Oto Leica M10 z nową matrycą, Wi-Fi i odchudzonym korpusem

Zaprezentowana dzisiaj w Wetzlar Leica M10 na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie do innych znanych modeli niemieckiego producenta. Różnic jest jednak dużo - mamy nową pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 24 megapikseli bez filtra AA, procesor Maestro drugiej generacji oraz poprawioną ergonomię.

Na premierze aparatu Leica M10 jest nasz bloger Michał Mąsior, który już przygotowuje dla Was pierwsze wrażenia. Ma też dostępny aparat w wersji produkcyjnej, zatem możecie również spodziewać się garści przykładowych zdjęć. Tymczasem, na szybko, zobaczymy, jakie parametry ma oferować nowe dziecko niemieckiej legendy - Leica M10.

Nowe serce: matryca, procesor oraz większy bufor. To ma być najszybsza Leica z serii M w historii.

Szczerze mówiąc, chyba mało kto spodziewał się, że taki aparat w ogóle powstanie. Tymczasem jest i patrząc po specyfikacji, prezentuje się naprawdę interesująco. Producent twierdzi, że Leica M10 ma rozpocząć nowy etap w długiej historii systemu M. Powodów jest kilka.

Leica M10 wyróżnia się nową matrycą pełnoklatkową o rozdzielczości 24 Mpix bez filtra dolnoprzepustowego. To duży postęp w porównaniu z poprzednikiem, który miał 18-megapikselowy sensor o mniejszym zakresie dynamicznym. Producent podaje, że nowy sensor został zaprojektowany specjalnie do tego modelu i ma oferować wyjątkową jakość obrazu, szczegółowość i dynamikę, czyli to, z czego słyną aparaty marki Leica.

Matryca współpracuje z procesorem Maestro II. Ten duet oferuje możliwość fotografowania z prędkością 5 kl./s, z czułością ISO 100–50 000. Warto także wymienić bufor o pojemności 2 GB, który ma znacząco zwiększyć wydajność i prędkość zapisu zdjęć. Dzięki temu ma to być najszybsza Leica z serii M w historii.

Kompaktowa obudowa, prostsza ergonomia i łączność Wi-Fi

Także w obudowie zaszło wiele zmian. Magnezowy korpus jest utrzymany w stylu charakterystycznym dla niemieckiego producenta. Został on jednak znacząco odchudzony w porównaniu z innymi aparatami tej serii. Przy wymiarach 139 x 38,5 x 80 m waży 660 g, czyli o 20 g mniej niż Leica M-P (Typ 240).

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Zmiany widać także w ergonomii aparatu, który ma być o wiele prostszy i bardziej przystępny w obsłudze. Przede wszystkim z tyłu wyróżnia się 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 1 036 800 punktów. Niestety, nie jest to ekran dotykowy, co jest obecnie standardem wśród aparatów z wyższej półki. Zastosowano tu natomiast odporne na zarysowania szkło Corning Gorilla Glass. Ekran współpracuje z wizjerem optycznym oferującym powiększenie na poziomie 0,73x. Oprócz tego z tyły znajdziemy tylko wybierak, pokrętło pod kciukiem i trzy duże przyciski po lewej stornie ekranu (Live View, podgląd, menu).

U góry korpusu tradycyjnie znajduje się solidna tarcza czasu naświetlania obok spustu migawki. Na skraju, po przeciwnej stronie, znajdziemy nową, dedykowaną tarczę do zmiany czułości ISO. Nie zabrakło także gorącej stopki. Po raz pierwszy w historii serii Leica M, zastosowano tu moduł Wi-Fi do łączności bezprzewodowej.

Dwa kolory, jedna cena

Leica M10 ma być dostępna w dwóch kolorach — czarnym i srebrnym oraz cenie 6500 euro. Jeśli jesteście zainteresowani, to nowy aparat ma trafić do sklepów jeszcze w tym tygodniu.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Sprzęt:

Godox A1 i iPhone 7. Oto pierwsze zdjęcia studyjne zrobione przy pomocy mobilnej lampy błyskowej To się nazywa prawidzwy "Nikoniarz"! Canon EOS 1D-X Mark III: Czy będzie wideo 4K bez cropa i IBIS? Sony inwestuje miliardy i zwiększa produkcję sensorów Exmor i Exmor R Znamy cenę bezlusterkowca Sigma sd Quattro Nowe modele cyfrowych ramek Kodaka Co można robić 2x więcej niż dotąd? Rozwiązanie konkursu Drukarka Fuji 3D, czyli trójwymiarowe zdjęcia dla wszystkich! Obudowa podwodna do Olympusa E-620 Olympus OMD E-M5 Mark II w naszych rękach Ciekawy pomysł Pentaxa - kwadratowa matryca Pentax K-r - ognista czerwień na korpusie lustrzanki

Popularne w tym tygodniu:

Leica M10 Monochrom oficjalnie: czarno-biała matryca, 40 Mpix i ISO 100 000 Nikon D780 – pełna klatka, 273 pola AF, kręcenie 4K i wiele innych Canon zaprzestaje produkcji obiektywów EF na rzecz rozwoju bagnetu RF Sony przebiło Olympusa na japońskim rynku. Canon na pierwszym miejscu Canon EOS-1D X Mark III to aparat na miarę XXI wieku. Canon odrobił lekcje Nikkor AF-S 120-300 mm f/2.8E FL ED SR VR – jasne, że drogi. Kosztuje ponad 36 tys. złotych Hasselblad XCD 45 mm f/4 (45P) - najlżejszy średnioformatowy obiektyw z AF Nikkor Z 70-200 mm f/2.8 VR S to stabilizowany zoom z bagnetem Nikon Z Nikon Coolpix P950 ma aż 83-krotnego zooma, czyli ogniskową 2000 mm Manfrotto prezentuje niezniszczalne karty pamięci. Sony zagrożone? Tokina ATX-M 85 mm f/1.8 FE – nowa linia obiektywów do bezlusterkowców Sony PG-VPT28T to grip dla wlogerów, którym można kontrolować bezlusterkowca