„Nigdy nie chciałam, by moje kadry były oczywiste i przewidywalne” - poznajcie ciepło rodzinne w zdjęciach Moniki Podolskiej-Serek

Monika Podolska-Serek jest fotografką koncentrującą swoją twórczość wokół zagadnienia rodziny i dzieci – jej portrety przenoszą widza w zapomniany świat bajek, pełny matczynego ciepła i spokoju. Poznajcie bliżej jej twórczość.

Ten artykuł ma 2 strony:

Marcin Watemborski: Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie fotografią?

Monika Podolska-Serek: Początki z fotografią nie były łatwe. Pierwszy raz wzięłam lustrzankę do ręki 5 lat lata temu, kiedy na świat przyszło moje pierwsze dziecko. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z aparatem i nie za bardzo też mnie to interesowało. 

Jako wychowanka Politechniki Wrocławskiej – przygotowywałam się do doktoratu z systemów zarządzania. Poród jednak wszystko zmienił. Postanowiłam pożyczyć lustrzankę, by jak to powiedziałam „chwilę się pobawić”. Każda Mama przecież chce mieć ładne zdjęcia swego dziecka.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Marcin Watemborski: Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie fotografią?

Monika Podolska-Serek: Początki z fotografią nie były łatwe. Pierwszy raz wzięłam lustrzankę do ręki 5 lat lata temu, kiedy na świat przyszło moje pierwsze dziecko. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z aparatem i nie za bardzo też mnie to interesowało.

Jako wychowanka Politechniki Wrocławskiej – przygotowywałam się do doktoratu z systemów zarządzania. Poród jednak wszystko zmienił. Postanowiłam pożyczyć lustrzankę, by jak to powiedziałam „chwilę się pobawić”. Każda Mama przecież chce mieć ładne zdjęcia swego dziecka.

Jak się rozwinęła Twoja historia?

Z początku bardzo nieśmiało podchodziłam do owego body, gdyż przez dłuższy czas uważałam, że jest po prostu zepsute – robiło ciągle rozmazane zdjęcia . Moja wytrwałość w dociekaniu technicznych aspektów i sama nauka sprawiły jednak, że pokochaliśmy się na nowo. 

Z czasem moja pasja do fotografowania córki, przemieniła się w chęć fotografowania innych dzieci.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Jak się rozwinęła Twoja historia?

Z początku bardzo nieśmiało podchodziłam do owego body, gdyż przez dłuższy czas uważałam, że jest po prostu zepsute – robiło ciągle rozmazane zdjęcia . Moja wytrwałość w dociekaniu technicznych aspektów i sama nauka sprawiły jednak, że pokochaliśmy się na nowo.

Z czasem moja pasja do fotografowania córki, przemieniła się w chęć fotografowania innych dzieci.

Dlaczego akurat fotografia dziecięca?

Uważam że świat dzieci i wszystko co z nim związane jest fascynujące. Dzieci potrafią być nieprzewidywalne i mają cały wachlarz emocji.  Kontakt z nimi przyszedł mi zupełnie naturalnie - co tylko utwierdziło mnie w tym, że chcę być częścią ich świata.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Dlaczego akurat fotografia dziecięca?

Uważam że świat dzieci i wszystko co z nim związane jest fascynujące. Dzieci potrafią być nieprzewidywalne i mają cały wachlarz emocji. Kontakt z nimi przyszedł mi zupełnie naturalnie - co tylko utwierdziło mnie w tym, że chcę być częścią ich świata.

Jak doszłaś do tego fotograficznego poziomu, który teraz reprezentujesz?

Zaczynałam od portretowania pociech przyjaciół i sąsiadów. Moje oko z czasem nabrało wprawy, a i postrzeganie kolorów w post produkcji się wykształciło. 

Jedno wiedziałam na pewno – pragnę pokazywać dzieci z nutką tajemnicy. W sposób inny niż widzimy je na co dzień. Czasem w sposób smutny i nostalgiczny – ale na pewno w taki, w którym zatrzymamy swe myśli i siebie na chwilę.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Jak doszłaś do tego fotograficznego poziomu, który teraz reprezentujesz?

Zaczynałam od portretowania pociech przyjaciół i sąsiadów. Moje oko z czasem nabrało wprawy, a i postrzeganie kolorów w post produkcji się wykształciło.

Jedno wiedziałam na pewno – pragnę pokazywać dzieci z nutką tajemnicy. W sposób inny niż widzimy je na co dzień. Czasem w sposób smutny i nostalgiczny – ale na pewno w taki, w którym zatrzymamy swe myśli i siebie na chwilę.

Czy te momenty spokoju sprawiły, że się rozwinęłaś?

Z czasem powiększyłam też swój obszar zainteresowań –  postanowiłam fotografować świat dzieci od ich początku, czyli okres ciąży i maleńkości w postaci sesji noworodkowych, a także okres dojrzewania pociech. 

Moim motto zawsze było powiedzenie – albo będziesz robić to dobrze, albo nie rób tego wcale. Wciąż na nowo się szkoliłam  – sama wśród książek. Wiele porażek ale i małych sukcesów doprowadziło mnie do miejsca, w którym fotografuję świadomie. Spust migawki wciskam w momencie, kiedy jestem pewna, ze mój wewnętrzny głos do mnie przemawia. Kiedy mam choć trochę pewności ze tworze coś wyjątkowego.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Czy te momenty spokoju sprawiły, że się rozwinęłaś?

Z czasem powiększyłam też swój obszar zainteresowań – postanowiłam fotografować świat dzieci od ich początku, czyli okres ciąży i maleńkości w postaci sesji noworodkowych, a także okres dojrzewania pociech.

Moim motto zawsze było powiedzenie – albo będziesz robić to dobrze, albo nie rób tego wcale. Wciąż na nowo się szkoliłam – sama wśród książek. Wiele porażek ale i małych sukcesów doprowadziło mnie do miejsca, w którym fotografuję świadomie. Spust migawki wciskam w momencie, kiedy jestem pewna, ze mój wewnętrzny głos do mnie przemawia. Kiedy mam choć trochę pewności ze tworze coś wyjątkowego.

Co, oprócz poczucia wyjątkowości, daje Ci fotografia?

W fotografii odkryłam niesamowite możliwości. To, co w niej kocham to możliwość tworzenia obrazów. Zawsze miałam duszę artysty, ale nigdy nie miałam ręki do malowania. Teraz jestem szczęściarą, która może malować to, co dla niej najpiękniejsze używając aparatu jako pędzla, a życia jako płótna.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Co, oprócz poczucia wyjątkowości, daje Ci fotografia?

W fotografii odkryłam niesamowite możliwości. To, co w niej kocham to możliwość tworzenia obrazów. Zawsze miałam duszę artysty, ale nigdy nie miałam ręki do malowania. Teraz jestem szczęściarą, która może malować to, co dla niej najpiękniejsze używając aparatu jako pędzla, a życia jako płótna.

Zobacz również: Podstawy fotografii: przysłona

Co chciałabyś przekazać widzom swoich zdjęć?

W swoich zdjęciach pragnę szukać niedopowiedzianych emocji i tajemnic. To, za czym dążę to stworzenie klimatu zadumy i niejako bajki. Nigdy nie chciałam, by moje kadry były oczywiste i przewidywalne. Pragnę by moje zdjęcia zapadały w pamięć i odnosiły się do wspomnień i doświadczeń odbiorców mych prac.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Co chciałabyś przekazać widzom swoich zdjęć?

W swoich zdjęciach pragnę szukać niedopowiedzianych emocji i tajemnic. To, za czym dążę to stworzenie klimatu zadumy i niejako bajki. Nigdy nie chciałam, by moje kadry były oczywiste i przewidywalne. Pragnę by moje zdjęcia zapadały w pamięć i odnosiły się do wspomnień i doświadczeń odbiorców mych prac.

Czy fotografia jest dla Ciebie rodzajem samorealizacji?

Fotografia daje mi spełnienie. Dziś jest to dla mnie nie tylko pasja, ale i sposób na życie. Dzięki niej odkryłam pokłady sił w innych aspektach mego istnienia. Sama zaczęłam projektować i wykonywać suknie, które wykorzystuję do sesji, a także wszelkie dodatki niezbędne mi do zdjęć noworodkowych i dziecięcych.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Czy fotografia jest dla Ciebie rodzajem samorealizacji?

Fotografia daje mi spełnienie. Dziś jest to dla mnie nie tylko pasja, ale i sposób na życie. Dzięki niej odkryłam pokłady sił w innych aspektach mego istnienia. Sama zaczęłam projektować i wykonywać suknie, które wykorzystuję do sesji, a także wszelkie dodatki niezbędne mi do zdjęć noworodkowych i dziecięcych.

Jeśli fotografia jest dla Ciebie spełnienia, czy można mówić o artystycznej miłości do obrazów?

Uwielbiam, gdy fotografia jest sumą wszystkiego, co musiałam do niej przygotować  – kreatywnego podejścia, stylizacji, kompozycji itd. Wtedy wiem, że jest w pełni moja. Ostatnio czuję się w sumie jak człowiek orkiestra.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Jeśli fotografia jest dla Ciebie spełnienia, czy można mówić o artystycznej miłości do obrazów?

Uwielbiam, gdy fotografia jest sumą wszystkiego, co musiałam do niej przygotować – kreatywnego podejścia, stylizacji, kompozycji itd. Wtedy wiem, że jest w pełni moja. Ostatnio czuję się w sumie jak człowiek orkiestra.

Każda orkiestra potrzebuje dyrygenta, więc co Cię inspiruje do tworzenia baśniowych opowieści?

Inspiracji do swych prac szukam absolutnie wszędzie. Oczy mam mocno otwarte, by chłonąć to, co do mnie przemawia. Zawsze pod ręką mam notes, by zapisać migawki tego, co na sekundę pojawia się w mej głowie. 

Jestem w gorącej wodzie kąpana – zawsze, gdy wpadnę na coś wyjątkowego, natychmiast staram się zrealizować to w projekcie fotograficznym. Na szczęście moi klienci są dla mnie bardzo wyrozumiali i realizują nawet najtrudniejsze wyzwania.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Każda orkiestra potrzebuje dyrygenta, więc co Cię inspiruje do tworzenia baśniowych opowieści?

Inspiracji do swych prac szukam absolutnie wszędzie. Oczy mam mocno otwarte, by chłonąć to, co do mnie przemawia. Zawsze pod ręką mam notes, by zapisać migawki tego, co na sekundę pojawia się w mej głowie.

Jestem w gorącej wodzie kąpana – zawsze, gdy wpadnę na coś wyjątkowego, natychmiast staram się zrealizować to w projekcie fotograficznym. Na szczęście moi klienci są dla mnie bardzo wyrozumiali i realizują nawet najtrudniejsze wyzwania.

Jak wygląda aspekt techniczny Twoich zdjęć?

Wszystkie sesje oprócz noworodkowych wykonuję  w plenerze. Uwielbiam światło naturalne i jego możliwości. Studio bardzo mnie ogranicza i niejako krzywdzi mą kreatywność. 

Obecnie moim niezawodnym sprzętem w plenerze jest Canon EOS 5D Mark III i obiektyw Sigma 85mm 1.4. Absolutnie jestem zachwycona tym zestawem. W studio używam zamiennie obiektywów Sigmy 50 mm ART. i 35mm Art. W obecnej chwili nie wyobrażam sobie zmian.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Jak wygląda aspekt techniczny Twoich zdjęć?

Wszystkie sesje oprócz noworodkowych wykonuję w plenerze. Uwielbiam światło naturalne i jego możliwości. Studio bardzo mnie ogranicza i niejako krzywdzi mą kreatywność.

Obecnie moim niezawodnym sprzętem w plenerze jest Canon EOS 5D Mark III i obiektyw Sigma 85mm 1.4. Absolutnie jestem zachwycona tym zestawem. W studio używam zamiennie obiektywów Sigmy 50 mm ART. i 35mm Art. W obecnej chwili nie wyobrażam sobie zmian.

Jak podsumujesz swoją twórczość i związek z fotografią?

Słowa, które krążą mi po głowie to: „zdjęcia, tak jak dzieci, zawsze mają coś do powiedzenia”.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Jak podsumujesz swoją twórczość i związek z fotografią?

Słowa, które krążą mi po głowie to: „zdjęcia, tak jak dzieci, zawsze mają coś do powiedzenia”.

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.
© Monika Podolska-Serek / monikaserek.com

Zdjęcia wykorzystane za zgodą autorki.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Inspiracje:

Staranne krajobrazy Xaviera Jamonet 10 lat wypraw na Mount Everest w 2-minutowym timelapsie Sesja nie z tego świata, czyli fotografowanie przy zerowej grawitacji Najlepsze portrety w konkursie The Independent Photographer FotoGea, czyli o fotografowaniu i podróżach po raz szósty w tym roku Codzienne życie w Kioto zachwyca różnorodnością. To Japonia, którą chcecie poznać National Geographic Traveler - pierwsze zgłoszenia Female in Focus. Pierwsza edycja konkursu fotograficznego tylko dla kobiet Nowa Zelandia to kraj, którego brakuje na mapach, a jest przepiękny World Photographic Cup 2018, czyli Mistrzostwa Świata w Fotografii 2018, wygrywa USA Pozory mylą. Zdjęcia, które przedstawiają co innego, niż głosi podpis Rozwiązanie konkursu "Kolory wiosny"!

Popularne w tym tygodniu:

Wykopał basen w lesie. Chciał robić zdjęcia zwierząt w odbiciu Fotografka została mamą dzikich zwierząt. Ufają jej bezgranicznie Jaki pan, taki kram, czyli portrety psów i ich właścicieli autorstwa Alicji Zmysłowskiej Nie uwierzysz, że to widać z Ziemi. Oto najlepsze zdjęcia Drogi Mlecznej Drono-ptak nagrywał robo-żółwia składającego kamero-jaja. Mistrzowskie ujęcia PBS Janine Pendleton odwiedza opuszczone miejsca. Jej zdjęcia napawają grozą Seb Agnew stworzył hiperrealistyczne scenerie używając miniatur Japan Camera Hunter wchodzi na YouTube i ma dla was dawkę doskonałych testów Dyrektor zarządzający World Press Photo Foundation odchodzi ze stanowiska