Zostawił aparat niecałe 100 metrów od... startującej rakiety! Nie spodziewał się, że to się stanie

John Kraus chciał poczuć prawdziwy dreszczyk emocji. Postanowił sfotografować start rakiety. Swój aparat ustawił niecałe 100 metrów od miejsca startu, czego bardzo szybko pożałował. Zobaczcie, co się stało z jego sprzętem.

John Kraus to 18-letni fotograf z Florydy, który fotografuje między innymi starty rakiet na Przylądku Canaveral. John stara się urozmaicać swoje zdjęcia, więc wykonuje je z różnych punktów, używając różnych obiektywów. Na ostatni start rakiety Atlas V, John zabrał dwa aparaty, które aktywuje dźwięk — ten sam, który mógłby zabić każdego, kto znajduje się platformie startowej.

Fotograf skorzystał z dwóch Nikonów D7000, które miały uchwycić dwie zupełnie inne perspektywy. John zabezpieczył aparaty i obiektywy umieszczające je w plastikowych torbach, oczywiście z otworem na przednią soczewkę. Pomysł był dość odważny.

Zdjęcie z obiektywu 80–200 mm f/2.8

W stosunkowo bezpiecznej odległości 150–200 m od rakiety znalazł się korpus z obiektywem 80–200 mm f/2.8, który miał sfotografować cztery solidne dopalacze rakiety. Tutaj nie ma wątpliwości — powinno być bezpiecznie.

Najlepsze zdjęcie wykonane rybim okiem tuż przez zasypaniem pyłem

Drugi aparat, który znalazł się w samym centrum chaosu — niecałe 100 m od startującej rakiety, został wyposażony w obiektyw typu rybie oko Rokinon 8 mm. Co ciekawe, fotograf odebrał go dzień przed zdjęciami, więc można powiedzieć, że była to jego pierwsza poważniejsza sesja zdjęciowa. Aparat znajdował się w miejscu, gdzie kumuluje się większość energii rakiety, więc zdołał uchwycić kilka zdjęć zanim zasypała go chmura pyłu i spalin z silników rakiety.

Pył jaki osadził się na obiektywie po starcie rakiety

Fotograf razem z innymi dziennikarzami został ostrzeżony przez przedstawicieli NASA, aby nie dotykać twarzy po obsłudze urządzeń pokrytych pyłem ze spalin i jak najszybciej umyć ręce. Początkowo obiektyw wyglądał tylko na bardzo zapylony, jednak po czyszczeniu okazało się, że gorące cząstki wżarły się w przednią soczewkę.

Zobacz również: Bajkowy świat Magdaleny Wasiczek

Kolejne zdjęcia z rybiego oka

Na pytanie, dlaczego nie korzysta z filtrów UV w celu ochrony obiektywów John odpowiada, że zwiększa to znacznie prawdopodobieństwo zaparowania kolejnego szklanego elementu, co może zrujnować całe przygotowania do zdjęć. Poza tym tanie filtry mogą tworzyć niechciane artefakty, jak flary. Fotograf woli wybrać niedrogi obiektyw, w którym wymieni przednią soczewkę, albo cały obiektyw niż ryzykować nieudane zdjęcia przez zaparowany filtr. John jest zadowolony z obu zdjęć więc nie ubolewa nad stratą rybiego oka. Jak uważacie, czy to wysoka cena za tak niesamowite zdjęcie?

Obiektyw po czyszczeniu

Źródło: petapixel.com

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Ciekawostki:

Astronautka NASA wzięła ze sobą na sesję swojego 4-letniego synka. Te zdjęcia rozgrzeją wasze serca Nowe urządzenie Yongnuo zamieni twój smartfon w aparat Mikro Cztery Trzecie Miniaturowe Nikony do kolekcjonowania Chciał zrobić tygrysowi zdjęcie z bliska. Drapieżnik przejął inicjatywę Powstała soczewka 1000 raz cieńsza niż zwykła. To przełom! Jak sprawdził się dron DJI Mavic Pro na norweskim fiordzie? Samochód za 2,5 mln dolarów i aparat za 50 tysięcy - co z tego wyszło? Flickr w stylu Big Picture Filtr STC Astro-Multispectra Clip pozwoli fotografować rozgwieżdżone niebo bez zanieczyszczeń świetlnych Film na miarę Hollywood nagrany tanimi lustrzankami Zbudowali Rzym 3D w 1 dzień dzięki Flickrowi Pingwiny cesarskie znalazły aparat. Nie uwierzysz, co stało się później

Popularne w tym tygodniu:

Film LaVision świetnie obrazuje działanie maseczek. Warto to zobaczyć Nowe badania udowadniają, że pierwsze kolorowe zdjęcie powstało w 1848 roku Zdjęcie astronauty obiega cały świat. Tak dziękuje lekarzom za walkę z COVID-19 Koronawirus na świecie: Skutki kwarantanny widziane z satelitów Australia sięga po drony w walce z COVID-19. Będą monitorowały stan zdrowia ludzi Poznasz, czym są te przedmioty po ich zbliżeniach? Lisek zabrał smartfona podczas nagrywania. Rozczulił tym wszystkich Przejście dla pieszych z okładki The Beatles odmalowane. Ruch na Abbey Road ustał Ludzie robią zdjęcia na Instagram zamiast siedzieć w domu. Policja ma na to sposób Narciarstwo salonowe, czyli kreatywność podczas kwarantanny Fotograf z TikToka pod ostrzałem. Wepchnął się na sesję pary młodej