Latające lampy błyskowe to genialny sposób wykorzystania dronów

Ile razy wam się zdarzyło, że statyw był zbyt niski lub po prostu nie mogliście go rozstawić w pożądanym miejscu? Na pewno nieraz. Fuyan Liu z Chin wpadł na prosty, aczkolwiek genialny pomysł.

Fotograf Fuyan Liu postanowił przestać męczyć się z nieporęcznymi statywami, by ustawiać lampy i zdecydował się na inne rozwiązanie. Podczepił swoje kieszonkowe flashe Godox AD200 do dronów DJI Inspire 2. Nie jest to innowacyjny pomysł, lecz wciąż mało popularny, a szkoda. Niestety drony wciąż nie są tanie, by można je było wykorzystywać ot tak.

Z drugiej strony patrząc, to ogromny postęp. Wcześniej drony były duże, ciężkie i nie mogły dźwigać specjalnych ciężarów. Poza tym było wiele problemów z kontrolowaniem lotu oraz utrzymaniem pozycji. Współczesne narzędzia pozwalają bez problemu unieść ciężką lustrzankę, lampy błyskowe, a stabilne utrzymywanie pozycji w powietrzu zazwyczaj nie stanowi dla nich większego problemu.

Zamontowanie lampy błyskowej na dronie ma swoje zalety – przede wszystkim jest możliwość umieszczenia ich w pozycji, na którą nie pozwalałby zwykły statyw. Wiążą się z tym również zagrożenia – jeśli źle przymocujemy flasha, to może on spaść i się roztrzaskać. Podobnie może się stać, gdy nie zwrócimy uwagi na poziom naładowania akumulatorka w dronie albo stracimy nad nim kontrolę. Kilka tysięcy w plecy za zniszczony sprzęt zdecydowanie to nie jest to, co lubimy.

Jeśli chodzi o kontrolę naszego światła z poziomu dronów – obecnie możemy zaprogramować je za pomocą specjalnych aplikacji, by były tam, gdzie chcemy lub poprosić asystenta o kontrolowanie sytuacji na żywo. Ta druga opcja sprawdzi się według mnie znacznie lepiej, ponieważ w przypadku wystąpienia nieprzewidywanych komplikacji asystent będzie mógł interweniować, chroniąc bezpieczeństwo nasze oraz naszego sprzętu.

Patrząc na filmik i zdjęcia zza kulis sesji zdjęciowej Fuyana Liu, zwróciłem uwagę na to, że flashe są bez żadnych modyfikatorów. To póki co kolejne ograniczenie tego rozwiązania. Nie wyobrażam sobie drona latającego z choćby 120-centymetrową oktą albo innym dużym softboksem. Ich moc jest za słaba, by nie tylko udźwignąć, lecz także utrzymać takie modyfikatory.

Źródło: wetalkuav.com

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Ciekawostki:

Czy Twoje zdjęcia są wyjątkowe? Przekonaj się, używając wyszukiwarki GazoPa Erotyka dla fotografów - rozbieramy lufy Canona [wideo] Zobacz, jak robi się negatywy w fabryce Ilforda Piorun uderzył obok niego podczas kręcenia burzy. Kilka metrów dalej i mogłoby się to źle skończyć ”Król Lew” na żywo. Jeden samiec kontra 20 hien Revenge - trzy świetne filmy slow motion Zdjęcia kotów opanują Londyn Jesteś głodny? Zjedz aparat… Canon EOS 5D Mark IV posłużył mu za foremkę do babeczki. Dlaczego fotograf wsadził aparat do piekarnika? Ludzie nie lubią patrzeć na zdjęcia swoich twarzy. Wyjaśniamy zjawisko Tani skan kliszy z użyciem rolek od papieru toaletowego Bilion klatek na sekundę w zasięgu ręki [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Nowe badania udowadniają, że pierwsze kolorowe zdjęcie powstało w 1848 roku Zdjęcie astronauty obiega cały świat. Tak dziękuje lekarzom za walkę z COVID-19 Koronawirus na świecie: Skutki kwarantanny widziane z satelitów Australia sięga po drony w walce z COVID-19. Będą monitorowały stan zdrowia ludzi Przejście dla pieszych z okładki The Beatles odmalowane. Ruch na Abbey Road ustał Internauci pokazują swoje działania, by pomóc podczas pandemii koronawirusa Ludzie robią zdjęcia na Instagram zamiast siedzieć w domu. Policja ma na to sposób Naukowcy mają sposób na lepsze zdjęcia czarnej dziury. To prostsze niż myślisz Poznasz, czym są te przedmioty po ich zbliżeniach?