jeśli ktoś nie chce wydawać dużych pieniędzy na sprzęt fotograficzny pod robienie zdjęć gwiazd, to zawsze dobrym pomysłem może się okazać zakup montażu paralaktycznego, bądź sklejanie wielu zdjęć w jedno. 

Jeśli chodzi o mnie, to obecnie fotografuję Canonem EOS  6D, który dość fajnie sobie radzi przy wysokiej czułości ISO, tym samym idealnie nadaje się pod fotografię nocną.
© Andrzej Błoński / Facebook

Na ile istotny jest sprzęt? Czym fotografujesz?

Niestety, w tej kwestii sprzęt jest dość istotny, ponieważ nie każdy aparat dobrze sobie radzi przy pracy w zupełnych ciemnościach. Jeśli ktoś nie chce wydawać dużych pieniędzy na sprzęt fotograficzny pod robienie zdjęć gwiazd, to zawsze dobrym pomysłem może się okazać zakup montażu paralaktycznego, bądź sklejanie wielu zdjęć w jedno.

Jeśli chodzi o mnie, to obecnie fotografuję Canonem EOS 6D, który dość fajnie sobie radzi przy wysokiej czułości ISO, tym samym idealnie nadaje się pod fotografię nocną.

Zobacz również: Bajkowy świat Magdaleny Wasiczek

Pogoda, zwłaszcza w sezonie burzowym, bywa nieprzewidywalna. Czy zdarzają Ci się niebezpieczne momenty?

Zgadza się. Osobiście miałem kilka takich przypadków, kiedy fotografując odległą burze zaskoczyło mnie bliskie uderzenie pioruna kilkaset metrów za mną. Niestety takie zjawiska atmosferyczne są nieprzewidywalne, więc trudno się czuć bezpiecznie w terenie. Gdy burza znajduje się coraz bliżej nas, to warto zachować zdrowy rozsądek i schować się do samochodu, a gdy fotografujemy na miejscu - wrócić do domu. Musimy pamiętać, że piękna fotografia nie zwróci nam zdrowia, bądź życia.
© Andrzej Błoński / Facebook

Pogoda, zwłaszcza w sezonie burzowym, bywa nieprzewidywalna. Czy zdarzają Ci się niebezpieczne momenty?

Zgadza się. Osobiście miałem kilka takich przypadków, kiedy fotografując odległą burze zaskoczyło mnie bliskie uderzenie pioruna kilkaset metrów za mną. Niestety takie zjawiska atmosferyczne są nieprzewidywalne, więc trudno się czuć bezpiecznie w terenie. Gdy burza znajduje się coraz bliżej nas, to warto zachować zdrowy rozsądek i schować się do samochodu, a gdy fotografujemy na miejscu - wrócić do domu. Musimy pamiętać, że piękna fotografia nie zwróci nam zdrowia, bądź życia.

Na Twoich zdjęciach można zobaczyć przekrój przez każde warunki pogodowe. Uważasz, że zawsze jest pogoda na zdjęcia?

Myślę, że pogoda jest zawsze dobra na zdjęcia. Potrzeba tylko trochę motywacji i determinacji do działania.
© Andrzej Błoński / Facebook

Na Twoich zdjęciach można zobaczyć przekrój przez każde warunki pogodowe. Uważasz, że zawsze jest pogoda na zdjęcia?

Myślę, że pogoda jest zawsze dobra na zdjęcia. Potrzeba tylko trochę motywacji i determinacji do działania.

© Andrzej Błoński / Facebook

Jak fotografować burze i pioruny? [poradnik]

Burza, jak wszystkie zjawiska atmosferyczne, bywa bardzo nieprzewidywalna. Przy fotografowaniu musimy być przygotowani na gwałtowne opady deszczu, gradu,…

Andrzej Błoński

Urodzony w 1992 roku, w Rzeszowie. Fotograf specjalizujący się w fotografii krajobrazowej i reportażowej. W 2014 r. rozpoczął studia na kierunku Grafika na Uniwersytecie Rzeszowskim i studiuje do chwili obecnej. Fotografia dla niego to furtka, by wyrazić w najprostszy sposób siebie i swoje emocje. Prace fotografa były wystawiane m.in. podczas Poles at Culture Without Borders Festival w Londynie (2016), w czasie podsumowania międzynarodowego konkursu fotograficznego "Tylko jedno zdjęcie" w Jarosławiu (2017) i w Muzeum Narodowym w Krakowie w ramach projektu "Sztuka Teraz" (2018).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Powstanie Warszawskie: 63 dni życia i walki, czyli historia fotografów Powstanie warszawskie i jego ludzie - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? "Duchy Czarnobyla” widziane przez aparat otworkowy Grzegorza Sawy-Borysławskiego "Tank Man" - człowiek, który zatrzymał kolumnę czołgów dzień po masakrze na placu Tian’anmen Rząd Korei Północnej zakazał publikacji tych zdjęć. Pokazują jak wygląda rzeczywistość Wzruszająca sesja noworodków, wykonana tuż przed odejściem jednego z nich Zdjęcia, które pozwalają zrozumieć relacje między matkami, a córkami z całego świata Kolorowa jesień i dziesiątka dzieci sfotografowanych przez matkę Kim była ”Migrująca matka”? Historia najbardziej znanego zdjęcia Dorothei Lange Wielkie cmentarzysko rowerów miejskich to coś niesamowitego. Fotograf odwiedził to miejsce Ptasia fotobudka - ciekawy sposób na kreatywne zdjęcia przyrody Znane zdjęcie "Wschodu Ziemi" powstało 50 lat temu Historia kontrowersyjnej fotografii Thomasa Hoepkera, która stała się symbolem 9/11 Hiroszima i Nagasaki - historia zdjęć dokumentujących ataki atomowe z 1945 roku Co naprawdę kryje Korea? Barwna opowieść z podróży dwojga fotografów Myszki polne w tulipanach - zdjęcia, które poprawią ci nastrój na cały dzień Pokazała, jak bardzo kocha fotografię. Zrobiła sesję noworodkową... obiektywu?! Boliwia, Argentyna i Peru - fotograficzna zima Kevina Faingnaerta Jedno zdjęcie z 1000 ujęć. Fotografia sportowa okiem Pelle Cassa "Moje serce jest zwierzęciem" – rozmowa z Katarzyną i Marcinem Owczarkami Hoodoo i blues, czyli niecodzienne życie w delcie Missisipi Każdy pies kocha przysmaki! Zobaczcie, jakie są szczęśliwe Zobacz szczere i zabawne zdjęcia z ulic Londynu autorstwa Matta Stuarta

Popularne w tym tygodniu:

Fotograf zastał tę scenę na weselu. To się nazywa wyczucie kadru! Fotograf pokazuje różnice między beztroską, a przerażającą prawdą Blackmagic Pocket Cinema Camera 6K: Świetny film na tle Księżyca w pełni Zdjęcia do paszportu inaczej. Ten fotograf tworzy z nich sztukę Japonia w obiektywie Damiana Milczarka “A Tree Grows In…” to projekt kalifornijskiej fotografki. który przedstawia rośliny w nietypowych miejscach Abstract Aerial Art: “Chcemy pokazać, jak dziwacznie piękny jest świat”