Bartek Olszewski z tęsknoty za dziką przyrodą fotografuje... londyńskie jelenie

Bartek Olszewski fotografuje dzikie zwierzęta z ogromną pasją. Jego zdjęcie znalazło się ostatnio w finale konkursu Comedy Wildlife Photographer Awards. Zapytałam, jak powstało.

Bartek Olszewski znalazł się w świecie fotografii przez przypadek. W 2011 roku od swojej dziewczyny dostał pierwszą lustrzankę i już wtedy wiedział, w jaki sposób będzie spędzał wolny czas. Początki oczywiście nie były łatwe. 



- Za dużo guzików i cała ta nauka o technice fotografii - przerażało mnie to. Najpierw myślałem, że będę robił sesje zdjęciowe ludziom, ale zrozumiałem że jedynie fotografia przyrodnicza sprawia mi przyjemność - mówi Bartek.
© Bartek Olszewski / Flikr

Bartek Olszewski znalazł się w świecie fotografii przez przypadek. W 2011 roku od swojej dziewczyny dostał pierwszą lustrzankę i już wtedy wiedział, w jaki sposób będzie spędzał wolny czas. Początki oczywiście nie były łatwe. 



- Za dużo guzików i cała ta nauka o technice fotografii - przerażało mnie to. Najpierw myślałem, że będę robił sesje zdjęciowe ludziom, ale zrozumiałem że jedynie fotografia przyrodnicza sprawia mi przyjemność - mówi Bartek.

Bartek wychował się we wsi pod Wrocławiem - w Krzyżowicach. Jako dziecko dużo czasu spędzał eksplorując okoliczne lasy i bagna. Oczami wyobraźni widział zdjęcia przyrody, ale nie mógł sobie pozwolić na zakup aparatu. 14 lat temu przeprowadził się do Londynu. Mieszkając w tak wielkim mieście, zatęsknił za polskimi lasami i naturą.
© Bartek Olszewski / Flikr

Bartek wychował się we wsi pod Wrocławiem - w Krzyżowicach. Jako dziecko dużo czasu spędzał eksplorując okoliczne lasy i bagna. Oczami wyobraźni widział zdjęcia przyrody, ale nie mógł sobie pozwolić na zakup aparatu. 14 lat temu przeprowadził się do Londynu. Mieszkając w tak wielkim mieście, zatęsknił za polskimi lasami i naturą.

- Okazało się, że Richmond Park oraz Wimbledon Common są doskonałym lekarstwem na skołatane nerwy oraz skutecznym antydepresantem. Zdjęcia, które zacząłem publikować na mediach społecznościowych, pozwoliły mi poznać wiele interesujących ludzi z całego świata i dzięki temu zaraziłem się pasją do fotografii przyrodniczej - opowiada fotograf.
© Bartek Olszewski / Flikr

- Okazało się, że Richmond Park oraz Wimbledon Common są doskonałym lekarstwem na skołatane nerwy oraz skutecznym antydepresantem. Zdjęcia, które zacząłem publikować na mediach społecznościowych, pozwoliły mi poznać wiele interesujących ludzi z całego świata i dzięki temu zaraziłem się pasją do fotografii przyrodniczej - opowiada fotograf.

W ostatniej edycji Comedy Wildlife Photography Awards zdjęcie "Tańczące Jelenie" zagwarantowały mu miejsce w finale. W londyńskim Richmond Park dzikie zwierzęta żyją na wolności w zgodzie z człowiekiem. Są przyzwyczajone do obecności ludzi, ale to wciąż dzikie zwierzęta - nadal nie są bezpieczne i trzymają się na dystans. O zdjęciu "Tańczące jelenie" zadecydowały ułamki sekund.

- Pamiętam, że był to dość upalny, lipcowy dzień i jelenie szukały cienia. W tym okresie jelenie przebywają w chmarach, przemieszczając się szukają pożywienia. Najwidoczniej wywiązała się jakaś sprzeczka i byki po prostu stanęły na przeciwko siebie. W tym momencie nie zawiodła mnie wyuczona rutyna, żeby zawsze mieć gotowy aparat do zrobienia zdjęcia. Wykonałem około 7 zdjęć i modliłem się, żeby chociaż to jedno okazało się ostre - opowiada Bartek.
© Bartek Olszewski / Flikr

W ostatniej edycji Comedy Wildlife Photography Awards zdjęcie "Tańczące Jelenie" zagwarantowały mu miejsce w finale. W londyńskim Richmond Park dzikie zwierzęta żyją na wolności w zgodzie z człowiekiem. Są przyzwyczajone do obecności ludzi, ale to wciąż dzikie zwierzęta - nadal nie są bezpieczne i trzymają się na dystans. O zdjęciu "Tańczące jelenie" zadecydowały ułamki sekund.

- Pamiętam, że był to dość upalny, lipcowy dzień i jelenie szukały cienia. W tym okresie jelenie przebywają w chmarach, przemieszczając się szukają pożywienia. Najwidoczniej wywiązała się jakaś sprzeczka i byki po prostu stanęły na przeciwko siebie. W tym momencie nie zawiodła mnie wyuczona rutyna, żeby zawsze mieć gotowy aparat do zrobienia zdjęcia. Wykonałem około 7 zdjęć i modliłem się, żeby chociaż to jedno okazało się ostre - opowiada Bartek.

Na swoje "bezkrwawe łowy" Bartek wybiera pobliskie parki oraz rezerwaty przyrody w Wielkiej Brytanii, takie jak właśnie Richmond Park, Bushy Park, Regents Park. Kiedy jest w Polsce odwiedza swoje ulubione lasy, rzeki, pobliskie stawy.  Największą przyjemność sprawia mu podchodzenie oraz tropienie zwierząt. Wtedy naprawdę można poczuć się myśliwym z aparatem w ręku. 
© Bartek Olszewski / Flikr

Na swoje "bezkrwawe łowy" Bartek wybiera pobliskie parki oraz rezerwaty przyrody w Wielkiej Brytanii, takie jak właśnie Richmond Park, Bushy Park, Regents Park. Kiedy jest w Polsce odwiedza swoje ulubione lasy, rzeki, pobliskie stawy.  Największą przyjemność sprawia mu podchodzenie oraz tropienie zwierząt. Wtedy naprawdę można poczuć się myśliwym z aparatem w ręku. 

Zapytany o ulubione zwierzę, fotograf bez wahania odpowiada, że jest to jeleń szlachetny.
- To bardzo majestatyczne zwierzę, ktokolwiek widział rykowisko lub natknął się na byka w lesie, na pewno ma co wspominać do końca życia - mówi. 

Teraz Bartek marzy o wyjeździe na safari. Wie, że jeśli kiedykolwiek się spełni, w jego życiu wiele się zmieni.
© Bartek Olszewski / Flikr

Zapytany o ulubione zwierzę, fotograf bez wahania odpowiada, że jest to jeleń szlachetny.
- To bardzo majestatyczne zwierzę, ktokolwiek widział rykowisko lub natknął się na byka w lesie, na pewno ma co wspominać do końca życia - mówi.

Teraz Bartek marzy o wyjeździe na safari. Wie, że jeśli kiedykolwiek się spełni, w jego życiu wiele się zmieni.

Zobacz również: Wiosenne portrety. Jak zrobić dobre zdjęcia w plenerze?

Bartek zawsze informuje swoich najbliższych, gdy idzie w teren i kiedy planuje wrócić. Fotografowanie dzikich zwierząt nie zawsze jest bezpieczne. Uważa, że najlepsze zdjęcia wykonuje się podczas samotnych wypraw, bo większa liczba osób skutecznie odstrasza zwierzęta. Trzeba jednak brać pod uwagę, że można zostać zaatakowanym lub zwyczajnie skręcić kostkę.
- Uważam, że szacunek do przyrody i uruchomienie wyobraźni pozwala uniknąć potencjalnego niebezpieczeństwa.
© Bartek Olszewski / Flikr

Bartek zawsze informuje swoich najbliższych, gdy idzie w teren i kiedy planuje wrócić. Fotografowanie dzikich zwierząt nie zawsze jest bezpieczne. Uważa, że najlepsze zdjęcia wykonuje się podczas samotnych wypraw, bo większa liczba osób skutecznie odstrasza zwierzęta. Trzeba jednak brać pod uwagę, że można zostać zaatakowanym lub zwyczajnie skręcić kostkę.
- Uważam, że szacunek do przyrody i uruchomienie wyobraźni pozwala uniknąć potencjalnego niebezpieczeństwa.

Fotografia jest dla Bartka oderwaniem się od codzienności. Robi to dla przyjemności.

- Ludzie myślą, że jeżeli masz poważny sprzęt, robisz super zdjęcia, to od razu jesteś profesjonalistą. Nic bardziej mylnego. Obawiam się, że jeśli fotografia byłaby dla mnie jedynym źródłem dochodu, zdjęcia straciłyby na swojej atrakcyjności, byłyby bardziej wymuszone. Piękno natury moim zdaniem, najlepiej oddawać w spontaniczny sposób, niż uganiając się za sensacją - mówi fotograf.
© Bartek Olszewski / Flikr

Fotografia jest dla Bartka oderwaniem się od codzienności. Robi to dla przyjemności.

- Ludzie myślą, że jeżeli masz poważny sprzęt, robisz super zdjęcia, to od razu jesteś profesjonalistą. Nic bardziej mylnego. Obawiam się, że jeśli fotografia byłaby dla mnie jedynym źródłem dochodu, zdjęcia straciłyby na swojej atrakcyjności, byłyby bardziej wymuszone. Piękno natury moim zdaniem, najlepiej oddawać w spontaniczny sposób, niż uganiając się za sensacją - mówi fotograf.

Sprzęt jaki nosi w swojej torbie na polowania to Nikon D4S z obiektywami Sigma 500 mm f/4 DG OS HSM SPORT oraz Sigma 120-300 mm f/2.8  DG OS HSM, jednak uważa, że zdjęcie życia można wykonać nawet najtańszą lustrzanką - chodzi głównie o umiejętności i kreatywność fotografa. "Tańczące jelenie" zrobił Nikonem D610 z Sigmą 150-500 mm f/5-6.3 DG OS HSM.
© Bartek Olszewski / Flikr

Sprzęt jaki nosi w swojej torbie na polowania to Nikon D4S z obiektywami Sigma 500 mm f/4 DG OS HSM SPORT oraz Sigma 120-300 mm f/2.8 DG OS HSM, jednak uważa, że zdjęcie życia można wykonać nawet najtańszą lustrzanką - chodzi głównie o umiejętności i kreatywność fotografa. "Tańczące jelenie" zrobił Nikonem D610 z Sigmą 150-500 mm f/5-6.3 DG OS HSM.

Więcej zdjęć Bartka Olszewskiego zobaczycie na jego koncie na Flikrze.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.
© Bartek Olszewski / Flikr

Więcej zdjęć Bartka Olszewskiego zobaczycie na jego koncie na Flikrze.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.

© Bartek Olszewski / Flikr
© Bartek Olszewski / Flikr
© Bartek Olszewski / Flikr
© Bartek Olszewski / Flikr
© Bartek Olszewski / Flikr
© Bartek Olszewski / Flikr

Przypadkiem dostrzegł jelenie na tle idealnej tęczy. Zrobił świetne zdjęcia!

Stephen Davies postanowił wybrać się na wędrówkę po szkockich wyżynach. To, co go spotkało, na pewno nie przyszłoby mu do głowy. Dwa majestatyczne…

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Zrobili 35-gigapikselową panoramę Torunia. Widać każdy szczegół Świeże spojrzenie na afrykańską sawannę Fotografia wielkoformatowa i skoki spadochronowe - pierwszy raz razem Nikon Small World: zachwycający świat mikrofotografii. Polak w czołówce „Przeprowadziłem się do Nowego Jorku głównie dla streetu” - mówi Luc Kordas Piękno nocnego Mediolanu sprawi, że będziesz chciał się w nim zagubić Wschodzące gwiazdy światowej fotografii według magazynu "LensCulture" Tomasz Lazar opowiada o swojej podróży do Aokigahara - japońskiego lasu samobójców Freestylowe, delikatnie nasycone i surrealistyczne zdjęcia Chrisa Gordannera Marcin Petkowicz - motocyklowe zmagania off-road na wysokich obrotach [galeria] Fotograf wysłał kreatywną wizytówkę w... opakowaniu klocków LEGO "Ważne są wygodne buty", czyli czego potrzebuje Bartek Trybus w fotografii ulicznej

Popularne w tym tygodniu:

W jego ogrodzie zamieszkały myszy. Dał im dom i robi piękne zdjęcia 530 tys. złotych dla 77-letniego fotografa. To dopiero coś! Marusia, czyli uśmiechnięty pies-ratownik. Zobacz ją w akcji Miłość nie wyklucza. Ta sesja kobiet z niepełnosprawnościami wzrusza Gość lub fotograf - nigdy 2 w 1. Młodzi chcieli oszczędzić i ostro się przeliczyli Nie chce się wierzyć, że ktoś opuścił te domy. W Skandynawii jest ich pełno Pasjonat ujął niesamowite zdarzenie kosmiczne. Wszystko widać jak na dłoni Najlepsze zdjęcia astronomiczne minionego roku. Pierwsze miejsce jest zaskoczeniem Zamki, które musisz odwiedzić. Ich zdjęcia nie pozwalają zwlekać Kot miał złapać mysz. Zamiast tego zaprzyjaźnił się z nią Małe jest piękne. Oto zwycięskie zdjęcia konkursu Nikon Small World 2021 Dramatyczna walka na zdjęciach. Matka chroniła jelonka przed dzikimi psami