© Jakub Kaźmierczyk

GP ReCyko+ Pro Photo Flash – test akumulatorków, stworzonych z myślą o błyskaniu

Strobing, czyli sztuka błyskania lampami reporterskimi, jest bardzo popularna. Firma GP Batteries stworzyła nowe akumulatorki ReCyko+ Pro Photo Flash, przeznaczone do zasilania lamp w plenerze. Sprawdzamy, czy faktycznie nowy produkt podoła wymaganiom fotografów.

Akumulatorki firmy GP goszczą na rynku od wielu lat. Można śmiało powiedzieć, że to firma z tradycjami i na pewno każdy fotograf chociaż raz w życiu miał jej produkty w ręce. Dotychczas jednak nie mieliśmy doświadczenia z akumulatorkami kierowanymi stricte do wykorzystania na polu obrazowania. Zmieni się to jednak niebawem, ponieważ w sklepach pojawi się nowy produkt – akumulatorki z profesjonalnej linii ReCyko+ Pro Photo Flash.

Czym są akumulatorki GP ReCyko+ Pro Photo Flash?

Jak sama nazwa wskazuje, zostały one stworzone specjalnie z myślą o fotografii błyskowej. Nowe ”paluszki” mają pojemność aż 2600 mAh i oprócz wytrzymałości (mają trzymać 80% mocy po roku nieużywania) charakteryzują się niezłym doładowaniem systemowych lamp błyskowych. Polega ono na skróceniu czasu ładowania między poszczególnymi błyskami w porównaniu do typowych akumulatorów.

Wygląd

Jak w przypadku każdego sprawdzanego przeze mnie produktu i tutaj nie mogę pominąć kwestii wzornictwa. Akumulatorki GP ReCyko+ Pro Photo Flash mają standardowy rozmiar baterii AA i ubrane są w ciemnoszare ”ubranko” z zielonym błyszczącym paskiem zlokalizowanym przy dodatnim biegunie. Dzięki jasnemu elementowi bez problemu można je odnaleźć w torbie fotograficznej. Mimo tego że to ”tylko” akumulatorki, sprawiają wrażenie eleganckich i wpasowują się w ostatnio popularny trend designu premium, co podkreślają dodatkowo srebrne napisy.

Moc i wytrzymałość

Pojemność ReCyko+ Photo Flash określona została na 2600 mAh i wyróżniają się możliwością ”boosta” lamp reporterskich. Niestety, coś za coś. W tym przypadku za doładowanie naszego sprzętu ceną jest żywotność akumulatorków. Wytrzymałość nowego produktu została określona na 300 cykli, co jest krótszym okresem eksploatowania niż w przypadku akumulatorów GP ReCyko+ Pro.

Poprzednik również gwarantuje utrzymanie 70% mocy po 5 latach leżenia. Szkoda, że nie mamy tyle czasu, by sprawdzić, jak realnie wygląda kwestia utrzymania poziomu naładowania w przypadku nowego produktu.

Test praktyczny

Do sprawdzenia, jak w prawdziwym życiu sprawują się nowe akumulatorki, wykorzystałem lampę Canon Speedlite 580EX II (dzięki Kuba!) o mocy przewodniej 58 dla ISO 100 i ogniskowej 105 mm.

Ogromnym plusem w przypadku GP ReCyko+ Pro Photo Flash jest to, że akumulatorki są sprzedawane w formie ”Ready to use”. Oznacza to tyle, że w chwili wyciągnięcia ich z opakowania można od razu ich użyć, ponieważ są częściowo naładowane.

Postanowiłem jednak doładować je przy pomocy dedykowanej ładowarki GP USB Rapid Charker U421. Urządzenie to pozwala na naładowanie kompletu 4 baterii w czasie 3 godzin, natomiast zajęcie się pojedynczym akumulatorkiem to kwestia tylko 40 minut. Dodatkowo nasze akumulatorki są chronione przed przebiegunowaniem, przeładowaniem oraz przegrzaniem. Na obudowie znajdziemy 4 diody LED, które podczas ładowania mrugają na pomarańczowo. Na zielono jest natomiast sygnalizowane to, że nasze akumulatorki są w pełni nakarmione. Muszę przyznać, że wszystko faktycznie szybko poszło, ponieważ po mniej więcej 30 minutach komplet akumulatorów był gotowy do pracy – dobra robota GP!

Postanowiłem błyskać nią ciągle na pełnej mocy w ciągu 2 minut. Udało mi się to zrobić w tym czasie 37 razy, a średni czas ładowania lampy między kolejnymi błyskami wyniósł 3 sekundy. Przy pełnym naładowaniu akumulatorków ich moc pozwoliła na 411 błysków z pełną mocą, gdzie mniej więcej w okolicach 360 błysku lampa zaczęła się dławić i gotowość do pracy zajęła jej dokładnie 22 sekundy. Na pewno jest to dobry wynik, zważając na ciągłość pracy i to, że de facto ani lampa ani akumulatorki nie miały chwili wytchnienia.

Werdykt

Po przetestowaniu sposobu ładowania, urządzenia ładującego oraz samych akumulatorków na jednej z lepszych reporterskich lamp Canona – muszę przyznać, że jestem zadowolony z prezentowanych wyników. Spodziewałem się, szczerze mówiąc, niższych, zważając na pojemność baterii. Czy chciałbym je mieć w swoim plecaku? Pewnie, że tak – bez problemu mogą one konkurować z innymi znanymi markami akumulatorów dostępnymi na rynku, które mają niższą pojemność, lecz teoretycznie dłuższą żywotność — teoretycznie, ponieważ zdarza się im umrzeć dużo szybciej.

Rekomendowana cena detaliczna akumulatorków GP ReCyko+ Pro Photo Flash waha się w przedziale 70–80 złotych za komplet.

Tekst powstał przy współpracy GP
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testowa:

Top 4 aparatów cyfrowych w smartfonach Jak robić dobre zdjęcia telefonem - poradnik Zestawienie najciekawszych aplikacji robiących zdjęcia Olympus M.Zuiko 14-150 mm f/4-5.6 II, czyli superzoom po nowemu [test] Świetne zdjęcia telefonem - poradnik podróżnika Dobrze wymierzony - Tamron SP 45 mm F/1.8 Di VC USD [test] Phottix Indra 500 - mobilna lampa z systemem TTL [test]